• cichociemni@elitadywersji.org

Tag Archives: polish SOE

Bajki o SOE…

 


soe-london-baker-street-64-1-240x300 Bajki o SOE...

w tym budynku w Londynie mieściła się w latach 1940 – 46 centrala SOE

Spis treści:


 

Ojkofobia czy anglomania? Kiedy przeczytałem nie tak dawno w wikipedii, że „Cichociemni byli szkoleni i działali według standardów SOE” to mało brakowało, a spadłbym z fotela ze śmiechu.

Kiedy doszedłem do siebie (trochę to trwało) poprawiłem niektóre wpisy Wikipedystów (na szczęście mnie potem nie „poprawiono”), w tym hasło główne w tym temacie – Special Operations Executive

Bez odpowiedzi pozostaje jednak pytanie, jakimi motywami kierują się autorzy ahistorycznych (niezgodnych z prawdą historyczną) wywodów o „standardach SOE”, zwłaszcza zaś jakoby Cichociemni mieli działać według tych urojonych „standardów SOE”. Antypolonizmem? Polakożerstwem? Czy może tylko niechęcią do wszystkiego co rodzime (ojkofobią)? A może bezgranicznym uwielbieniem wszystkiego co angielskie (anglomanią)? Czy też zwykłą, dość powszechną ignorancją?

Tak czy inaczej wywody o „standardach SOE” to bzdura, na dodatek uwłaczająca Polakom oraz pamięci o Cichociemnych – żołnierzach Armii Krajowej w służbie specjalnej. Zaraz to wyjaśnię.

 

Początki SOE

Zacznijmy od podstaw. Special Operations Executive (ang. Kierownictwo Operacji Specjalnych) – to brytyjska, ściśle tajna agencja rządowa, utworzona decyzją Winstona Churchilla z 19 lipca 1940, działająca do stycznia 1946. Dzięki niej możliwe było m.in. przeszkolenie i wysłanie do Polski Cichociemnych oraz sprzętu, broni i uzbrojenia dla Armii Krajowej. Zadania tej brytyjskiej agencji definiowała tzw. Karta SOE, uchwalona przez brytyjski Gabinet Wojenny 22 lipca 1940. Dokument ten do dzisiaj jest tajny.

St-Ermin-s-hotel-300x176 Bajki o SOE...

Hotel St-Erminss , Londyn

W przestrzeni publicznej funkcjonuje uproszczona wersja polecenia brytyjskiego premiera Winstona Churchilla – agenci SOE mieli „podpalić Europę”. Zadaniem SOE było głównie prowadzenie dywersji, sabotażu, operacji specjalnych, koordynacja działań politycznych i propagandowych oraz wspieranie ruchu oporu w okupowanych przez hitlerowców podczas II wojny światowej krajach Europy oraz w państwach Osi.

W pewnym sensie powstanie SOE wymusili… hitlerowcy, którzy jeszcze przed wybuchem II wojny światowej prowadzili z użyciem wywiadu i służb specjalnych działania dywersyjno – wywrotowe na terenach podbijanych następnie krajów. W przypadku Polski była to m.in. piąta kolumna oraz prowokacja gliwicka. Taką „niedżentelmeńską walką” miało się zajmować SOE, tyle że na użytek dobrej sprawy oraz jednak przy respektowaniu podstawowych standardów etycznych.

 

Organizacja amatorów

Jak zauważa Lynne Olson w ciekawej i rzetelnej książce pod znaczącym tytułem „Wyspa ostatniej nadziei. Anglicy, Polacy i inni”:

od samego początku nowa agencja [SOE – przyp. RMZ] miała do czynienia z przytłaczającą liczbą problemów i nie najmniej istotny z nich był fakt, że większość organizujących ją oficjeli nie miała najmniejszego pojęcia co robią” (s. 186).

Olson-Wyspa-nadziei_500px-238x350 Bajki o SOE...Spowodowane to było głównie doborem ludzi do kierownictwa SOE – jak podkreśla Olson, wywodzili się oni z brytyjskiej śmietanki towarzyskiej, z elitarnych brytyjskich szkół, zwłaszcza z Eton, całe życie żyli pod kloszem i nie mieli bladego pojęcia o realnym życiu, zwłaszcza pod niemiecką okupacją. Na dodatek rekrutowali do pracy w SOE… prawników, bankowców i biznesmenów…

Jak pisze Olson – Colin Gubbins pierwszy dyrektor SOE ds. operacyjnych i szkoleniowych, „był anomalią w agencji ze względu na swe wojskowe doświadczenie (…) śmiały, otwarty umysł, był oczytany, wiele podróżował i mówił płynnie dwoma obcymi językami” (po niemiecku i francusku, znał też trochę polski). Krótko mówiąc SOE kierowali, nie mający pojęcia o tej robocie, amatorzy z wyższych sfer: sir Frank Nelson (sierpień 1940 – maj 1942) oraz sir Charles Hambro (maj 1942 – wrzesień 1943).

Colin-Gubbins-257x350 Bajki o SOE...

Colin Gubbins

Dopiero od września 1943 (do końca, czyli do stycznia 1946) kierownictwo SOE objął bryg. Colin McVean Gubbins. Jak wspomina mjr. Peter Wilkinson, oficer SOE w Sekcji Force-139 (Polska i Czechy) – „przybycie Gubbinsa oznaczało, że SOE dostało profesjonalny kręgosłup” (Roderick Bailey, „Tajna wojna. Historia operacji specjalnych podczas II wojny światowej”, s.38).

Gubbinsa, oprócz wojskowego profesjonalizmu oraz obycia w świecie i znajomości języków (rzadkie cechy u ówczesnej brytyjskiej elity, tj. zadufanych brytyjskich wyspiarzy) wyróżniało coś jeszcze. Gubbins uczestniczył w starciach przeciwko walczącym od 1919 o niepodległość partyzantom z Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Bezpośrednio przed wybuchem wojny napisał nawet podręcznik wojny partyzanckiej oraz usiłował zainteresować nim brytyjskie elity wojskowe.

Dopóki SOE rządzili amatorzy, dopóki nie było więc żadnych „standardów SOE”, lecz personalne gierki towarzyskie na szczytach brytyjskich władz, w tym zwłaszcza krwiożercza rywalizacja SOE z brytyjską tajną służbą MI6. Dopiero Gubbins rozpoczął tworzenie czegoś na kształt „standardów SOE”.

 

Polskie wzorce

Orzel_AK-244x300 Bajki o SOE...Krótko i rzeczowo pisze o tym Lynne Olson:

Collin Gubbins posłużył się Polską jako wzorcem w kwestii rodzaju i zakresu działań ruchu oporu, jaki chciałby wywołać w Europie. Jak się jednak wkrótce przekonał, Polska była jednak jedyna w swoim rodzaju w swojej woli do stawiania oporu i buntowania się. Krótko po wojnie Gubbins oświadczył słuchaczom, że o ile w Europie Zachodniej szok, jakim była niemiecka okupacja, oszołomił ludzi, o tyle 'duch Polaków, zahartowanych przez wieki ucisku, pozostał niezłomny'” („Wyspa ostatniej nadziei”, s. 189).

Olson także podkreśla:

zanim kraj upadł, polskie władze położyły fundament pod rozległą organizację zbrojnego oporu. W kraju pozostało dziewięciuset Polaków wyszkolonych w walce partyzanckiej, a w trzystu podziemnych schronach w całym kraju zmagazynowano materiały wybuchowe, granaty, karabiny i pistolety. Polska spośród wszystkich okupowanych krajów najbardziej odrzuciła kolaborację. Jej Armia Krajowa (od 14 lutego 1942 roku, wcześniej od listopada 1939 – Związek Walki Zbrojnej) – największy, najbardziej zaawansowany i najlepiej zorganizowany ruch oporu w całej Europie – nie pozostawiła żadnej wątpliwości, że oczekuje od Polaków, że przeciwstawią się Niemcom w każdy możliwy sposób – poczynając od odmawiania współpracy, a kończąc na dywersji i sabotażu” (s. 188).

Więcej info o Armii Krajowej m.in. – tutaj

 

Agent Błąd

MI6-logo_900px-300x303 Bajki o SOE...Dodać należy, że rzekome „standardy SOE” nie mogły też wywodzić się z działań brytyjskich agentów MI6, którzy częściowo znaleźli się w strukturach SOE. Rzecz w tym, że domniemaną potęgę brytyjskich służb specjalnych wykreowały przed wojną… powieści szpiegowskie. Nawet Hitler bredził o „sprycie i perfidii brytyjskiej Secret Service, znanej na całym świecie”.

Lynne Olson pisze – „Mi6 (…) było pod koniec lat trzydziestych niedofinansowane, cierpiało na niedobór personelu i rozpaczliwie brakowało mu zarówno utalentowanych ludzi jak i techniki. (…) W 1935 roku, dwa lata po dojściu Hitlera do władzy, (…) całoroczny budżet agencji wynosił tyle, co roczne utrzymanie jednego brytyjskiego nauczyciela” („Wyspa” s. 165)

Było tak tragicznie, że ówczesny szef tajnych brytyjskich służb… pożyczał pieniądze od bogatych krewnych, aby utrzymać agencję… Jeszcze w 1942 roku (sic!) większość brytyjskich raportów wywiadowczych to były „duplikaty tych, które otrzymaliśmy od europejskich tajnych służb wywiadowczych” – wspominał Dawid Bruce, szef delegatury amerykańskiej agencji wywiadowczej OSS („Wyspa”, s.171)

 

Polski wywiad najlepszy

Znów Lynne Olson i swego rodzaju „kropka nad i”:

„Polacy po rozbiorach dokonanych przez trzy sąsiednie mocarstwa – Rosję, Prusy oraz Austro-Węgry – w wyniku trwającej sto dwadzieścia pięć lat obcej okupacji stali się mistrzami konspiracyjnych działań”.

Pol-bryt-wywiad-1_500px-235x350 Bajki o SOE...Przytacza także dwie, bardzo wymowne opinie. Współpracujący z Polakami brytyjski oficer wywiadu Douglas Doods-Parker:

„Polacy mieli najlepsze służby specjalne w Europie (…) Ponieważ mieli za sobą całe pokolenia tajnej działalności, uczyli nas wszystkich”.

Zastępca szefa amerykańskiego wywiadu wojskowego w 1942:”

[Polacy] mieli najlepszy wywiad na świecie. Jego wartość dla nas była niezrównana”. („Wyspa”, s. 174).

 

Pol-bryt-wywiad-2_500px-229x350 Bajki o SOE... Wkład polskiego wywiadu w 1945 ocenił oficer łącznikowy MI6 (1940-1946) komandor Wilfred Dunderdale: „”Spośród 45 770 raportów wywiadowczych z okupowanej Europy, które dotarły w czasie wojny do aliantów, 22 047, czyli 48 procent pochodziło ze źródeł polskich (…) Wynika z tego, że w ciągu ostatnich pięciu lat polscy agenci w Europie pracowali bez przerwy i że dostarczyli oni, mimo wielkiego zagrożenia dla siebie i swoich rodzin, wielką ilość materiału wszelkiego rodzaju i obejmującego wiele tematów.

W 2004 oraz w 2005 opublikowano obszerne ustalenia Polsko-Brytyjskiej Komisji Historycznej pt.”Polsko – brytyjska współpraca wywiadowcza podczas II wojny światowej” (wyd. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Warszawa 2004, 2005 ISBN 83-89115-11-5 oraz ISBN 83-89115-37-9. W 2005 roku brytyjski rząd oficjalnie potwierdził że ok. połowa tajnych raportów dla aliantów z okupowanej Europy pochodziła od Polaków…

Polski wywiad współpracował z brytyjskimi służbami: SIS/MI6, Rządową Szkołą Kodów i Szyfrów (Goverment Code and Cypher School), później o zmienionej nazwie Rządowa Agencja Łączności (Government Communications Headquarters, odpowiadającą za szyfrowaną łączność Wielkiej Brytanii i państw trzecich), Służbą Bezpieczeństwa Radiowego (Radio Security Sevice, RSS), zajmujacą się podsłuchem (poprzez nią kontaktowali się też polscy kryptolodzy) oraz z Kierownictwem Operacji Specjalnych (Special Operation Executive, SOE). O „Enigmie” chyba nie ma potrzeby pisać? Więcej info – Cichociemni w wywiadzie

 

Zasługi SOE

148_Squadron_Halifax_Italy_WWII_IWM_CNA_3231-300x233 Bajki o SOE...SOE przerzuciło ogółem do krajów okupowanych ok. 1,8 tys. agentów oraz 10 tys. ton sprzętu (868 lotów). Do Polski w czterech sezonach operacyjnych wysłano łącznie 316 Cichociemnych oraz 28 kurierów (jeden CC oraz jeden kurier skoczyli dwukrotnie), Węgra – radiotelegrafistę oraz 4 Anglików (operacja Freston). Ponadto zrzucono 670 ton zaopatrzenia, z czego odebrano 443 tony. W tym samym czasie SOE zdecydowało o zrzuceniu do Jugosławii 76.117 ton zaopatrzenia, do Francji 10.485 ton, a do Grecji 5.796 ton… Więcej informacji – Special Operations Executive  oraz tutaj

SOE ściśle współpracowało z Oddziałem VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza w przerzucaniu do okupowanej Polski ludzi – 316 Cichociemnych oraz 28 kurierów, a także zaopatrzenia dla Armii Krajowej. Nota bene, również instrukcje oraz techniki zrzutów zostały w większości przygotowane przez Polaków. Pierwszy zrzut Cichociemnych do okupowanej Polski (operacja „Adolphus”, 15/16 lutego 1941) był także pierwszym zrzutem alianckich żołnierzy na teren Europy okupowanej przez Niemców. To także przyczynek do bajek o rzekomych „standardach SOE”…

 

Zasługi SOE dla Polski

Pomimo swej początkowej nieporadności i dominującej w jego kierownictwie amatorszczyzny, SOE ma niewątpliwe zasługi dla wysiłku alianckiego podczas II wojny światowej. Ale z polskiego punktu widzenia te zasługi są znacznie mniejsze niż powinny być. We wrześniu 1941 roku SOE podpisało umowę o współpracy z… sowieckim NKWD.

Brytyjskie Foregin Office (odpowiednik polskiego MSZ – przyp. RMZ), podkreśla Hanna Świderska w publikacji w paryskiej „Kulturze”:

„nie miało ani jednego dyplomaty obznajmionego ze sprawami sowieckimi czy choć mówiącego po rosyjsku i informacje o Wielkim Aliancie czerpało ze sprawozdań sporządzanych przez Dział Badań FO (Research Department) obsadzony przez kryptokomunistów” sic! (Hanna Świderska, Z powiązań Polska – SOE – NKWD, Zeszyty Historyczne (zeszyt 12), tom 489, Biblioteka „Kultury”, Paryż: Instytut Literacki, 1995, s. 95-108).

Krótko mówiąc, alianci – głównie Brytyjczycy – zdradzili nas, amatorsko i naiwnie traktując Stalina i ulegając sowieckim agentom wpływu. Takie były wówczas ich „standardy”…

 

Różnica postaw

Wyraźnie różnicę między prezentowanymi podczas wojny postawami Polaków, a Brytyjczyków – nawet broniących własnej Ojczyzny – widać było w czasie tzw. bitwy o Anglię. Jak powiedział Churchill – „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym”. Po prostu Polacy zawsze byli „rogatym narodem”.

Reasumując – jeżeli SOE czy MI6 miały jakiekolwiek dobre „standardy” – to w większości były nimi te, których nauczyli się od nas – Polaków. Przytaczałem obszernie relacje Lynne Olson, bo polscy autorzy, zwłaszcza komentatorzy, jakoś zawsze prezentują zbędny kompleks niższości, a nie chciałem wyjść na chwalipiętę…

O kwestiach dotyczących współpracy pomiędzy brytyjskim SOE a polskim Oddziałem VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza napiszę już wkrótce. Mam nadzieję, że da się to jakoś czytać 🙂

Ryszard M. Zając

 

 

Uzupełnienie do tekstu:

Z przykrością muszę zauważyć, że bajki o SOE rozpowszechnia także (co mnie zdumiało) Fundacja im Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej. Otóż 6 kwietnia 2020 opublikowała na swoim profilu post, w którym wywodzi m.in. iż polska sekcja SOE „miała swoją łączność, swoją kadrę instruktorską oraz kanał rekrutacyjny„.

Fakty są zaś takie, że:

 

ŁĄCZNOŚĆ

CC-prezentacja-05-300x225 Bajki o SOE...Cała łączność wojskowa z Polską była niezależna od SOE, podlegała Oddziałowi VI (Specjalnemu) Sztabu Naczelnego Wodza, zaś 57 radiostacji Armii Krajowej obsługiwało w Polsce 50 Cichociemnych.

Polacy mieli nie tylko własną łączność, własnych radiotelegrafistów, ale nawet własne szyfry – do 1944 nie znane Brytyjczykom – oraz… sprzęt własnej konstrukcji, tj. radiostacje typu AP konstrukcji inż Tadeusza Heftmana, produkowane w Polskich Wojskowych Warsztatach Radiowych w Stanmore.

Opowieści o tym, że SOE miało „swoją łączność” w Polsce są kłamstwem – cała łączność w okupowanej Polsce była polska. Więcej informacji – Łączność z krajem, łącznościowcy

 

KADRA SZKOLENIOWA

Brytyjczycy mieli jedynie swoich komendantów administracyjnych ośrodków szkoleniowych Polaków (Cichociemnych). Kadrę instruktorską stanowili w zdecydowanej większości Polacy (z nielicznymi wyjątkami np. instruktor walki z użyciem noża z Hongkongu itp.).

Niektóre ośrodki były całkowicie polskie, np. ośrodek szkolący łącznościowców (patrz powyżej). SOE użyczała Polakom obiekty (budynki itp.); na rzecz Polaków pracowała kadra administracyjna (gospodarcza) tych ośrodków. Opowieści, że SOE „miała swoją kadrę instruktorską” szkolącą Cichociemnych sa przekłamaniem. Warto zauważyć, że nawet w brytyjskiej szkole spadochronowej w Ringway instruktorami byli w znacznej części Polacy. Pierwszym komendantem jej sekcji polskiej (zastępcą brytyjskiego komendanta ośrodka) został por. pilot Jerzy Górecki, jego zastępcą i szefem wyszkolenia spadochronowego ppor. Julian Gębołyś – obaj najlepsi instruktorzy z przedwojennego Wojskowego Ośrodka Spadochronowego w Bydgoszczy…  Prawda jest taka, że dlatego Polacy mieli (jako jedyni) autonomię i bardzo dużą swobodę działania – bo SOE w większym stopniu uczyła się od nas, a nie my od SOE.  Więcej informacji – szkolenie, ośrodki szkoleniowe, instruktorzy.

 

REKRUTACJA

CC-prezentacja-11-300x225 Bajki o SOE...Cichociemni byli rekrutowani przez Polaków, oficerów Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza, a niektórzy z Nich przez oficerów Oddziału II (wywiad) lub Oddziału III (lotnictwo). Polskich kurierów rekrutował polski MSZ. Opowieści o tym, że to SOE miała rzekomo „swój kanał rekrutacyjny” – są kłamstwem. Więcej informacji – rekrutacja.

Polacy – jako jedyni – mieli swoją łączność, własne szyfry, sprzęt swojej konstrukcji, sami rekrutowali Cichociemnych – którzy nie byli agentami SOE, lecz żołnierzami AK. Mieli też swój wywiad (także podlegał Oddziałowi VI SNW), który był jedynym wywiadem alianckim działającym w Polsce. Mieli też własne siatki agentów wywiadu, którzy działali w wielu krajach świata. „Polską specjalnością” – czyli terenami gdzie nie funkcjonowały inne siatki wywiadowcze aliantów – były: Polska, Niemcy, Zaolzie, Austria, okupowana część ZSRR, także Afryka Północna.

Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza ściśle współpracował z SOE, ale nie oznacza to że podlegał SOE, czy też że jego działania były działaniami SOE. Nie należy więc polskich zasług przypisywać Brytyjczykom…

 

ZRZUTY

Pierwszy zrzut Cichociemnych do okupowanej Polski (operacja „Adolphus”, 15/16 lutego 1941) był także pierwszym zrzutem alianckich żołnierzy na teren Europy okupowanej przez Niemców. Instrukcje oraz techniki zrzutów zostały w większości przygotowane przez Polaków. Polacy jako jedni z pierwszych zastosowali placówki odbiorcze przy zrzutach dywersyjnych. Z polskich doświadczeń korzystało później SOE przy organizowaniu zrzutów do innych krajów (Kajetan Bieniecki, Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana Kraków 1994, s. 16, ISBN 83-86225-10-6).

 

POLSKA SEKCJA SOE

CC-prezentacja-10-300x225 Bajki o SOE...Dr Krzysztof Tochman w publikacji pt. „Ptaszki” i „Kociaki” tak pisze o polskiej sekcji SOE – „Głównym jej zadaniem było utrzymywanie łączności między Polakami a zainteresowanymi władzami angielskimi. Ze wszystkich narodowości, które przebywały wówczas na wyspie, tylko Polacy zachowali prawo do własnego kodu w łączności radiowej (szyfry), swoją sieć radiową, brak kontroli przesyłek, a nawet otrzymali bazy, ułatwienia treningowe i samoloty. Mieli własną służbę ekspedycji i odbioru zrzutów. Anglicy też nie nadzorowali działalności przyszłych „zrzutków” – cichociemnych, nie znając ich nazwisk, a nawet pseudonimów.” (w: Kombatant – biuletyn UdSKiOR, luty 2011, nr 2/242, s.16) Artykuł dostępny m.in.na stronie Cichociemni spadochroniarze AK

Ingerencja SOE w sprawy polskie kończyła się na kontakcie z Oddziałem VI, który był tym samym pośrednikiem w kontaktach z Naczelnym Wodzem. Mimo swobody Polaków w tym zakresie, jednak trzeba było się liczyć również z pewną zależnością. A mianowicie Oddział VI, który miał organizować loty oraz pomoc materialną i pieniężną dla Polski, musiał współpracować w tym względzie z Anglikami, z SOE” – cytat za: Rafał Iwan, Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, Koło Historii: materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 10 (2008), Lublin: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, 2008, s. 77-106, ISSN 1505-85-30. Artykuł dostępny m.in.na stronie Cichociemni spadochroniarze AK

Polacy wydatnie wsparli swoimi umiejętnościami proces szkolenia agentów SOE, a także rozwój sprzętu specjalnego: byli twórcami zapalników czasowych, zasobników towarowych, radiostacji typu AP („polish spy radio”) konstrukcji inż. Tadeusza Heftmana oraz urządzeń do szybkiej telegrafii. Siatki SOE w północno-zachodniej Europie działały w oparciu o tamtejszą Polonię.

17 polskich skoczków, agentów SOE zrzucono do Europy (poza Polskę), do Albanii, Francji, Grecji, Jugosławii oraz północnych Włoch. Jedną z najsłynniejszych agentek SOE była Krystyna Skarbek – Giżycka, która m.in. pomogła w ustaleniu daty ataku Niemiec na ZSRR.

 

Zobacz także:

 

 

 

Instruktorzy

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej.

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 InstruktorzySpis treści:


 

instruktorzy-cc-300x200 Instruktorzy

Instruktorzy, od lewej: por. Mieczysław Różański, kpt. Maksymilian Kruczała, por. Eugeniusz Janczyszyn, ppor. Jerzy Zubrzycki, por. Aleksander Ihnatowicz, mjr Józef Sławomir Hartman, Jan Kazimierski, por. Antoni Pospieszalski, ppłk Stefan Piotrowski
Ze zbiorów Marcina Zugaja Bardzo dziękujemy!

Polacy – jako jedyni – mieli znaczną autonomię w swojej współpracy z brytyjskim Special Operations ExecutiveSOE. Mieli swoją łączność, własne szyfry, sprzęt swojej konstrukcji, sami rekrutowali Cichociemnych – którzy nie byli agentami SOE, lecz żołnierzami AK, podlegającymi Komendzie Głownej AK.

Mieli też swój wywiad, który był jedynym wywiadem alianckim działającym w Polsce. Odpowiadał za to Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza).

Oddzial-VI-Londyn-300x253 Instruktorzy

Oddział VI SNW, Londyn

Krzysztof Tochman w publikacji pt. „Ptaszki” i „Kociaki” tak pisze o polskiej sekcji SOE – Głównym jej zadaniem było utrzymywanie łączności między Polakami a zainteresowanymi władzami angielskimi.

Ze wszystkich narodowości, które przebywały wówczas na wyspie, tylko Polacy zachowali prawo do własnego kodu w łączności radiowej (szyfry), swoją sieć radiową, brak kontroli przesyłek, a nawet otrzymali bazy, ułatwienia treningowe i samoloty. Mieli własną służbę ekspedycji i odbioru zrzutów. Anglicy też nie nadzorowali działalności przyszłych „zrzutków” – cichociemnych, nie znając ich nazwisk, a nawet pseudonimów.” (w: Kombatant – biuletyn UdSKiOR, luty 2011 r., nr 2/242, s.16) 

instruktorzy-cc-rewers-300x204 Instruktorzy

Rewers zdjęcia instruktorów
Ze zbiorów Marcina Zugaja Dziękujemy!

Ingerencja SOE w sprawy polskie kończyła się na kontakcie z Oddziałem VI, który był tym samym pośrednikiem w kontaktach z Naczelnym Wodzem.

Mimo swobody Polaków w tym zakresie, jednak trzeba było się liczyć również z pewną zależnością. A mianowicie Oddział VI, który miał organizować loty oraz pomoc materialną i pieniężną dla Polski, musiał współpracować w tym względzie z Anglikami, z SOE” – cytat za: Rafał Iwan, Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, Koło Historii: materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 10 (2008), Lublin: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, 2008, s. 77-106, ISSN 1505-85-30. Publikacja dostępna tutaj.

 

Zubrzycki-Hartman-Ihnatowicz_Briggens-1941-300x206 Instruktorzy

Od lewej: por. Jerzy Zubrzycki, mjr. Józef Hartman, por. Aleksander Ihnatowicz, Briggens, 1941

Józef-Hartman-12-300x195 Instruktorzy

Audley End. Mjr Józef Hartman podczas ćwiczeń z pistoletem maszynowym Thompson, 1941 – 1943. IPMS, sygn. arch. kol. 604/9. Żródło: Karolina Brąkowska, Łukasz Karolewski, Pułkownik Józef Hartman, wyd. NAC oraz Fundacja im. Cichociemnych, s. 91

We wszystkich ośrodkach szkoleniowych Cichociemnych kadrę instruktorską stanowili w zdecydowanej większości (lub w całości) Polacy (z nielicznymi wyjątkami np. instruktorzy walki wręcz, z użyciem noża, strzelania instynktownego z Hongkongu itp.).

Brytyjczycy mieli jedynie swoich komendantów administracyjnych ośrodków szkolących Polaków (Cichociemnych). Niektóre ośrodki były całkowicie polskie, np. ośrodek szkolący łącznościowców, podlegający bezpośrednio Oddziałowi VI (Specjalnemu) Sztabu Naczelnego Wodza.

Niektórzy Cichociemni po swoim przeszkoleniu stawali się także instruktorami w ośrodkach szkoleniowych, niektórzy instruktorzy zostali Cichociemnymi (patrz wykaz poniżej). Wszyscy instruktorzy byli zazwyczaj wybitnymi specjalistami w swej dziedzinie. Zdecydowaną większość stanowili instruktorzy będący stałym personelem poszczególnych ośrodków szkoleniowych.

 

Fairbairn – Sykes
Fairbairn-251x350 Instruktorzy

Wiliam E. Fairbairn

Shanghai_Municipal_Police-300x304 InstruktorzyInstruktorami Cichociemnych byli także:  William Ewart Fairbairn (trzeci stopień czarnego pasa Ju-jitsu) oraz Eric Anthony Sykes, przyjaciele, oficerowie i twórcy Shanghai Riot Squad (Reserve Unite) – jednostki sił specjalnych (pierwszej na świecie jednotki policyjnej typu SWAT) szanghajskiej policji Shanghai Municipal Police, walczącej m.in. z chińską mafią w najbardziej niebezpiecznym wtedy mieście na świecie – Szanghaju.

Cichociemni używali w walce sztyletu szturmowego Fairbairna-Sykesa (F&S), szkolili się w brytyjskim ośrodku SOE – Comando Basic Training Centre, Achnacarry House w Szkocji, jednym z najlepszych alianckich specjalnych centrów szkoleniowych podczas II wojny światowej. W ośrodku CBTC przeszkolono ogółem ok. 2,5 tys. żołnierzy z Wielkiej Brytanii, z USA, Francji, Holandii, Belgii, Polski, Norwegii.

 

Eric-Anthony-Sykes-244x350 Instruktorzy

Eric Anthony Sykes, jedyne znane zdjęcie „Bill” Stykes’a

William-Fairbairn-300x350 Instruktorzy

William Ewart Fairbairn

 

Niestety, niewiele publikacji nt. Cichociemnych zawiera wartościowe informacje dotyczące instruktorów: Ich danych osobowych, biogramów, danych o specjalności, okresie pracy w ośrodku itp. Te informacje przez długi czas były ściśle tajne. Stąd trudność w sporządzeniu „listy instruktorów” szkolących Cichociemnych.

Publikujemy pierwszą wersję listy, będziemy ją stale aktualizować.

 

 

 

Instruktorzy i personel ośrodków szkoleniowych:

UWAGA! Tabela ma więcej niż jedną stronę, wyświetla 20 wierszy na stronie

(kliknij w wyróżnione nazwisko, aby przejść do strony z biogramem, wpisz w wyszukiwarkę, aby wyszukać)
Tabelę można przeszukiwać, wpisując dowolny ciąg znaków

 

Autor wykazu – Ryszard M. Zając, wnuk por. cc. Józefa Zająca

Na urządzeniach mobilnych aby zobaczyć całość należy przewinąć w poziomie

StopieńNazwisko imięPseudonimOśrodek / stacjaFunkcja, specjalność
ppłk.Bernacki WiktorAuchtertool
Polmont
Komendant kursu łącznościowców,
komendant Ośrodka Wyszkoleniowego Sekcji Dyspozycyjnej Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza
szer.Bilewicz KazimierzAudley End / STS 43Pracownik: warsztaty, magazyny, motocykle
por.BoguckiRingway /STS 51instruktor kursu spadochronowego
ppor.Bratek AlbinAudley End / STS 43Instruktor kursu wywiadu: fałszowanie dokumentów
por.Budyn Z.Audley End / STS 43Instruktor strzelania, prowadzenia pojazdów, mechaniki
kpt.Buryn WładysławKomar, BurnusRingway,
Apani, Brindisi
Instruktor spadochronowy
pełnił obowiązki dowódcy Allied Parachute School
ppor.CiejkoRingway /STS 51instruktor kursu spadochronowego
inżCiepiela MichałGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)Instruktor madawania znaków Morse'a
por.Chmielewski JerzyGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)Instruktor realiów w okupowanej Polsce
(aktor)Cwojdziński Antoni Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)Instruktor behawioryzmu, sztuki aktorskiej
kpr. Czarnecki JulianAudley End / STS 43Pracownik: krawiec
chor.Ćwirko - Godycki KazimierzGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca fotografii wywiadowczej (dokumenty, pieczątki, stemple itp.)
por.Dąbrowski WitoldAudley End / STS 43Instruktor dywersji, ćwiczenia terenowe
ppor.Drążyk KazimierzWłochy
kpt.Dubicki BolesławZawratOstuni k. Campo Casale, Brindisi (Włochy) Wykładowca dywersji
mjrEmir-Hassan Jerzy TurekOstuni (Włochy)Instruktor taktyki działań dywersyjnych
por.Eysmont MieczysławGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca fotografii wywiadowczej (mikrofotografia, dokumenty, pieczątki, stemple itp.)
kpt.Fairbairn William EwartComando Basic Training Centre, Achnacarry House, Szkocja
Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)
instruktor walki wręcz, walki nożem, strzelania instynktownego
por. Gajdowski KlemensAudley End / STS 43
Włochy
Instruktor fotografii
kpt. Garstecki BronisławWłochy
kpt. pil.Gębołyś JulianRingway /STS 51komendant (ze strony polskiej) kursu spadochronowego
kpt.Górski Jan Audley End / STS 43komendant oraz instruktor kursu odprawowego (do lutego 1943)
ppor.Grocholski StanisławAudley End / STS 43
drHartman AntoniGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca chemii wywiadowczej (atramenty specjalne, trucizny, narkotyki itp.)
płk.Hartman Józef Roch, Sławek, TataDowódca kursu w Briggens (1941-1942), komendant
Audley End / STS 43 (1942-1945)
ppor.Hejnowicz FranciszekAudley End / STS 43
kpt.Hergesell AlfredGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca studium wywiadowczego Ukrainy
mjr inż.Ihnatowicz AleksanderAtamanBriggens / STS 38,
Audley End / STS 43
Ostuni (Włochy)
Instruktor strzelania (point shooting) z wszystkich rodzajów broni
płk. dypl.Iranek - Osmecki Kazimierz Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)
Briggens / STS 38 - Kurs odprawowy
instruktor realiów w okupowanej Polsce
(od grudnia 1941)

Instruktor kursu odprawowego (do marca 1943)
kmdr por.Jabłoński BrunonGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca zagadnień marynarki wojennej
kpt.Jaculewicz MieczysławAudley End / STS 43Instruktor dywersji, nocne zrzuty
por.Janczyszyn EugeniuszAudley End / STS 43Instruktor kursu odprawowego, opracowywanie "legend"
por.JakubowskiRingway /STS 51instruktor kursu spadochronowego
pchor.Jankowski ZenonAudley End / STS 43Instruktor minerstwa i pułapek minerskich
por.Kaczmarek StefanFort William
kpt.Kaliszczak WitoldAudley End / STS 43,
Włochy
mjrKawalec RajmundGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca studium wywiadowczego Niemiec
por.Kazimierski JanAudley End / STS 43
ppor.KerakRingway /STS 51instruktor kursu spadochronowego
por./ kpt.Kobus JanGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca mechaniki wywiadowczej (zamki, klucze, skrytki)
mjr.Koprowski Franciszek Briggens / STS 38
Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)
komendant kursu walki konspiracyjnej
instruktor zaprawy fizycznej, strzelectwa, samoobrony, pływania, boksu
ppor.Kozłowski ZygmuntBriggens / STS 38,
Włochy
sierż.Krajewski WładysławAudley End / STS 43Pracownik: biuro i biblioteka
mjrKrizar Leopold Baza nr 10 "Impudent", Ostuni (Włochy)Komendant (1943-1944)
kpt.Kruczała MaksymilianAudley End / STS 43,
Włochy
Instruktor minerstwa, pułapek minerskich, wysadzania ciężkich obiektów
pchor. Kryszczukajtis Mirosław Audley End / STS 43Instruktor sapersko - minerski
sierż.Krzanicki WładysławAudley End / STS 43Pracownik: biuro i biblioteka
pchor.Kurowski BohdanAudley End / STS 43Instruktor konspiracji, Pracownik: tłumacz
Laskowski JanuszGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca studium wywiadowczego ZSRR
(do 1943)
por. inżLegin AleksanderFort William
por. Lemme JerzyAudley End / STS 43Instruktor walki konspiracyjnej, j. niemiecki
plut.Lesiuk BronisławAudley End / STS 43Pracownik: administracja
kpt.Lipiński Jan MaciejAudley End / STS 43dowódca kursu odprawowego (od marca 1943)
mjrLipiński WojciechGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca organizacji, historii techniki wywiadu (od maja 1942)
por. Łysz LeonardAudley End / STS 43Instruktor kursu wywiadu: chemia wywiadowcza, mikrofotografia, pismo utajnione, fotografia małoobrazkowa
mjrMackus Adam ProstyAudley End / STS 43Instruktor konspiracji i taktyki
por.Maćkowiak AlfonsAlmaAudley End / STS 43Instruktor strzelania z wszystkich rodzajów broni, zaprawa fizyczna
płk dypl.Mayer Stefan Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)komendant
wykładowca organizacji, historii wywiadu
mjr / płk Mrazek StanisławGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca radiotechniki, instruktor nadawania techniką Morse'a, goniometrii, podsłuchów
kptNiemiński RomanGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca radiotechniki (asystent ppłk. Mrazka)
kpt.Niezbrzycki JerzyGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca studium wywiadowczego ZSRR
(do 1942)
mjrNowiński Tadeusz Glasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca techniki wywiadu (do maja 1942)
chor.Opolski AdamAudley End / STS 43pracownik administracji
kpt.Oranowski ZygmuntWłochy
por.Pietrzyk ZdzisławWłochy
ppłk.Piotrowski StefanAudley End / STS 43
kpt.Pospieszalski Antoni ŁukAudley End / STS 43Instruktor łączności radiowej, kodów i łączności ziemia-lotnik
rtm.Raczkowski Stanisław BułanyBaza nr 10,
Ostuni, Włochy
instruktor dywersji
ppor.Rafalik StanisławWłochy
ppor. Różański MieczysławAudley End / STS 43Instruktor kursu wywiadu: fałszowanie podpisów, fotografia
por.Sapalski TadeuszSarnaAudley End / STS 43Instruktor ds. języka i zagadnień niemieckich
ppor.Sikorski Zenon Ostuni / STS 10, Włochyinstruktor dywersji i ćwiczeń terenowych
por.Starzyński Tadeusz Ślepowron, Narcyz, Gzyms, StasiaAudley End / STS 43Instruktor ds. niemieckich, nstruktor ds. „legend” na kursie odprawowym
kptStokłosa StanisławLargo HouseInstruktor zaprawy fizycznej
mjrStrawiński AntoniFort William, Włochy
Ostuni (Włochy)
instruktor minerstwa
kpt.Stronczak CzesławAudley End / STS 43
rtm.Szymański Jerzy 1/ Briggens / STS 38
Audley End / STS 43
2/ Londyn
1/ Instruktor kursu bytowania (tzw. kurs korzonkowy),
2/ Instruktor kursu wywiadu
szer.Swoboda BernardAudley End / STS 43Pracownik: magazyn umundurowania, j. niemiecki
Sykes Eric AnthonyComando Basic Training Centre, Achnacarry House, Szkocjainstruktor walki wręcz, walki nożem, strzelania instynktownego
kpr.Sylwestrowicz SzymonGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)instruktor jazdy samochodem i motocyklem
kpt.Szagon KarolGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca języka niemieckiego
por.Świtalski WaldemarWłochy
ppor.Tatarski RomanRingway /STS 51instruktor kursu spadochronowego
por.WandtkeGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)instruktor radiotechniki
mjrWejtko AntoniAudley End / STS 43
ppłkWieroński MarianAnstruther (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 Samodzielnej Brygadzie SpadochronowejKomendant szkoły dywersji i łączności
por.Winnicki AdamAudley End / STS 43
ppor.Wiśniewski AlfredAudley End / STS 43Instruktor kursu wywiadu: chemia wywiadowcza, mikrofotografia, filmowanie
mjrWoroniec MikołajGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca studium wywiadowczego ZSRR,
lektorat jęz. rosyjskiego
por.Wujek LeonAnstruther (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 SBS
Audley End / STS 43
Instruktor taktyki walki konspiracyjnej
plut.Wykrota FelicjanAudley End / STS 43
rtm.Zabielski Józef Ostuni / STS 10, WłochyInstruktor kursu bytowania (tzw. kurs korzonkowy),
sierż.Zając GabrielAudley End / STS 43Instruktor mechaniki, otwierania zamków, dorabiania kluczy, prowadzenie pojazdów i motocykli niemieckiech, francuskich
chor.Ziembiewicz BolesławGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca mechaniki wywiadowczej (zamki, klucze, skrytki)
chor.Ziembiewicz KazimierzGlasgow - Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej (szkoła wywiadu)wykładowca języka niemieckiego
por.Zubrzycki JerzyAudley End / STS 43organizacja dostaw sprzętu, broni, amunicji na potrzeby szkolenia

 

 

 

Zobacz także:

 

 

Żródła:
  • informacje własne
  • „Drogi Cichociemnych”, Bellona Warszawa 2013, ISBN 978-83-11-11807-2
  • Valentine Ian, Baza 43. Cichociemni, Wydawnictwo „Wołoszański”, 2004, ISBN 83-89344-09-2

 

Zrzuty – bazy i samoloty

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Zrzuty - bazy i samolotySpis treści:


 

button-zrzuty_200-150x150 Zrzuty - bazy i samolotyLotnictwo specjalne podporządkowane było Special Operations Executive.  Ta brytyjska, ściśle tajna agencja rządowa, utworzona została decyzją Winstona Churchilla z 16 lub 17 lipca 1940, działała do stycznia 1946. Dzięki niej możliwe było m.in. przeszkolenie i wysłanie do Polski Cichociemnych oraz sprzętu, broni i uzbrojenia dla Armii Krajowej. Jej zadania definiowała tzw. Karta SOE, uchwalona przez brytyjski Gabinet Wojenny 22 lipca 1940 Dokument ten do dzisiaj jest tajny.

Wszelkie operacje lotnicze na potrzeby SOE wykonywała początkowo ściśle tajna Stacja Lotnicza RAF, którą utworzono 20 sierpnia 1940 na torze wyścigowym w Newmarket. Stacjonowała tam brytyjska 1419 Eskadra, dysponująca samolotami: dwusilnikowymi Armstrong Whitworth „Whitley” oraz  Lockheed „Hudson”, a także jednosilnikowymi Westland „Lysander”.

 

Zrzuty ludzi i zaopatrzenia

Armstrong-Whitworth-Whitley-2-300x181 Zrzuty - bazy i samolotyPierwszy zrzut Cichociemnych miał nastąpić 20 grudnia 1940, po starcie z lotniska pod Cambridge samolotu z angielską załogą. Godzinę przed startem dowódca samolotu oświadczył, że trasa lotu jest o ponad 100 km dłuższa od maksymalnego zasięgu samolotu Whitley. Lot odwołano, podejmując decyzję o koniecznym zamontowaniu dodatkowych zbiorników paliwa w samolocie.

Dopiero w nocy z 15/16 lutego 1941 miała miejsce pierwsza operacja lotnicza Adolphus, do wykonania której użyto przerobionego samolotu Armstrong Whitworth Whitley, wyposażonego w dodatkowe zbiorniki paliwa. Lot w obie strony trwał ponad 11 godzin.

RAF nie chciał się zgodzić na utworzenie polskiej lotniczej jednostki specjalnej. Zaaprobowano jednak przydzielenie kilku polskich załóg do brytyjskiego 138 Dywizjonu RAF. Dopiero jednak 9 października 1941, podczas obiadu gen. Władysława Sikorskiego z ministrem lotnictwa Archibaldem Sinclarem podjęto decyzje o przydzieleniu trzech samolotów Halifax na potrzeby operacji lotniczych polskiej sekcji SOE. 14 października 1941 brytyjskie Air Ministry wydało rozkazy przydzielające polskich lotników do 138 Dywizjonu RAF, stacjonującego na lotnisku Newmarket. Była  to jedna załoga – lotnicy z 301 Dywizjonu Bombowego „im. Ziemi Pomorskiej”. Przyjęto zasadę, że po przeszkoleniu (odmienna taktyka i samoloty) loty specjalne wykonywać będą wyłącznie ochotnicy, którzy zgłoszą się po wykonaniu tury lotów bombowych.

 

Loty specjalne SOE

Handley_Page_Halifax_Mk_III_ExCC-300x143 Zrzuty - bazy i samolotySamolot Armstrong Whitworth Whitley, wyposażony w dodatkowe zbiorniki paliwa, w lotach do Polski zabierał ok. 11 740 litrów benzyny lotniczej, tj. 2580 imp. gal. (w wersji „zwykłej” pojemność zbiorników wynosiła 8,6 tys. litrów. Samolot ten  na długo stał się podstawową maszyną wykorzystywaną w operacjach specjalnych SOE, w tym dla zrzutów Cichociemnych oraz zaopatrzenia do Kraju.

Pierwszą polską załogę do lotów specjalnych przeszkolono na tym typie samolotów na lotnisku Kinloss w Szkocji, następnie na Stacji RAF w Linton. Trening w zrzutach ludzi i sprzętu przeprowadzono w ośrodku Ringway k. Manchesteru. Jej dowódcą (i nawigatorem) był kpt. Stanisław Król oraz 6 osób załogi. Razem z nimi przydzielono do dywizjonu oficera Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza, późniejszego Cichociemnego – ppłk. pil. Romana Rudkowskiego. Ponieważ polowe lotnisko w Newmarket nie było jeszcze przystosowane do startu Halifaxów, polską załogę przebazowano do Linton skąd wystartowała do drugiego zrzutu do Polski. Zadanie zostało wykonane, niestety samolot przymusowo lądował w Szwecji i musiał zostać zniszczony. Załogę internowano. Brytyjskie władze zgodziły się na szkolenie dwóch kolejnych polskich załóg.

Control_Tower_Tempsford-900px-300x218 Zrzuty - bazy i samoloty

Tempsford – wieża kontroli lotów

14 marca 1942 brytyjski 138 Dywizjon, a w jego składzie 3 polskie załogi (w tym jedna która powróciła z internowania w Szwecji) zostaje przebazowany na lotnisko RAF w Tempsford. Jedenaście dni później polskie załogi po raz pierwszy otrzymują rozkaz lotu specjalnego ze zrzutem dla ruchu oporu poza Polską (Czechosłowacja i Austria).

Od końca lutego 1943 do 138 Dywizjonu przydzielonych już było sześć polskich załóg oraz kilkanaście osób w rezerwie. Pomimo tego, pracy nie brakowało. Na listę lotniczych rekordów wpisała się załoga kpt. naw. Mieczysława Kuźmickiego, która w ciągu 60 godzin aż 35 spędziła w powietrzu, wykonując loty bojowe. Miała ona opinie jednej z najlepszych w brytyjskim dywizjonie, stąd też w kwietniu wykonała ona (pomyślnie) nietypowe zadanie – zrzucono dwóch skoczków i paczkę ze sprzętem na jezioro w Północnych Włoszech.

 

Polska eskadra

1 kwietnia 1943 utworzono w 138 Dywizjonie polską eskadrę C, zwaną przez Polaków 301 Dywizjonem. W jej składzie było 6 polskich załóg, 1 zapasowa oraz w 81 proc. polska obsługa naziemna. W drugiej połowie kwietnia Polacy otrzymali sześć nowych Halifaxów. W maju zostały też wymienione prawie wszystkie załogi.

W basenie Morza Śródziemnego alianci dysponowali czterema jednostkami lotnictwa dalekiego zasięgu. Z lotniska Blida w Algierze operowały dwa dywizjony: brytyjski 624 oraz amerykański 885, startowały one ze skoczkami i zaopatrzeniem do Francji. Z lotniska Campo Casale k. Brindisi startowały: brytyjski 148 dywizjon oraz polska 1568 Eskadra, ze skoczkami i zaopatrzeniem do Albanii, Austrii, Bułgarii, Czechosłowacji, Grecji, Jugosławii, Rumunii, Węgier, północnych Włoch oraz Polski.

Consolidated-B-24-Liberator-300x227 Zrzuty - bazy i samolotyW 1943 w związku z intensyfikacją zrzutów oraz wzrostem zagrożenia przelotów trasą północną, pojawiła się konieczność wyznaczenia nowej trasy lotów do Polski. Zanim to jednak nastąpiło, we wrześniu 1943 polska eskadra otrzymała dwa samoloty Consolidated B-24 Liberator. Wyznaczono także nowy wariant trasy nad Szwecją, dłuższy o ok. 200 km. Dłuższa trasa była na granicy zasięgu Halifaxów, dlatego 18 października wystartowały one z bardziej na północ położonego lotniska Foulsham.

Ostatni lot do Polski z Wielkiej Brytanii, trasą liczącą ok. 4,5 tys. km wykonano Liberatorem, 21 października 1943. Trwał aż 16 godzin i 30 minut. Był to najdłuższy lot w historii lotów specjalnych do Polski i jeden z najdłuższych wykonanych przez samoloty RAF.

 

Taranto-Wlochy-300x187 Zrzuty - bazy i samoloty

Taranto, Włochy

3 listopada 1943 polska eskadra została wyłączona ze składu brytyjskiego 138 Dywizjonu. Przemianowano ją na samodzielną polską 1586 Eskadrę Specjalnego Przeznaczenia. W jej skład wchodziło 10 załóg oraz 6 samolotów: po 3 Halifaxy i Liberatory. Część personelu eskadry przetransportowano z Tempsford trzema samolotami, lądując kolejno na lotniskach: Hurn, Gibraltar oraz Blida pod Algierem. Pozostały personel koleją przetransportowano do Liverpoolu, następnie od 14 listopada 1943 brytyjskim transportowcem „Duke of Lincoln”, z silną eskortą lotniczą i morską w konwoju do portu Philippeville (obecnie Skikda) w Algierze. Stamtąd transportem kolejowym do Bizerty, następnie znów w konwoju morskim do włoskiego portu Taranto. Ośmioma samolotami (po cztery Halifaxy i Stirlingi) przerzucono z Wielkiej Brytanii do Włoch osiem ekip, tj. 45 skoczków – przyszłych Cichociemnych.

Początkowo bazą polskiej eskadry miało być lotnisko Sidi Amor, jednak dla Halifaxów wracających z Polski było ono zbyt oddalone. 19 grudnia 1943 dowódca polskiej eskadry otrzymał zgodę na jej przebazowanie na dawne lotnisko Reggia Aeronautica w Campo Cassale nieopodal Brindisi we Włoszech.  Pięć samolotów eskadry wylądowało na tym lotnisku 22 grudnia 1943. Tydzień później eskadra otrzymała trzeciego Liberatora, jednak w dwóch samolotach należało wymienić silniki. Wkrótce potem dwa Liberatory uległy katastrofie.

Lot z baz włoskich do Polski trwał średnio 9 – 11 godzin, startowano ok. godz. 18 – 19 wieczorem, aby lot nad krajami okupowanymi oraz zrzut odbywał się w nocy, lądowano ok godz. 5 – 6 rano. Latano trzema trasami lotów, o długości od ponad tysiąca do półtora tysiąca km. Trasa z Włoch była krótsza, ale wcale nie łatwiejsza – samoloty musiały pokonać dwa pasma górskie (Góry Dynarskie, Karpaty) oraz trzy strefy klimatyczne. Polskie załogi latały ze zrzutami ludzi i sprzętu także do innych krajów: Albanii, Austrii, Bułgarii, Czechosłowacji, Francji, Grecji, Jugosławii, nad Kretę i północne Włochy.

Więcej info – zobacz: Załogi samolotów

 

Operacje Most

Dakota_III_ZA947-300x183 Zrzuty - bazy i samoloty

Douglas Dakota

W kwietniu, maju oraz lipcu 1944 zrealizowano trzy operacje lotnicze Most, połączone z lądowaniem. Do przerzutu użyto dwusilnikowego samolotu transportowego dalekiego zasięgu Douglas Dakota. Pierwszym lądowiskiem była placówka „Bąk”, zlokalizowana 5 km od Bełżyc, nieopodal majątki ziemskiego i wsi Matczyn.

W nocy z 14/15 kwietnia 1944 miała miejsce operacja Wildhorn 1 (Most 1). Akcja trwała zaledwie 30 min, samolot przebywał na lądowisku tylko 10 min. Przywiózł trzech skoczków, broń, amunicję i materiały wybuchowe. Zabrał kurierów, pocztę oraz materiały wywiadowcze dotyczące rakiet V-1 i V-2. Mikrofilmy ukryto w podniszczonym neseserze, w używanych przedmiotach, m.in. szczotkach do włosów i do ubrania, mydle do golenia itp. Następnego dnia na lądowisko przyjechały trzy samochody SS-manów, którzy zmierzyli rozstaw kół samolotu, uznając że był to samolot… radziecki. Represji wobec ludności nie było.

Drugi most powietrzny zorganizowano w nocy z 29/30 maja 1944. Ze względu na krótsze noce Dakota nie była w stanie dolecieć do poprzedniego lądowiska pod osłoną nocy. Zorganizowano je w okolicach wsi Wał Ruda 18 km od Tarnowa. Samolot przywiózł 437 kg zaopatrzenia, zabrał trzech emisariuszy oraz pocztę. Przebywał na lądowisku tylko 5 minut.

Trzeci most miał miejsce na tym samym lądowisku. w nocy z 25/26 lipca 1944. Samolot zabrał 20 kg części rakiet V-1 oraz V-2. Niestety, lądowisko rozmokło i przez godzinę samolot nie był w stanie wystartować. Angielski pilot chciał go już spalić. Dzięki przytomności umysłu oficera startowego kpt. pil. Włodzimierza Gedymina ps. Włodek, żołnierze AK rozebrali pobliską szopę w całości, podłożyli deski pod koła i Dakota z cennym ładunkiem wreszcie wystartowała…

Więcej info – zobacz Operacje Most

Zobacz także:

 

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Kajetan Bieniecki – Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana Kraków 1994, ISBN 83-86225-10-6
  • Andrzej Paweł Przemyski – Z pomocą żołnierzom Podziemia, WKŁ Warszawa 1991, ISBN 83-206-0833-3
  • Andrzej Olejko, Krzysztof Mroczkowski – Szachownice nad okupowaną Europą, Libra, Rzeszów 2011, ISBN 978-83-89183-69-9
  • Iwan Rafał – Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, w: Koło Historii; materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, t. 10 (2008), s. 77-106
  • Agnieszka Polończyk, Cichociemni – dzieje elity polskiej dywersji na kanwie życiorysu Bolesława Polończyka ps. „Kryształ”, w: Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka, nr 3/2016, s. 173 – 188, Kraków 2016, ISSN 1899-6264

 

 

Inverlochy Castle

 

STS 25 – Inverlochy Castle k. Fort Wiliam, hrabstwo Highland

STS – Special Training School (pol. Specjalna Szkoła Treningowa)

 

Inverlochy-Castle-300x171 Inverlochy CastleTutaj, w Inverlochy Castle k. Fort Wiliam, hrabstwo Highland (Wielka Brytania) jesienią 1940 rozpoczęły się pierwsze kursy kandydatów na Cichociemnych: kurs dywersyjno – strzelecki oraz minerski.

Kandydatów na Cichociemnych szkolono w ok. 30 specjalnościach w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) oznaczonych arabskim numerem, także w polskich bazach, m.in. we włoskiej Ostuni.

 

 

 

 

Zamek Inverlochy, wybudowany w 1866, posadowiony został nieopodal najwyższego szczytu Szkocji – Ben Nevis. Jednym z zadań podczas kursu było… samotne zdobycie tego szczytu. Cichociemny Antoni Pospieszalski wspominał, że zajęło mu to sześć godzin.

Okolica idealnie nadawała się do szkoleń żołnierzy wojsk specjalnych:  lasy, góry, jeziora, plaże… Zajęcia praktyczne z uzbrojenia, materiałów wybuchowych, walki wręcz zaplanowano na ok. 90 godzin, zajęcie teoretyczne nt. organizacji sił wroga zaplanowano na cztery godziny. 

Na kursie dywersyjno – strzeleckim oraz sabotażu przeszkolono 74 kandydatów, głównie oficerów z 4 Brygady Kadrowej Strzelców. Więcej info – Szkolenie Cichociemnych

 

 

Agnieszka Polończyk, Krzysztof Polończyk – Anglia i Szkocja. Śladami Cichociemnych
Dziękujemy za wyrażenie zgody na publikację 🙂

 

 

 

zobacz:

 

Cichociemni – szkolenie

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej

 

Ringway-300x220 Cichociemni - szkolenie

Ringway

cc-Manchester-Ringway-pomnik-221x300 Cichociemni - szkolenieCichociemni byli bardzo szczególną grupą żołnierzy Armii Krajowej (ZWZ/AK), wywodzących się z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz Armii Polskiej gen. Andersa, którzy zgłosili się na ochotnika do walki w okupowanej Polsce, do służby specjalnej w Kraju – w Armii Krajowej.

Nie stanowili zwartej formacji, nie mieli odrębnej struktury dowódczej, munduru, sztandaru, patrona. Byli w sporej mierze indywidualistami – wysokiej klasy fachowcami przeznaczonym do zadań specjalnych. Stąd też Ich szkolenie także było indywidualnie „dopasowane” do konkretnego żołnierza. Szkolenie Cichociemnych, przeznaczonych do zadań specjalnych w okupowanej Polsce, podporządkowane było potrzebom podziemnej Armii Krajowej. Szkolono takich specjalistów, jacy byli potrzebni do walki w Kraju – zgodnie z zapotrzebowaniem zgłoszonym przez dowódcę Armii Krajowej.

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Cichociemni - szkolenieSpis treści:


 

 
Jak szkolono Cichociemnych?
A-training-tower-for-parachutists-Edward-Bawden-1943-257x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

CC-prezentacja-020-300x224 Cichociemni - szkolenieSzkolenie Cichociemnych, przeznaczonych do zadań specjalnych w okupowanej Polsce, podporządkowane było potrzebom podziemnej Armii Krajowej. Szkolono  takich specjalistów, jacy byli potrzebni do walki w Kraju. Programy kursów stale modyfikowano.

Wielomiesięczny (nawet ponad roczny) proces szkolenia kandydatów na Cichociemnych składał się z czterech grup szkoleń, w każdej po kilka – kilkanaście kursów.  Oczywiście nie było Cichociemnego, który ukończyłby wszystkie możliwe kursy. Trzy największe grupy szkolonych to Cichociemni ze specjalnością w dywersji, łączności oraz wywiadzie. Szkolono także oficerów sztabowych, lotników, pancerniaków oraz kilku specjalistów „legalizacji” (czyli fałszowania dokumentów). Rozpowszechniana przez niektórych „znawców” (nawet z IPN sic!!!) teoria, że wszystkich tych umiejętności można było rzekomo nauczyć się na jednym „kursie cichociemnego” jest absurdem, jest bezdennie kretyńska 🙁 

CC_wykaz-1_20220602_115218-300x124 Cichociemni - szkoleniePrawie wszyscy kandydaci na Cichociemnych kończyli kurs spadochronowy oraz kurs odprawowy. Ponadto każdy kończył także kursy uwzględniające jego osobiste predyspozycje w określonej specjalności wojskowej (dywersja, łączność, wywiad, sztab, lotnictwo, broń pancerna, fałszowanie dokumentów itp.) oraz potrzeby Armii Krajowej.

1-SBS-papet-spadoch--190x250 Cichociemni - szkoleniePierwszy kurs dla kandydatów na Cichociemnych (tzw. Kurs Wielkiej Dywersji) rozpoczął się jesienią 1940 w Inverlochy Castle k. Fort William (hrabstwo Highland, Szkocja, Wielka Brytania). Inicjatorem kursu był płk. Stanisław Sosabowski. Zamek Inverlochy z 1866, posadowiony został nieopodal najwyższego szczytu Szkocji – Ben Nevis (1345 m. n.p.m.). Jednym z zadań podczas kursu było… samotne zdobycie tego szczytu (od strony stromego, północno – wschodniego stoku). Cichociemny Antoni Pospieszalski wspominał, że zajęło mu to sześć godzin.

soe-bron-204x300 Cichociemni - szkolenieOkolica idealnie nadawała się do szkoleń żołnierzy wojsk specjalnych:  lasy, góry, jeziora, plaże… Uczono m.in. strzelania z różnych rodzajów broni, minowania i wysadzania, dywersji, terenoznawstwa. Zajęcia praktyczne z uzbrojenia, materiałów wybuchowych, walki wręcz zaplanowano na ok. 90 godzin, zajęcia teoretyczne nt. organizacji sił wroga zaplanowano na cztery godziny.  Na kursie dywersyjno – strzeleckim oraz sabotażu przeszkolono 74 kandydatów, głównie oficerów z 4 Brygady Kadrowej Strzelców, późniejszej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Ostatni kurs odprawowy (kończący cykl szkoleń) zakończył się 21 września 1944 w Wielkiej Brytanii (wcześniej 27 lipca 1944 we Włoszech).

cc-po-skoku-250x190 Cichociemni - szkolenieKandydatów na Cichociemnych szkolono dosyć indywidualnie, w ok. 30 specjalnościach w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) oznaczonych arabskim numerem, także w polskich bazach, m.in. we włoskiej Ostuni.

audley-end-29-250x181 Cichociemni - szkolenie

Audley End (STS 43)

Najsłynniejszym był oczywiście STS 43 Audley End, na wyłączność oddany na potrzeby polskiej sekcji Special Operations Executive (ang. Kierownictwo Operacji Specjalnych). W kilku innych lokalizacjach przeszkoleni Cichociemni oczekiwali na skok do Kraju. W innych fałszowano niezbędne dokumenty (także pieniądze), przygotowywano zasobniki zrzutowe itp. W jeszcze innych pracowały urządzenia do łączności z okupowaną przez Niemców i Rosjan Polską. W Stanmore, na północny zachód od Londynu zlokalizowano Polskie Wojskowe Warsztaty Radiowe (Polish Wireless Research Unit) których zadaniem była produkcja specjalnego sprzętu radiokomunikacyjnego, w tym wówczas najlepszego na świecie „radia szpiegowskiego” – radiostacji typu AP, konstrukcji inż. Tadeusza Heftmana.

Zobacz wykaz „polskich” ośrodków SOE.

SZKOLENIA__20220602_115242_kolor_ozn_1000px-2-300x238 Cichociemni - szkolenieUproszczony diagram rekrutacji i szkolenia Cichociemnych
sporządzony przez Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza
Londyn 26 czerwca 1946, (CAW sygn. II.52.359.29)
Kolory dodane przez nas:   zielone – kursy, czerwone – ośrodki szkoleniowe
Skróty oznaczają:  k.w.k – kurs walki konspiracyjnej,  k.o. – kurs odprawowy,
STS – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) czyli ośrodek szkoleniowy SOE
UWAGA – diagram nie obejmuje wszystkich kursów, a także nie obejmuje wszystkich ośrodków

 

Nie było jednego „kursu Cichociemnego” – wielomiesięczny proces szkolenia składał się z czterech grup szkoleń, w każdej po kilka – kilkanaście kursów:
  1. malpi-gaj-250x184 Cichociemni - szkolenieKursy zasadnicze: kurs zaprawowy, kurs badan psychotechnicznych, kurs spadochronowy, kurs walki konspiracyjnej, kurs odprawowy
  2. Kursy specjalnościowe: kurs radiotelegrafistów / radiomechaników, szkoła wywiadu, kurs służb lotniczych, kurs pancerny / przeciwpancerny, kurs kierowców, kurs legalizacji (fałszowanie dokumentów)
  3. Kursy uzupełniające: kurs walk ulicznych, kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych, kurs mikrofotografii, kurs komandosów, kurs informacyjno – wywiadowczy, kurs przetrwania (tzw. kurs „korzonkowy”), kurs czarnej propagandy, kurs tworzenia „legendy”, kurs zmiany wyglądu zewnętrznego i in.
  4. Kursy praktyczne: były elementem każdego z w/w kursów, ponadto w ich skład wchodziły także wielotygodniowe „praktyki zawodowe” w wybranych zawodach, pasujących do „legendy” kandydata na Cichociemnego…

 

Sosab_Karykatury_malpi-gaj-700x503 Cichociemni - szkolenie

Źródło: Jednodniówka karykatur, wyd. Związek Polskich Spadochroniarzy, Londyn 1992

 

Kursy zasadnicze:

 

CC-prezentacja_23-300x224 Cichociemni - szkoleniekurs zaprawowy – obejmował zaprawę fizyczną oraz szkolenia z zakresu dywersji, minerstwa, strzelectwa, terenoznawstwa, walki wręcz. Uczono organizacji sił wroga, podstaw łączności radiowej, także języka angielskiego. Przygotowywano (także selekcjonowano) kandydatów pod względem fizycznym, poprzez program intensywnych ćwiczeń, także biegi przełajowe w terenie, z pełnym oporządzeniem.

cc-commando_training-300x338 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – walka nożem

Uczono technik i metod dywersji, posługiwania się ładunkami wybuchowymi. Kandydaci musieli umieć odnaleźć się w terenie, uczono walki wręcz, walki nożem  dżu-dżitsu. Podczas tego kursu kandydatów obowiązywał zakaz wchodzenia gdziekolwiek bramą, drzwiami lub furtkami, kandydaci skakali więc przez płot i wchodzili oknami…

Instruktorami szkoleń z zakresu walki wręcz, nożem, a także strzelania instynktownego, w zwarciu, zwanego potem Point Shooting, od 1941 byli: kpt. William Ewart Fairbairn oraz Eric Anthony Sykes, oficerowie i twórcy Shanghai Riot Squad – jednostki sił specjalnych szanghajskiej policji (pierwszej na świecie jednostki policyjnej typu SWAT), walczącej m.in. z chińską mafią – Cichociemni, IRA, chińska mafia

Fairbairn-251x350 Cichociemni - szkolenie

Wiliam E. Fairbairn

Cichociemni szkolili się w walce wręcz, nożem i strzelaniu instynktownym w ośrodku SOE – Comando Basic Training Centre, Achnacarry House w Szkocji, także w Audley End (STS 43), używali w walce sztyletu szturmowego Fairbairna-Sykesa (F&S). Instruktorem strzelania (także instynktownego) ze wszystkich rodzajów broni w Briggens (STS 38), Audley End (STS 43) oraz Ostuni (Włochy) był także Aleksander Ihnatowicz ps. Ataman.

Oto fragment wspomnień Cichociemnego Ryszarda Nuszkiewicza: „Fascynujące było strzelanie. Słusznie zakładano, że dywersant powinien strzelać nie tylko celnie, ale i szybko, ze względu na ewentualność liczebnej przewagi wroga. – Będziemy strzelać „instynktownie” – powiedział instruktor angielski jeszcze w Garamour. – Jak to wygląda – dopytywali zaciekawieni kursanci. – Najpierw panowie, pokażą co umieją, a ja później. Rozdał pistolety i kazał celować z odległości 25 m do ustawionych tarcz. Każdy robił to inaczej. Jedni strzelali z przedramienia, inni trzymając broń oburącz, wszyscy wszakże mrużyli oczy i długo mierzyli. W sumie efekty były mierne. – Taka zabawa, moi panowie, to dobra na strzelnicy, ale nie na wojnie i do tego w dywersji. Teraz ja spróbuję. Stanął spokojnie tyłem do tarcz. Nagle odwrócił się i w ciągu kilku sekund, bez celowania wypruł cały magazynek. – Poszły Panu Bogu w okno – zauważył ktoś sceptycznie.Gdy jednak podeszliśmy do tarcz, ze zdziwieniem stwierdziliśmy po dwa trafienia w każdej i to z niewielkim rozrzutem. – Jak on to robi? Pewnie jakiś cyrkowiec – osądził wyczyn Tadek Benedyk.

instrukcja-welrod-250x264 Cichociemni - szkolenie

Fragment instrukcji pistoletu Welrod

Garamour dało w tym względzie przeszkolenie teoretyczne i odbyto tam kilka praktycznych prób. Zaraziło jednak wszystkich kursantów oryginalnością, nowością oraz widocznymi efektami. W Audley End strzelanie instynktowne z pistoletów i automatów stało się chlebem powszednim. Aplikowany cykl ćwiczeń obejmował najpierw strzelanie do pojedynczych sylwetek, później do kilku rozlokowanych na widocznym miejscu lub pojawiających się niespodziewanie z różnych stron. Strzelano w dzień i w nocy, w pomieszczeniach zamkniętych, w lasach, wąwozach, w marszu i w biegu, do wyskakujących i znikających w sekundzie sylwetek, do oświetlonych na moment celów, do palących się świec. Skutki takiego szkolenia były widoczne. Niemal każdy potrafił z jednego magazynku ostrzelać trafnie w ciągu kilku sekund około pięciu celów.”
(Ryszard Nuszkiewicz, Uparci, IW PAX Warszawa, ISBN 83-211-0465-7, s. 112-113)

Ihnatowicz-Aleksander-210x300 Cichociemni - szkolenie

Aleksander Ihnatowicz

„Por. Ihnatowicz w ostatnim szlifie szkolenia wpajał różne sposoby noszenia i wydobywania broni. Prezentował specjalne, przemyślnie wykonane wiązania i kabury z automatycznym odbezpieczeniem pistoletu w momencie jego wyciągnięcia. Najmniej skomplikowane wydawało się noszenie broni na brzuchu pod mocno ściśniętym paskiem do której był łatwy dostęp.”
(Ryszard Nuszkiewicz, Uparci, IW PAX Warszawa, ISBN 83-211-0465-7, s. 121)

cc-szkolenie-malpi-gaj-300x220 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – zaprawa fizyczna

Kandydaci szkolili się w strzelaniu z różnych rodzajów broni, z różnych pozycji (najczęściej w biegu, bez celowania). Strzelano m.in. z ręcznych karabinów maszynowych Bren, pistoletów maszynowych Thompson, Suomi, pistoletu Wabley-Scot, karabinu przeciwpancernego Boys, niemieckiego pistoletu maszynowego MP-40, popularnie zwanego  Schmeisserem, a także moździerzy używanych przez piechotę. Szczególny nacisk we wszystkich szkoleniach kładziono na praktyczne wykorzystywanie nabywanych umiejętności. W latach 1940 – 1942 kurs organizowano w STS 25 w Inverlochy Castle, później (1942 – 1944) w Garramour k. Airsag. Kto nie ukończył kursu zaprawowego – nie miał żadnych szans, aby zakwalifikować się na kolejne szkolenia.

Zobacz film ilustrujący technikę Point Shoting (strzelania instynktownego) w naszej grupie na Facebooku.

 

kurs badań psychotechnicznych – organizowany przez Anglików w STS 7a w Guildford, niewiele o nim wiadomo. Trwał od jednego do dwóch tygodni. Ukończyło go 194 kandydatów na Cichociemnych.

 

CC-prezentacja_24-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs spadochronowy – obejmował zaprawę spadochronową oraz skoki ze spadochronem. Zaprawa spadochronowa, czyli ćwiczenia fizyczne oraz zajęcia praktyczne przygotowujące do skoków,  odbywały się w trzech miejscach.

cc-skok-instrukcja-241x300 Cichociemni - szkolenie

Rysunek instruktażowy, RAF Ringway, 1943

Od 21 czerwca 1940 w brytyjskim ośrodku treningowym spadochroniarzy – Parachute Training School w Ringway pod Manchesterem (znajdował się tam także STS 51).

Od 1 marca 1941 w polskim ośrodku szkoleniowym 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej  w Largo House pod Leven (Largo Low, hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania). Od stycznia 1944 także w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).

Szkolenie w brytyjskim ośrodku trwało tydzień, w polskim od dwóch do czterech tygodni. Podstawą kursu były intensywne ćwiczenia fizyczne: codzienne długie biegi, marsze, pokonywanie specjalnego toru przeszkód, zrzucanie z wiszących trapezów, wreszcie skoki z dwu- oraz trzymetrowego „podium”.

cichociemni-wieza-Largo-House-249x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Skoki ćwiczono najpierw skacząc z wybudowanej przez Polaków w Lundin Links, niedaleko Largo House, funkcjonującej od 25 sierpnia 1941 24-metrowej wieży spadochronowej (pierwszej w Wielkiej Brytanii). W kolejnym etapie szkolenia kandydaci skakali ze spadochronem z samolotu oraz z balonu. Używano spadochronu desantowego typu Irvin QD, każdy kandydat miał obowiązek oddania kilku skoków (5 – 8) w dzień i jednego nocą. 

CC-prezentacja_25-300x224 Cichociemni - szkolenie

Polski ośrodek szkoleniowy w Largo House kandydaci na Cichociemnych nazywali „Małpim Gajem”, ponieważ zlokalizowany był wśród starych dębów, tworzących atmosferę „gaju”, natomiast od szkolonych kandydatów wymagano małpiej wręcz zręczności, m.in. wymagano  przechodzenia z drzewo na drzewo bez użycia jakiegokolwiek sprzętu, tylko przy użyciu gałęzi drzew. Przygotowanie oraz technikę skoku ćwiczono na trapezach, kołowrotkach, ślizgach, skoczni, przyrządach do gimnastyki oraz na wieży spadochronowej. Na bramie ośrodka widniał napis: „Szukasz śmierci – wstąp na chwilę„. Kurs spadochronowy ukończyło ogółem 703 kandydatów.

 

Szkolenie brytyjskich spadochroniarzy, 1941
podobnie szkolono polskich spadochroniarzy oraz Cichociemnych

 

CC-prezentacja_26-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs walki konspiracyjnej – zwany też kursem walki dywersyjnej. Początkowo nosił nazwę „kursu organizatorów”, bo miał przygotowywać jego uczestników do organizowania i przygotowywania przyszłego powstania powszechnego. Jego podstawowym celem było przygotowanie Cichociemnego do prowadzenia walki niewielką grupą żołnierzy – kilkuosobowym zespołem dywersyjno – sabotażowym działającym w warunkach konspiracji. Zaprawę fizyczną wyrabiano m.in. na torze przeszkód, na przeprawie linowej przez rzekę, a także podczas kilkunastokilometrowych biegów przełajowych ze sprzętem. Doskonalono umiejętności strzeleckie oraz minerskie, m.in. z użyciem „plastiku” oraz zapalników czasowych typu ołówkowego, także podkładania ładunków wybuchowych „domowej roboty”.

cichociemni-samoobrona-300x199 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – walka wręcz

Uczono posługiwania się łącznością, planowania oraz przeprowadzania akcji bojowych. Szkolono w zakresie sposobów nawiązywania kontaktów oraz zbierania i przekazywania informacji, łączności i szyfrów. Organizowano „marsze na orientację”, uczące orientacji w terenie oraz szybkiego dotarcia do wyznaczonego celu. Strzelano z różnych odległości do tarcz, manekinów, w ciemnościach, w ruchu, podczas przeprawy przez tor przeszkód czy… wspinania się po linie. Kandydaci uczyli się podstaw zwiadu, czytania map, prowadzenia wszelkich pojazdów, ale także… taktyki działania SS. Kandydatów na Cichociemnych szkolono jak wybijać szyby w oknach głową i bezpiecznie wyskakiwać z piętra, mając ręce związane lub skute kajdankami. Uczono, jak uwalniać się z kajdanek, jak otwierać wytrychem rożne zamki a nawet sejfy, jak we właściwy sposób wyskakiwać z pędzącego pociągu…

The-Polish-Parachute-Training-Centre-at-Largo-House-Fifeshire-267x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Podobnie jak w przypadku innych kursów, uczono praktycznego wykorzystania nabytych umiejętności. Kandydaci byli np. wywożeni samochodem (z zasłoniętymi szybami) w nieznaną okolicę, z której musieli w określonym czasie dotrzeć do zaznaczonego na mapie punktu docelowego. Nie mogli pytać o drogę miejscowej ludności, musieli unikać patroli brytyjskiej policji lub Home Guard (Obrony Narodowej). Kulminacją takich ćwiczeń było przeprowadzenie „akcji dywersyjnej” w pobliskiej miejscowości, np. podłożenia łądunku wybuchowego (ładunek był nieuzbrojony) lub „napadu na bank”, przy czym Brytyjczyków nikt nie uprzedzał o akcji, ani też o jej ćwiczebnym charakterze. Czasem jednak Brytyjczyków uprzedzano i mieli uniemożliwić przeprowadzenie akcji (nigdy im się nie udało).

cc-szkolenie-300x214 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – zaprawa fizyczna

W latach 1941 – 1942 kandydatów szkolono w STS 38 w Briggens (zorganizowano dwa kursy, podczas których przeszkolono 12, następnie 15 kandydatów). Od 1 maja 1942 na kursie walki konspiracyjnej szkolono w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge, od 1 maja 1944 także (równolegle ze szkoleniem w STS 43) w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy). Kurs walki konspiracyjnej ukończyło ogółem 630 kandydatów, nie musieli brać w nim udziału kandydaci szkoleni do pracy w wywiadzie, lotnictwie, łączności oraz niektórzy ze szkolonych do pracy w sztabie..

Warto zaznaczyć, że po jednej z „akcji ćwiczebnych” (trwającej dwie minuty) w dziesięciotysięcznym miasteczku w Wielkiej Brytanii, nieświadoma ćwiczebnego charakteru akcji brytyjska policja aresztowała kilkadziesiąt osób, szukając wśród nich sprawców „dywersji”… 

Zobacz także – Cichociemni w dywersji

 

CC-prezentacja_27-300x224 Cichociemni - szkoleniekurs odprawowy – był ostatnim kursem każdego cyklu szkoleniowego kandydatów na Cichociemnych. Jego celem było przekształcenie kandydata w konspiratora działającego w okupowanym kraju. W pierwszej kolejności uczono tworzenia tzw. legendy, czyli kompletnej, choć w sporej części zmyślonej, opowieści – głównie nt. własnego życiorysu – zawierającej kłamstwa logicznie pasujące do nowej, fałszywej tożsamości. Nazywano go „Wyższą Szkołą Kłamstwa”. Wszechstronnie wyszkolony żołnierz służby specjalnej miał się przeistoczyć w zwykłego, szarego mieszkańca okupowanego kraju. Czasem nawet dla uprawdopodobnienia swojej legendy, przyszły Cichociemny musiał się nauczyć podstaw jakiegoś „zwykłego” zawodu…

polish-parachute-300x269 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Podczas kursu odprawowego kandydaci uczyli się warunków panujących w okupowanym kraju, poznawali strukturę i funkcjonowanie władz Polskiego Państwa Podziemnego, a także władz niemieckich w okupowanej Polsce. Poznawano metody prowadzenia śledztw i przesłuchań przez gestapo, uczono się przekonywującego wprowadzania w błąd przesłuchujących. Kompletowano zgodne z „legendą” danego skoczka dokumenty, ubranie i wyposażenie. Kandydaci mieli dostęp do krajowej prasy: konspiracyjnej oraz okupacyjnej, rozmawiali też z przybywającymi z okupowanego kraju kurierami.

Początkowo kurs miał postać serii wykładów dla kandydatów, organizowanych w tajnym lokalu w Londynie, przy Queen’s Gate Terrace 1. W zorganizowanej formie pierwszy kurs odprawowy przeprowadzono w lipcu 1942 w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge, po 15 lipca 1943 szkolono także w STS 46 w Michley k. Newport oraz w Chichely Hall (Buckinghamshire, w marcu 1944), od 1944 w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).  Kurs trwał od dwóch do sześciu tygodni, ukończyło go 606 kandydatów.

 

SZKOLENIA__20220602_115242_kolor_ozn_1000px-2-300x238 Cichociemni - szkolenieInstruktor kursu odprawowego, późniejszy Cichociemny i szef wywiadu Armii Krajowej mjr / płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki wspominał – „Kraj żądał przeszkolonych instruktorów, obeznanych z nowoczesnym sprzętem, jaki miał być dostarczony z Zachodu. Ponadto mieli oni być przygotowani pod względem technicznym i taktycznym do wykonywania i kierowania akcją sabotażową, dywersyjną i partyzancką. Żądano też przysłania mechników i instruktorów radiotelegrafii, jak również oficerów wywiadowczych ze znajomością różnych działów niemieckiego wojska, lotnictwa i marynarki wojennej, ponadto oficerów sztabowych na stanowiska dowódcze. Szkolenie spadochroniarzy musiało więc się odbywać w bardzo rozległym wachlarzu rzemiosła żołnierskiego.

Przystąpiono do werbowania ochotników i wszechstronnego ich szkolenia na najrozmaitszych kursach, zależnie od przeznaczenia kandydata do danej specjalności. Każdy z ochotników musiał oczywiście ukończyć kurs spadochronowy. Ostatecznym oszlifowaniem był tzw. kurs odprawowy. Zaznajamiano na nim z warunkami panującymi w kraju, rodzajami niemieckich służb bezpieczeństwa i zasadami życia konspiracyjnego. (…)”  (Kazimierz Iranek-Osmecki, Emisariusz Antoni, Editions Spotkania, Paryż 1985, s. 159-160)

 

 

Kursy specjalnościowe:

 

CC-prezentacja_28-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs radiotelegrafistów / radiomechaników – Radiotelegrafistów oraz radiomechaników szkolono w Ośrodku Wyszkoleniowym Sekcji Dyspozycyjnej Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza. Ośrodek podlegał Oddziałowi VI (Specjalnemu) Sztabu Naczelnego Wodza, jego dowódcą był ppłk. Wiktor Bernacki

PSZ-GB-lacznosc2_900px-266x350 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia z łączności

Kurs radiotelegrafistów trwał ok trzy miesiące, kurs radiomechaników od sześciu do dziesięciu miesięcy. Szkolono również dowódców radiostacji oraz oficerów organizatorów sieci konspiracyjnej łączności radiowej. Szkolenia przeprowadzano początkowo (1941 – 1942) w rybackiej wiosce Anstruther nad zatoką Firth of Forth (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej.

Pod koniec 1942 zorganizowano odrębny ośrodek szkoleniowy dla łącznościowców. W latach 1942 – 1943 szkolono w budynkach browaru Auchtertool (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), później (1943 – 1944) w budynkach Saint Margaret’s School for Girls w Polmont (Stirlingshire, Szkocja, Wielka Brytania).

Od początku w szkolenie Cichociemnych łącznościowców byli zaangażowani ppłk. łączn. Wiktor Bernacki  oraz kpt. (później major) łączn. Bogusław Wolniak, późniejszy Cichociemny. Obaj byli też spadochroniarzami; nawet podoficer rusznikarz w ośrodku wyszkolenia nie był tuzinkowy – miał za sobą służbę we francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Spadochroniarzem, jeszcze przedwojennym, był instruktor por. Lorenz.

eureka-rebeka-250x195 Cichociemni - szkolenie

Eureka

Kandydatów na Cichociemnych ze specjalnością w radiołączności szkolono również w obsłudze urządzeń łączności ziemia – lotnik, typu Eureka (urządzenie do radionawigacji) i S-fon (radiotelefon), na odrębnym brytyjskim kursie The Eureka & S-Phon w STS 40 (Howbury Hall) oraz STS 61 (Gaynes’ Hall).

Umiejętności obsługi (stosowanych podczas zrzutów) urządzeń łączności ziemia – lotnik wymagano od wszystkich kandydatów na Cichociemnych. Odrębny, czteromiesięczny kurs organizowania łączności radiowej w warunkach bojowych w konspiracji, organizowano w Cowdonbeatch (Szkocja).

Ringway-2-300x216 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – przygotowanie do skoków

Kurs radiotelegrafistów ukończyło 213 kandydatów na Cichociemnych, do Kraju skoczyło 51 z Nich (w tym jeden kurier). Przeszkoleni kandydaci na Cichociemnych – łącznościowców, jeśli zostali zakwalifikowani do skoku do Kraju, kontynuowali cykl szkoleniowy w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge.

radiostacja-Heftman-300x232 Cichociemni - szkolenie

radiostacja konstrukcji inż Tadeusza Heftmana miała małe wymiary, duży zasięg oraz była trudna do wykrycia…

Pozostali przeszkoleni łącznościowcy pracowali w centrali łączności Sztabu Naczelnego Wodza: w ośrodku nadawczym Chipperfield Lodge, ośrodku odbiorczym Barnes Lodge k. Kings Langley (hrabstwo Hertfordshire, Wielka Brytania) oraz Conington Hall pod Cabridge. Przeszkoleni na tym kursie łącznościowcy pracowali również w centrali łączności radiowej Sztabu Naczelnego Wodza we Włoszech, tj. w  „Mewa” w Mesagne przy Via Appia Antica, 15 km od Brindisi (Włochy), także przy obsłudze radiostacji Oddziału Specjalnego w innych krajach. Niektórzy z przeszkolonych pracowali w odrębnej sieci łączności polskiego wywiadu (m.in. Szwajcaria, Francja, Środkowy Wschód i in.).

Zobacz także –  Cichociemni łącznościowcy

 

CC-prezentacja_29-300x224 Cichociemni - szkolenie

polska szkoła wywiadu – kurs przygotowujący do pracy w wywiadzie organizowano pod kamuflażem „Oficerskiego Kursu Doskonalącego Administracji Wojskowej”, początkowo w tajnym lokalu przy Kensington Park Road W.11, w dzielnicy Bayswater w Londynie, a następnie w Glasgow, (prawdopodobnie)  w budynku przy ul. 1 Horselethill Street (patrz zdjęcie). Po lutym 1946 szkołę przeniesiono do Kirkadly k. Edynburga, pod koniec 1946 na krótko do Londynu, później do Cardas. Kadrę szkoły stanowiło 23 pracowników, w tym 11 wykładowców i instruktorów. Ogółem przeszkolono ok. 200 oficerów, po ok. 30 na kursie.

Londyn-Kensington-Park-Road-W-11-250x241 Cichociemni - szkolenie

Londyn, Kensington Park Road

Cichociemni nazywali go „kursem gotowania na gazie”. Komendantem kursu był przedwojenny szef kontrwywiadu i wywiadu Sztabu Generalnego WP, płk dypl. Stefan Mayer, który wcześniej, zazwyczaj osobiście, werbował kandydatów do pracy w wywiadzie. W komisji werbunkowej był także ppłk Józef Hartman.

W polskiej „szkole szpiegów” także zwracano szczególną uwagę na „praktyczną naukę zawodu”. Kandydaci uczyli się sposobów zbierania informacji, werbowania agentów, technik oraz metod działania wywiadu i kontrwywiadu. Początkowo zaplanowano w programie szkolenia 13 przedmiotów oraz 1350 godzin szkolnych, później modyfikowano te plany w zależności od sytuacji. Pierwsze zajęcia rozpoczęły się 3 kwietnia 1941, szkoła działała do lata 1947.

Program-kursu-wywiadu-260x350 Cichociemni - szkolenie

Stefan Mayer – Program szkoły wywiadu
źródło: Instytut Piłsudskiego w Londynie, Kolekcja akt Stefana Mayera, zespół nr 100, teczka nr 709/100/24

Glasgow-szkola-szpiegow-300x204 Cichociemni - szkolenie

Prawdopodobna siedziba szkoły wywiadu w Glasgow

Program szkolenia obejmował m.in. studium wywiadowcze obydwu agresorów: Niemiec oraz Rosji. Uczono się podstaw radiotelegrafii, chemii wywiadowczej, prowadzenia korespondencji utajonej, szyfrów, fotografii wywiadowczej. W programie kursu były także m.in. „zajęcia ślusarskie”, czyli techniki włamywania się do pomieszczeń, otwierania wszelakich zamków. Kursanci uczyli się również prowadzenia rozmaitych pojazdów, budowy broni a także strzelania z niej. Mieli również obowiązkową zaprawę fizyczną oraz nadobowiązkową naukę (doskonalenie) języków obcych.

Kurs wywiadu trwał około sześciu miesięcy, ukończyło go 73 kandydatów. Po ukończonej szkole wywiadu szkolili się na kursie odprawowym w STS 43 w Audley End (bez kursu walki konspiracyjnej) oraz na kursie spadochronowym w Parachute Training School w Ringway pod Manchesterem (STS 51). Do okupowanej Polski zrzucono 37 Cichociemnych ze specjalnością w wywiadzie.

soe-klucz2-300x225 Cichociemni - szkolenie

Skrytka na  korespondencję

Niektórzy kandydaci na Cichociemnych  (o innej specjalności niż wywiad) dodatkowo szkolili się także z podstaw technik i metod wywiadowczych w „szkole szpiegów” w STS 34 w Bealieu (Hampshire, Wielka Brytania). Kurs podstaw wywiadu obejmował m.in. naukę rozpoznawania ludzi w tłumie, szyfry i atramenty do tajnopisów, podrabianie dokumentów, otwieranie zamków, włamania do mieszkań, strzelanie z różnych rodzajów pistoletów do celów stałych i ruchomych, konstruowanie i wykorzystywanie skrytek na przedmioty i dokumenty, sabotaż, kierowanie samochodami, ukrywanie się w mieście i na wsi, uwalnianie z kajdanek, podstawy propagandy.

Zobacz także – Cichociemni w wywiadzie

Stefan Mayer – relacja nt. szkolenia Cichociemnych oficerów wywiadu (1960)
źródło: Instytut Piłsudskiego w Londynie, Kolekcja akt Stefana Mayera, zespół nr 100, teczka nr 709/100/113

 

Tadeusz Dubicki – Placówki szkoleniowe polskiego wywiadu w Wielkiej Brytanii (1941-1947)
w: Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), Warszawa 2019
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralny Ośrodek Szkolenia i Edukacji, t. VI, s. 222-230

 

 

CC-prezentacja-028-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs dla służb lotniczych – podobnie jak w przypadku innych kursów, obejmował teorię i praktykę. Ze względu na specyficzne potrzeby podziemnej Armii Krajowej w okupowanej Polsce, kandydaci na Cichociemnych ze specjalnością „lotniczą”, w zależności od posiadanego już wyszkolenia „lotniczego” szkoleni byli bardzo indywidualnie.

Program kursu obejmował studia, praktyki, lotniczy kurs specjalny nt. pilotażu oraz bieżącej obsługi niemieckich samolotów: Heinkel He 111H, Messerschmitt Bf 110C, Junkers Ju 88, Messerschmitt 110 i innych. W pilotażu i obsłudze niemieckich maszyn szkolono w specjalnej, tajnej jednostce brytyjskiej 1426 Enemy Aircraft Flight pod Londynem.

zrzutowisko-sygnaly-300x148 Cichociemni - szkolenie

Układ świateł zrzutowiska

Kandydatów na CC ze specjalnością „lotniczą”, w tym specjalistów odbioru zrzutów lotniczych, a także CC łącznościowców szkolono również w obsłudze urządzeń łączności ziemia – lotnik, typu Eureka (urządzenie do radionawigacji) i S-Phon (radiotelefon), na odrębnym brytyjskim kursie The Eureka & Sphon STS 40 w Howbury Hall, Bedford oraz STS 61 (Gaynes’ Hall).. Podstaw tych umiejętności wymagano od wszystkich kandydatów na Cichociemnych.

 

CC-prezentacja_31-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs pancerny / przeciwpancerny – Kandydatów na Cichociemnych ze specjalnością w broni pancernej oraz przeciwpancernej szkolono na angielskich czołgach  w brytyjskim Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej i Technicznej w Catterick Camp, od 1944 szkolono w ośrodku przy 2 Korpusie Polskim we Włoszech. Kurs trwał od czterech do ośmiu tygodni, ukończyło go 43 kandydatów.

PSZ-GB-Szkocja-300x199 Cichociemni - szkolenie

„Polskie” czołgi, Szkocja

Ponadto kandydaci szkoleni byli na niemieckim sprzęcie pancernym oraz przeciwpancernym, podczas trwającego dwa tygodnie brytyjskiego kursu pancernego.

Na zakończenie tej grupy kursów kandydatów przez osiem tygodni szkolono na polskim kursie motorowym i łączności w Dundee (Szkocja). Ukończyło go 94 kandydatów. Do okupowanej Polski zrzucono na spadochronie 11 Cichociemnych przeszkolonych w tej specjalności (w tym mojego Dziadka).

 

kurs kierowców (motorowy) – Prawie wszyscy Cichociemni (z nielicznymi wyjątkami) potrafili kierować rozmaitymi pojazdami, w tym także niemieckimi. Kandydaci, którzy nie posiadali tych umiejętności, byli szkoleni na polskim kursie motorowym i łączności w Dundee (Szkocja). Ukończyło go 94 kandydatów.

 

Briggens-falszerz-Jerzy-Maciejewski-300x225 Cichociemni - szkolenie

Polski fałszerz, Jerzy Maciejewski, Briggens

kurs legalizacji – Miał charakter wybitnie ekskluzywnego kursu dla specjalistów od fałszowania dokumentów, ukończyło go trzech Cichociemnych, przerzuconych do Kraju. Szkolili się m.in. w STS 38 w Briggens, m.in. pod okiem doświadczonego polskiego fałszerza Jerzego Maciejewskiego, przedwojennego pracownika Samodzielnego Referatu Technicznego Oddziału II (wywiad) Sztabu Generalnego WP.

Briggens-sfalszowany-paszport-Hitlera-300x227 Cichociemni - szkolenie

Sfałszowany w Briggens paszport… Hitlera

Brytyjski ośrodek fałszowania dokumentów (także pieniędzy, w tym okupacyjnych złotych), pracował pod kierownictwem Cpt. Morton Bisset’a był zlokalizowany w wówczas „polskim” STS 38 oraz początkowo pracował tylko na polskie potrzeby.

Wkrótce zespół znakomitych fałszerzy, kreślarzy, techników, ekspertów grafologii, przy użyciu różnych specjalistycznych urządzeń, w tym ok. 50 rodzajów drukarek, wytwarzał dla wszystkich agentów SOE dokumenty (w tym m.in. paszporty, prawa jazdy, banknoty) takiej jakości, że były nie do odróżnienia od prawdziwych. 

cc-falszerze-300x200 Cichociemni - szkolenie

Fałszywe pieczątki do „legalizacji”…

W lipcu 1943 przez kuriera dostarczono do Wielkiej Brytanii klisze banknotów 50, 100 i 500 zł, próby papierów, znaków wodnych oraz farb, co umożliwiło wyprodukowanie w ośrodku SOESTS 38 w Briggens ok. 50 mln okupacyjnych złotych (tzw. młynarek) dla Armii Krajowej.

Ogółem podczas wojny w tym ośrodku wytworzono ok. 275 tysięcy (sic!) różnych dokumentów dla ruchów oporu w okupowanej Europie.

 

 

Kursy uzupełniające:

Po zakończonych szkoleniach o charakterze zasadniczym oraz specjalnościowym, Cichociemni szkolili się na kursach uzupełniających:

CC-prezentacja_32-300x224 Cichociemni - szkolenie

  • kurs walk ulicznych, organizowany w Londynie, w zburzonej dzielnicy Battersea (London Distric School of tactics street fighting wing).
  • kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych (Home made devices course) w STS 18 k. Stevenage oraz STS 37a
  • kurs mikrofotografii w STS 38 w Briggens oraz STS 60
  • brytyjski kurs komandosów i sabotażystów (trwał miesiąc) w STS 17 k. Hertford
  • podstawowy kurs informacyjno – wywiadowczy
  • obowiązkowy kurs przetrwania w lesie (tzw. kurs korzonkowy), przy 1 SBS, w Dunkeld (Szkocja)
  • polski kurs szturmowy przy 3 batalionie 1 SBS w Szkocji, trwał 2-4 tygodnie
  • kurs „czarnej propagandy” (Advanced propaganda course), ukończyło go 46 kandydatów
  • kurs tworzenia „legendy”
  • praktyki kolejowe, trwały od kilku dni do kilku tygodni,
  • praktyki w fabrykach samochodów w Lethworth, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki spawalnicze w Londynie, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki piekarskie i cukiernicze, w Cambridge, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki na fermach ogrodniczych w Hertford, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • inne, w tym obowiązkowy (najkrótszy) kurs sposobów zmiany wyglądu zewnętrznego, trwał od 3 do 7 dni, w STS 15a

 

zasobnik-zrzutowy-H-300x224 Cichociemni - szkolenie

Zasobnik zrzutowy, typ H

soe-kolce-drogowe-800px-300x200 Cichociemni - szkolenie

Kolce drogowe

Kandydaci na Cichociemnych przewidziani do pracy sztabowej w warunkach konspiracji mieli obowiązek ukończenia rocznego kursu wojennego Wyższej Szkoły Wojennej, a następnie odbycia praktyki w Sztabie Naczelnego Wodza w Londynie (Wielka Brytania).

Część z nich ukończyła także m.in. kurs walki konspiracyjnej. Do okupowanej Polski zrzucono 24 Cichociemnych przeszkolonych w specjalności sztabowej.

 

Kursy praktyczne:
Fijałka-Hartman-Rybka_Audley-End-1942-250x350 Cichociemni - szkolenie

Por. Michał Fijałka oraz ppor. Franciszek Rybka przebrani za kobiety, w środku mjr. Józef Hartman, Audley End, 1942

Kursy praktyczne były elementem każdego kursu w każdym cyklu szkoleniowym. Istotne było przecież wszechstronne wyszkolenie praktyka, który nie w teorii, ale w ciężkich realiach okupacyjnego życia będzie potrafił w pełni wykorzystać nabyte umiejętności.

Najkrotsza-droga-jednodn-4BK_4-300x211 Cichociemni - szkolenie

Strona z jednodniówki 4 BK

Warto podkreślić, iż wśród kursów praktycznych były także np. praktyki zawodowe w wybranych zawodach, podczas których kandydaci na Cichociemnych nabywali lub utrwalali umiejętności zawodowe „pasujące” do Ich legendy, „przykrywki” w działaniach konspiracyjnych w okupowanej przez Niemców i Sowietów Polsce.

 

Dopiero po pomyślnym ukończeniu wszystkich wymaganych kursów, przeszkolony kandydat miał szansę zostać zakwalifikowanym do skoku, następnie skoczyć na spadochronie do okupowanej Polski i zostać Cichociemnym.

CC-prezentacja_38-300x224 Cichociemni - szkolenie

Po zakończeniu wszystkich szkoleń oraz zakwalifikowaniu do skoku, kandydat na Cichociemnego składał przysięgę na rotę Armii Krajowej, wybierał pseudonim oraz wyjeżdżał na tzw. stację wyczekiwania, gdzie oczekiwał na skok do kraju. 

Na szkolenia oraz do skoku do okupowanej Polski zgłosiło się 2413 kandydatów: 1 generał (Tadeusz Kossakowski), 112 oficerów sztabowych, 894 oficerów młodszych, 592 podoficerów, 771 szeregowych. Wśród ochotników było 15 kobiet.

Zobacz także – Cichociemni w Armii Krajowej

 

Ewa Korsak – Wykuwanie cichociemnych.
Jak Polacy szkolili się przed desantowaniem do okupowanej ojczyzny
w:  Polska Zbrojna  kwiecień 2018, nr 4 (864), s. 31 – 22

 

 

Na szkolenia dla Cichociemnych przyjęto 2413 kandydatów.
Jedynie 605 z nich pomyślnie ukończyło szkolenia.
Spośród nich tylko 579 zakwalifikowano do skoku do Kraju.
Do okupowanej Polski zrzucono 316 Cichociemnych.

 

zobacz – 316 Cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej

 

 

Oddział VI (specjalny) – Werbunek i szkolenie ludzi

Płk dypl. w st. sp. Marian Utnik – Oddział łącznikowy Komendanta Głównego AK
przy Naczelnym Wodzu na emigracji (VI Oddział Sztabu Naczelnego Wodza) część II
w: Wojskowy Przegląd Historyczny, Warszawa 1981, nr 4 s. 151 – 174

 

 


Spośród 316 Cichociemnych zrzuconych na spadochronie do okupowanej Polski
40 walczyło o niepodległość Polski w latach 1918 – 1921:

Leon Bazała (1918-1920) | Jacek Bętkowski (1920) | Jan Biały (1918-1920) | Niemir Bidziński (1920) | Romuald Bielski (1919-1920) | Adolf Gałacki (1918-1920) | Stanisław Gilowski (1918-1920) | Jan Górski (1919-1920) | Antoni Iglewski (1915-1920) | Kazimierz Iranek-Osmecki (1913, 1916, 1920) | Wacław Kobyliński (1918-1920) | Bolesław Kontrym (1917-1918) | Franciszek Koprowski (1919-1920) | Tadeusz Kossakowski (1909-1920) | Julian Kozłowski (1918-1919) | Henryk Krajewski (1918-1920) | Leopold Krizar (1918-1920) | Stanisław Krzymowski (1914-1920) | Adolf Łojkiewicz (1918-1920) | Narcyz Łopianowski (1918-1920) | Zygmunt Milewicz (1918-1920) | Przemysław Nakoniecznikoff-Klukowski (1913-1921) | Leopold Okulicki (1914-1920) | Mieczysław Pękala-Górski (1918-1920) | Edward Piotrowski (1918-1920) | Jan Różycki (1917-1920) | Roman Rudkowski (1914-1920) | Tadeusz Runge (1917-1920) | Józef Spychalski (1916-1920) | Tadeusz Starzyński (1920) | Tadeusz Stocki (1920) | Aleksander Stpiczyński (1917-1920) | Witold Strumpf (1920) | Adam Szydłowski (1918-1920) | Wincenty Ściegienny (1918-1920) | Witold Uklański (1917-1921) | Józef Zabielski (1920) | Józef Zając (1920) | Wiktor Zarembiński (1920) | Bronisław Żelkowski (1920)

 

logo_pl_negatyw_czerowny-300x89 Cichociemni - szkolenie

 

Projekt realizowany w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości oraz odbudowy polskiej państwowości


 

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Iwan Rafał – Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, w: Koło Historii : materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Tom 10 (2008) s. 77-106
  • Koło Cichociemnych Spadochroniarzy AK, Drogi Cichociemnych, Veritas Londyn, 1954
  • Ian Valentine – Baza 43. Cichociemni, wyd. Wołoszański, 2004, ISBN 83-89344-09-2
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni, IW PAX, 1984
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni 1941-1945. Sylwetki spadochroniarzy, Wojskowy Instytut Historyczny
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – dzieje elity polskiej dywersji na kanwie życiorysu Bolesława Polończyka ps. „Kryształ”, w: Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka, nr 3/2016, s. 173 – 188, Kraków 2016, ISSN 1899-6264
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – Zarys historii formacji, w: Wojska Specjalne Rzeczypospolitej Polskiej, Bieniek Mieczysław, Mazur Sławomir M. (red.), Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, 2016, s. 95-105, ISBN 978-83-65208-70-5
  • Tadeusz Dubicki – Placówki szkoleniowe polskiego wywiadu w Wielkiej Brytanii (1941-1947), t. VI, w: Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), Warszawa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralny Ośrodek Szkolenia i Edukacji, 2019, s. 222-230, ISBN 978-83-953038-3-8

 

 


Tł.

Zrzuty

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 ZrzutySpis treści:


 

Zobacz:  zrzuty 1941-1942  |  zrzuty 1943-1944

 

Zobacz najnowszą wersję bazy danych nt. zrzutów:
BAZA ZRZUTÓW DLA ARMII KRAJOWEJ

zobacz – WYKAZ SKOKÓW CICHOCIEMNYCH

 

81 operacji przerzutowych 316 Cichociemnych (alfabetycznie):
ADOLPHUS (2 CC) | ATTIC (2 CC) | BEAM (3 CC) | BELT (5 CC) | BOOT (5 CC) | BRACE (3 CC) | BRICK (4 CC) | CHICKENPOX (5 CC) | CHISEL (4 CC) | CELLAR (2 CC) | COLLAR (6 CC) | CRAVAT (6 CC) | DOOR (3 CC) | FILE (4 CC) | FLOOR (4 CC) | FRESTON (1 CC) | GAUGE (4 CC) | GIMLET (6 CC) | HAMMER (3 CC) | JACEK 1 (6 CC) | JACKET  (4 CC) | KAZIK 1 (6 CC) | KAZIK 2 (1 CC) | LATHE (3 CC) | LEGGING (5 CC) | MEASLES (6 CC) | MOST 1 (Wildhorn I) (2 CC) | MOST 2 (Wildhorn II) (2 CC) | MOST 3 (Wildhorn III) (4 CC) | NEON 1 (2 CC) | NEON 2 (3 CC) | NEON 3 (2 CC) | NEON 4 (3 CC) | NEON 5 (3 CC) | NEON 6 (3 CC) | NEON 7 (3 CC) | NEON 8 (3 CC) | NEON 9 (poległo 3 CC) NEON 10 (3 CC) | OXYGEN 8 (2 CC) | PLIERS (poległo 3 CC) | POLDEK 1 (6 CC, poległ 1) | PRZEMEK 1 (6 CC) | RASP (3 CC) | RHEUMATISM (4 CC) | RIVET (4 CC) | RUCTION (2 CC) | SAW (4 CC, poległ 1) | SCREWDRIVER (3 CC) | SHIRT (5 CC) | SMALLPOX (6 CC) | SPOKESHAVE (3 CC) | STASZEK 2 (6 CC) | STEP (3 CC) | STOCK (4 CC) | TILE (4 CC) | WACEK 1 (6 CC) | WALL (4 CC) | WELLER 1 (4 CC) | WELLER 2 (3 CC) | WELLER 3 (4 CC) | WELLER 4 (4 CC) | WELLER 5 (4 CC) | WELLER 6 (4 CC) | WELLER 7 (3 CC) | WELLER 10 (4 CC) | WELLER 11 (4 CC) | WELLER 12 (4 CC) | WELLER 14 (3 CC) | WELLER 15 (4 CC) | WELLER 16 (4 CC) | WELLER 17 (6 CC) | WELLER 18 (5 CC, poległ 1) | WELLER 21 (4 CC) | WELLER 23 (5 CC) | WELLER 26 (6 CC) | WELLER 27 (5 CC) | WELLER 29 (6 CC) | WELLER 30 (6 CC) | WILDHORN I (Most 1) (2 CC) | WILDHORN II (Most 2) (2 CC) | WILDHORN III (Most 3) (4 CC) | WINDOW (4 CC) | VICE (4 CC) |  (6 CC poległo w drodze do Polski, 3 CC podczas skoku, 1 CC skakał dwukrotnie)
Przeprowadzono także operacje zrzutowe materiałowe (z zaopatrzeniem dla AK) oraz operację zrzutu Retingera „Salamander”

1941 – 3 operacje8 CCluty – 1 (2 CC), listopad – 1 (2 CC), grudzień – 1 (4 CC)  |  1942 – 15 operacji / 72 CCstyczeń – 1 (5 CC), marzec – 4 (21 CC), kwiecień – 1 (6 CC), wrzesień – 4 (21 CC), październik – 5 (19 CC)  |  1943 – 31 operacji / 99 CCstyczeń – 3 (10 CC), luty – 8 (30 CC), marzec – 9 (29 CC), wrzesień – 10 (28 CC), październik – 1 (2 CC)  |  1944 33 operacje / 138 CC: kwiecień – 16 (55 CC), maj – 8 (41 CC), lipiec – 2 (10 CC), wrzesień – 1 (6 CC), październik – 2 (12 CC), listopad – 2 (7 CC), grudzień – 2 (7 CC) |  (uwaga: po odejściu mjr / ppłk dypl. Jana Jaźwińskiego przeprowadzono tylko 7 operacji)

 


 

37-550-1-1-232x300 Zrzuty

skoczek po wylądowaniu
w zbiorach NAC

button-zrzuty_200-150x150 ZrzutyZrzuty ludzi, sprzętu i pieniędzy do okupowanej Polski – w celu wsparcia Armii Krajowej – odbywały się dzięki współpracy Oddziału VI  (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie z „polską” (była polska tylko z nazwy, definiowała obszar zainteresowania brytyjskich służb specjalnych) sekcją brytyjskiego Special Operations Executive  (SOE) – która użyczała nam samolotów (głównie „polskich”, tj. brytyjskich przydzielonych Polakom oraz brytyjskich) – oraz służbie lotników polskich, brytyjskich i in. w lotniczych jednostkach specjalnego przeznaczenia. W praktyce była to głównie współpraca mjr / ppłk. dypl. Jana Jaźwińskiego (Oddział VI) oraz szefa polskiej sekcji kpt. Harolda Perkinsa (SOE).

Od początku, tj. od końca sierpnia 1940 do 30 sierpnia 1944 zrzuty organizował oficer wywiadu mjr / ppłk. dypl. Jan Jaźwiński, najpierw jako szef Samodzielnego Referatu „S”, od 4 maja 1942 do stycznia 1944 jako szef Wydziału Specjalnego (S) w Oddziale VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, od stycznia do 30 sierpnia 1944 jako komendant Głównej Bazy Przerzutowej „Jutrzenka” w Latiano nieopodal Brindisi (Włochy)

Zrzuty były możliwe dzięki zaangażowaniu w Kraju przy organizacji odbioru zrzutów komórki Oddziału V Komendy Głównej AK (ZWZ), działającej pod kryptonimami: Syrena, Import, MII – Grad, oficerów zrzutowych w obszarach, okręgach i podokręgach Armii Krajowej oraz ok. 5 – 19 tys. żołnierzy obsługujących i zabezpieczających ok. 640 placówek odbiorczych (zrzutowisk).

Niestety, w tych operacjach byliśmy uzależnieni od brytyjskiego SOE, które użyczało nam samolotów oraz stale ograniczało loty ze zrzutami do Polski. Brytyjską politykę można zasadnie zdefiniować jako „kroplówka zrzutowa” dla Armii Krajowej… Należy zauważyć, że Brytyjczycy nie dotrzymywali własnych ustaleń z Oddziałem VI (Specjalnym) ws. lotów ze zrzutami do Polski. W sezonie operacyjnym 1941/42 zaplanowano 30 lotów do Polski, wykonano tylko 11. W sezonie 1942/43 zaplanowano 100, wykonano zaledwie 46. W sezonie 1943/44 zaplanowano 300, wykonano tylko 172. Ogółem na 430 zaplanowanych (uzgodnionych z SOE) lotów do Polski wykonano tylko 229, czyli trochę ponad połowę. Zasadne jest zatem założenie, że wielkość zrzutów do Polski mogłaby być dwukrotnie większa, gdyby Brytyjczycy dotrzymywali słowa…

Ponadto polskie załogi zdecydowaną większość lotów w operacjach specjalnych wykonywały do innych krajów. W 1944 roku na 1282 wykonane loty Polacy polecieli tylko w 339 lotach do Polski…

Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza – Plan czuwania
w: Sprawozdanie z działalności Wydziału „S” Oddz. Specj. N.W. 1942-1944
Wojskowe Biuro Historyczne – Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW II.52.353

 

cc-bagaznik2_ozn-145x250 Zrzuty

„Bagażnik” skoczka

Według moich obliczeń cała pomoc zaopatrzeniowa SOE dla Armii Krajowej zmieściłaby się w jednym pociągu towarowym. Byliśmy zależni od użyczanych nam samolotów SOE. Brytyjczycy nie dotrzymywali swoich ustaleń z Oddziałem VI (Specjalnym), stale ograniczali loty do Polski, realizowali paskudną politykę „kroplówki zrzutowej” dla Armii Krajowej.

Do Polski zrzucono ledwo 670 ton zaopatrzenia (4802 zasobniki, 2971 paczek, 58 bagażników), z czego odebrano 443 tony. W tym samym czasie SOE zdecydowało o zrzuceniu do Jugosławii ponad sto dziesięć razy więcej, tj. 76117 ton zaopatrzenia, do Francji 10485 ton, a do Grecji 5796 ton…

Całe wsparcie finansowe Brytyjczyków dla Polski stanowiło zaledwie ok. 2/3 wydatków Wielkiej Brytanii na wojnę, poniesionych (statystycznie) JEDNEGO dnia. Po wojnie wystawili Polsce „fakturę”, m.in. zabierając część polskiego złota. Przerzucono do Polski 316 Cichociemnych, choć przeszkoliliśmy do zadań specjalnych 533 spadochroniarzy. Tak bardzo Brytyjczycy wspierali Polaków oraz pomagali Polsce…

Podkreślić należy, że żadna relacja o Polsce skrzywdzonej w II wojnie światowej, o zrzutach do Polski Cichociemnych i zaopatrzenia dla Armii Krajowej nie może pominąć destrukcyjnej, szkodliwej, zdradzieckiej roli gen. Stanisława Tatara

Halszka Szołdrska – Zrzuty
w: Biuletyn informacyjny AK nr 11 (295) listopad 2014, s. 44 – 49

 

zobacz – zrzuty w latach 1941 / 1942

zobacz – zrzuty w 1943 / 1944

 

 
Lotniska
cc-skok-z-samolotu-250x166 Zrzuty

Skok z samolotu…

cc-imageedit_big-250x184 ZrzutyPoczątkowo Cichociemnych przerzucano do okupowanej Polski z brytyjskich lotnisk RAF: do listopada 1941 z Newmarket (2 CC), następnie z Leconfield k/ Stradishall (6), Foulsham (2), Linton-on-Ouse (2), Leakenheath (9). Najwięcej – 158 CC przerzucono (od 27 marca 1943 do 21 września 1943), w 43 operacjach lotniczych, z tajnego brytyjskiego lotniska RAF Tempsford pod Londynem. 

W październiku 1941 lotnisko przejęła 3 Grupa RAF, odpowiedzialna za lotnicze operacje specjalne, stacjonowały tam: 138 oraz 161 Dywizjon Specjalnego przeznaczenia RAF (138 and 161 Special Duty Squadron RAF). Startowały stamtąd samoloty RAF do Belgii, Holandii, Niemiec, Czechosłowacji oraz do Polski. Dla zmylenia niemieckiego rozpoznania lotniczego, w Tempsford wybudowano tzw. „Gibraltar Farm”. Obiekt wyglądał jak zwykła brytyjska stodoła w gospodarstwie rolnym, murowane budynki pokryto od zewnątrz drewnem.

 

 

148_Squadron_Halifax_Italy_WWII_IWM_CNA_3231-1-300x233 Zrzuty

Halifax z zasobnikami zrzutowymi

Od kwietnia 1944 Cichociemnych przerzucano do okupowanej Polski z lotniska Reggia Aeronautica w Campo Casale nieopodal Brindisi we Włoszech, gdzie stacjonowała 1586 Eskadra Specjalnego Przeznaczenia. W okresie niecałych czterech lat wystartowało do Polski 858 samolotów, w tym 483 wykonały zadanie zrzutem lub lądowaniem, stracono 70 samolotów.

zrzutowisko-sygnaly-300x148 ZrzutyW basenie Morza Śródziemnego alianci dysponowali czterema jednostkami lotnictwa dalekiego zasięgu. Z lotniska Blida w Algierze operowały dwa dywizjony:  brytyjski 624 oraz amerykański 885, startowały one ze skoczkami i zaopatrzeniem do Francji. Z lotniska Campo Casale k. Brindisi startowały: brytyjski 148 dywizjon oraz polska 1568 Eskadra, ze skoczkami i zaopatrzeniem do Albanii, Austrii, Bułgarii, Czechosłowacji, Grecji, Jugosławii, Rumunii, Węgier, północnych Włoch oraz Polski.

 

Łączność lotnicza z Polską
12_zrzut-pojemnikow-belgia-300x218 Zrzuty

Zrxzut zasobników z zaopatrzeniem

Podstawowym sposobem łączności z okupowaną Polską miały być „loty dwustronne” (z lądowaniem w Kraju). Postulował to już w 1940 płk Stefan Rowecki. W depeszy z 7 maja 1942 gen. Rowecki proponował także rozważenie możliwości użycia wodnosamolotów lądujących na polskich jeziorach oraz przylotu ze Szwecji lekkich samolotów pasażerskich z lądowaniem na polach dworskich w Polsce.

skoczek-250x186 ZrzutyBrytyjski Komitet Szefów Sztabu uznał te pomysły za mało uzasadnione i nierealne, ze względu na dużą odległość z Wielkiej Brytanii do Polski i znikomą liczbę samolotów o krótkim starcie i dalekim zasięgu.

W wysłanej do Polski depeszy 5256 przekazano opinię Brytyjczyków nt. tej koncepcji – Jedyny typ samolotu z wystarczającym zasięgiem do tego rodzaju zadań to Halifaxy, lecz te maszyny wymagają betonowych wybiegów o długości od 1200 do 1400 yardów. Wydaje się, że tego rodzaju wybiegów nie macie panowie do swojej dyspozycji w Polsce (…) Jedyny wodnopłat z wystarczającym zasięgiem, który mógłby wodować w Polsce, to Catalina. Samolot ten jednak ma szybkość około 100 mil/godz. i z tego powodu nie jest odpowiedni ze względu na czas i godziny nocne (…). Samolotem nadającym się do tego zadania mógłby być Lockheed Hudson, jednak zasięg jego wynosi zaledwie 500 do 600 mil. Anglicy nie dodali, że samolotów Lockheed Hudson potrzebowali bardziej do zwalczania niemieckich łodzi podwodnych oraz ochrony konwojów na Atlantyku…

kpt. dypl. Jan Podoski – „Sprawozdanie z działalności Wydziału „S”
Oddziału Spec. Sztabu N.W. za okres 1941 r. – 1945 r.”
Londyn 28 lutego 1996, Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW II-52.356

 

 

Oddział VI (Specjalny) – Wsparcie lotnicze:

Płk dypl. w st. sp. Marian Utnik – Oddział łącznikowy Komendanta Głównego AK
przy Naczelnym Wodzu na emigracji (VI Oddział Sztabu Naczelnego Wodza) część III
w: Wojskowy Przegląd Historyczny, Warszawa 1982, nr 1 s. 188 – 210

 

Okres próbny

Armstrong-Whitworth-Whitley-150x150 Zrzuty

Armstrong Whitworth Whitley

Od 15 lutego 1941 do 30 kwietnia 1942 do Polski wystartowało 12 samolotów (10 załóg polskich, 2 brytyjskie), 9 z nich wykonało zadanie (8 polskich, 1 brytyjska). Stracono 1 samolot wraz z załogą.

Przerzucono 48 skoczków (41 CC i 7 kurierów), 2 tony zaopatrzenia (19 zasobników 13 paczek). Stracono 5 zasobników i 2 paczki. Przerzucono na potrzeby walki w Kraju 1 541 450 dolarów, 119 400 dolarów w złocie, 1775 funtów brytyjskich, 885 000 marek niemieckich. Część stracono.

Dolary przerzucane przez Cichociemnych pakowane były w parciane (brezentowe) pasy z impregnowanego gorącym woskiem płótna, o długości ok. 120 cm i szerokości ok. 18 cm, z sześcioma kieszeniami. Do tych kieszeni wkładano zwykle po trzy paczki banknotów lub rulony monet. Paczki banknotów były opieczętowane, kieszenie przeszywano grubą, mocną, jedwabną nicią, której końce plombowano. Każdy pas posiadał numer; jeśli zawierał banknoty 10-dolarowe, jego wartość wynosiła 18 tys.; jeśli 20-dolarowe – 36 tys. USD. Jeśli w pasie były złote monety 10-dolarowe, mieścił 2,4 tys. USD; jeśli złote monety 20-dolarowe – 3,6 tys. USD. Pasy miały pojemność do 100 tys. dolarów (w zależności od nominału pakowanych banknotów).

 

Sezon operacyjny Intonacja

Handley_Page_Halifax_Mk_III_ExCC-150x150 Zrzuty

Handley Page Halifax

zasobnik-5-300x300 Zrzuty

jeden z typów zasobników

Od 1 sierpnia 1942 do 30 kwietnia 1943 do Polski wystartowało 65 samolotów (49 załóg polskich, 16 brytyjskich), 42 wykonały zadanie (29 polskich, 13 brytyjskich). Stracono 6 samolotów, poległy 3 załogi. 17 samolotów zawróciło lub nie odnalazło placówki odbiorczej. Przerzucono 119 skoczków (106 CC, 9 kurierów, 1 Węgra), 4 nie przeżyło. Zginęło 12 osób z placówek odbiorczych.

Zrzucono 49,5 tony zaopatrzenia (241 zasobników, 86 paczek, 58 bagażników), z tego 41,4 tony odebrano. Stracono 42 zasobniki oraz 7 bagażników. Przerzucono na potrzeby walki w Kraju 13 022 000 dolarów w banknotach i złocie, 5 158 000 marek, 10 000 peset oraz 700 000 „młynarek”  (okupacyjna waluta, emitowana na terenie Generalnego Gubernatorstwa).

 

 

Sezon operacyjny Riposta

Consolidated-B-24-Liberator-150x150 Zrzuty

Consolidated B-24 Liberator

Od 1 sierpnia 1943 do 31 lipca 1944 do Polski wystartowało 381 samolotów (213 załóg polskich, 168 brytyjskich), 205 z nich wykonało zadanie (131 polskich, 74 brytyjskich). Stracono 16 samolotów wraz z załogami (5 polskich, 11 brytyjskich).

Przerzucono 146 skoczków (136 CC i 10 kurierów), 4 nie przeżyło. Przerzucono 265 ton zaopatrzenia (1996 zasobników, 2073 paczki), z tego 250 ton odebrano. Stracono 87 zasobników oraz 201 paczek. Przerzucono na potrzeby walki w Kraju 15 948 300 dolarów, 161 025 dolarów w złocie, 6 986 500 marek, 1644 funtów brytyjskich w złocie oraz 40 569 800 „młynarek”. Straty wyniosły 7 proc. dolarów papierowych i 2 proc. marek.

 

 

Sezon operacyjny Odwet
Dakota_III_ZA947-150x150 Zrzuty

Dakota III ZA947

Od 1 sierpnia do 31 grudnia 1944 do Polski wystartowało 410 samolotów (167 załóg polskich, 133 brytyjskie i południowoafrykańskie, 110 amerykańskich). 229 z nich wykonało zadanie (72 polskie, 50 brytyjskich i południowoafrykańskich, 110 amerykańskich). Stracono 47 samolotów wraz z załogami.

zasobnik-zrzutowy-H-300x224 Zrzuty

Zasobnik zrzutowy typu H

Przerzucono 33 skoczków (32 CC, 2 kurierów, 4 Anglików), 1 nie przeżył. Przerzucono 355 ton zaopatrzenia (2546 zasobników, 799 paczek), z tego 150 ton odebrano. Stracono 1185 zasobników i 270 paczek. Przerzucono na potrzeby walki w Kraju 3 996 188 dolarów, 34 800 dolarów w złocie oraz 6 460 000 marek. 5 proc. stracono.

W ramach tego sezonu udzielono wsparcia dla Powstania Warszawskiego: wykonano 306 lotów (91 załóg polskich, 50 brytyjskich, 55 południowoafrykańskich, 110 amerykańskich). Wykonano 192 zrzuty (149 na Warszawę, 43 na Kampinos i Las Kabacki). Załogi polskie wykonały 47 zrzutów (16 na Warszawę, 31 na Kampinos i Las Kabacki), załogi brytyjskie i południowoafrykańskie 38 zrzutów (26 na Warszawę, 12 na Kampinos i Las Kabacki), załogi amerykańskie 107 zrzutów na Warszawę. Stracono 34 samoloty wraz z załogami. 

Zrzucono: 2154 zasobników (1711 na Warszawę, 443 na Kampinos i Las Kabacki) oraz 557 paczek. Stracono 1132 zasobniki oraz 230 paczek.

 

Techniki przerzutu zaopatrzenia dla Armii Krajowej:

Grzegorz Rutkowski – Techniki przerzutu zaopatrzenia dla AK
w: Biuletyn informacyjny AK nr 01 (309) styczeń 2016, s. 13 – 19

 

Zrzuty ogółem

37-578-14-150x150 Zrzuty

Skok ćwiczebny w ośrodkach szkolenia Largo House i Ringway, w zbiorach NAC

W czterech sezonach operacyjnych wykonano łącznie 868 lotów  (załogi polskie 439, brytyjskie i południowoafrykańskie 319, amerykańskie 110). Zrzucono łącznie do Polski 316 Cichociemnych oraz 28 kurierów  (jeden CC oraz jeden kurier skoczyli dwukrotnie), Węgra – radiotelegrafistę, a także 4 Anglików oraz 1 CC (operacja Freston). 

Ponadto zrzucono 670 ton zaopatrzenia (4802 zasobniki, 2971 paczek, 58 bagażników), z czego odebrano 443 tony. W tym samym czasie SOE zdecydowało o zrzuceniu do Jugosławii 76117 ton zaopatrzenia, do Francji 10485 ton, a do Grecji 5796 ton…

Stracono 70 samolotów (59 załóg, w tym 30 polskich), 11 skoczków, 1319 zasobników, 487 paczek, 7 bagażników, pieniądze.

 

Zrzuty skoczków oraz zaopatrzenia przyjmowało ok. 642 placówek odbiorczych (część z nich to te same placówki o innych kryptonimach).

zasobnik-2-297x300 ZrzutyWybierano miejsca położone daleko od obiektów wroga, z dala od mokradeł i wysokich drzew, tereny płaskie, niezabudowane, bez linii telefonicznych i wysokiego napięcia, najlepiej z krzakami i zagajnikami w bezpośrednim sąsiedztwie. Często były to duże polany leśne lub tereny przylegające do lasu, nierzadko w pobliżu rzek, ułatwiających pilotom lokalizację placówki. Położenie placówek odbiorczych określano na podstawie map sztabowych w skali 1 : 300 000 za pomocą prostopadłych współrzędnych (podawanych w milimetrach).

Przed rozpoczęciem sezonu operacyjnego Wydział S (Specjalny) w Oddziale VI Sztabu Naczelnego Wodza przekazywał do zajmującej się zrzutami w Komendzie Głównej Armii Krajowej komórki „Syrena” dane o aktualnych zasięgach samolotów. W oparciu o te dane sporządzano dwutygodniowy „Plan czuwania” placówek odbiorczych (zrzutowisk) na terenie Kraju. W każdym rejonie czuwały kolejno po cztery serie placówek przez cztery dni. Wydział S informował Syrenę o planowanych operacjach lotniczych, liczbie skoczków oraz zaopatrzenia (zasobniki, paczki oraz niekiedy także tzw. bagażniki, czyli zaopatrzenie zabierane bezpośrednio przez skoczków, w specjalnych doczepianych do nich workach).

 

cc-bagaznik2_ozn-145x250 Zrzuty

„Bagażnik” skoczka

Według moich obliczeń cała pomoc zaopatrzeniowa SOE dla Armii Krajowej zmieściłaby się w jednym pociągu towarowym. Byliśmy zależni od użyczanych nam samolotów SOE. Brytyjczycy nie dotrzymywali swoich ustaleń z Oddziałem VI (Specjalnym), stale ograniczali loty do Polski, realizowali paskudną politykę „kroplówki zrzutowej” dla Armii Krajowej.

Do Polski zrzucono ledwo 670 ton zaopatrzenia (4802 zasobniki, 2971 paczek, 58 bagażników), z czego odebrano 443 tony. W tym samym czasie SOE zdecydowało o zrzuceniu do Jugosławii ponad sto dziesięć razy więcej, tj. 76117 ton zaopatrzenia, do Francji 10485 ton, a do Grecji 5796 ton…

Całe wsparcie finansowe Brytyjczyków dla Polski stanowiło zaledwie ok. 2/3 wydatków Wielkiej Brytanii na wojnę, poniesionych (statystycznie) JEDNEGO dnia. Po wojnie wystawili Polsce „fakturę”, m.in. zabierając część polskiego złota. Przerzucono do Polski 316 Cichociemnych, choć przeszkoliliśmy do zadań specjalnych 533 spadochroniarzy. Tak bardzo Brytyjczycy wspierali Polaków oraz pomagali Polsce…

 

Operacje przerzutowe do Kraju – sprawozdania (wszystkie sezony operacyjne)
w: Sprawozdanie z działalności Wydziału „S” Oddz. Specj. N.W. 1942-1944
Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW II.52.353

 

 

Ewakuacja ludzi i sprzętu ze zrzutowisk:

Grzegorz Rutkowski – Ewakuacja ludzi i sprzętu ze zrzutowisk
w: Biuletyn informacyjny AK nr 01 (309) styczeń 2016, s. 13 – 19

 

Organizacja zrzutów

Liberator-250x141 ZrzutyW okresie czuwania w rejon placówki odbiorczej Syrena wysyłała swego delegata, oficera zrzutowego. Personel obsługujący placówkę przygotowywał materiały sygnalizacyjne  do oznaczenia zrzutowiska, wozy konne do transportu skoczków i zrzuconego zaopatrzenia, a także „meliny” do ich bezpiecznego przechowania. W stan gotowości stawiano miejscowy oddział AK, którego zadaniem było ochranianie zrzutu oraz zrzutowiska. Samolot dokonujący zrzutu nad placówką nadawał umówiony sygnał (literę alfabetu) kodem Morse’a za pomocą lampki na spodzie kadłuba. Placówka odpowiadała ustaloną (inną) literą alfabetu kodem Morse’a oraz zapalała światła sygnalizacyjne w odpowiednim układzie (strzała, litera T i in.).

zasobniki-pakowalnia-02-250x191 ZrzutyZaopatrzenie pakowane było w dwa typy zasobników: jednoczęściowy oraz podzielony na 5 części po ok. 30 kg. Zasobniki grupowano po sześć szt. w dwa rodzaje zestawów: OW (ognisko walki, zaopatrzenie bojowe) oraz MD (minersko-dywersyjny, zawierający materiały dla dywersji. Odrębnym rodzajem zasobników były zasobniki ze sprzętem łączności.  Pieniądze pakowano albo w wodoszczelne parciane pasy z kieszeniami, przenoszone przez skoczków, albo w oddzielne paczki. Także w paczkach, odpornych na zrzucenie, przerzucano pocztę, materiały sanitarne, umundurowanie itp.

Informacje o starcie skoczków i / lub zaopatrzenia przekazywano na antenie radiowej zaraz po zakończeniu polskiej audycji BBC, poprzez odtworzenie określonej melodii sygnałowej oraz tzw. „kaczki”, czyli jednej z szeregu trzycyfrowych liczb (wskazujących placówkę odbiorczą). Pierwsza taka transmisja (zwykle po godz. 15) oznaczała gotowość, druga  (zwykle po godz. 19, 21) wylot skoczków. Po tym sygnale obsługa oraz ochrona placówki odbiorczej wyruszała na miejsce zrzutu. Trzecia transmisja (zwykle po godz. 23) oznaczała iż samolot ze skoczkami jest w drodze.

37-578-16-150x150 Zrzuty

Ćwiczebny zrzut zasobnika w ośrodkach szkolenia Largo House i Ringway
w zbiorach NAC

Lot w obie strony trwał zazwyczaj ok. 9-13 godzin. Ta metoda przekazywania informacji pozwoliła „uaktywniać” daną placówkę odbiorczą tylko przed rzeczywistą datą odbioru. Obsługa placówek nie musiała 3-4 godziny niepotrzebnie wyczekiwać na potencjalny zrzut w terenie.

wykaz-melodii-sygnalowych-ozn-250x167 Zrzuty

Wykaz melodii sygnałowych

Zrzut (skok) następował po oznaczeniu (na określony sygnał) zrzutowiska odpowiednimi światłami. Przy prędkości samolotu ok. 200 – 241 km/godz skoczkowie skakali ze spadochronem z wysokości co najmniej 150 m, zasobniki oraz paczki zrzucano z wysokości co najmniej 100 m. Zrzuty odbywały się według stałej procedury, skoczkowie oraz obsługa pól zrzutowych miała ustalone hasła. Załogi samolotów oraz obsługa zrzutowisk korzystała także (w niewielkim stopniu) z możliwości dwustronnej komunikacji radiowej za pośrednictwem radiotelefonów, tzw. „S-fonów”. W pewnym zakresie stosowano także system naprowadzania samolotu na placówkę odbiorczą za pomocą naziemnego nadajnika fal ultrakrótkich „Eureka”, uruchamianego z samolotu przez odbiornik sygnału – „Rebekę”. Podstawowym sposobem była jednak nawigacja polegająca na obserwacji wzrokowej topografii terenu.

 

Współpraca z SOE
placowka-szczur-150x150 Zrzuty

placówka odbiorcza „Szczur”, okolice wsi Wola Gałęzowska, fot. FDD

Po stronie SOE wsparcie lotnicze zapewniała od sierpnia 1940 wydzielona, specjalna eskadra – 1419 Special Duty Flight. Od sierpnia 1941 był to dywizjon – 138 Special Duty Squadron. W jego składzie latały także 3 polskie załogi. Od 1 kwietnia 1943 utworzono przy nim  polską eskadrę C, zwaną przez Polaków 301 Dywizjonem. W jej składzie było 6 polskich załóg, 1 zapasowa oraz w 81 proc. polska obsługa naziemna. Od listopada 1943 została ona przekształcona w samodzielną eskadrę 1586 Special Duty Flight (1586 Eskadra Specjalnego Przeznaczenia). Wykonywała loty do Polski (także zrzucając zaopatrzenie dla Powstania Warszawskiego), Jugosławii, Czechosłowacji, Grecji, Albanii. Pod koniec 1944 eskadrę przekształcono w 301 Dywizjon.

B-24-Liberator-zaladunek-zasobnikow-250x164 Zrzuty

Załadunek zasobników do Liberatora

Początkowo latano na przestarzałych, dwusilnikowych Whitley’ach, które miały także niewystarczający zasięg. Od października 1942 zrzuty wykonywały trzy Halifaxy, od września 1943 trzy zmodyfikowane (założono tłumiki płomieni na rurach wydechowych, aby uniknąć dekonspiracji podczas nocnych lotów) Liberatory.  W kwietniu, maju i lipcu 1944 wykonano ponadto trzy operacje „Most”, połączone z lądowaniem (placówka Motyl) dwusilnikowego samolotu transportowego Douglas Dakota C47.

spadochron-cargo_1-250x260 Zrzuty

Spadochron towarowy do zasobników

Po stronie Armii Krajowej odbiorem skoczków oraz zaopatrzenia zajmowała się od jesieni 1941 wydzielona komórka Oddziału V Komendy Głównej AK (ZWZ). W próbnym sezonie operacyjnym używała kryptonimu Syrena, w następnych sezonach operacyjnych używano kryptonimu Import. Od czerwca do lipca 1944 używano nazwy MII – Grad, po upadku Powstania Warszawskiego powrócono do kryptonimu Syrena. Według szacunków zrzuty odbierało i zabezpieczało ok. 5 – 10 tys. żołnierzy. W sezonie operacyjnym Riposta w obszarach, okręgach i podokręgach AK powołano oficerów zrzutowych.

 

zobacz – wykaz zrzutów

 


 

Technika skoku

cc-klamra-spadochronu-300x207 Zrzuty

oryginalna klamra spadochronu CC

cc-skok-instrukcja-241x300 Zrzuty

Rysunek instruktażowy, RAF Ringway, 1943

Cichociemni skakali przez otwór w podłodze samolotu, ze spadochronami plecowymi typu Irwin QD, mającymi okrągłą,  jedwabną czaszę o średnicy 8 m (50 m.kw.) o wytrzymałości 18kg/cm2. Spadochron połączony był z samolotem tzw. taśmą życia, która wyciągała czaszę spadochronu z pokrowca i zrywała się pod ciężarem skoczka, umożliwiając spadochroniarzowi skok.

Spadochron składał się z okrągłej czaszy z linkami, uprzęży oraz dwóch pokrowców. Czasza spadochronu to 28 trójkątnych płatów, zszytych jedwabną nicią o wytrzymałości ok. 3,5 kG. Pomiędzy płatami wszyto 14 jedwabnych linek (z czaszy zwisało 28 końcówek). Końce linek mocowano po 7 do każdej z czterech szelek nośnych, opinających ciało skoczka. Szelki łączyły się za pomocą części metalowej. Uprząż skoczka składała się z dwóch prawych oraz dwóch lewych szelek nośnych, szelki siedzeniowej, dwóch szelek piersiowych, dwóch szelek udowych, szelek plecowych oraz centrycznego zamka.


Spadochroniarze zrzuceni do Polsk:

 

316 Cichociemnych zrzuconych do Polski:

luty – grudzień 1941  (3 zrzuty)

Niemir Bidziński ps. Ziege, 7/8-11-1941 | Marian Jurecki ps. Orawa, 27/28-12-1941 | Maciej Kalenkiewicz ps. Kotwicz, 27/28-12-1941 | Stanisław Krzymowski ps. Kostka, 15/16-02-1941 | Alfred Paczkowski ps. Wania, 27/28-12-1941 | Jan Piwnik ps. Ponury, 7/8-11-1941 | Andrzej Świątkowski ps. Amurat, 27/28-12-1941 | Józef Zabielski ps. Żbik, 15/16-02-1941

styczeń – kwiecień 1942  (6 zrzutów)

Zbigniew Bąkiewicz ps. Zabawka, 27/28-03-1942 | Adam Boryczka ps. Brona, 8/9-04-1942 | Teodor Cetys ps. Wiking, 8/9-04-1942 | Stanisław Gilowski ps. Gotur, 30/31-03-1942 | Wiesław Ipohorski-Lenkiewicz ps. Zagroda, 30/31-03-1942 | Stanisław Jankowski ps. Agaton, 3/4-03-1942 | Jan Jokiel ps. Ligota, 30/31-03-1942 | Tadeusz Klimowski ps. Klon, 6/7-01-1942 | Jan Kochański ps. Jarema, 3/4-03-1942 | Henryk Kożuchowski ps Hora, 8/9-04-1942 | Henryk Krajewski ps. Wicher, 6/7-01-1942 | Aleksander Kułakowski ps. Rywal, 30/31-03-1942 | Lech Łada ps. Żagiew, 27/28-03-1942 | Stefan Majewicz ps. Hruby, 30/31-03-1942 | Jan Marek ps. Walka, 6/7-01-1942 | Stefan Mich ps. Jeż, 8/9-04-1942 | Zygmunt Milewicz ps. Róg, 3/4-03-1942 | Piotr Motylewicz ps. Krzemień, 30/31-03-1942 |  Rafał Niedzielski ps. Mocny, 27/28-03-1942 | Zbigniew Piasecki ps. Orlik, 6/7-01-1942 | Bohdan Piątkowski ps. Mak, 3/4-03-1942 | Franciszek Pukacki ps. Gzyms, 3/4-03-1942 | Jan Rogowski ps. Czarka, 3/4-03-1942 | Roman Romaszkan ps.Tatar, 8/9-04-1942 | Jan Rostek ps. Dan, 27/28-03-1942 | Jan Smela ps. Wir, 6/7-01-1942 | Jerzy Sokołowski ps. Mira, 30/31-03-1942 | Tadeusz Sokołowski ps. Trop, 30/31-03-1942 | Józef Spychalski ps. Grudzień, 30/31-03-1942 | Tadeusz Śmigielski ps. Ślad, 27/28-03-1942 | Janusz Zalewski ps. Chinek, 30/31-03-1942 | Alfred Zawadzki ps. Kos, 8/9-04-1942

wrzesień – październik 1942 (9 zrzutów)

Jerzy Bichniewicz ps. Błękitny, 29/30-10-1942 | Adam Borys ps. Pług, 1/2-10-1942 | Mieczysław Eckhardt ps. Bocian, 1/2-09-1942 | Michał Fijałka ps. Kawa, 1/2-09-1942 | Marian Gołębiewski ps. Ster, 1/2-10-1942 | Jan Grycz ps. Dziadzio, 3/4-09-1942 | Stanisław Hencel ps. Pik, 29/30-10-1942 | Bolesław Jabłoński ps. Kalia, 2/3-09-1942 | Stanisław Jagielski ps. Gacek, 1/2-10-1942 | Ewaryst Jakubowski ps. Brat, 1/2-10-1942 | Antoni Jastrzębski ps. Ugór, 2/3-10-1942 | Eugeniusz Kaszyński ps. Nurt, 1/2-10-1942 | Władysław Klimowicz ps. Tama, 1/2-10-1942 | Władysław Kochański ps. Bomba, 2/3-09-1942 |  Bolesław Kontrym ps. Żmudzin, 1/2-09-1942 | Wacław Kopisto ps. Kra, 1/2-09-1942 | Stanisław Kotorowicz ps. Kron, 1/2-10-1942 | Ryszard Kowalski ps. Benga, 1/2-10-1942 | Julian Kozłowski ps. Cichy, 3/4-09-1942 | Jan Lech ps. Granit, 3/4-09-1942 | Artur Linowski ps. Karp, 1/2-10-1942 | Hieronim Łagoda ps. Lak, 1/2-09-1942 | Wincenty Michalczewski ps. Mir, 3/4-09-1942 | Zygmunt Policiewicz ps. Świerk, 3/4-09-1942 | Jan Poznański ps. Pływak, 1/2-10-1942 | Franciszek Rybka ps. Kula, 2/3-09-1942 | Stanisław Sędziak ps. Warta, 3/4-09-1942 | Kazimierz Smólski ps. Sosna, 3/4-09-1942 | Tadeusz Stocki ps. Ćma, 2/3-10-1942 | Wiesław Szpakowicz ps. Pak, 29/30-10-1942 | Wacław Szubiński ps. Dach, 2/3-10-1942 | Waldemar Szwiec ps. Robot, 1/2-10-1942 | Wincenty Ściegienny ps. Las, 3/4-09-1942 | Adam Trybus ps. Gaj, 1/2-10-1942 | Stanisław Winter ps. Stanley, 2/3-09-1942 | Jan Woźniak ps. Kwaśny, 2/3-09-1942 | Wacław Zaorski ps. Ryba, 3/4-09-1942 | Wiktor Zarembiński ps. Zrąb, 3/4-09-1942 | Leonard Zub-Zdanowicz ps. Ząb, 1/2-09-1942 | Bronisław Żelkowski ps. Dąbrowa, 1/2-10-1942

styczeń – marzec 1943  (20 zrzutów)

Florian Adrian ps. Liberator, 26/27-01-1943 | Ignacy Bator ps. Opór, 25/26-01-1943 | Tadeusz Benedyk ps. Zahata, 17/18-02-1943 | Tadeusz Burdziński ps. Malina,  16/17-02-1943 | Michał Busłowicz ps. Bociek, 16/17-02-1943 | Antoni Chmielowski ps. Wołk,  13/14-03-1943 | Eugeniusz Chyliński ps. Frez, 24/25-03-1943 | Kazimierz Człapka ps. Pionek, 19/20-02-1943 | Józef Czuma ps. Skryty, 17/18-02-1943 | Feliks Dzikielewski ps. Oliw, 16/17-02-1943 | Oskar Farenholc ps. Sum, 13/14-03-1943 | Marian Garczyński ps. Skała,  20/21-02-1943 | Tadeusz Gaworski ps. Lawa, 25/26-01-1943 | Jan Górski ps. Chomik, 14/15-03-1943 | Bronisław Grun ps. Szyb, 25/26-01-1943 | Jan Horl ps. Frog, 13/14-03-1943 | Antoni Iglewski ps. Vanadi, 17/18-02-1943 | Stefan Ignaszak ps. Drozd, 13/14-03-1943 | Kazimierz Iranek-Osmecki ps. Antoni, 13/14-03-1943 | Henryk Jachciński ps. Kret, 20/21-02-1943 | Henryk Januszkiewicz ps. Spokojny, 16/17-02-1943 | Janusz Jarosz ps. Szermierz, 14/15-03-1943 | Stefan Jasieński ps. Alfa, 13/14-03-1943 | Tadeusz Jaworski ps. Gont, 17/18-02-1943 | Longin Jurkiewicz ps. Mysz, 13/14-03-1943 | Stanisław Kazimierczak ps. Ksiądz, 16/17-02-1943 | Stanisław Kolasiński ps. Ulewa, 13/14-03-1943 | Ignacy Konstanty ps. Szmaragd, 19/20-03-1943 | Leszek Koprowski ps. Dąb, 13/14-03-1943 | Jerzy Kowalski ps. Baba, 16/17-03-1943 | Walery Krokay ps. Siwy, 20/21-02-1943 | Mieczysław Kwarciński ps. Ziut, 25/26-01-1943 | Wojciech Lipiński ps. Lawina, 13/14-03-1943 | Ezechiel Łoś ps. Ikwa, 16/17-03-1943 | Władysław Maksyś ps. Azot, 13/14-03-1943 | Janusz Messing ps. Bekas, 13/14-03-1943 | Władysław Miciek ps. Młot, 25/26-01-1943 | Marian Mostowiec ps. Lis, 26/27-01-1943 | Piotr Nowak ps. Oko, 19/20-02-1943 | Ryszard Nuszkiewicz ps. Powolny, 20/21-02-1943 | Bolesław Odrowąż-Szukiewicz ps. Bystrzec, 16/17-02-1943 | Stanisław Olszewski ps. Bar, 26/27-01-1943 | Michał Parada ps. Mapa, 16/17-02-1943 | Witold Pic ps. Cholewa, 20/21-02-1943 | Czesław Pieniak ps. Bór, 19/20-02-1943 | Wacław Pijanowski ps. Dym, 26/27-01-1943 | Adolf Pilch ps. Góra, 16/17-02-1943 | Wilhelm Pluta ps. Pion, 19/20-03-1943 | Janusz Prądzyński ps. Trzy, 13/14-03-1943 | Jacek Przetocki ps. Oset, 17/18-02-1943 | Leszek Ratajski ps. Żal, 26/27-01-1943 | Adam Riedl ps. Rodak, 13/14-03-1943 | Czesław Rossiński ps. Kozioł, 13/14-03-1943 | Jan Rostworowski ps. Mat, 13/14-03-1943 | Roman Rudkowski ps. Rudy, 25/26-01-1943 | Lech Rydzewski ps. Grom, 20/21-02-1943 | Kazimierz Rzepka ps. Ognik, 20/21-02-1943 | Edwin Scheller-Czarny ps. Fordon,  13/14-03-1943 | Stanisław Sołtys ps. Sowa, 26/27-01-1943 | Olgierd Stołyhwo ps. Stewa, 14/15-03-1943 | Witold Strumpf ps. Fosa, 13/14-03-1943 | Piotr Szewczyk ps. Czer,  17/18-02-1943 | Michał Tajchman ps. Mikita, 26/27-01-1943 | Zbigniew Twardy ps.Trzask, 24/25-03-1943 | Wiktor Wiącek ps. Kanarek, 19/20-03-1943 | Władysław Wiśniewski ps. Wróbel, 17/18-02-1943 | Ludwik Witkowski ps. Kosa, 20/21-02-1943 | Lech Zabierek ps. Wulkan,  13/14-03-1943 | Antoni Żychiewicz ps. Przerwa, 17/18-02-1943

wrzesień – październik 1943   (11 zrzutów)

Ryszard Chmieloch ps. Błyskawica, 14/15-09-1943 | Hieronim Dekutowski ps. Zapora, 16/17-09-1943 | Kazimierz Fuhrman ps. Zaczep, 14/15-09-1943 | Norbert Gołuński ps. Bombram, 16/17-09-1943 | Włodzimierz Klocek ps. Garłuch, 18/19-10-1943 | Mirosław Kryszczukajtis ps. Szary, 16/17-09-1943 | Stanisław Kujawiński ps. Wodnik, 14/15-09-1943 | Kazimierz Lewko ps. Palec, 14/15-09-1943 | Anatol Makarenko ps. Tłok, 14/15-09-1943 | Józef Nowacki ps. Horyń, 14/15-09-1943 | Henryk Ostrowiński ps. Smyk, 14/15-09-1943 | Zdzisław Peszke ps. Kaszmir, 14/15-09-1943 | Jarosław Poliszuk ps. Arab, 14/15-09-1943 | Bolesław Polończyk ps. Kryształ, 9/10-09-1943 | Bronisław Rachwał ps. Glin, 16/17-09-1943 | Tadeusz Seeman ps. Garbus, 21/22-09-1943 | Fryderyk Serafiński ps. Drabina, 9/10-09-1943 | Władysław Siakiewicz ps. Mruk, 14/15-09-1943 | Ryszard Skowroński ps. Lechita, 14/15-09-1943 | Stanisław Skowroński ps. Widelec, 21/22-09-1943 | Bernard Wiechuła ps. Maruda, 16/17-09-1943 | Michał Wilczewski ps. Uszka,  18/19-10-1943 | Otton Wiszniewski ps. Topola, 16/17-09-1943 | Roman Wiszniowski ps. Harcerz, 14/15-09-1943 | Stanisław Zapotoczny ps. Płomień, 21/22-09-1943 | Elżbieta Zawacka ps. Zo, 9/10-09-1943 | Ryszard Zyga ps. Lelum, 14/15-09-1943 | Józef Żakowicz ps. Tabu, 14/15-09-1943 | Franciszek Żaak ps. Mamka, 14/15-09-1943 | Bogusław Żórawski ps. Mistral, 16/17-09-1943

kwiecień – maj  1944  (24 zrzuty)

Stefan Bałuk, ps. Starba, 9/10-04-1944 | Leon Bazała, ps. Strwiąż, 12/13-04-1944 | Adam Benrad ps. Drukarz, 12/13-04-1944 | Kazimierz Bernaczyk ps. Rango, 10/11-05-1944 | Jan Biały ps. Kadłub, 27/28-04-1944 | Stanisław Biedrzycki ps. Opera, 3/4-04-1944 | Romuald Bielski ps. Bej, 29/30-05-1944 | Jan Bienias ps. Osterba, 10/11-05-1944 | Jan Bieżuński ps. Orzyc, 3/4-04-1944 | Andrzej Bogusławski-Prus ps. Pancerz, 4/5-05-1944 | Jerzy Buyno ps. Gżegżułka, 16/17-04-1944 | Franciszek Cieplik ps. Hatrak, 30-04/1-05-1944 | Andrzej Czaykowski ps. Garda, 16/17-04-1944 | Adam Dąbrowski ps. Puti, 4/5-05-1944 | Rudolf Dziadosz ps. Zasaniec, 19/20-05-1944 | Ludwik Fortuna ps. Siła, 19/20-05-1944 | Adolf Gałacki ps. Maszop, 12/13-04-1944 | Marian Golarz ps. Góral 2, 21/22-05-1944 | Stefan Górski ps. Brzeg, 16/17-04-1944 | Krzysztof Grodzicki, ps. Jabłoń 2, 21/22-05-1944 | Zygmunt Gromnicki ps. Gula, 9/10-04-1944 | Stanisław Harasymowicz ps. Lalka, 16/17-04-1944 | Władysław Hauptman ps. Gapa, 8/9-04-1944 | Gustaw Heczko ps. Skorpion, 16/17-04-1944 | Jerzy Iszkowski ps. Orczyk, 27/28-04-1944 | Bolesław Jackiewicz ps. Łabędź, 8/9-04-1944 | Tadeusz Stanisław Jaworski ps. Bławat, 4/5-05-1944 | Jan Kamieński ps. Cozas, 8/9-04-1944 | Bronisław Kamiński ps. Golf, 14/15-04-1944 | Edward Kiwer ps. Biegaj, 8/9-04-1944 | Maksymilian Klinicki ps. Wierzba 2, 30/31-05-1944 | Tadeusz Kobyliński ps. Hiena, 8/9-04-1944 | Bronisław Konik ps. Sikora, 24/25-05-1944 | Tadeusz Kossakowski ps. Krystynek, 29/30-05-1944 | Tomasz Kostuch ps. Bryła, 15/16-04-1944 | Edward Kowalik ps. Ciupuś, 9/10-04-1944 | Adam Krasiński ps. Szczur, 4/5-05-1944 | Marian Kuczyński ps. Zwrotnica, 16/17-04-1944 | Bohdan Kwiatkowski ps. Lewar,  10/11-05-1944 | Włodzimierz Lech ps. Powiślak, 14/15-04-1944 | Aleksander Lewandowski ps. Wiechlina, 19/20-05-1944 | Bronisław Lewkowicz ps. Kurs, 27/28-04-1944 | Zdzisław Luszowicz ps. Szakal, 4/5-05-1944 | Albin Łakomy ps. Twornik, 9/10-04-1944 | Benon Łastowski ps. Łobuz, 9/10-04-1944 | Adolf Łojkiewicz ps. Ryś 2, 30/31-05-1944 | Narcyz Łopianowski ps. Sarna, 14/15-04-1944 | Felicjan Majorkiewicz ps. Iron, 9/10-04-1944 | Władysław Marecki ps. Żabik 2, 21/22-05-1944 | Edmund Marynowski ps Sejm, 27/28-04-1944 | Zbigniew Matula ps. Radomyśl, 24/25-05-1944 | Zbigniew Mrazek ps. Aminius, 12/13-04-1944 | Jerzy Niemczycki ps. Janczar, 14/15-04-1944 | Kazimierz Niepla ps. Kawka, 8/9-04-1944 | Antoni Nosek ps. Kajtuś, 4/5-05-1944 | Michał Nowakowski ps. Harpun, 24/25-05-1944 | Tadeusz Nowobilski ps. Dzwon, 16/17-04-1944 | Cezary Nowodworski ps. Głóg, 4/5-05-1944 | Leopold Okulicki ps. Kobra 2, 21/22-05-1944 | Kazimierz Osuchowski ps. Rosomak, 30-04/1-05-1944 | Karol Pentz ps. Skała 2, 30/31-05-1944 | Feliks Perekładowski ps. Przyjaciel 2, 30/31-05-1944 | Aleksander Piekarski ps. Turkuć, 12/13-04-1944 | Edward Piotrowski ps. Mema, 12/13-04-1944 | Marian Pokładecki ps. Zoll, 3/4-04-1944 | Alfred Pokultinis ps. Fon, 24/25-05-1944 | Mieczysław Psykała ps. Kalwadosik, 16/17-04-1944 | Stanisław Raczkowski ps. Bułany, 8/9-04-1944 | Tadeusz Runge ps. Osa, 9/10-04-1944 | Zygmunt Sawicki ps. Samulik, 3/4-04-1944 | Jan Serafin ps. Czerchawa, 19/20-05-1944 | Jan Skrochowski ps. Ostroga, 30-04/1-05-1944 | Leopold Skwierczyński ps. Aktor, 16/17-04-1944 | Tadeusz Starzyński ps. Ślepowron, 8/9-04-1944 | Zdzisław Straszyński ps. Meteor, 10/11-05-1944 | Mieczysław Szczepański ps. Dębina, 4/5-05-1944 | Kazimierz Szternal ps. Zryw, 30-04/1-05-1944 | Jerzy  Sztrom ps. Pilnik, 8/9-04-1944 | Adam Szydłowski ps. Poleszuk, 16/17-04-1944 | Jerzy Szymański ps. Boga, 16/17-04-1944 | Aleksander Tarnawski ps. Upłaz, 16/17-04-1944 | Tadeusz Tomaszewski ps. Wąwóz, 30/31-05-1944 | Czesław Trojanowski ps. Litwos, 4/5-05-1944 | Stanisław Trondowski ps. Grzmot 2, 30/31-05-1944 | Zygmunt Ulm ps. Szybki, 10/11-05-1944 | Jan Walter ps. Cyrkiel, 4/5-05-1944 | Zbigniew Waruszyński ps. Dewajtis 2, 21/22-05-1944 | Józef Wątróbski ps. Jelito, 14/15-04-1944 | Alfred Whitehead ps. Dolina 2, 4/5-05-1944 | Ludwik Wiechuła ps. Jeleń, 8/9-04-1944 | Tomasz Wierzejski ps. Zgoda 2, 21/22-05-1944 | Zbigniew Wilczkiewicz ps. Kij, 24/25-05-1944 | Zdzisław Winiarski ps. Przemytnik, 19/20-05-1944 | Henryk Zachmost ps. Zorza, 8/9-04-1944 | Józef Zając ps. Kolanko, 4/5-05-1944 | Tadeusz Żelechowski ps. Ring, 12/13-04-1944

lipiec – grudzień 1944  (9 zrzutów)

Jacek Bętkowski ps. Topór 2, 30/31-07-1944 | Kazimierz Bilski ps. Rum, 25/26-07-1944 | Przemysław Bystrzycki ps. Grzbiet, 22/23-11-1944 | Bernard Bzdawka ps. Siekiera, 22/23-11-1944 | Bronisław Czepczak ps. Zwijak 2, 26/27-12-1944 | Kazimierz Czerwiński ps. Bryzga, 18/19-11-1944 | Stanisław Dmowski ps. Podlasiak, 26/27-12-1944 | Jerzy Emir-Hassan ps. Turek 2, 16/17-10-1944 | Władysław Flont ps. Grandziarz, 16/17-10-1944 | Władysław Godzik ps. Skrzat, 16/17-10-1944 | Teodor Hoffman ps. Bugaj, 16/17-10-1944 | Zdzisław Jeziorański ps. Zych, 25/26-07-1944 | Wacław Kobyliński ps. Dziad, 16/17-10-1944 | Leopold Krizar ps. Czeremosz, 16/17-10-1944 | Marian Leśkiewicz ps. Wygoda, 21/22-09-1944 | Adam Mackus ps. Prosty, 22/23-11-1944 | Aleksander Makagonow ps. Wschód, 16/17-10-1944 | Franciszek Malik ps. Piorun 2, 30/31-07-1944 | Jan Matysko ps. Oskard, 26/27-12-1944 | Stanisław Mazur ps. Limba, 22/23-11-1944 | Bruno Nadolczak ps. Piast, 16/17-10-1944 | Przemysław Nakoniecznikoff-Klukowski ps. Kruk 2, 21/22-09-1944 | Stanisław Ossowski ps. Jastrzębiec 2,  30/31-07-1944 | Jan Parczewski ps. Kraska, 26/27-12-1944 | Mieczysław Pękała ps. Bosak, 16/17-10-1944 | Julian Piotrowski ps. Rewera 2, 30/31-07-1944 | Stefan Przybylik ps. Gruch, 16/17-10-1944 | Kazimierz Raszplewicz ps. Tatar 2, 22/23-11-1944 | Jan Różycki ps. Busik, 16/17-10-1944 | Roman Rudkowski ps. Rudy, 16/17-10-1944 | Zenon Sikorski ps. Pożar, 21/22-09-1944 | Marian Skowron ps. Olcha 2, 22/23-11-1944 | Tadeusz Sokół ps. Bug 2, 21/22-09-1944 | Zbigniew Specylak ps. Tur 2, 30/31-07-1944 | Zdzisław Sroczyński ps. Kompresor, 26/27-12-1944 | Leszek Starzyński ps. Malewa, 25/26-07-1944 | Aleksander Stpiczyński ps. Klara, 21/22-09-1944 | Kazimierz Śliwa ps. Strażak 2, 21/22-09-1944 | Władysław Śmietanko ps. Cypr, 30/31-07-1944 | Witold Uklański ps. Herold, 26/27-12-1944 | Bogusław Wolniak ps. Mięta, 25/26-07-1944


31 Kurierów i Emisariuszy zrzuconych do Polski:

luty 1941 – listopad 1944

Zygmunt Berezowski ps. Zyzio, emisariusz Stronnictwa Demokratycznego | Jan Błaszczyk ps. Kret, kurier Delegatury Rządu na Kraj, 18/19-11-1944 | Jan Cegłowski ps. Konik, kurier DRnK, 1/2-10-1942 | Tadeusz Chciuk ps. Celt, Sulima, kurier DRnK, 27/28-12-1941, 3/4-04-1944 | Jan Ciaś ps. Kula, kurier DRnK, 12/13-04-1944 | Adam Cużytek, kurier DRnK, 3/4-09-1942 | Wiktor  Czyżewski ps. Cap, kurier DRnK, 25/26-01-1943 | Jan Domański ps. Bartnicki, emisariusz Stronnictwa Ludowego | Józef Gójski ps. Borowik, kurier DRnK, 18/19-09-1944 | Leszek Janicki ps. Maciej, kurier DRnK, 27/28-03-1942 | Wiktor Karamać ps. Kabel, kurier DRnK, 8/9-04-1944 | Franciszek Klima ps. Witoski, kurier DRnK, 19/20-05-1944 | Jerzy Lerski ps. Jur, kurier DRnK, 19/20-02-1943 | Roman Litwin ps. Sowa, kurier DRnK, 16/17-03-1943 | Stanisław Łuczkiewicz ps. Sęp, kurier DRnK, 25/26-01-1943 | Jerzy Mara-Mayer ps. Filip, kurier DRnK, 30/31-03-1942 | Franciszek Młynarz ps. Biegacz, kurier DRnK, 18/19-10-1943 | Benedykt Moszyński ps. Andrzej, kurier DRnK, 6/7-01-1942 | Stanisław Niedbał ps. Bask, kurier DRnK, 10/11-05-1944 | Jan Nodzyński ps. Łuk, kurier DRnK, 24/25-05-1944 | Aleksander Olędzki ps. Rab, kurier DRnK, 24/25-03-1943 | Stanisław Ołtarzewski, kurier DRnK | Czesław Raczkowski ps. Orkan, kurier DRnK, 15/16-02-1941 | Józef Retinger ps. Salamandra, kurier DRnK, 3/4-04-1944 | Tadeusz Samotus ps. Lis 2, kurier DRnK, 16/17-02-1943 | Napoleon Segiera ps. Wera, kurier DRnK, 7/8-09-1941 | Kazimierz Smolak ps. Nurek, kurier DRnK, 16/17-09-1943 | Stanisław Stach, kurier DRnK, 3/4-09-1942 | Wiktor Strzelecki ps. Nuka, kurier DRnK, 27/28-12-1941 | Henryk Waniek ps. Pływak, kurier DRnK, 9/10-04-1944 | Stanisław Zaborowski, kurier DRnK, 30/31-03-1942


brytyjska misja wojskowa zrzucona do Polski:

Operacja Freston 26/27-12-1944

Col. Duane T. Hudson | Maj. Peter R. C. Solly-Flood | Maj. Peter Kemp | Sgt. Donald Galbraith | kpt. Antoni Pospieszalski ps. Łuk, jako Col. Anthony Currie, oficer łącznikowy i radiotelegrafista (instruktor w Audley End)

 

Zobacz także – spadochroniarze Akcji Kontynentalnej  oraz Project Eagle

 

Zawartość zasobników i paczek

Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza – Zawartość zasobników i paczek
w: Sprawozdanie z działalności Wydziału „S” Oddz. Specj. N.W. 1942-1944
Wojskowe Biuro Historyczne – Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW II.52.353

 

do góry strony

 

 

 

Źródła:
  • Informacje własne (archiwum portalu)
  • Kajetan Bieniecki – Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana, Kraków 1994, ISBN 83-86225-10-6
  • Jan Jaźwiński – Dziennik czynności, SPP sygn. SK 16.9, Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW – 1769/89
  • Jan Jaźwiński –  Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego (przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki), tom I i II, Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, ISBN 978-0-9868851-3-6
  • Zespół akt Oddziału VI Sztabu Głównego Naczelnego Wodza z lat 1940-1949 – Centralne Archiwum Wojskowe, sygn. II.52
  • Andrzej Paweł Przemyski – Z pomocą żołnierzom Podziemia, WKiŁ Warszawa 1991, ISBN 83-206-0833-3
  • Koło Cichociemnych Spadochroniarzy AK – Drogi Cichociemnych, Veritas Londyn, 1954
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni, IW PAX, 1984
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni 1941-1945. Sylwetki spadochroniarzy, Wojskowy Instytut Historyczny
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – dzieje elity polskiej dywersji na kanwie życiorysu Bolesława Polończyka ps. „Kryształ”, w: Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka, nr 3/2016, s. 173-188, Kraków 2016, ISSN 1899-6264
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – Zarys historii formacji, w: Wojska Specjalne Rzeczypospolitej Polskiej, Bieniek Mieczysław, Mazur Sławomir M. (red.), Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, 2016, s. 95-105, ISBN 978-83-65208-70-5

 

123