Tag Archives: recenzja

Recenzje

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 RecenzjeSpis treści:


 

book-250x192 Recenzje

button-publikacje_200-300x101 Recenzje

 

 

 

 

Recenzje książek i artykułów związanych z tematyką Cichociemnych:

 

 

 

Tebinka-historia-SOE_1100px-169x250 RecenzjePolska w brytyjskiej strategii wspierania ruchu oporu.
Historia Sekcji Polskiej Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE)

 

Jacek Tebinka, Anna Zapalec

wyd. Neriton, Warszawa 2021, ISBN 978-83-66018-94-5 (druk), ISBN 978-83-66018-95-2 (e-book)

 

Recenzja z 05 czerwca 2022 – Brytyjczycy wobec Polski – SOE i Cichociemni

Zobacz – Facebook 


 

 

recenzja-Olton-140x200 RecenzjeCichociemna elita

 

Michał Olton

wyd. Graf_ika, Warszawa 2021, ISBN 978-83-8244-042-3

 

Recenzja z 12 listopada 2021 – Rzetelna publikacja: Cichociemna elita

Zobacz – Facebook


 

IPN_Cichociemni_broszura_500px-205x300 RecenzjeCichociemni 1941 – 1945.
W 80 rocznicę pierwszego skoku bojowego do Polski

 

Krzysztof Tochman

wyd. IPN Oddział w Rzeszowie, Rzeszów 2021, ISBN 978-83-8229-075-2

 

Errata_IPN_Cichociemni_500px-204x300 RecenzjeRecenzja z 21 lutego 2021 – Rocznica pełna błędów

Zobacz – Facebook

 

Pobierz:

Krzysztof A. Tochman – Cichociemni 1941 – 1945. W 80 rocznicę pierwszego skoku bojowego do Polski  (pdf)
Ryszard M. Zając – Errata do publikacji: Krzysztof A. Tochman – Cichociemni 1941 – 1945  (pdf)

 


 

recenzja-Markiewicz-133x200 RecenzjeCichociemny Przybylik

 

biografia Cichociemnego Stefana Przybylika

Wojciech Markiewicz

wyd. Sonia Draga, Katowice 2021, ISBN 978-83-8230-193-9

 

Recenzja z 23 października 2021 – Prawdziwa historia Stefana Przybylika

Zobacz – Facebook 


 

recenzja-Majchrowicz-141x200 RecenzjeKurier na równiku

 

wspomnienia oficera wywiadu, Cichociemnego Aleksandra Stpiczyńskiego

oprac. Beata Majchrowska

wyd. Verena Beata Majchrowska, Warszawa 2021, ISBN 978-83-962828-1-1

 

Recenzja z 3 kwietnia 2022 – Aleksander Stpiczyński: Kurier na równiku

Zobacz – Facebook


 

recenzja-Borcz-143x200 RecenzjeObwód Łańcut SZP-ZWZ-AK w latach 1939-1945

 

monografia historyczna

Andrzej Borcz

wyd. IPN, Kraków – Warszawa 2020, ISBN 978-83-809-8736-4, EAN: 9788380987364

 

Recenzja z 3 stycznia 2021 – Świetna monografia

Zobacz – Facebook 


 

recenzjaZnak-142x200 RecenzjeTOBIE OJCZYZNO. Znaki spadochronowe i szybowcowe
w Polskich Siłach Zbrojnych (1941-1947)

 

monografia historyczna, m.in. nt. Znaku Spadochronowego

Rafał Niedziela

wyd. Fundacja Sprzymierzeni z GROM, Warszawa 2021, ISBN 978-83-942317-2-9

 

Recenzja z 26 grudnia 2021 – Rekomenduję: Znaki Spadochronowe

Zobacz – Facebook 


 

AK_02_2021-CC-prawdziwa-historia-165x200 Recenzje„Prawdziwa historia Cichociemnych”

 

artykuł

Andrzej Chmielarz

w: Biuletyn Informacyjny nr 2 (386), luty 2021 s. 4-12

 

Recenzja z 12 marca 2021 – Historie prawdziwe i nieprawdziwe

Zobacz – Facebook

 

Pobierz:


 

AK_02_2021-CC-nowa-jakosc-159x200 RecenzjeCichociemni – nowa jakość na polu walki

 

artykuł

Jacek Sawicki

w: Biuletyn Informacyjny nr 2 (386), luty 2021 s. 13-17

 

Recenzja z 12 marca 2021 – Historie prawdziwe i nieprawdziwe

Zobacz – Facebook

 

Pobierz:


 

sledzinski-elita-2022__-300x183 RecenzjeCichociemni. Elita polskiej dywersji

 

Kacper Śledziński

wyd. Znak, Kraków 2022, ISBN 978-83-240-87-47-1

 

Recenzja z 23 lipca 2022 – Skandaliczne szyderstwo

 


 

 

pomnik-cc-warszawa-761x642 Recenzje

Pomnik Cichociemnych w Warszawie, przy ul. Matejki, naprzeciwko Sejmu

 

 

 

Rekomenduję – Znaki spadochronowe

Pozwalam sobie zarekomendować doskonałą, rzetelną pracę autorstwa dr Rafała Niedzieli: „TOBIE OJCZYZNO. Znaki spadochronowe i szybowcowe w Polskich Siłach Zbrojnych (1941-1947)”.

Ksiażka ukazała się w sierpniu br., kupiłem ją i jestem pod wrażeniem tytanicznej wręcz pracy wykonanej przez Autora. Wydawcą tej unikalnej publikacji jest Fundacja „SPRZYMIERZENI z GROM”, a cały dochód pochodzący ze sprzedaży zostanie przekazany na cele statutowe Fundacji, która od lat wspiera poszkodowanych żołnierzy, pracowników służb mundurowych oraz ich rodziny.

Jak wyjaśniają inicjatorzy publikacji – Od wielu lat polskie odznaki spadochronowe, zwłaszcza te najwcześniejsze, są pożądanymi walorami kolekcjonerskimi. Celem prezentowanej publikacji było przygotowanie rzetelnego i w miarę pełnego opracowania poświęconego odznakom kwalifikacyjnym formacji powietrzno-desantowych Polskich Sił Zbrojnych, jakimi były znaki spadochronowe i szybowcowe, wprowadzone i nadawane w latach 1941-1947. Książka jest owocem ponad 20 lat doświadczeń kolekcjonerskich autora oraz licznych badań i kwerend przeprowadzonych w archiwach, muzeach i prywatnych zbiorach w kraju i zagranicą.

Pierwszy rozdział pracy zawiera rys historyczny polskiego spadochroniarstwa wojskowego obejmujący okres dwudziestolecia międzywojennego i formacje wojskowe na Zachodzie. W głównej mierze został opracowany na podstawie dostępnej literatury przedmiotu i stanowi tło historyczne do zasadniczej tematyki pracy.

W kolejnym rozdziale, na podstawie zachowanych nielicznych obiektów i szczątkowych informacji, autor opisał znaki sportu spadochronowego LOPP, nadawane (w tym również żołnierzom) w II połowie lat 30. XX wieku, jako pierwsze tego typu odznaki polskie. W dalszej części przedstawione zostały również okoliczności wprowadzenia znaku spadochronowego oraz jego pierwszego wręczenia.

W dwóch następnych rozdziałach autor zaprezentował różne aspekty związane ze znakami, m.in. podstawy formalno-prawne, nadawanie odznak (w tym cudzoziemcom) i ich noszenie, charakterystykę techniczną i produkcję znaków, dokumenty spadochronowe itp.

W ostatnim rozdziale zostały opisane znaki szybowcowe oraz alianckie insygnia spadochronowe noszone przez żołnierzy polskich. Autor przedstawił i omówił również przykłady różnorakiego wykorzystania wizerunku znaku spadochronowego w okresie funkcjonowania Polskich Sił Zbrojnych.

Na koniec Czytelnicy zapoznają się z wersją Znaku Spadochronowego dla cichociemnych wprowadzoną w 1954 r.

Znaki spadochronowe i szybowcowe do dziś rozbudzają wyobraźnię kolekcjonerów, historyków, jak i rodzin spadochroniarzy. Autor ma nadzieję, że rezultaty jego pionierskich badań wypełnią lukę w pomocniczej dyscyplinie historii, jaką jest falerystyka, oraz że będą one pomocne w usystematyzowaniu wiedzy i zweryfikowaniu zbiorów przez licznych kolekcjonerów tych walorów.

Książka została wydana w 80. rocznicę utworzenia znaku spadochronowego. Ostatnie egzemplarze są jeszcze dostępne w sprzedaży na stronie portalu Defence24 (to jedyny dystrybutor)

„Tobie Ojczyzno”. Znaki spadochronowe i szybowcowe w Polskich Siłach Zbrojnych (1941-1947) – Sklep Defence24. Format książki B5, twarda okładka, 400 stron, ok. 300 ilustracji, w większości dotychczas niepublikowanych.

Prawdziwa historia Stefana Przybylika

 

Wojciech Markiewicz, dziennikarz tygodnika „Polityka” napisał, a Wydawnictwo Sonia Draga właśnie opublikowało książkę „Cichociemny Przybylik”. Zachęcam, aby po nią sięgnąć 🙂

Jak czytamy na okładce, jest to „prawdziwa historia Stefana Przybylika pseud. „Gruch”, jednego z trzystu szesnastu cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej wyszkolonych w Anglii i zrzuconych do Polski w czasie II wojny światowej. Wielokrotnie wymykał się śmierci, nie złamały go trzy totalitaryzmy.”

Red. Marek Przybylik ksiązkę o swoim Stryju zarekomendował nader przekonywująco – „Jest w tej opowieści wszystko, co zawierać mógłby scenariusz wielkiego wojennego filmu sensacyjnego – walka, więzienie, głód, mróz, spiekota i pragnienie, ucieczka, niewola, morskie katastrofy, beznadzieja rozbitka, wędrówka wycieńczonego wlóczęgi przez bezdroża imperium, tortury, desant na zapleczu wroga, zdrady, okręty podwodne, skoki spadochronowe, sytuacje bez wyjścia i zaskakujące zwroty akcji”.

W mojej ocenie książka Wojciecha Markiewicza o Cichociemnym Stefanie Przybyliku jest wyjątkowa: łączy elementy powieści sensacyjnej, thrillera i paradokumentu. Bogata w treść historyczno biograficzną lecz pełna napięcia i emocji. Zawiera zaskakujące zwroty akcji oraz elementy sensacji, ale jest wierna historycznej, obiektywnej prawdzie.

To wyrafinowany collage, z artyzmem łączący słowa, emocje, wyimki z życiorysu, osobiste relacje oraz historyczne fakty, także zdjęcia oraz fascynujące treści mające walor edukacyjny. Opowieść o Cichociemnym Przybyliku jest – jakże by inaczej – nader złożona, wielowarstwowa, niektórym przypominać może, przepraszam za skojarzenie, rosyjską matrioszkę. Nieomal z każdą stroną książki odkrywamy nowe karty historii Cichociemnych. Budzą się w nas nieoczekiwane emocje, także zrozumienie dla trudnych życiowych losów, niekiedy osobistych wyborów Cichociemnego Przybylika.

To frapująca opowieść nie tyle o nieludzkim okrucieństwie wojny i totalitarnej władzy różnych barw, co o wiecznie żywej nadziei, woli przeżycia i tęsknocie za Ojczyzną. Cichociemny Stefan Przybylik w rodzinnej rozmowie z bratankiem tak wspominał skok do Polski – „Chwilę po wylądowaniu byłem sam. Przytuliłem się do tej naszej ziemi, ucałowałem ją i po prostu rozbeczałem się” (s.20).

Szczerze i gorąco rekomenduję przeczytanie tej książki. Mnie najbardziej rozbawiła przytoczona relacja rozmowy Cichociemnego Stanisława Jankowskiego z instruktorem spadochronowym w Ringway – „Panie poruczniku, ile razy trzeba skoczyć, żeby się zupełnie nie bać przed skokiem? – Nie wiem, skakałem dopiero 641 razy…”

Próbowałem „upolować” w książce merytoryczne błędy, ale znalazłem tylko dwa. Po pierwsze, 24-metrową wieżę spadochronową, na której szkolili się m.in. Cichociemni (także żołnierze 1 SBS) wybudowano nie w Largo House, ale w pobliskim Lundin Links. Była elementem ośrodka Largo House, stąd powielana nieścisłość, jakoby wybudowano ją w Largo House właśnie.

Po drugie, najmłodszy Cichociemny miał 17 lat (a nie 19). Rzecz w tym, że por. cc Rafał Niedzielski podczas wpisywania do ewidencji swoich danych podał rok 1921 w dacie urodzenia, dodając sobie dwa lata, aby zakwalifikować się do skoku do Polski. Faktycznie miał 17 lat, a nie 19.
.
Jest też w książce pewna nieścisłość – na str. 148 Wojciech Markiewicz napisał: „Po 1990 roku historycy sporządzą podsumowanie”, następnie podał liczby dotyczące m.in. represjonowania Cichociemnych. Niektóre z tych liczb nie pochodzą jednak „od historyków”, a podsumowanie w tej części powstało znacznie później, w 2019. Rzecz w tym, że są to moje własne obliczenia, powstałe w oparciu o biogramy 316 Cichociemnych, opublikowałem je m.in. w moim portalu, później opublikowano je także w Wikipedii.

 

Specjaliście IPN „od Cichociemnych” dr Krzysztofowi Tochmanowi dedykuję znalezione w książce Wojciecha Markiewicza kolejne potwierdzenie – tym razem w oparciu o relację kpt cc Stefana Przybylika – że „fanki”, czyli dziewczęta z angielskiej charytatywnej pomocniczej służby kobiecej FANY” (First Aid Nursing Yeomanry) sprawdzały czy Cichociemny nie posiada przy sobie (lub w swojej odzieży) czegokolwiek, co mogłoby zdradzić jego tożsamość lub pobyt w Wielkiej Brytanii. Oto odpowiedni fragment książki – „Ubrania [skoczków – przyp RMZ] i inne rzeczy musiały być wcześniej używane. Przed odlotem po raz kolejny trzeba sprawdzić, czy nie ma w nich lub na nich czegoś, co wskazywałoby na angielskie pochodzenie – metek, w kieszeniach biletów, opakowań, monet czy banknotów. Wszystko to jeszcze raz, po skoczkach, po oficerze kontrwywiadu, przetrząsaja „fanki”. Centymetr po centymetrze, z wprawą. Do kieszeni wkładają dostarczone z kraju skrawki okupacyjnych gazet, drobniaki, bilety, niemieckie papierosy.” (s.14-15). Wg. dr K.A.Tochmana „Szkotki (…) na pewno [patrz pkt 13] nie kontrolowały skoczków”.

W opowieści o Cichociemnym Przybyliku w mojej ocenie zbęde są tylko dwa zdania. Mowa w nich o… Tusku i Kaczyńskim. Cichociemni nigdy nie byli elementem zbędnej, bieżącej plemiennej wojny polsko – polskiej. Nie powinni być w żaden sposób wplątywani w polityczne swary. Nie jestem wierzący, ale dla mnie te dwa zdania to jakby ktoś usiadł na ołtarzu…
Mimo tego, bardzo zachęcam do przeczytania tej wartościowej publikacji 🙂

Wojciech Markiewicz – Cichociemny Przybylik, Katowice 2021, Wydawnictwo Sonia Draga, ISBN 978-83-8230-193-9.

12