• cichociemni@elitadywersji.org

Tag Archives: akcja burza

Stanisław Tatar – generał zdrajca

ps. „Erazm”, „Tabor”, „Turski”, „Warta”

 

Tatar-1-168x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Stanisław Tatar

ur. 3 października 1896 w Biórkowie Wielkim, zm. 16 grudnia 1980 w Warszawie – oficer armii carskiej, Wojska Polskiego, Armii Krajowej, Sztabu Naczelnego Wodza, fałszywy działacz antykomunistyczny w „centrali konspiracyjnej „Hel”, generał brygady Ludowego Wojska Polskiego, prawdopodobnie inspirowany przez Józefa Retingera.
Od 1947 do 1949 tajny (prawdopodobnie nieformalny) współpracownik komunistycznego wywiadu wojskowego (gen. Wacław Komar, Oddział II SG WP) „Polski Ludowej”…

Uwaga – informacja o współpracy Tatara z komunistycznym wywiadem wojskowym została usunięta z Wikipedii, choć pochodzi z publikacji historyka IPN Dawid Koreś,  U źródeł afery TUN: generał Stanisław Tatar, rozpad Komitetu Trzech i przekazanie komunistycznemu wywiadowi wojskowemu funduszu „Drawa” 1947-1949, w: Przegląd Historyczno – Wojskowy, Warszawa, 2021, nr 1/2021 s. 69-71…

 

Defraudant funduszy emigracyjnego rządu R.P. oraz zdrajca polskiej racji stanu…

Odpowiedzialny za:

  • memoriał do KG AK ws, „kompromisu” z ZSRR oraz rezygnacji z połowy obszaru II RP
  • zdewastowanie operacji zrzutowych lotniczego wsparcia dla Armii Krajowej
  • cenzurowanie łączności Naczelnego Wodza z KG AK w okupowanej Polsce
  • samobójczą „akcję Burza”, po której NKWD represjonowało ok. 50 tys. żołnierzy AK
  • manipulacje decyzjami Naczelnego Wodza oraz KG AK dot. Powstania Warszawskiego
  • inspirowanie nieracjonalnej decyzji KG AK o wybuchu Powstania Warszawskiego
  • defraudację i zmarnowanie państwowych pieniędzy tzw. funduszu „Drawa”
  • defraudację i zmarnowanie części Funduszu Obrony Narodowej (ok. 350 kg złota)
  • pozorowanie wsparcia dla formacji antykomunistycznych w „Polsce Ludowej”
  • pomoc bezpiece „Polski Ludowej” w infiltracji i rozbiciu konspiracyjnych struktur antykomunistycznych
  • uniemożliwienie zjednoczenia polskiej emigracji politycznej w konsekwencji tzw. „afery Bergu”
  • uwikłanie ppłk Mariana Dorotycza-Malewicza w nielegalne działania oraz samobójstwo
  • przekazanie władzom „Polski Ludowej” tzw. funduszu Drawa (ok. 2,5 mln USD) oraz kilku nieruchomości
  • podarowanie władzom „Polski Ludowej” części przedwojennego „złotego FON” (ok. 350 kg złota)
  • przekazanie władzom „Polski Ludowej” ok. 3 tys. teczek dokumentów Oddziału VI (Specjalnego), wskutek czego bezpieka zidentyfikowała aż 12.516 osób…
  • fałszywe i haniebne oskarżanie w procesach stalinowskich kilkudziesięciu oficerów Wojska Polskiego II R.P.

 


Spis treści:Dzialalnosc-Tatara_500px-244x350 Stanisław Tatar - generał zdrajca


 

stanislaw-tatar-zdrajca-204x250 Stanisław Tatar - generał zdrajcaUrodził się 3 października 1896 w Biórkowie Wielkim (powiat miechowski) jako syn Wojciecha Tatara, nauczyciela szkoły powszechnej oraz Marii z Grzybowskich. W 1915  ukończył z wyróżnieniem obecne VIII Liceum Ogólnokształcące w Warszawie im. Władysława IV. Podjął studia na Wydziale Matematycznym Uniwersytetu Warszawskiego, ewakuowany wraz z uczelnią latem 1915 do Rostowa nad Donem.

 

Armia Imperium Rosyjskiego

sztandar-carski-250x236 Stanisław Tatar - generał zdrajcaJesienią 1915 powołany do carskiej armii.  Od grudnia 1915 w Oficerskiej Szkole Artylerii w Odessie, po jej ukończeniu w połowie 1916  awansowany na stopień chorążego rezerwy (praporszczik zapasa), później na stopień podporucznika. Jako delegat baterii w czerwcu 1917 uczestniczył w Zjeździe Wojskowych Polaków z armii rosyjskiej w Piotrogrodzie.

 

Wojsko Polskie
Odznaka_I_korpus_w_Rosji Stanisław Tatar - generał zdrajca

Odznaka I Korpusu Polskiego

Od jesieni 1917 dowódca baterii artylerii ciężkiej w rejonie Bobrujska, w składzie I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbora – Muśnickiego. Po rozwiązaniu Korpusu od maja 1918 w centralnej Polsce, awansowany na stopień porucznika. Po 11 listopada organizator 8 Pułku Artylerii Polowej w Płocku. Wraz z pułkiem jako dowódca plutonu, później baterii uczestnik wojny polsko – bolszewickiej (1918-1919). 1 czerwca 1919 awansowany na stopień kapitana. Po wojnie dowódca grupy manewrowej artylerii w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. w 1923 uczestnik kursu dowódców dywizjonów w Toruniu, po ukończeniu, od października 1923 dowódca szkolnej 2 baterii podchorążych w Oficerskiej Szkole Artylerii w Toruniu. w sierpniu 1924 awansowany na stopień majora. Od marca 1927 dowódca 1 dywizjonu 17 Pułku Artylerii Ciężkiej w Gnieźnie.

wyzsza-szkola-wojenna-250x250 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Wyższa Szkoła Wojenna, Warszawa

Od 20 grudnia 1929 uczestnik X kursu Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie, po roku skierowany do Ecole Superieure de Guerre w Paryżu (Francja). 1 stycznia 1932 awansowany na stopień podpułkownika. Po powrocie do kraju, od października 1932 przydzielony do Wydziału Operacyjnego Sztabu Generalnego. Od września 1933 wykładowca, następnie kierownik katedry taktyki artylerii w Wyższej Szkole Wojennej.

odznaka-wyzszej-szkoly-wojennej-250x298 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTam poznał późniejszych swych współpracowników: Mariana Utnika oraz Stanisława Nowickiego (potem preferował otaczać się artylerzystami). Od stycznia 1938 dowódca 3 Pułku Artylerii Lekkiej Legionów w Zamościu (w składzie 3 Dywizji Piechoty Legionów), 19 marca 1939 awansowany na stopień pułkownika. Po agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 rozwiązał resztki dywizji, wraz z dwójką oficerów schwytany na granicy po denuncjacji przewodnika, trafili do szpitala. Po dotarciu w lubelskie za zgodą hr. Jana Zamoyskiego (później utrzymywał, że był jego przyjacielem, hr. Zamoyski temu zaprzeczył), w nadleśnictwie lasów ordynacji zamojskiej w Lipie, od zimy 1939/40 w leśniczówce Flisy.

 

Związek Walki Zbrojnej / Armia Krajowa

Orzel_AK-244x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaW styczniu 1940 odszukany przez łączniczkę dowódcy Związku Walki Zbrojnej płk. Stefana Roweckiego, po rozmowie z nim organizator Oddziału Operacyjnego KG ZWZ, m.in. opracowywał plany powstania powszechnego. Od 1941 kierował Oddziałem IIIa KG ZWZ; w Oddziale pracowali m.in. ppłk. dypl. Jerzy Kirchmayer  oraz współtwórca Cichociemnych, mjr dypl. Maciej Kalenkiewicz. 1 października 1943 awansowany na stopień generała brygady. W drugiej połowie 1943 opracowywał plany operacyjne, zakładające ujawnienie się Armii Krajowej wobec Sowietów – tzw. akcja Burza. Zarządzał farmą, która była zakonspirowanym ośrodkiem wypoczynkowym Komendy Głównej AK, miał z tego powodu znakomite relacje z oficerami KG AK. 

katyn-ekshumacja-250x165 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Ekshumacja zamordowanych w Katyniu

Po ujawnieniu zbrodni katyńskiej 25/26 kwietnia 1943 Sowieci zerwali stosunki dyplomatyczne z rządem RP. Ale Tatar w listopadzie 1943, wygłosił na tej farmie wobec kilku wyższych oficerów, byłych wykładowców WSW, m. in. Cichociemnego płk dypl. Kazimierza Iranka – Osmeckiego tekst swojego kapitulanckiego memorandum do dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza Bór – Komorowskiego. Głosiło ono, iż zwycięzcą wojny będzie Rosja, okupacja Polski jest nieunikniona, należy zawrzeć z Sowietami „kompromis”, zrezygnować z ok. połowy terytorium Polski, w tym z Kresów. Memoriał był oczywistą zdradą polskiej racji stanu, która nakazywała – zwłaszcza armii – stać na straży suwerenności i nienaruszalności państwa. Warto dodać, że ZSRR przywłaszczył sobie 42,1 proc. terytorium przedwojennej Polski oraz pozbawił wolności 13,7 mln Polaków…

W reakcji na to defetystyczne memorandum – zamiast oddać Tatara pod sąd wojenny – gen. Tadeusz Bór – Komorowski oraz gen. Tadeusz Pełczyński ograniczyli się jedynie do udzielenia mu ostrej reprymendy słownej. Obowiązujący kodeks karny przewidywał za kolaborację z wrogiem karę śmierci. Według późniejszej relacji Cichociemnego, szefa wywiadu ofensywnego AK, płk Kazimierza Iranka – Osmeckiegogen. Stefan Rowecki oddałby Tatara pod sąd lub kazałby go „rozwalić”. Wskazuje, że gdy szef sztabu Roweckiego, płk dypl. Janusz Albrecht, aresztowany przez Niemców, podjął się pośredniczenia w pertraktacji z Niemcami – gen. Stefan Rowecki zasugerował mu samobójstwo, co ten uczynił.

Tatar miał niebywałe szczęście – przełożeni zignorowali go, nie zaproponowali honorowego rozwiązania. Został zlekceważony, zdążył także uciec przed prawdopodobnym wyrokiem konspiracyjnego podziemia. Kilka miesięcy później, latem 1944 dokonano w Polsce kilku politycznych morderstw „żydokomuny”, tj. osób podejrzewanych o ugodową postawę wobec ZSRR. Akcje likwidacyjne miał organizować referat 996, także kierowana przez Witolda Bieńkowskiego ps. Kalski (z Delegatury Rządu), grupa Aleksandra Kelusa, współpracująca z komórką 999 (tzw. „Korwetą”).  13 czerwca 1944 zlikwidowano mjr Jerzego Makowieckiego i jego żonę, zastrzelono Ludwika Widerszala. 25 czerwca zabito wolnomularza Jana Czarnomskiego, podjęto próbę likwidacji Kazimierza Moczarskiego. Na początku lipca 1944, po donosie do gestapo zostali aresztowani: Marceli HandelsmanHalina Krahelska

retinger_en-249x350 Stanisław Tatar - generał zdrajcaDoradca Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego, prosowiecki Józef Retinger nazywany „kuzynkiem diabła”, miał sposobność spotkać się z Tatarem w okupowanej Polsce. Miał przylecieć z Wielkiej Brytanii do Polski w  lutym 1944 lotem specjalnym SOE, w operacji Wildhorn I (Most 1), w której Tatar odleciał do Londynu, ale wskutek jej opóźnienia (doszła do skutku 15/16 kwietnia 1944), przyleciał nieco wcześniej w operacji „Salamander” 3/4 kwietnia 1944. Po jego przybyciu do Warszawy, oddział likwidacyjny KG AK (tzw. „Wapiennik”) kryptonim 993/W, otrzymał depeszę płk Franciszka Demela z poleceniem likwidacji Retingera jako niebezpiecznego agenta obcego wywiadu, agitującego za ugodą z ZSRR (Rosją). Adresat depeszy, płk. Kazimierz Iranek-Osmecki ponoć nie wykonał zadania, miał oczekiwać wyraźnego rozkazu od przełożonego. Gen. Tadeusz Bór-Komorowski był zdecydowanie przeciw. Pomimo tego podjęto co najmniej dwie próby przeprowadzenia zamachu na Retingera.

Por. Izabela Horodecka ps. Teresa z oddziału 993/W uczestniczyła w ok. 20 akcjach likwidacyjnych. W kwietniu 1944 jej szef mjr Stefan Ryś ps. Fischer wraz z szefem II Oddziału (wywiad) KG AK płk Kazimierzem Irankiem-Osmeckim zaproponował jej asystowanie Retingerowi w oczekiwaniu na odlot samolotem oraz przed odlotem zasypanie białym proszkiem (wąglikiem?) rzeczy w walizce Retingera. Proszek miał spowodować po kilku tygodniach śmierć. Zapewniono ją, że to rozkaz Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego.

Podjęto także próbę otrucia. Wg. historyka Normana Davies’aNiedoszła zabójczyni dostała się do apartamentu Retingera, zaprawiła trucizną butelkę z lekarstwem, którą tam znalazła, po czym się wycofała, żeby z daleka obserwować efekty. Retinger wrócił, zażył lekarstwo i dostał gwałtownych torsji. Ale ponieważ po chwili przyszedł do siebie, nie podejrzewał niczego poza kłopotami żołądkowymi. Historyk Władysław Bułhak przeanalizował w Wojskowym Biurze Badań Historycznych „Receptę na trucie” opracowaną w przez Wydział Legalizacji i Techniki Oddziału II KG AK dla kontrwywiadu AK. W jego ocenie Retingerowi podano, pozbawioną smaku i zapachu, truciznę „sacharyna Q”. Wywołuje ostry atak polyneuritis, powoduje postępujący paraliż, po kilku dniach śmierć, jest bardzo trudna do wykrycia podczas sekcji zwłok. Kontrwywiad AK dysponował 20 fiolkami tej trucizny. W późniejszej rozmowie w Londynie z Naczelnym  Wodzem Tatar nazwał zamach na Retingera „gestapowskimi metodami”…

Wg. relacji płk. Tadeusza Boguszewskiego, wyrok na Retingera wydała także Grupa Szańca oraz władze Narodowych Sił Zbrojnych, do akcji likwidacyjnej jednak nie doszło. Po przeprowadzonych później śledztwach ustalono, że likwidację Makowieckiego, Widerszala i  Czarnomskiego prawdopodobnie przeprowadziła grupa Andrzeja Popławskiego (Odolińskiego), „Andrzeja Sudeczki”, przekonana że likwiduje agentów gestapo. Według niektórych historyków te likwidacje organizowali członkowie NSZ.

 

Dakota_III_Douglas-C-47-300x233 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Douglas C-47 Skytrain Dakota

Tatar zgłosił się na wyjazd do Londynu, zapewniając iż nie ujawni tam swoich silnie prosowieckich poglądów. Szef wywiadu ofensywnego AK, Cichociemny płk Kazimierz Iranek – Osmecki dwukrotnie interweniował aby Tatara nie wysyłać – bezskutecznie. Generałowie: Pełczyński i Komorowski uznali, że wobec wkroczenia armii sowieckiej na teren Polski, ze swą kapitulancką postawą Tatar nie może pozostać w składzie Komendy Głównej AK. Zdecydowali naiwnie, że w Londynie będzie „pilnować potrzeb AK”. Nie poinformowali Naczelnego Wodza o wyrażonej w „memorandum” ochotniczej gotowości Tatara do zdrady Polski.

W nocy 15/16 kwietnia 1944, w sezonie operacyjnym „Riposta”, w tajnej operacji brytyjskiego Specjal Operatons Executive (SOE), w operacji lotniczej „Wildhorn I” (Most 1), po starcie z lotniska Campo Casale nieopodal Brindisi, w okupowanej Polsce o godz. 00.40 na polowym lądowisku „Bąk” (N51°11′ E22°22′), w okolicach miejscowości Matczyn, 35 km od Lublina wylądował samolot Dakota FD-919 „I” z brytyjską załogą 267 Dywizjonu RAF, współpilotowany przez Bolesława Koprowskiego ze 1586 Eskadry PAF.  Nikt nie wiedział, że właśnie nastąpiła symboliczna „wymiana” – do Polski przyleciał m.in. Cichociemny rtm. Narcyz Łopianowski ps. Sarna, który nie dał się zwerbować Sowietom nawet w „willi szczęścia” w Małachówce. Natomiast z okupowanej Polski do Londynu o godz. 00.55 odleciał Stanisław Tatar, który Sowietom gotów był chętnie nieba uchylić…  

 

Przylot do Wielkiej Brytanii
Brindisi_1-300x199 Stanisław Tatar - generał zdrajca

lotnisko w Brindisi (Włochy)

Żadna relacja o Polsce skrzywdzonej w II wojnie światowej, o zrzutach do Polski Cichociemnych i zaopatrzenia dla Armii Krajowej nie może pominąć destrukcyjnej, szkodliwej, zdradzieckiej roli gen. Stanisława Tatara. Odpowiedzialny za organizację zrzutów do Kraju oficer wywiadu z Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza – mjr / ppłk dypl. Jan Jaźwiński w swych relacjach („Dziennik czynności” oraz „Pamiętnik”) wielokrotnie przytacza przykłady poczynań Tatara, których skutkiem było blokowanie ilości zrzutów oraz zwiększania ilości polskich załóg samolotów wykonujących loty specjalne SOE. To były jednak „tylko” szkody o charakterze raczej „taktycznym” – znacznie większe znaczenie miały poczynione przez Tatara szkody „strategiczne”.

 

Pierwszy kontakt z Tatarem, po wylądowaniu w Brindisi 18 kwietnia 1944, odpowiedzialny za zrzuty Cichociemnych oraz zaopatrzenia dla Armii Krajowej oficer wywiadu mjr. dypl Jan Jaźwiński tak opisuje:

„Na sygnał lądowania dany przez pilota wyszliśmy do Dakoty. Pilot zameldował wykonanie zadania. Z Kraju przybyło trzech oficerów AK: gen. Tatar, ppłk Hańcza [Marian Dorotycz-Malewicz – RMZ] i por. [Dowmuntt – K.B.] [Andrzej Pomian vel Bohdan Sałaciński – RMZ]  oraz dwóch cywilnych: delegat Rady Jedności Narodowej w kraju [Stanisław Ołtarzewski – RMZ] oraz reprezentant delegata Rządu na Kraj [Zygmunt Berezowski – RMZ]. Po śniadaniu skierowałem obie ekipy cywilną i wojskową na stację wyczekiwania, aż do odlotu do Londynu, jaki przygotuje ppłk Threlfall samolotem brytyjskim z Bari do Londynu. Z uwagi na zapowiedzianą następną operację przerzutową do Kraju i konferencję z MAAF [alianckie Dowództwo Sił Powietrznych Obszaru Morza Śródziemnego – RMZ] pojechałem na rozmowę z gen. Tatarem i politykami 18 kwietnia.

34_Pamietnik_Jan-Jazwinski-215x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaRozpocząłem rozmowę z gen. Tatarem, którą zagaiłem: Prawdopodobnie jutro po południu cała ekipa z Kraju odleci samolotem brytyjskim do Londynu, gdzie będzie przyjęta przez oficera O.Sp. Sztabu NW. Gen. Tatar oznajmił, że przybywa w charakterze pełnomocnika dowódcy AK wraz z dwoma oficerami, którzy pracować będą w O.Sp. jako eksperci znający możliwości przyjęcia zrzutów lotniczych w Kraju.

Zaproponowałem: Chciałbym zapoznać pana generała z możliwościami Bazy Jutrzenka [Główna Baza Przerzutowa w Latiano], która obecnie i w najbliższych miesiącach jest jedynym źródłem przerzutu do AK. Gen. Tatar odpowiedział: Nie jestem zainteresowany ani Bazą Jutrzenka, ani też możliwościami przerzutu lotniczego w ogóle. Przybywam z misją. [Podkreślenie RMZ] W wykonaniu mojej misji zrobię wszystko co uważam za celowe dla Polski.

Dodał: zadam panu kilka pytań, na które da mi pan odpowiedź. W ciągu następnej półtorej godz. Tatar wygłosił tyradę zarzutów w stosunku do polityki rządu RP przed wojną oraz rządu RP na emigracji. (…) Nie przerywałem tej tyrady, gdyż Tatar operował ogólnikami bez podania konkretnych faktów. Cała ta tyrada ujawniła dwa istotne punkty. Jest zupełnie ciemny politycznie oraz jest zdecydowanie pod wpływem agentur prosowieckich [Podkreślenie RMZ]. Jego formułowanie zarzutów przypominają często dosłownie oświadczenia Majskiego, Litwinowa, Mołotowa oraz Bogomołowa jakie dawali i dają prasie brytyjskiej i amerykańskiej w stosunku do Polski. Zarzuca Anglikom ich dwuznaczną grę, nie zarzuca nic Amerykanom. (…) Wyszedłem zmęczony tą sowiecką propagandą wyrażoną przez pełnomocnika dowódcy AK. Postanowiłem wyjaśnić tę „misję Tatara” nim sformułuję konkretne wnioski. Pojechałem do stacji wyczekiwania polityków przybyłych z Kraju.

ozn_Dziennik-czynnosci-mjr-Jazwinskiego_600px-300x161 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTrafiłem dobrze, gdyż na stacji zastałem tylko reprezentanta delegata Rządu w Kraju [Zygmunt Berezowski – RMZ].  Drugi polityk był na dłuższym spacerze. Będę mógł rozmawiać z nimi kolejno. (…) Zapytałem: Jako dowódca Bazy Jutrzenka, czy mogę pana zapytać, w jakim charakterze przybył gen. Tatar? Zamieniłem z nim kilka słów. Mówi on o misji. Na czym polega jego misja nie określił. Chcę z nim rozmawiać głębiej. Czy jest on naprawdę pełnomocnikiem dowódcy AK? Delegat: Znam pana majora z opinii, jaką dał mnie o panu dowódca AK Powiem panu szczerze, że dowódca AK i delegat Rządu w Kraju są zadowoleni, że pozbyli się z Kraju Tatara. Tatar ma zbyt przeciwne poglądy dotyczące stosunku do Sowietów. Praca z nim na terenie Kraju nie jest teraz możliwa. Zresztą jest on bardzo trudny we współpracy nawet w normalnych warunkach.

(…) Rozmowę przerwał na chwilę delegat Rady Jedności Narodowej w Kraju [Stanisław Ołtarzewski – RMZ], który wrócił ze spaceru. Mój rozmówca – możemy rozmawiać otwarcie, pan major zna dość dobrze sytuację polityczną i wojskową w Kraju (…) Dodałem: Pytałem panów, na czym polega „misja” Tatara. Z odpowiedzi panów odnoszę wrażenie, że jest zbyt duża różnica poglądów Tatara w stosunku do poglądów dowódcy AK i delegata Rządu. Rozumiem, że najłatwiej było pozbyć się jego z Kraju. Jeżeli jednak ta różnica poglądów polega na stosunku do Sowietów to zjawienie się Tatara w Londynie może mieć bardzo poważne i nieobliczalne skutki. Tatar może działać w Londynie jako pełnomocnik dowódcy AK [Podkreślenie RMZ]. Obawiam się, że Tatar może najłatwiej porozumieć się z Mikołajczykiem, który od dłuższego już czasu idzie po linii przypodobania się Sowietom względnie prosowieckim grupom brytyjskim i amerykańskim, aby uzyskać uznanie rządów obu aliantów, a w szczególności Roosevelta. Mikołajczyk i Tatar są podobni, politycznie ciemni, żądni władzy. (Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. t II, s. 36-40) 

 

Opinia SOE – generał głupi jak but
Harold-Perkins-242x350 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Harold Perkins

Mjr / ppłk dypl. Jan Jaźwiński oficer wywiadu z Oddziału VI (Specjalnego) relacjonuje –  „25 maja otrzymałem pocztę prywatną, drogą przez kuriera SOE z Londynu we Włoszech. Jeden list od Wandy [żony – RMZ], wypełniony ściśle prywatnymi sprawami, drugi list od Podoskiego [oficera Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza]. (…) [Harold] Perkins [szef polskiej sekcji brytyjskiego Special Operations Executive – RMZ] rozmawiał dwukrotnie z Tatarem. Ja tłumaczyłem. Perkins powiedział mnie: Wystarczą te dwa razy. Tatar damned fool [głupi jak but – tłumaczenie Kajetan Bieniecki] nie ma pojęcia o roli A.K., albo usiłuje zniszczyć A.K. w oczach Aliantów albo, na co wskazują dane z wywiadu brytyjskiego, kontaktuje się ze znanym nam agentem ambasady sowieckiej. (…)

W kilka dni potem, będąc w Torre a Mare, czytałem minutes  [protokół, zapis rozmowy – RMZ]  z prezentacji Churchillowi [premierowi Wielkiej Brytanii] delegacji przybyłej z Polski w składzie Berezowski i Tatar, jaką przedstawił Churchillowi [premier R.P.] Mikołajczyk i [prezydent R.P.] Raczyński. Berezowski zwrócił się do Churchilla krótko i rzeczowo z apelem Polski Walczącej, która ma głęboką wiarę, że Churchill zabezpieczy granice Polski Niepodległej. Podkreślił, że linia Curzona prowadzi do uniemożliwienia Federacji krajów między Bałtykiem i Adriatykiem w przymierzu z W. Brytanią. Prowadzi to więc do utraty Europy Środkowej, na korzyść Sowietów. (…) [Churchill] Zapytał Mikołajczyka o AK Sytuację AK referował Tatar. Rozpoczął referat opisem plutonu samodzielnego AK określając ilość tych plutonów na 6500. Robiło to wrażenie, że tak zwana Armia Krajowa jest niezorganizowanym zlepkiem małych, lokalnych grupek ludzi. Churchill słuchał tego referatu kilka minut, wstał i wychodząc powiedział Mikołajczykowi: Podobną relację o AK słyszałem już w Moskwie.(…)

Threlfall [płk Henry McLeod Threfall, oficer SOE] dając mi te minutes [protokół, zapis spotkania – RMZ] powiedział: Otrzymałem to z Londynu, dotyczy to ekipy, jaka przybyła z Polski drogą Wildhorn I. Nie rozumiem co oznacza uwaga Churchilla. Wiem, że w Moskwie Sowiety uparcie powtarzali, że nie ma co liczyć się z AK, gdyż jest to tylko luźne nie zorganizowane zbiorowisko drobnych band leśnych. Niezgodne to jest z opinią SOE wielokrotnie sprawdzaną. Jest to niewątpliwie dobrze i całkowicie zorganizowana siła zdolna do walki. Potwierdza tę opinię sprawne przyjęcie lotów zrzutowych na całym terenie, do którego sięgamy z Włoch. (…) Powiedziałem: Tatar zrobił już dużą szkodę. Niewątpliwie udało mu się wstrzymać polskie załogi tak bardzo nam potrzebne dla polskiego dyonu. [dywizjonu specjalnego wykonującego zrzuty do okupowanej Polski – RMZ] (Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. tom II, s. 56-58)

 

Sztab Naczelnego Wodza
Rubens-900-300x166 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Siedziba Naczelnego Wodza – hotel Rubens, Londyn

Szczęśliwym dla siebie trafem, bezpośrednio po przylocie do Wielkiej Brytanii Tatar uniknął tzw. Patriotic School, tj. szczegółowych pytań brytyjskiego wywiadu; później (po spotkaniu Tatara z Churchillem) było to już niemożliwe. Tatara skierowano na stację wyczekiwania skoczków pod Londynem. Spotkali się tam z nim: szef Sztabu Naczelnego Wodza gen. Stanisław Kopański oraz szef Oddziału VI (Specjalnego) ppłk dypl. Michał Protasewicz.

Tatar chciał złożyć raport Naczelnemu Wodzowi oraz wracać do Kraju. Z właściwą sobie arogancją zaatakował gen. Stanisława Kopańskiego za mizerne działania na rzecz Kraju. Był to pretekst, mjr dypl. Janowi Jaźwińskiemu Tatar oznajmił, że wcale nie jest zainteresowany przerzutem lotniczym (wsparciem dla Polski) bowiem przybył z polityczną misją, krytycznie oceniając działania emigracyjnego rządu R.P.  Kopański i Tatar znali się od 1924, obaj byli wykładowcami Oficerskiej Szkoły Artylerii. Po spotkaniu, gen. Kopański, naiwnie interpretując arogancję Tatara jako jego zaangażowanie w sprawy krajowe, wysłał do niego (znanego mu wcześniej) Mariana Utnika, wówczas zastępcę szefa Oddziału VI (Specjalnego). Złożył koledze z uczelni propozycję objęcia funkcji… zastępcy do spraw krajowych szefa Sztabu Naczelnego Wodza…

Andrzej Pomian vel Bohdan Sałaciński „Tatar był człowiekiem brutalnym i prymitywnym. (…) Przez ponad pół roku razem jadaliśmy codziennie śniadanie. Wyłuszczał mi wtedy swoje poglądy. Uważał, że Związek Sowiecki stanie się niebawem na wszystkich ziemiach polskich decydującym czynnikiem siły. Tak samo i ja oceniałem, na tym jednak kończyły się podobieństwa. Tatar był bowiem zdania, że w tych warunkach Polska powinna wejść w układy z Moskwą, poczynić na jej rzecz ustępstwa i zmienić orientację z prozachodniej na prosowiecką.” 

 

winston_churchill-300x280 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Winston Churchill

25 kwietnia 1944, już cztery dni po swoim przylocie do Wielkiej Brytanii, wraz z wicepremierem Stanisławem Mikołajczykiem oraz Zygmuntem Berezowskim Tatar został przyjęty przez premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, jako rzekomo „trzecia osoba z dowództwa Armii Krajowej”. Wtedy też opowiadał Churchillowi bajki, jakoby Armia Krajowa byla zlepkiem lokalnych grup partyzanckich.  Ale potem, dowartościowany Tatar przyjął propozycję posady od Kopańskiego.

W ten sposób prosowiecki i kapitulancki ignorant, za swą kapitulancką postawę wobec ZSRR (Rosji) „zesłany do Londynu za karę” – o czym nie wiedział Naczelny Wódz – nagle stał się w Londynie jedną z najważniejszych postaci dla okupowanej Polski. Arogancki, żądny władzy lis był już w kurniku. Tatar miał znakomitą pozycję: znakomite relacje z premierem, zaufanie szefa sztabu NW, kierował najważniejszym Oddziałem VI (Specjalnym), a Mikołajczyk planował mianowanie go ministrem obrony narodowej. Miał uprzywilejowaną pozycję jako rzekomy osobisty wysłannik generałów: Bora i Pełczyńskiego. Od Tatara stała się zależna Armia Krajowa oraz lotnicze wsparcie (zrzuty) dla AK, które uważał za… nieistotne. Spięcie aroganckiego, prosowieckiego Tatara z patriotycznym mjr dypl. Janem Jaźwińskim było nieuniknione.

Zaufany człowiek Tatara, płk Stanisław Nowicki –  Tatar  „jest  to człowiek bardzo ambitny, zarozumiały, despotyczny, a przy tym uparty, żądny władzy, człowiek o zacięciu dyktatorskim”

Roosevelt-250x290 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Franklin D. Roosevelt

W pierwszej połowie czerwca 1944 z premierem Stanisławem Mikołajczykiem Tatar pojechał w delegacji rządu R.P. do USA. Premier Mikołajczyk spotkał się z prezydentem USA Franklinem Roseveltem. Jak to ocenia historyk prof. Wojciech RoszkowskiPrezydent Stanów Zjednoczonych zaprezentował cały kunszt swej dwulicowości. Mikołajczyk był przezeń przekonywany do przyjęcia sowieckich żądań (uzgodnionych na konferencji w Teheranie) w sprawie granicy Polski i ZSRR według tzw. linii Curzona. Mikołajczyk w USA, z inicjatywy Departamentu Stanu, spotkał się też z amerykańskim wykładowcą ekonomii Oskarem Langiem (agentem NKWD), który również nakłaniał do rezygnacji z ok. połowy terytorium II R.P.

CCS-250x171 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Jedno z posiedzeń CCS

Na spotkaniu w najwyższym dowództwie sił alianckich – CCS (Combined Chiefs of Staff, Połączeni Szefowie Sztabów) gen. Stanisław Tatar jako domniemany przedstawiciel Armii Krajowej opowiadał rewelacje, które zaskoczyły wszystkich: że „Armia Krajowa będzie współdziałała w pobiciu Niemców z pierwszym z aliantów, który się zbliży odpowiednio do obszarów Polski”; rozpowszechnił także kłamstwa: „współpraca nasza z Rosjanami na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej była pod względem wojskowym zadowalająca. W niektórych wypadkach wspólne działania oddziałów polskich i sowieckich były uzgodnione i dały pomyślne rezultaty.” Faktycznie zaś żołnierze 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zostali wrogo rozbrojeni przez sowietów, część AK-owców rozstrzelano, pozostałych NKWD osadziło w więzieniach lub zesłało do sowieckich lagrów. Podobnie było w Małopolsce Wschodniej, w szczególności we Lwowie. W najwyższym alianckim dowództwie Tatar ochoczo zdradził Armię Krajową, ale zachwyceni jego prosowiecką postawą Brytyjczycy następnego dnia po powrocie do Londynu odznaczyli go Orderem Łaźni….

Sprawozdanie ze spotkania Roosevelt, Mikołajczyk, Tatar (lipiec 1944)
źródło: Centralne Archiwum Wojskowe, CAW sygn. II.52.395

 

Historyk Władysław Pobóg Malinowski„[Tatar] był to oficer łączący przeciętną inteligencję z nadmiarem ambicji osobistej i dużą energią; arbitralny w stosunkach z otoczeniem, bezwzględny w dążeniu do swych celów; tupetem, pewnością siebie, kategorycznym tonem onieśmielał także i przełożonych; ziemie wschodnie uważał za „raka” od wieków toczącego Polskę; głosił konieczność wyrzeczenia się ich (…)”

 

stempel-O-VI-250x239 Stanisław Tatar - generał zdrajcaBaza-11-Brindisi-fin-250x140 Stanisław Tatar - generał zdrajcaPo powrocie do Londynu Tatar zaczął wprowadzać swoje „porządki” w podległym mu Oddziale VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza. 26 czerwca 1944 utworzył we Włoszech zbędne „dowództwo „Elba”, mianując jego szefem ppłk Dorotycz – Malewicza ps. Roch, Hańcza. Ppłk dypl. Tadeusz Rola, szef Wydziału Łączności Oddziału VI oceniał go jako „oficera o przeciętnych zdolnościach”. Tatar podporządkował „Hańczy” placówki Oddziału VI (Specjalnego): ośrodek szkoleniowy Cichociemnych – bazę nr 10 w Ostuni, bazę „Capri” oraz Główną Bazę Przerzutową „Jutrzenka” (bazę nr 11) w Latiano, nieopodal Brindisi, dowodzoną przez mjr dypl. Jana Jaźwińskiego.

Jak zauważył później Władysław Michniewicz – „Hańcza dysponował znacznymi środkami i ciążyła na nim duża odpowiedzialność. W skład bazy wchodziło paruset oficerów i około tysiąca szeregowych; zarządzał on materiałem technicznym, zapasami broni, stacjami radio i całą siecią łączności, kolumnami samochodów oraz miał pod ręką eskadry samolotów na pobliskich lotniskach”...

 

B-24_Liberator-300x147 Stanisław Tatar - generał zdrajcaPo objęciu przez prosowieckiego gen. Stanisława Tatara funkcji zastępcy szefa Sztabu Naczelnego Wodza, nadzorującego Oddział VI (Specjalny), nastąpiło faktyczne blokowanie przerzutu lotniczego dla Armii Krajowej. Miało to istotne znaczenie dla zaopatrzenia AK także podczas Powstania Warszawskiego. Cichociemny Jan Nowak – Jeziorański na polecenie Naczelnego Wodza miał dostarczyć do KG AK rozkaz o niewszczynaniu Powstania Warszawskiego. Został przerzucony  do Polski, w nocy 25/26 lipca 1944 w sezonie operacyjnym „Riposta”, podczas operacji lotniczej „Wildhorn III” („Most 3”). Przed odlotem, 21 lipca 1944 spotkał się w Głównej Bazie Przerzutowej w Latiano nieopodal Brindisi z organizatorem przerzutu lotniczego dla AK,  mjr dypl. Janem Jaźwińskim.

37-1078-285x400 Stanisław Tatar - generał zdrajca

kpt. Jan Nowak-Jeziorański
źródło: NAC

Jan Nowak – Jeziorański zrelacjonował mjr dypl. Janowi Jaźwińskiemu tragiczny stan Oddziału VI pod rządami gen. Tatara„Personel O.Sp. [ Oddziału Specjalnego – RMZ] zredukowany do kilku osób, sterroryzowanych przez Tatara. Nikt nie ma określonych zadań, brak jakiejkolwiek współpracy. Jedynie Pod, [kpt. dypl. Jan Podoski – RMZ]  były zastępca pana w Wydziale „S”, widzi i zdaje sobie sprawę, że Tatar dąży jedynie do zniszczenia przerzutu do Kraju. Tatar kontroluje radiostację i zastrzegł sobie wyłącznie wymianę depesz z dowódcą AK. Treści tych depesz nikt tam nie zna. Nie ma też żadnej współpracy z SOE. Po prostu Tatar jest źródłem informacji dla dowódcy AK, NW i rządu RP.”  (Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego (przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki), Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, ISBN 978-0-9868851-3-6, tom II, s. 104)

JAN-JAZWINSKI-foto-D-Jazwinska-Piotr-Hodyra-1-260x350 Stanisław Tatar - generał zdrajca

mjr dypl. Jan Jaźwiński
Źródło: archiwum rodzinne Danuty Borowiec z d. Jaźwińskiej

Obydwaj spotkali się z mjr naw. Stanisławem Królem, b. dowódcą 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia„Mjr Król naświetlił warunki techniczne wykonania lotów do Polski, strefy klimatyczne, zależność warunków meteorologicznych, widoczność i zreasumował przeciętną ilość dni dostatecznie pogodnych, aby można było wykonać zadanie. Mówił jasno unikając terminologii technicznej wskazując na zasadnicze trudności nawigacji. Porównał typy używanych samolotów, Halifaxów i Liberatorów, ich zasięg, szybkość operacyjną oraz nośność przerzutową. Przechodząc do załóg porównał możliwości pracy załóg polskich i brytyjskich, podkreślił ich zainteresowanie oraz znajomość terenów. Porównał załogi młode i doświadczone. Uzupełniłem tę charakterystykę procentowym wykonaniem zadań. Szczególnie uwagę poświęcił własnemu dyonowi polskiemu, sprawie uzupełnienia i wymiany załóg. 

Podkreślił wymownie: Mamy zgodę dowództwa brytyjskiego, że etatowy stan Liberatorów, to znaczy 21 maszyn możemy otrzymać, jeśli nasze władze polskie przyślą etatową ilość załóg, 27 przeszkolonych na Liberatorach. W wyniku starań Inspektora, a szczególnie Sztabu NW – gen. Tatara, nie tylko nie przysłane jest uzupełnienie załóg, ale też załogi, które wylatały swe tury nie są zastąpione. W rezultacie stan dyonu polskiego wynosi obecnie 4 załogi i cztery Liberatory. Porównał możliwości wykonania zadań przez dyon etatowy i obecny. Naświetlił uporczywe starania o załogi, przyjmowane bez odpowiedzi i nazwał to po prostu sabotażem ze strony gen. Tatara. 

 


Wskutek sabotażu Tatara Polacy mieli ledwo cztery „Liberatory” – choć Brytyjczycy obiecali nam 21 samolotów – tj. ponad pięć razy więcej!  Brytyjską „kroplówkę zrzutową” definiuje zwłaszcza fakt, iż na 430 zaplanowanych (uzgodnionych z SOE) lotów do Polski wykonano tylko 229 – trochę ponad połowę.

Gdyby Brytyjczycy dotrzymywali słowa – Armia Krajowa mogłaby otrzymać dwa razy więcej zaopatrzenia. Gdyby nie było sabotażu Tatara – Armia Krajowa dostałaby ok. dziesięć razy więcej zrzutów…


 

powstanie-warszawskie-pw-300x295 Stanisław Tatar - generał zdrajca17 lipca 1944 dowódca Armii Krajowej, w związku z rozważaną decyzją o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego wysłał do mjr Jaźwińskiego, komendanta Głównej Bazy Przerzutowej „Jutrzenka” (brytyjski kryptonim „Impudent”) w Latiano niedaleko Brindisi depeszę L.dz. 1333 – Sopja podajcie na jaki wysiłek Jutrzenki możemy liczyć w decydującej chwili podjęcia silnej akcji, co może nastąpić w początkach sierpnia. 

W odpowiedzi mjr dypl. Jan Jaźwiński nadał do dowódcy AK depeszę L.Dz. 1061 o treści:  Lawina do rąk własnych. Na Waszą 1333 melduję:

  1. Jutrzenka nie ma środków, aby zapewnić przerzut dla Waszej silnej akcji, ani w sierpniu, ani we wrześniu b.r.,
  2. Anglicy w pełni odpowiedzialni za przerzut do Polski oświadczyli dzisiaj, że wsparcie Powstania, ani też nasilonej akcji dywersyjnej Burza nie jest, powtarzam, nie jest przewidziane i nie celowe w tej fazie wojny.
  3. Przerzut bieżący jest ograniczony tylko, powtarzam tylko, dla potrzeb prowadzonej dotąd akcji Burza na małą skalę, na komunikacjach niemieckich. Obszar zrzutów w Kraju jest ograniczony od wschodu pasem 80 km na zachód od linii frontu sowieckiego.
  4. Stan polskiego dyonu spadł do 4 samolotów Liberator. Moje usilne zapotrzebowania o załogi polskie do stanu 27 załóg i 21 Liberatorów przyznanych etatem nie są realizowane przez Centralę. Współpracujący dyon brytyjski dać może tylko wysiłek ograniczony i często zmienny. Podkreślam, że powyższe dane są sprawdzone. Sopja 1061, 21 lipca 1944 r. 

(Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego (przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki), Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, ISBN 978-0-9868851-3-6, tom II, s. 105, 107)

W reakcji na tę depeszę, tego samego dnia gen. Stanisław Tatar odebrał mjr dypl. Janowi Jaźwińskiemu realną możliwość kierowania przerzutem lotniczym do Polski, zabronił mu bowiem utrzymywania łączności operacyjnej z dowódcą AK oraz z Brytyjczykami z SOE, które użyczało Polakom samolotów do przerzutu… 

22 lipca 1944 Tatar zarządził, że tylko Hańcza ma prawo kontaktowania się z Brytyjczykami (SOE) i dowódcą AK. Następnego dnia zakazał mjr dypl Janowi Jaźwińskiemu wysyłania depesz do Polski (KG AK) i do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie. Komendant Głównej Bazy Przerzutowej, który od początku organizował zrzuty do Polski nagle stracił realną możliwość działania. W tej sytuacji, 25 lipca 1944 mjr dypl. Jan Jaźwiński napisał do Naczelnego Wodza prośbę o zwolnienie go z funkcji dowódcy Bazy nr 11. Drugiego sierpnia Tatar wezwał do siebie… żonę mjr dypl. Jaźwińskiego – Wandę Jaźwińską oraz zagroził jej – jeśli mąż się nie podporządkuje, to… „na dłoni wyrosną mi włosy jeśli kiedykolwiek on wróci do Pani…” 

Oddz-VI-01-250x220 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Siedziba Oddziału VI

3 sierpnia 1944 mjr dypl. Jan Jaźwiński wysłał telegram do Tatara, żądając wszczęcia przeciwko sobie dochodzenia. Na zakończenie dodał – „Pozwoli Pan, że wyrażę swoją osobistą opinię w sprawie oceny mojego dorobku dla kraju. Wyrażę to w sposób dla Pana zrozumiały. Mam w d… Pańskie oceny.” Tatar stchórzył – nie było żadnego postępowania sądowego przeciwko podwładnemu, oficerowi niższemu stopniem, który go w telegramie obraził…

Mikolajczyk-Liebermanowa-206x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaWcześniej, bo 10 lipca 1944, za sprawą Tatara zmieniono szefa Oddziału VI (Specjalnego), został nim mjr Marian Utnik. Prawie wszystkie najważniejsze stanowiska Oddziału VI w Londynie, we Włoszech, w strukturach łączności itp. zostały obsadzone przez zaufanych ludzi Tatara. Według szefa wywiadu Komendy Głównej AK, Cichociemnego Kazimierza Iranka Osmeckiego  zgrupowani wokół gen. Tatara oficerowie artylerii naiwnie składali mu nawet jakąś odrębną przysięgę lojalnościową.

Tatar nie ustawał w prymitywnych intrygach, zmierzających do wzmocnienia swej megalomanii oraz realnej władzy. W przewidywaniu konieczności „zagospodarowania majątku” likwidowanego Oddziału VI (Specjalnego), jego zaufani ludzie objęli nawet funkcje kwatermistrzów 2 Korpusu Polskiego oraz 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Póżniej nieformalnie podlegali Tatarowi w jego „organizacji konspiracyjnej”, przekonani że współdziałają na rzecz akceptowanej przez władze R.P. opcji niepodległościowej dla Polski. W intrygach o umocnienie swej władzy Tatar zacieśnił swe relacje z naiwnym premierem rządu R.P. Stanisławem Mikołajczykiem.  Najbardziej zażyłe relacje miał z sekretarką premiera Stefanią Liebermanową, która na bieżąco donosiła mu o posunięciach Mikołajczyka. Kilku osobom pokazała wykonane przez siebie szkice nagiego Tatara; jej nie tylko pozował. Franciszek Wilk, następca Mikołajczyka w emigracyjnym PSL po wojnie potwierdził, że Liebermanowa była metresą Tatara [była także kochanką premiera Mikołajczyka – przyp. RMZ]. O poglądach Tatara powiedział tak: „myślałem, że to przyjaciel PSL i Mikołajczyka, a tymczasem stwierdziłem, że to przyjaciel Gomułki i PPR”

Jan Nowak Jeziorański: „Tatar (…) miał opinię zdolnego oficera sztabowego, lecz rozpierała go ambicja i żądza władzy (…)  Podwładnych terroryzował sposobem bycia. Oficerów Oddziału VI traktował jak „feldfebel” szeregowców. Od początku nie ukrywał żywiołowej nienawiści do Sosnkowskiego i kompleksu antysanacyjnego, graniczącego z aberracją (…) Tatar dyszał nienawiścią do piłsudczyków (…) Niestety, wygórowane ambicje Tatara nie miały żadnego pokrycia w jego inteligencji politycznej. Był pod tym względem naiwnym prymitywem (…) To człowiek o ponurym, złym spojrzeniu”

 

Akcja Burza i Powstanie Warszawskie
Flaga-Powstanie-Warszawskie-250x253 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Oryginalna flaga z Powstania…

Akcja-Burza-297x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaSześć tygodni po przylocie Tatara do Londynu, drugim „Mostem” z 29/30 maja 1944, ostrzeżenie przed nim dla Naczelnego Wodza przywiózł mjr Zbigniew Leliwa Sujkowski. Zanim jednak dotarł, Tatar był rozreklamowany jako przedstawiciel dowódcy AK, ponadto był już zastępcą szefa sztabu NW do spraw krajowych i… przełożonym Leliwy. Ostrzeżenie do Naczelnego Wodza nie zostało więc przekazane. Wcześniejsi przełożeni Tatara – generałowie  Tadeusz Bór – Komorowski oraz gen. Tadeusz Pełczyński znowu popisali się infantylną naiwnością. Wcześniej bowiem zobowiązali… Tatara, aby Naczelnemu Wodzowi doniósł sam na siebie. Oczywiście tego nie zrobił, zatem nikt z najwyższych władz R.P. w Londynie nie wiedział, że Tatar był od dawna gotowy do zdrady wobec Sowietów, nikt nie znał  treści defetystycznego memorandum Tatara, w tym jego chęci rezygnacji z ok. połowy terytorium R.P..

„Akcja Burza” – zgodnie z planami operacyjnymi opracowanymi przez gen. Tatara oraz ppłk. dypl. Kirchmayera zakładała rozpoczęcie przez Armię Krajową działań dywersyjnych wobec Niemców, bezpośrednio przed wkroczeniem Armii Czerwonej oraz ujawnianie się oddziałów AK przed wkraczającymi oddziałami sowieckimi. Zakazano działań zbrojnych przeciwko Rosjanom, według planów Tatara – Kirchmayera: „Miejscowy dowódca polski winien zgłosić się wraz z mającym się ujawnić przedstawicielem cywilnej władzy administracyjnej u dowódcy oddziałów sowieckich i stosować się do jego życzeń„. Ujawniania się wobec Sowietów delegatów rządu w Londynie oraz dowódców lokalnych struktur Armii Krajowej – nawet pomimo braku stosunków dyplomatycznych z ZSRR – nie przewidywała Instrukcja dla Kraju – na której ponoć całkowicie oparto plany „akcji Burza”.

Zbigniew S. Siemaszko – Okoliczności rozpoczęcia Powstania Warszawskiego
w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1985, zeszyt 72, s. 159-176

 

Oddz-VI-03-250x220 Stanisław Tatar - generał zdrajcaZanim doszło do „Burzy”, Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski 26 marca 1943 depeszował z Londynu do dowódcy Armii Krajowej gen. Stefana Roweckiego ostrzegając, że gdyby stosunek Sowietów „okazał się wyraźnie wrogi, wówczas wskazane byłoby ujawnić tylko administrację cywilną, a siły Armii Krajowej wycofać w głąb kraju, aby uchronić je przed zniszczeniem przez Rosjan. W tym kierunku polecam zmodyfikować swoje przewidywania i wydać odpowiednie instrukcje”. W czerwcu 1943 Rowecki prosił o zgodę na zajęcie przez AK „obronnej postawy wobec Rosji” oraz „pozostawienie Sił Zbrojnych w konspiracji, gotowych do wystąpienia przeciw Rosji w odpowiedniej chwili na rozkaz Naczelnego Wodza”. Takiej zgody nie dostał. 23 czerwca 1943 gen. Władysław Sikorski depeszował do dowódcy Armii Krajowej – „naszym nakazem chwili musi być oszczędność w szafowaniu zorganizowanymi siłami kraju, które będą niezbędne na etapie końcowym i w okresie powojennej odbudowy”.

soe-tablica-296x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

tablica upamiętniająca wszystkich agentów SOE, na budynku jej dawnej siedziby w Londynie

Tatar miał gdzieś rozsądny postulat chronienia sił AK przed zniszczeniem przez Rosjan – uważał, że żołnierze mają walczyć bez względu na szanse zwycięstwa. Chciał realizacji swoich planów „Burzy”. Aby doprowadzić do realizacji swoich zachcianek, nie tylko odpowiednio inspirował Naczelnego Wodza oraz Komendę Główną AK. Dopuścił się nawet… cenzurowania depeszy pomiędzy Londynem a Warszawą. Za sprawą Tatara nie dotarła do Naczelnego Wodza depesza KG AK o zarządzeniu czujności do powstania powszechnego. Do KG AK nie przekazano depeszy NW z 21 lipca 1944 w której czytamy m.in. „W obliczu sowieckiej polityki gwałtów i faktów dokonanych, powstanie zbrojne byłoby faktem pozbawionym politycznego sensu mogącym za sobą pociągnąć niepotrzebne ofiary”.

odznaka-NKWD-245x350 Stanisław Tatar - generał zdrajcaWkraczający do Polski Rosjanie realizowali własne, zbrodnicze plany. Sowieckie służby bezpieczeństwa: NKWD oraz kontrwywiad wojskowy Smiersz dokonywały aresztowań i rozbrojeń oddziałów AK. Żołnierzy Armii Krajowej rozstrzeliwano (m.in. w Rozryszczu, Przebrażu, Łozowie i Antonówce) bądź wcielano do armii Berlinga. Oficerów AK wywożono w głąb Rosji. Po zdobyciu Wilna z udziałem ok. 5,5 tys. żołnierzy AK, ich dowódców podstępnie zaproszono na „negocjacje”, aresztowano i wywieziono do ZSRR. Na żołnierzy zorganizowano obławę, osadzono ich w obozie w Miednikach, a po odmowie wstąpienia do armii Berlinga wywieziono do łagrów ZSRR, głównie w rejonie Kaługi. Podobne działania NKWD miały miejsce wobec żołnierzy AK z okręgu lwowskiego. W okręgu lubelskim 3 dywizje AK podczas wspólnej ofensywy w kierunku Warszawy zostały otoczone przez wojska sowieckie i rozbrojone. Żołnierzy AK wysłano transportami w głąb Rosji, a 2,7 tys. z nich do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Swoją tragiczną daninę krwi wskutek kretyńskich rozkazów z Londynu oddali także Cichociemni. Ogółem sowieckie służby bezpieczeństwa, głównie NKWD, osadziły w więzieniach i obozach ok. 50 tys. żołnierzy AK, uczestniczących w Akcji Burza. Towarzyszył temu terror wobec Polaków zamieszkałych na Kresach, kilkanaście tysięcy wymordowano. Tylko z Wilna przymusowo deportowano ok. 35 tys. mieszkających tam Polaków.

PW-depesza6288-300x157 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTatar nadal realizował swoją zbrodniczą politykę – intensywnie inspirował nie tylko samobójczą „Burzę” w wersji naiwnego ujawniania się Sowietom przez oddziały AK, usilnie zabiegał  także o rozpoczęcie Powstania Warszawskiego. 11 lipca 1944 Naczelny Wódz wyjechał w zaplanowaną wcześniej podróż do 2 Korpusu Polskiego we Włoszech. Z inspiracji Tatara gen. Kopański ocenzurował kluczową depeszę Naczelnego Wodza z 24 lipca 1944. Usunięto z niej sformułowania o unikaniu walki AK z Sowietami i wycofaniu oddziałów Armii Krajowej na zachód, o nakazie „oszczędzania substancji biologicznej narodu”, „wycofania młodzieży na zachód i ku granicy słowacko – węgierskiej”. Gdy Naczelny Wódz zdecydował o wysłaniu do okupowanej Polski – do dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego – swego emisariusza, Cichociemnego Jana Nowaka – Jeziorańskiego, z rozkazem niewszczynania Powstania, Tatar sabotował tę decyzję. Usiłował znacznie opóźnić wylot do kraju Jeziorańskiego, chciał go nawet wysłać do Polski… konwojem morskim (co potrwałoby ok. dwa miesiące).

Zbigniew S. Siemaszko – Łączność radiowa Sztabu N.W. w przededniu Powstania Warszawskiego
w: Instytut Literacki Paryż, 1964, Zeszyty Historyczne nr. 6, s. 64 – 116

 

Warszawa-ruiny-250x176 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTatar nie przekazał Naczelnemu Wodzowi m.in. kluczowej depeszy dowódcy Armii Krajowej z 25 lipca 44 – „Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję.” Przed dowódcą Armii Krajowej Tatar zataił, że z powodów techniczno – operacyjnych niemożliwe było zrzucenie do walki o Warszawę żołnierzy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Tatar zataił też przed dowódcą AK, że 24 maja 1944 sam postulował oddanie 1 SBS do dyspozycji Brytyjczykom, co stało się jeszcze przed wybuchem Powstania.

Po rozpoczęciu Powstania Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski przebywał w Ankonie (Włochy), powrócił do Londynu dopiero 6 sierpnia. Królem politycznych gier oraz intryg nadal był Tatar. Ceniony historyk Zbigniew S. Siemaszko (b. łącznościowiec, miał skoczyć do Polski jako Cichociemny) podkreśla – „łączność pomiędzy dowódcą A.K. w Warszawie a Naczelnym Wodzem przebywającym we Włoszech, biegła przez Londyn i była bardzo powolna. Pomiędzy wysłaniem depeszy a otrzymaniem jej przez adresata upływały 3-4 dni; to samo dotyczyło odpowiedzi”. Można przyjąć, że ta łączność w sporej mierze była fikcją – jakie znaczenie mogły mieć decyzje Naczelnego Wodza przesłane do walczącej Warszawy po tygodni od wysłania depeszy z pola walki? Jedno było pewne – całość korespondencji kontrolował Tatar…

Powstanie-Warszawskie-po-kapitulacji-300x118 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Po kapitulacji Powstania – wymarsz oddziałów AK…

Gdy 3 października 1944 Powstanie Warszawskie upadło, dowódca Armii Krajowej gen. dyw. Tadeusz Komorowski udał się do niemieckiej niewoli, wyznaczając jako komendanta AK Cichociemnego gen. Leopolda Okulickiego. Intrygował przeciwko niemu w Londynie Tatar, który… chciał zostać komendantem Armii Krajowej w Wielkiej Brytanii, kierując strukturami AK w Polsce poprzez swego delegata „Sławbora”. Przez jakiś czas rozważano ochotnicze zgłoszenie Tatara jako dowódcy AK, dlatego Okulickiego mianowano dopiero w grudniu 1944. Gen Kazimierz Sosnkowski w odnalezionym w 2020 liście (z 1945) do płk dypl. Franciszka Demela wymienia nawet Tatara jako… ochotniczego, potencjalnego kandydata na Naczelnego Wodza…

Historyk Stanisław Salmonowicz w publikacji pt. „Powstanie Warszawskie: refleksje w 60. rocznicę” podkreśla – „najnowsze badania naukowe grzebią obraz generała Tatara jako realisty; w istocie był u boku S. Mikołajczyka głównym protagonistą idei powstania, dla niej wstrzymał bezprawnie depeszę Naczelnego Wodza wzywającego do ostrożności, a po klęsce sprytnie tuszował swoją rolę inspiratora” (s.10). Jeśli w sporze o Powstanie szukamy winnego nierealistycznych decyzji – bez wątpienia jest nim właśnie Tatar

Warto zauważyć, że od wiosny 1944, do czasu wybuchu Powstania Warszawskiego, centrala łączności Oddziału VI Barnes Lodge nawiązała oraz systematycznie prowadziła łączność – wysyłając i odbierając depesze, zaszyfrowane nieznanym szyfrem – z radiostacją spoza krajowej sieci „Wand”, zlokalizowaną na polskich Kresach (zajętych przez Sowietów). Zaszyfrowane depesze z centrali przekazywano do ppłk Mariana Utnika – podwładnego Tatara. Historyk Zbigniew S. Siemaszko podejrzewa, że Tatar nawiązał i prowadził łączność z nieznaną radiostacją sowiecką.

29 listopada 1944 utworzył się w Londynie rząd Tomasza Arciszewskiego (po dymisji Sosnkowskiego). Nowy premier zaproponował tekę ministra obrony Tatarowi, ale ten odmówił – wg. własnej relacji arogancko odparł, że „nie jest pewny czy Arciszewski potrafiłby spełniać obowiązki wójta, a cóż dopiero premiera”… Z całą pewnością od daty powołania rządu Arciszewskiego, Tatar wraz z raczej nieświadomymi tego współpracownikami podjął nielegalną, zdradziecką, zdecydowanie podwójną grę wobec legalnych władz R.P. oraz wobec Sztabu NW. Miał przecież swoją „misję”…

 

Złoto Funduszu Obrony Narodowej
fon-02-213x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Dokumenty ws. FON

gold-250x175 Stanisław Tatar - generał zdrajcaJuż pod koniec maja 1944 gen. Marian Kukiel, minister obrony narodowej rządu R.P. na emigracji, wtajemniczył Tatara w sprawę złota FON przetrzymywanego w piwnicach hotelu Rubens,

Fundusz Obrony Narodowej (FON) utworzono dekretem Prezydenta R.P. Ignacego Mościckiego – 9 września 1936 zarządził ogólnonarodową zbiórkę na wzmocnienie obronności Polski. Kierowani patriotyzmem Polacy przekazywali na obronę Polski m.in. gotówkę, papiery wartościowe, wyroby złote, srebrne, cenne obrazy, monety, nieruchomości. Po roku zebrano ok. 128 mln zł (ówczesną równowartość 25 mln USD), 18 kg brylantów i 36,6 kg monet numizmatycznych.

W pierwszych dniach wojny podjęto decyzję o ewakuacji wartościowych przedmiotów ze zbiórki FON. Przez Lwów trafiły 17 września do ambasady RP w Bukareszcie. Tam je spisano i podzielono na srebrne i złote. Srebrna część FON dotarła w grudniu 1939 do Marsylii, powróciła do Polski w 1971. Złoty FON wędrował przez Rumunię, Francję, później ambasada R.P. w Paryżu za pośrednictwem ambasady francuskiej w Bukareszcie przerzuciła 11 skrzynek ze złotem i kosztownościami do Keys (Sudan). Do 7 grudnia 1944 „złoty FON” przechowywany był w Dakarze. Wreszcie przejął go rząd gen. Władysława Sikorskiego, dzięki umowie z niepodległościowym rządem francuskim („Komitet Wolnej Francji”) W tajemnicy – także przed Anglikami – przetransportowano złoto FON do Londynu i złożono w podziemiu hotelu „Rubens”, m.p. Sztabu Naczelnego Wodza.

fon-01-216x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Dokumenty ws. FON

Wg Tatara „Złoty FON był przechowywany w jedenastu artyleryjskich skrzyniach, które zostały zaplombowane po komisyjnym przebadaniu, posegregowaniu i sporządzeniu dokładnych wykazów, dla każdej skrzyni osobny wykaz z wyszczególnieniem ścisłej wagi każdego przedmiotu. Łączna waga wszystkich złotych przedmiotów wynosiła 350 kg.”

FON-20220728_102335-200x250 Stanisław Tatar - generał zdrajca

dokumenty FON w Centralnym Archiwum Wojskowym

Sztab Naczelnego Wodza (i MON) jeszcze w 1944 przeniesiono z hotelu Rubens do St. Paul’s School for Boys w Londynie, przy Hammersmith Road; prawdopodobnie w 1945 do budynków 7, 8 i 91 Achley Gardens (74). Przy pomocy gen. Kukiela, Tatar przejął ze Sztabu Naczelnego Wodza część Funduszu Obrony Narodowej, tzw. złoty FON, zawierający 350 kg precjozów ze złota, 18 kg brylantów oraz 36,6 kg monet numizmatycznych, w jedenastu skrzyniach. Przechowywał skarb w willi, w której mieszkał, z dużym ogrodem i garażem w Londynie przy 6 Montepelier Avenue. Miała zainstalowany system alarmowy. Ponadto pilnował go (częściowo wtajemniczony), por. Alfred Wiśniewski ps. As, jeden z 217 przeszkolonych kandydatów na Cichociemnego, których nie zrzucono do Polski. Według szacunkowych obliczeń, ówczesna wartość złota wynosiła ok. czterystu tysięcy dolarów. Według innej wersji, złoto FON było przechowywane w dwóch kasach pancernych w domu przy Cornwall Gardens 11.

Szef MON gen. Marian Kukiel, rozporządzeniem z 10 lutego 1945, także pismem z 23 kwietnia 1945 do Tatara, zdecydował, że „złoty FON” ma zostać przeznaczony „na wydatki wojskowe związane z dalszą walką o niepodległość Polski” oraz „na pomoc dla żołnierzy byłej Armii Krajowej, pozostających w Polsce lub deportowanych” (CA MSW, III PN 41/56/II, t. 15, k. 122, protokół przesłuchania M. Utnika)

Marek Gieleciński –  Wojenne i powojenne losy FON
w: Biuletyn Wojskowej Służby Archiwalnej, 2000 nr 23

 

Centrala konspiracyjna „Hel”
siedziba-Hel-Utnik_2-250x242 Stanisław Tatar - generał zdrajca

siedziba centrali „Hel”

W związku ze zbliżającym się zakończeniem II wojny św., na początku 1945 rozpoczęto likwidację Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza. Likwidacją Oddziału VI i jego aktywów w Wielkiej Brytanii i za granicą kierował powołany na szefa Komisji Likwidacyjnej mjr Marian Utnik, dotychczasowy szef Oddziału, mianowany na tę funkcję z rekomendacji gen. Stanisława Tatara, nota bene – jego zaufany człowiek (oczywiście artylerzysta).

Przy akceptacji ówczesnego premiera Stanisława Mikołajczyka oraz szefa sztabu Naczelnego Wodza gen. dyw. Stanisława Kopańskiego przyjęto taką formułę likwidacji Oddziału VI, aby przejąć jego aktywa na potrzeby działalności konspiracyjnej na rzecz Polski. Nikomu nie przyszło do głowy, że pozbawiony nadzoru Tatar będzie dysponował ogromnymi aktywami według własnego widzimisię. Centrala „Hel” utrzymywała łączność z działającymi w Polsce resztkami struktur AK, organizacji „NIE” oraz Zrzeszenia WiN.

Dla przejęcia aktywów likwidowanego Oddziału VI (Specjalnego) utworzono dwie struktury: 

  • niejawną centralę konspiracyjną „Hel”, kierował nią podwładny gen. Tatara – płk Stanislaw Nowicki.
  • formalnie jawną, ale przykrywkową Fundację Drawa

 

KONSPIRACJA_1200px_ozn-250x204 Stanisław Tatar - generał zdrajcaCentrala „Hel” od Komisji Likwidacyjnej Oddziału VI przejęła w całości jego dwa Wydziały: Łączności (Ł), nadzorujący łączność radiową oraz Łączności Lądowej (A) nadzorujący kurierów, zamierzała przejąć bazy i placówki Oddziału VI (Specjalnego) m.in. w Rzymie, Paryżu, Atenach, Sztokholmie, Lizbonie, Egipcie, Turcji, Luksemburgu, Niemczech oraz na Węgrzech. Najistotniejsze było oczywiście przejęcie majątku funkcjonującej w Latiano, nieopodal Brindisi (Włochy) Głównej Bazy Przerzutowej (Bazy nr 11) o kryptonimie „Jutrzenka” – niegdyś dowodzonej przez organizatora zrzutów Cichociemnych i zaopatrzenia dla Armii Krajowej mjr / ppłk dypl. Jana Jaźwińskiego.

Według ustaleń historyka Zbigniewa S. Siemaszko, w Głównej Bazie Przerzutowej (bazie nr 11) z dotacji prezydenta USA Roosevelta na wsparcie konspiracji w Polsce pozostało  6.451 tys. USD (sześć milionów czterysta pięćdziesiąt jeden tysięcy dolarów). Pieniądze te rozdysponowano następująco:

  • 1 mln 136 tys. USD oddano do dyspozycji ppłk Mariana Dorotycza – Malewicz ps. Hańcza, byłego dowódcy „Elby” we Włoszech (podlegały mu bazy O.VI:  nr 11 (GBP) w Latiano, nr 10 w Ostunii oraz „Capri”
  • 2 mln 669 tys. USD przesłano do Niemiec do placówek Oddziału VI (Specjalnego) przy 1 Dywizji Pancernej oraz 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej
  • 2 mln 250 tys. USD przewieziono do placówki w Paryżu
  • 396 tys. USD wysłano do placówki w Brukseli.

 

dolary-250x233 Stanisław Tatar - generał zdrajcaDepozyty w Paryżu i Brukseli nie były znane legalnym władzom RP: Prezydentowi, Naczelnemu Wodzowi czy szefowi sztabu NW gen. Kopańskiemu. Centrala „Hel” dzięki mjr. Utnikowi przejęła także 99 tys. USD z bazy O.VI w Szwajcarii. Ponadto centrala „Hel” Tatara przejęła liczne nieruchomości będące własnością O.VI. oraz zakupiła nowe, m.in:

  • dom z dużym ogrodem i garażem w Londynie przy 6 Montepelier Avenue (kupiony wiosną 1945, sprzedany we wrześniu 1949), zamieszkał tam Tatar
  • trzy kamienice w Londynie przy Cornwall Gardens nr 11 (kupiona w czerwcu 1945, sprzedana w listopadzie 1950) = zamieszkał w niej Utnik; przy Cornwall Gardens nr 13 – zamieszkał w niej Nowicki (kupiona 15 kwietnia 1946, sprzedana 9 sierpnia 1951); przy Cornwall Gardens nr 15 (kupiona 23 października 1946, przekazana 29 sierpnia 1947 ambasadorowi PRL  (siedziba wojskowego attachatu) Jerzemu Michałowskiemu
  • posiadłość wiejska Manor Farm pod Londynem (Northcray k. Sidcup)
  • dom w Paryżu przy 74 rue Lauriston (kupiony na nazwisko Franciszka Prochaski, później PRL-owskie Ognisko Polskie),
  • posiadłość Chateau Presles en Brie pod Paryżem (kupione na nazwisko Franciszka Prochaski)
  • dwa zamki we Francji
  • dom w Luksemburgu

 

Delegatura_SZ_1945-300x317 Stanisław Tatar - generał zdrajcaW tym czasie w sowietyzowanej siłą Polsce wykrwawiali się żołnierze wyklęci organizacji „NIE”, Delegatury Sił Zbrojnych, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz innych formacji antykomunistycznych. W emigracyjnych środowiskach niepodległościowych w Wielkiej Brytanii działały antykomunistyczne struktury wspierające walkę w Kraju, m.in: Delegatura Zagraniczna WiN, Polski Ruch Wolnościowy Niepodległość i Demokracja i in.

organizacja-NIE-250x253 Stanisław Tatar - generał zdrajcaWobec braku środków finansowych na działalność konspiracyjną w Polsce, środowiska emigracyjne zmuszone były korzystać z pomocy zachodnich służb specjalnych (SiS, OPC, CIA), które przekazały im ok. miliona dolarów. Po roku 1952 było to przyczyną ostrych kontrowersji znanych jako afera Bergu oraz uniemożliwiło zjednoczenie struktur polskiej emigracji. Tatar nie wsparł antykomunistycznej walki, uważał że może swobodnie dysponować państwowymi pieniędzmi, dlatego ostatecznie je zdefraudował…

 

Do sierpnia 1945 Tatar gładko i werbalnie pozorował wsparcie opcji niepodległościowej, z DSZ bardzo krótko współpracowała założona przez Tatara centrala konspiracji „Hel”Potem otwarcie – choć także na krótko – Tatar wsparł zwolenników postanowień z Jałty, w tym Mikołajczyka. Według ustaleń historyka Zbigniewa S. Siemaszko, Tatar przekazał Mikołajczykowi i jego ludziom zaledwie ok. 270 tys. dolarów. Finalnie Tatar oszukał własny rząd i prezydenta R.P., rozpoczął negocjacje z wywiadem „Polski Ludowej”, licząc na intratną posadę po powrocie do Polski. Swój prywatny interes uznał za najważniejszy – centrala konspiracyjna „Hel” posłużyła mu do bezczelnego przywłaszczenia majątku będącego w dyspozycji emigracyjnego rządu R.P.

dyplom-FON-224x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTatar był szefem efemerycznej organizacji „Niepodległość i Wolność„, której ekspozyturą była właśnie „centrala Hel”.  We władzach tej organizacji mieli być – według jego opowieści – on sam (ps. Gruda), prezydent Władysław Raczkiewicz (ps. Atut), premier Kwapiński (ps. Dukat), Naczelny Wódz (ps. Hetman), gen Kopański szef sztabu NW (ps. Namiestnik), „szef sztabu centrali Hel” Nowicki (ps. Sternik); naturalnie w depeszach posługiwano się odrębnym szyfrem. Zbigniew S. Siemaszko podkreśla – „tajna organizacja montowana przez Tatara i jego głównych pomocników Nowickiego i Utnika była oparta na fałszerstwie. Polegało ono na tym, iz na zewnątrz występowali oni jako niepodległościowcy, działający zgodnie z legalnymi władzami znajdującymi się na emigracji, natomiast w rzeczywistości byli zdecydowanymi zwolennikami uległości, którą wprowadzał Mikołajczyk”.

Udało się ustalić nazwiska 23 osób, które – w większości w dobrej wierze – działały w „konspiracji tatarowskiej’. Był wśród nich m.in. płk dypl. Leon Mitkiewicz, oficer łącznikowy Sztabu Naczelnego Wodza przy Połączonym Komitecie Szefów Sztabów (Combined Chief of Staff) w Waszyngtonie. Na polecenie Tatara zorganizował tam dwuosobową placówkę „Star”. Tatarowska centrala „Hel” miała także placówki w Niemczech: „Knieja” przy 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka w Meppen (kpt. dypl. Jan Krzyżanowski), oraz „Kartel” (kpt. dypl. Jan Podoski) przy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej gen. Sosabowskiego, także placówkę „Niebo” w Rzymie, kierowaną przez „Hańczę” oraz placówki w Paryżu, Luksemburgu i Brukseli. „Hel” miał trzy radiostacje: przy Cornwall Gardens 11, na której pracował cichociemny Leszek Starzyński, przy Montpelier Avenue 6 (kpr Jan Leszczyński) oraz w Dyrham Park k. High Barnet (plut. Kazimierz Janke). Finalnie, z całej „konspiracji tatarowskiej” tylko czterech oficerów powróciło do „Polski Ludowej”. Pozostali twierdzili (w większości prawdziwie) że zostali oszukani. Historycy do dzisiaj nie odnaleźli cienia śladu jakiejkolwiek pożytecznej działalności „tatarowskiej konspiracji” w interesie Rzeczpospolitej…

 

37-1069-284x400 Stanisław Tatar - generał zdrajca

płk Bruno Nadolczak

Cichociemny płk cc Bruno Nadolczak relacjonuje otwarcie i jednoznacznie: Z końcem grudnia 1944 Brytyjczycy zawiesili operacje do Polski z powietrza. Kurierzy dochodzili drogą naziemną i z reguły wpadali w ręce UB na melinach kontaktowych (…) Doszliśmy w kraju do przekonania, że Londyn jest źródłem wsyp. Między innymi w tej sprawie wybrałem się do Londynu. W Kopenhadze poprosiłem brytyjską misję wojskową o przekazanie wiadomości do O. Spec. celem odebrania mnie. Odpowiedź przyszła, a w jej wyniku zostałem osadzony w twierdzy. I pewnie długo wygrzewałbym się na jej blankach, gdyby nie komendant twierdzy, oficer duński, który zawiadomił dowódcę Dyw. Pancernej na okupacji w Niemczech. Przysłany oficer przewiózł mnie do Brygady Spadochronowej.

W Londynie przekonałem się bez większych trudności, że wyjście każdego kuriera do kraju oraz adresy kontaktowe w Polsce były przekazywane urzędującej w stolicy W. Brytanii misji warszawskiej [przedstawicielom władz „Polski Ludowej” – RMZ]. Nie było natomiast wpadek na osi Baza włoska – kraj, będącej w dyspozycji „Hańczy” [ppłk Dorotycz-Malewicz – przyp. RMZ] (…). Londyn [czytaj: renegaci z grupy Tatara – przyp. RMZ] sypał własne podziemie w kraju.

 

Kim_Philby-210x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaW tym czasie w Wielkiej Brytanii – oprócz sowieckich „agentów wpływu” w brytyjskim Foreign Office – funkcjonowała groźna sowiecka siatka szpiegowska, tzw. piątka z Cambridge. Wśród nich był osławiony Kim Philby, oficer brytyjskiej MI6 / SOE, szpieg współpracujący z sowieckim NKWD. Był jednym z brytyjskich instruktorów Cichociemnych w „szkole szpiegów” STS 34 – the Drokes, Beaulieu, Hampshire (Wielka Brytania); szkolił się tam m.in. mój Dziadek.

Historyk Zbigniew S. Siemaszko, w kontekście Tatara oraz Philby’ego zauważa, że „padli ofiarą brytyjskich czy też polskich donosów” m.in. rtm Witold Pilecki, kpt. Jerzy Żuralski – kurier „Helu” do Jana Rzepeckiego, także Cichociemni: kpt. Adam Boryczka – kurier WiN, mjr Bolesław Kontrym,  rtm Andrzej Czaykowski, także kurier Jan Błaszczyk ps. Kret, instruktor wywiadu w ośrodku łącznościowców w Polmont…   

 

Fundacja „Drawa”
Londyn-Montpelier-6_1-250x189 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Willa w Londynie przy Montpelier 6

Fundacja Drawa była jedną z dwóch (obok centrali „Hel”) struktur „tatarowskiej konspiracji”; miała charakter „przykrywkowy”, kamuflowała funkcjonowanie funduszu „Drawa” oraz przepływy finansowe. Służyła do niejawnych operacji finansowych, formalnie zarejestrowana została jako – nomen omen – „Polskie Stowarzyszenie Samopomocy” (Polish Self-Help Association), z siedzibą w Londynie przy ul. Cornwall Gardens. Do działania tego przykrywkowego stowarzyszenia wciągnięto płk Edwarda Maliszewskiego (powrócił do Polski) i Franciszka Prochaskę (wyemigrował do Paryża). Obaj sądzili – jak wynika z protokołu przesłuchania Tatara z 11 listopada 1949, że utworzono je w celu zabezpieczenia pieniędzy Cichociemnych oraz kurierów.

Nazwa fundacji (funduszu) „Drawa”, pochodzi od nazwy dopływu Dunaju, przepływającego przez Włochy, Austrię i Chorwację. W okresie tworzenia fundacji, Główna Baza Przerzutowa – baza nr 11 w Latiano nieopodal Brindisi (Włochy), uczestniczyła wraz z placówką brytyjskiego SOE w „Akcji Drawa” która miała integrować środowiska polonijne na tamtych terenach. Działania Oddziału VI zawsze były tajne, ale być może poprzez zbliżoną nazwę Tatar chciał wywołać wrażenie, że fundacja (czy fundusz) „Drawa” ma cokolwiek wspólnego z działaniami polskiej Bazy nr 11 oraz właściwej terytorialnie placówki brytyjskiej Special Operations Executive.

Fundacją – a ściślej jej funduszem – dysponowali: Stanisław Tatar, Marian UtnikStanislaw Nowicki, Utnik lansował dla tej grupy propagandową nazwę „Komitet Trzech”. Fundacja „Drawa” była ściśle związana z „centralą Hel” na tyle ściśle, że używano tych nazw także zamiennie. Należy jednak mieć na uwadze, że obie struktury były ściśle podporządkowane Tatarowi, a pozostałe osoby z „Komitetu Trzech” były od niego zależne.

Fundacja początkowo dysponowała kwotą ok. 6,5 mln dolarów (6.451 tys. USD) byłego Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza, kontem bankowym z kwotą stu tysięcy funtów szterlingów (przekazaną przez MON), a także złotem FON (ok. 400 tys. USD).

Marian Utnik – Likwidacja Oddziału VI
w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1982, zeszyt 62, s. 201-205

 

Według historyka Zbigniewa S. Siemaszki, w obu strukturach: centrali „Hel” oraz fundacji „Drawa” działali: płk dypl. Edward Maliszewski (powrócił do „Polski Ludowej”), Cichociemny mjr dypl. Kazimierz Bilski (pozostał w Wielkiej Brytanii), mjr dypl. Adam Szanser (szef łączności centrali „Hel”), mjr inż. Sabin Popkiewicz (łączność centrali „Hel”), kpt. Stefan Jagiełło (szyfrant O.VI oraz centrali „Hel”, powrócił do PL), kpt. Eysmont  (szyfrant, pozostał w GB), por. Rzeczycki (szyfrant), por. Ignacy Chwiałkowski (rachmistrz O.VI oraz centrali „Hel”), por. Alfred Wiśniewski (archiwista, fotograf, strażnik FON), ppłk Marian Dorotycz – Malewicz ps. Hańcza (placówka „Niebo” w Rzymie), mjr dypl. Jan Krzyżanowski (placówka „Knieja” przy 1 DP w Meppen), kpt. dypl. Jan Podoski (placówka „Kartel” przy 1 SBS, kwatermistrz 1  Samodzielnej Brygady Spadochronowej, powrócił do PL), kpt. dypl. Jan Kociołek (komendant radiostacji 1 DP w Meppen), por. inż Feliks Doborzyński (oficer techniczny radiostacji 1 DP w Meppen), ppłk dypl. Antoni Szczerbo – Rawicz (od marca 1945 dowódca 1 SBS), kpt. dypl. Jerzy Morawicz (kwatermistrz 1 SBS), Zdzisław Woydat vel Wojdat (cywil, szwagier Tatara, placówka we Francji), ppłk Franciszek Prochaska (b. szef Wydziału Finansowego O.VI,  Chateau Presles en Brie, Francja), kpt. Jan Majeranowski (Chateau Presles en Brie, Francja), Janina p.v. Pronaszko sec. Konopacka (Chateau Presles en Brie, Francja), ppłk Znamierowski (Francja, prawdopodobnie placówka „Witold” lub „Kura”), płk Władysław Garlicki oraz H. Niewiadomska (placówka „Bogumił” w Luksemburgu). W lutym 1947 Tatar nakazał rozwiązanie centrali „Hel”

Marian Utnik – Obrona utopijnych planów
w: Wojskowy Przegląd Historyczny 1986, nr 1, s. 144-167

 

Samobójstwo płk. Hańczy
DSC01335_Hancza-227x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Ppłk Marian Dorotycz – Malewicz ps. Hańcza

2 czerwca 1944 ppłk Marian Dorotycz – Malewicz ps. Hańcza został mianowany szefem nowo utworzonego dowództwa „Elba”, któremu podporządkowano dwie bazy i placówkę we Włoszech, mianowicie: Główną Bazę Przerzutową (baza nr 11) w Latiano kierowaną przez mjr dypl. Jana Jaźwińskiego, ośrodek szkolenia Cichociemnych (baza nr 10) w Ostuni, kierowany przez ppłk dypl. Leopolda Krizara, oraz placówkę „Capri” w Bari, kierowaną przez kpt. Stanisława Mitko. „Capri” zajmowała się przerzutem Polaków do 2 Korpusu Polskiego oraz przygotowywaniem tras przerzutowych z brzegów Adriatyku do Polski, przez Jugosławię i Węgry, bowiem spodziewano się takiego kierunku natarcia aliantów. „Hańczy” podporządkowano także centralę łączności (pracującą głównie dla Bazy nr 11) w pobliskim Mesagne.

W związku ze spodziewanym zakończeniem wojny, na początku 1945 rozpoczęto likwidację Oddziału VI (Specjalnego) oraz wszystkich jego baz i placówek. Likwidacją Oddziału VI i jego aktywów w Wielkiej Brytanii i za granicą kierował powołany na szefa Komisji Likwidacyjnej mjr Marian Utnik, dotychczasowy szef Oddziału, mianowany na tę funkcję z rekomendacji gen. Stanisława Tatara, nota bene – jego zaufany człowiek (oczywiście artylerzysta). Dzięki niemu Tatar przerzucał wszystkie potrzebne mu aktywa do w pełni kontrolowanej przez siebie „centrali konspiracyjnej Hel” oraz do fundacji (funduszu) „Drawa”.

dolary-250x140 Stanisław Tatar - generał zdrajcaNajistotniejsze było przejęcie ogromnego majątku Głównej Bazy Przerzutowej (Bazy nr 11) w Latiano, nieopodal Brindisi (Włochy). W jej zasobach znajdowało się m.in. 6.451 tys. USD (sześć milionów czterysta pięćdziesiąt jeden tysięcy dolarów). Tatar kazał „Hańczy” przesłanie tych pieniędzy do Londynu. Gdy pierwszy transport 300 tys. dolarów zatrzymała brytyjska kontrola celna, zrezygnował z tego pomysłu. We Włoszech utworzono Ośrodek Wyszkolenia Łączności, w skład którego wchodziła Szkoła Radiotechniczna w Rzymie przy Piazza Remuria oraz istniejące warsztaty radiowe w Safar pod Rzymem. W jedenastu czarnych walizach obwiązanych kablem telefonicznym, przewieziono miliony dolarów z byłej Bazy nr 11; ulokowano je w pokoju Szkoły Radiotechnicznej. „Hańcza” wynajął  mieszkania w Rzymie, w tym jedno w ekskluzywnej dzielnicy Parioli przy ogrodzie zoologicznym, nieopodal Villa Borghese oraz przy Fonte di Fauno (w pobliżu tej szkoły), gdzie zamieszkał.

„Hańcza” we Włoszech znalazł się w skomplikowanym położeniu. Jak wszyscy żołnierze polscy na tym terenie podlegał 2 Korpusowi, ściślej (jako szef OWŁ) jego szefowi łączności płk dypl. Tadeuszowi Roli. Jako szef placówki „Niebo” (tatarowskiej centrali „Hel”) podlegał bezpośrednio Tatarowi, jako były dowódca „Elby” odpowiadał za jego likwidację przed szefem Komisji Likwidacyjnej Oddziału VI – mjr dypl. Utnikiem.

Ppłk dypl. Tadeusz Rola, bezpośredni zwierzchnik „Hańczy” we Włoszech, relacjonował: „Ppłk Malewicz był wówczas komendantem Szkoły Radiotechnicznej w Rzymie ze zlikwidowanej Bazy nr 11 [Głównej Bazy Przerzutowej – RMZ]. Szkoła podlegała służbowo mnie, ale ppłk Malewicz jednak stale jeszcze komunikował się bezpośrednio z gen. Tatarem w sprawach zlikwidowanej Bazy. (…) Rozmawialiśmy z nim, że nie powinien już otrzymywać żadnych poleceń ani rozkazów bezpośrednio od gen. Tatara poza plecami d-cy 2 Korpusu, gdyż za całość wojska polskiego na terenie Włoch jest odpowiedzialny gen. Anders. Ppłk Malewicz zgadzał się ze mną i w sierpniu 1945, jadąc do 1 Dyw. Panc. w celu spotkania się z gen. Tatarem miał mu tę sytuację dokładnie przedstawić”.

fonte-di-fauno-250x158 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Rzym, Via della Fonte di Fauno
widok współczesny

Jakby było mało potrójnego podporządkowania, Tatar kazał „Hańczy” prowadzić podwójną księgowość: niejawny fundusz „Depozyty Centrali” oraz supertajny fundusz „Drawa”. Ten pierwszy miał obejmować – znaną Naczelnemu Wodzowi – część pieniędzy byłej Bazy nr 11, ten drugi – pozostałą część milionów dolarów Bazy nr 11, ukrytą przed legalnymi władzami R.P. na emigracji. Naczelny Wódz został okłamany przez Tatara, że w Bazie nr 11 pozostało ok. 4,2 mln dolarów – faktycznie zaś pozostało ponad 6,5 mln USD.

Przebywający w Rzymie gen. Anders wezwał na rozmowę „Hańczę”; zgodnie z ustaleniami z prezydentem oraz premierem R.P. kazał przekazać miliony dolarów b. Bazy nr 11 w części do 2 Korpusu, w części do ambasady R.P. przy Watykanie. O rozkazie „Hańcza” zameldował Tatarowi. Od Nowickiego otrzymał informację, że ma tego nie robić – decyzję o miejscu przechowywania pieniędzy podejmie centrala „Hel”.

Trappist_prayingjpg-136x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca21 czerwca 1945 powrócił z niewoli gen. Tadeusz Komorowski, objął funkcję Naczelnego Wodza; Tatar uzgodnił z nim i gen. Kopańskim, że pieniądze „depozytów Centrali” przekaże do Niemiec, kwatermistrzom: 1 Dywizji Pancernej oraz 1 SBS. Wściekły z powodu niewykonania jego rozkazu gen. Anders zrugał „Hańczę”, ten zameldował o problemie Tatarowi, po czym Komorowski zadepeszował do Andersa i potwierdził swoją decyzję o przekazaniu dolarów do Niemiec. Tatar zakazał „Hańczy” informowania Naczelnego Wodza (sic!) o funduszu „Drawa”…

Zgodnie z poufną dyspozycją Komorowskiego oraz supertajną Tatara, „Hańcza” przekazał (do Niemiec):

  • kwatermistrzowi 1 SBS kpt. dypl. Jerzemu Morawiczowi (z „konspiracji tatarowskiej”):  ok. 680 tys. dolarów USA w 19 pasach z dolarami papierowymi, 11 pasów ze złotymi dolarami USA, 2.660 złotych dolarów USA, 350 złotych dolarów kanadyjskich, 212 złotych funtów brytyjskich, 300 złotych franków francuskich,20 złotych marek niemieckich oraz 2 sztabki platyny nieznanej wagi;
  • kwatermistrzowi 1 DP kpt. dypl.  Janowi Podoskiemu (także z „konspiracji tatarowskiej”):  pozostałe walory „Depozytów Centrali”.

Sprawozdanie komisji mjr dypl. Jana Gorzko ws. przejęcia aktywów Głównej Bazy Przerzutowej i in.
(Dokumenty z teczki „Sprawa ś.p. płk Hańcza – Studium Polski Podziemnej, sygn. SK 26/39)

 

wyspa-tyberyjska-250x174 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Klasztor i szpital na Wyspie Tyberyjskiej

Fatebenefratelli-logo-241x300 Stanisław Tatar - generał zdrajcaPrzewidując rychłą likwidację zbędnej „Szkoły Radiotechnicznej” – która była fikcją – „Hańcza” zdecydował ukryć pieniądze „funduszu Drawa”. Ustalił z O. Maurycym z klasztoru i szpitalu Bonifratrów w Rzymie, że umieści na strychu prowadzonego przez Bonifratrów szpitala „Fatebenefratelli”, na Wyspie Tyberyjskiej w Rzymie, skrzynię z „ważnymi dokumentami”. Osobiście przewiózł do klasztoru drewnianą skrzynię, zamkniętą na dwie kłódki. Znajdowały się w niej pieniądze tatarowskiego „funduszu Drawa”. Wiedział o tym tylko adiutant „Hańczy” por. Czesław Miciński.

Dolary przerzucane przez Cichociemnych pakowane były w parciane (brezentowe) pasy z impregnowanego gorącym woskiem płótna, o długości ok. 120 cm i szerokości ok. 18 cm, z sześcioma kieszeniami. Do tych kieszeni wkładano zwykle po trzy paczki banknotów lub rulony monet. Paczki banknotów były opieczętowane, kieszenie przeszywano grubą, mocną, jedwabną nicią, której końce plombowano. Każdy pas posiadał numer; jeśli zawierał banknoty 10-dolarowe, jego wartość wynosiła 18 tys.; jeśli 20-dolarowe – 36 tys. USD. Jeśli w pasie były złote monety 10-dolarowe, mieścił 2,4 tys. USD; jeśli złote monety 20-dolarowe – 3,6 tys. USD. Pasy miały pojemność do 100 tys. dolarów (w zależności od nominału pakowanych banknotów).

Isola_Tiberina-250x166 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Wyspa Tyberyjska

W ten sposób wszystkie – rządowe – aktywa, w tym pieniądze byłego Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza zostały przez Tatara w części rozdysponowane, w części „sprywatyzowane”. Tatar kontrolował łączność pomiędzy „centralą konspiracyjną Hel” w Londynie a radiostacjami Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość w komunizowanej Polsce. Radiostacje w Londynie obsługiwali łącznościowcy z „tatarowskiej konspiracji”. Miliony dolarów zdeponowane u kwatermistrzów 1 Dywizji Pancernej oraz 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej – choć formalnie przekazane – nadal były kontrolowane przez ludzi „tatarowskiej konspiracji”. Pozostały majątek (w tym miliony dolarów) został przez Tatara faktycznie „sprywatyzowany” – nie wiedział o nim ani Naczelny Wódz, ani emigracyjny rząd R.P. Wszystkie aktywa były nadal w rękach ludzi z „tatarowskiej konspiracji”. Niektóre już bezczelnie ukradzione, jak paryskie pieniądze u szwagra Tatara.

Wladyslaw_Anders-252x350 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Władysław Anders

Prowadzenie nielegalnej łączności przez „tatarowską konspirację” z Włoch spowodowało problemy, których Tatar nie przewidział oraz częściowe rozsypanie się misternego planu. Brytyjczycy wprowadzili od 1 kwietnia 1945 zakaz prowadzenia łączności radiowej z Polską. Kilka tygodni po tym terminie, brytyjski gen. Harold Alexander, dowódca 15 Grupy Armii, któremu podlegał także 2 Korpus Polski gen. Władysława Andersa zażądał respektowania zakazu. Anders wezwał „Hańczę” i powtórzył zakaz, „Hańcza” pisemnie zobowiązał się do jego przestrzegania. Po kilku kolejnych tygodniach gen. Alexander, na bankiecie w którym uczestniczył także gen. Anders, wystąpił z pretensjami – „Obiecałeś, że nie będzie korespondencji radiowej z Włoch, a tymczasem wasze stacje w dalszym ciągu nadają stąd do Polski”. Anders się wściekł, następnego dnia, 2 października 1945 wezwał „Hańczę” do kwatery 2 Korpusu Polskiego w Porto San Giorgio. Po ostrej reprymendzie „Hańcza” napisał oświadczenie – „radiostacja Szkoły Radiotechnicznej nie prowadziła w ostatnich miesiącach żadnej korespondencji ani z krajem, ani z Londynem. (…) stwierdzam to oficerskim słowem”. 

Protokol_Jazwinski-Hancza_1-250x209 Stanisław Tatar - generał zdrajcaGen Anders przygotował się do tej rozmowy – miał niezbite dowody, że „Hańcza” kłamie. Później potwierdziło się, że prowadzono łączność z Londynem, Kairem, Stambułem, Niemcami oraz – prawdopodobnie – także z Polską. Gen. Anders nałożył na „Hańczę” areszt domowy i rozkazał mu pozostanie w kwaterze głównej 2 Korpusu. Odpowiedzialny za wykonanie tego rozkazu płk dypl. Wincenty Bąkiewicz przydzielił „Hańczy” kaprala jako quasi ordynansa, nakazując żołnierzowi dyskretną obserwację „Hańczy”. Gdy po kilku dniach „Hańcza” zniknął, zarządzono poszukiwania, wysyłając list gończy do placówek wywiadu 2 Korpusu z nakazem aresztowania.

szpital-fatebenefratelli-250x141 Stanisław Tatar - generał zdrajcaPo zniknięciu „Hańczy”, gen. Władysław Anders ściśle tajnym rozkazem powołał komisję do przejęcia przez 2 Korpus wszystkich aktywów i dokumentów Głównej Bazy Przerzutowej. W skład komisji włączono adiutanta „Hańczy”, por. Micińskiego. Rozkazem z 29 września 1945 gen. Anders rozkazał mjr dypl. Janowi Jaźwińskiemu, oficerowi wywiadu, byłemu komendantowi G.B.P. (bazy nr 11) jednostronne (bez udziału Hańczy) przejęcie jej akt, szyfrów, radiostacji oraz wszelkich skrytek.

Mjr dypl. Jan Jaźwiński dość szybko wpadł na trop skrzyni z dolarami Bazy nr 11, ukrytej w szpitalu Bonifratrów na wyspie Isola Tibertina. Już 2 października 1945, od dwóch byłych swoich podwładnych, dowiedział się, że słyszeli nazwę „Tiberina” w rozmowie „Hańczy” z Micińskim (Pamiętnik, tom. II, s. 340). Adiutant „Hańczy” por. Miciński podczas przesłuchania początkowo zaprzeczał istnieniu skrytek, w końcu przyznał że przewiózł pieniądze do klasztoru na wyspie Tiberina. Po przesłuchaniu Micińskiego, mjr dypl. Jan Jaźwiński napisał notatkę dla szefa sztabu  2 Korpusu (do rąk własnych), w której podkreślił:

„(…) główny wysiłek Hańczy i Tatara był skoncentrowany na problemie jak i gdzie pieniądze A.K. przerzucić z Włoch do Niemiec względnie Francji. Odchodząc z Bazy Jutrzenka przekazałem Hańczy ok. 12 milionów dolarów przeznaczonych dla A.K., których do Polski nie można było przerzucić.”
Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego (przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki), tom II, s. 345,  Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, ISBN 978-0-9868851-3-6

 

Podpisany przez komisję – w tym mjr. dypl. Jana Jaźwińskiego –  „Protokół znalezienia, odebrania i otwarcia zawartości skrytki, założonej przez płk. Hańcza Ryszarda i por. Miciński Czesława, w Ospedale dei Fatebenefratelli na wyspie Tiberina w Rzymie, spisanego w Kancelarii Placówki „R” dnia 5.X.1945″ zawiera informację, że komisja udała się na to miejsce tego dnia w samo południe, z pomocą ślusarza otworzyła skrzynię i zabrała z niej dwie mniejsze drewniane skrzynki, zostawiając zakonnikowi, O. Maurycemu pokwitowanie.

00_Teczka_DSC01289-250x172 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Akta „sprawy Hańczy”

W rzymskiej placówce II Oddziału (wywiadu) 2 Korpusu Polskiego komisja otworzyła skrzynkę oznaczoną numerem „5” oraz znajdującą się w niej „walizkę nr 5”, w której znaleziono 12 pasów sześciokieszeniowych z dolarami oraz paczkę 5.638 dolarów. Komisja otworzyła też drugą skrzynkę, oznaczoną nr „4”, w której była walizka z numerem „4”, ale walizki tej nie otworzono.

Później w sprawozdaniu mjr dypl. Jana Gorzko wskazano, że w obu tych walizkach znajdowały się dolary papierowe, łącznie na kwotę 1.136.638 (milion sto trzydzieści sześć tysięcy sześćset trzydzieści osiem). Jak relacjonuje we wspomnieniach mjr dypl. Jan Jaźwiński, Ojciec Maurycy poinformował, że w skrzyni znajowało się pięć skrzynek, z których trzy zostały już zabrane przez płk Dorotycza-Malewicza ps. Hańcza oraz por. Micińskiego.

Protokół i in. dokumenty komisji mjr dypl. Jana Jaźwińskiego ws. przejęcia depozytu dolarowego
(Dokumenty z teczki „Sprawa ś.p. płk Hańcza – Studium Polski Podziemnej, sygn. SK 26/39)

 

DSC01348_depesza-250x100 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Depesza rzymskiej placówki wywiadu 2 Korpusu Polskiego

Gdy obie komisje powołane przez gen. Andersa zakończyły już swoje prace, wciąż trwały poszukiwania „Hańczy”, który samowolnie oddalił się z nałożonego na niego aresztu domowego. We wtorek 9 października 1945, o godz. 9.30 patrol w składzie: ppor. Aleksander Aksan, ppor. Lech Lipowicz, pchor. Lisowski udał się do mieszkania „Hańczy” w Rzymie, przy Fonte di Fauno. Na ich widok „Hańcza” – który na polecenie Tatara ukrył (czyli ukradł) pieniądze przed legalnymi władzami R.P. oraz swoimi przełożonymi – strzelił sobie w głowę. Ppor. Aksan zawiadomił 104 Brytyjski Szpital Wojskowy oraz swojego przełożonego.

W nocy 9/10 października 1945 ppłk Marian Dorotycz – Malewicz ps. Hańcza zmarł, nie odzyskawszy przytomności. Pozostawił dwa pożegnalne listy, w tym szczegółowe dyspozycje co do rozdysponowania swoich rzeczy.

wyspa-tyberyjska-2-250x213 Stanisław Tatar - generał zdrajcaOficer do zleceń gen. Andersa, płk dypl. Wincenty Bąkiewicz wspominał: „Wreszcie nadszedł meldunek z placówki [wywiadu] w Rzymie, że są na tropie „Hańczy”, a wkrótce potem następny, że „Hańcza” zastrzelił się. Było to dla mnie poważnym zaskoczeniem, gdyż nie spodziewałem się, że targnie się na swoje życie, chociaż z drugiej strony, przed wojną w Krakowie „Hańcza” usiłował popełnić samobójstwo, więc musiała to być psychika niestabilna. Wówczas chodziło o jakieś sprawy kwatermistrzowskie, zresztą „Hańcza” osobiście miał czyste ręce,to jego podwładni robili jakieś machlojki.

DSC01349_depesza-2-250x109 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Depesza rzymskiej placówki wywiadu 2 Korpusu Polskiego

Celowo zostawiliśmy sprawę w rękach Anglików i nie braliśmy udziału w sekcji zwłok i ustaleniu przyczyny śmierci. Angielscy eksperci stwierdzili, iż było to samobójstwo. Tymczasem krążą plotki, że myśmy go zamordowali. Gdyby rzeczywiście był zamiar likwidacji „Hańczy”, to przecież nie zostawiłbym tej, tak drażliwej sprawy w rękach przypadkowego zespołu placówki rzymskiej, a wysłałbym specjalny patrol bardziej nadający się do tego rodzaju, dość zresztą niezwykłego zadania”.

Władysław Michniewicz – Śmierć płk. Hańczy
w: Kultura nr 10/192, Instytut Literacki Paryż, 1963, s. 87-104

Opublikowane później w paryskiej „Kulturze” (nr 10/192 z 1963) rewelacje o rzekomym morderstwie „Hańczy” tak skomentował płk dypl Wincenty Bąkiewicz – „Ostatnio płk Michniewicz ogłosił w „Kulturze” (Mr 10/192, 1963) artykuł oskarżający nas o zamordowanie „Hańczy” w celu dostania w swe ręce pieniędzy przeznaczonych na akcję krajową, które były pod jego opieką. Jest to pomylenie faktów.”

 

Konszachty z „władzą ludową”
Polski_Korpus_Przysposobienia_i_Rozmieszczenia-1-300x249 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Ulotka PKPiR

Po cofnięciu 5 lipca 1945 dyplomatycznego uznania Wielkiej Brytanii dla rządu R.P. na emigracji, w Polskich Siłach Zbrojnych służyło ok. 230 tys. żołnierzy (oprócz Brygady Świętokrzyskiej podległej Amerykanom). Władze „Polski Ludowej” zamierzały przejąć zwierzchnictwo nad nimi. Obawiając się buntu Polaków, Brytyjczycy przedłożyli polskim dowódcom następującą propozycję rozwiązania problemu:

  • utworzenie Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (Polish Resettlement Corps), jako jednostki brytyjskiej armii, dla żołnierzy PSZ którzy chcieli pozostać w Wielkiej Brytanii. Mogli podpisać dwuletni kontrakt i przygotować się do cywilnego życia; bezpośrednia demobilizacja z PSZ oraz pozostanie w Wielkiej Brytanii nie były możliwe. W trakcie służby w Korpusie żołnierze mogli w dowolnym terminie emigrować do innego kraju, powrócić do Polski albo wstąpić do brytyjskiej armii lub podjąć w Anglii cywilną pracę zawodową;
  • demobilizacja z PSZ oraz przewiezienie na koszt Wielkiej Brytanii do innego kraju dla żołnierzy PSZ wybierających emigrację poza Wielką Brytanią;
  • zgłoszenie na wyjazd do „Polski Ludowej” oraz przekazanie go władzom dla żołnierzy PSZ, którzy chcieli powrócić do Polski.

7 września 1946 pierwsza grupa 76 oficerów, w tym 5 generałów (Chruściel, Kopański, Maczek, Malinowski, Masny), podpisała kontrakt z PKPiR; gen Kopański został mianowany Inspektorem Generalnym PKPiR. 26 września 1946 rząd „Polski Ludowej” (w tym Mikołajczyk) pozbawiła ich polskiego obywatelstwa. Ostatecznie do PKPiR wstąpiło ok. 114 tys. żołnierzy PSZ; ok. 14 tys. emigrowało do Francji, Kanady, USA, Argentyny, Brazylii i innych krajów.

utnik-225x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Marian Utnik

Już podczas odprawy generałów Sztabu Naczelnego Wodza, 9 i 10 sierpnia 1945  Tatar otwarcie opowiedział się – wywołując zdumienie pozostałych – za powrotem do „Polski Ludowej”. Finalnie, spośród żołnierzy „organizacji tatarowskiej” przeważająca większość wstąpiła do PKPiR. Tylko nieliczni (oprócz Tatara, Utnika, Nowickiego) zgłosili się na wyjazd do „Polski Ludowej”: Stefan Jagiełło, Jan Podoski, Alfred Wiśniewski. Utnik swój zamiar wyjazdu do sowietyzowanej Polski ujawnił gen. Kopańskiemu 28 marca 1947.

W połowie października 1945 przyjechała z „Polski Ludowej” do Londynu sześcioosobowa „Misja Wojskowa”, która miała zorganizować repatriację żołnierzy PSZ do Polski. Rząd brytyjski nie zaakceptował przymusowej repatriacji zbiorowej, wyrażając zgodę na dobrowolną oraz jednostkową. Misja powróciła z niczym; w Londynie pozostali jej członkowie: płk dypl. Józef Kuropieska (później attache wojskowy) oraz ppłk Maksymilian Chojecki (zastępca). Już w październiku 1945 Kuropieska spotkał się z Utnikiem, ten zameldował o spotkaniu gen. Kopańskiemu. Został poinstruowany, że do spotkań z warszawską „misją” upoważniony jest wyłącznie szef wywiadu Sztabu Naczelnego Wodza płk dypl. Stanisław Gano. Do zadań Kuropieski należało inwigilowanie oraz infiltrowanie polskiej emigracji, składał regularnie meldunki wywiadowcze. Wbrew instrukcji gen. Kopańskiego Utnik regularnie spotykał się z Kuropieską; w styczniu 1946 spotkał się nawet w jego mieszkaniu ze „specjalistą od walki z reakcyjnym podziemiem” gen. Wiktorem Groszem (właśc. Icchak Medres). Grosz wypytywał o Mikołajczyka oraz fundusz Drawa.

Anna Marcinkiewicz-Gołaś –  Przyczyny powołania i działalność
Polskiej Misji Wojskowej w Londynie (1945 -1946)
w: „Niepodległość i Pamięć” 2010 nr 17/1 (31) s. 213 – 226

 

Wiktor_Grosz-250x296 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Wiktor Grosz

W 1946 z ambasadą „Polski Ludowej” kontaktował się także Tatar, pod koniec tego roku ujawnił Kuropiesce, że dysponuje znacznymi pieniędzmi, a także że „komitet trzech” chce powrócić do Polski. 19 grudnia 1946 płk. Kuropieska zameldował szefowi wywiadu gen. Wacławowi Komarowi: „jest najwyższy czas, aby zająć się pieniędzmi grupy Tatar, Utnik,  Nowicki. Sądzę, że jest tego nie mniej niż 500 000 funtów.”

W marcu 1947 na rozmowę z Tatarem przyleciał do Londynu wiceszef wywiadu płk Stanisław Flato, aby ustalić przekazanie władzom „Polski Ludowej” majątku „funduszu Drawa”. W rozmowie z nim Tatar oświadczył że ma ok. 2,2 mln dolarów i kilka nieruchomości w Wielkiej Brytanii, Francji oraz Belgii. Utnik przekazał Flato „Ogólny plan przekazania państwu polskiemu mienia znajdującego się pod opieką „Komitetu Drawa”. 

W tymże „Planie” Tatar z Utnikiem postawili warunki przekazania majątku, m.in.:

  • „dorobek Komitetu, głównie w części zainwestowanej, zachować w postaci specjalnej Fundacji, zorganizowanej na zasadach samowystarczalności (…) przeznaczonej do (…) zapewnienia opieki i pomocy tym współpracownikom Komitetu, którzy (…) przyczynili się do zabezpieczenia mienia (…)”.
  • „maksymalna pomoc i ułatwienia w zakresie niezbędnym do zrealizowania planu,
  • umożliwienia zachowania dobrego imienia członków Komitetu (…),
  • opiekę , tak dla członków Komitetu i ich rodzin, jak i personelu współpracującego (…)
  • unikanie rozgłosu w stosunku do czynników obcych i polskiej emigracji”.

 

Zdumiewająco bezczelna oferta Tatara sprowadzała się zatem do przekazania „władzom Polski Ludowej” części majątku państwowego II R.P., którym dysponował, w zamian za prywatne korzyści. „Plan” Tatara na początku lipca 1947 zaakceptował gen. Marian Spychalski, prawdopodobnie w uzgodnieniu z Gomułką i/lub Bermanem.

list-Utnik_20220519_093218-250x201 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Marian Utnik, List „Do Romana” Nr 3/Sab/49, Lipiec 1949, Centralne Archiwum Wojskowe, Listy Utnika do naszej II-ki, sygn. II.52.362 s. 3.

29 maja 1947 Tatar spotkał się z ambasadorem PL Jerzym Michałowskim oraz nowym attaché wojskowym płk Maksymilianem Chojeckim. 19 czerwca 1947 dziesięć metalowych skrzyń ze złotem FON Tatar z Utnikiem przekazali do ambasady „Polski Ludowej” w Londynie. Prawdopodobnie wtedy – w zamian za złoto – Tatar, Utnik i Nowicki otrzymali… paszporty konsularne, wystawione przez komunistyczne władze Polski. Ok. 208 kg „złotego FON” Tatar przekazał za pośrednictwem attaché wojskowego płk Maksymiliana Chojeckiego; ok. 40 proc. „złotego FON” przejął wywiad PL (Oddział II SG LWP) na potrzeby antyzachodniej działalności wywiadowczej.

Wiosną 1947 Utnik za 500 funtów (ówczesna równowartość ok. dwuletniego stypendium studenckiego – RMZ] kupił list Cadogana, urzędnika brytyjskiego Foreign Office do Mikołajczyka, z 2 listopada 1944 do Mikołajczyka, informujący o poparciu władz Wielkiej Brytanii dla granicy polskiej na Odrze i Nysie. List przekazano do ambasady, wkrótce posłużył jako podłoże propagandowej broszury pt. „Przyczyny ucieczki Mikołajczyka. Zatajony dokument. Rewelacyjne zeznania”…

W Centralnym Archiwum Wojskowym  zachował się list Mariana Utnika do Oddziału II (wywiad), w którym potwierdzał wcześniejsze ustalenia w sprawie utworzenia przez niego na terenie Wielkiej Brytanii trzech siatek wywiadowczych pracujących na rzecz „Polski Ludowej” (do zbierania informacji wojskowych, naukowo – technicznych i politycznych) oraz instruował, kogo przysłać jako oficera wywiadu, aby mógł go „wprowadzić do środowiska jako mojego prywatnego znajomego”.

 

W końcu maja 1947 r. gen. bryg. Stanisław Tatar i jego wspólnicy – płk dypl. Stanisław Nowicki oraz ppłk dypl. Marian Utnik – zdecydowali się jawnie na współpracę z komunistycznym wywiadem wojskowym. Pod płaszczykiem szczytnych celów, za zdefraudowane pieniądze z funduszu „Drawa” oraz złoto Funduszu Obrony Narodowej, należące do polskiego rządu na emigracji, kupowali sobie faktycznie lepszą przyszłość w Polsce Ludowej. Tak przynajmniej sądzili, gdyż nieodległa przyszłość brutalnie zweryfikowała ich przypuszczenia. (…) Działania Komitetu, noszące wszelkie znamiona defraudacji majątku należącego do Skarbu Państwa, zawsze zmierzały w jednym kierunku: powrotu do Polski i wykorzystania zawłaszczonego majątku w celu zabezpieczenia własnej przyszłości. Oczywiście dążenia te na zewnątrz starannie maskowano troską o odbudowę kraju. Daniel Koreś – U źródeł afery TUN: generał Stanisław Tatar, rozpad Komitetu Trzech i przekazanie komunistycznemu wywiadowi wojskowemu funduszu „Drawa” 1947-1949, Przegląd Historyczno – Wojskowy (1/2021), Warszawa 2021, s. 66-104.

 

15 września 1947 r. miała miejsce konferencja w Ambasadzie Polski Ludowej w Londynie, m.in. z udziałem Tatara (…) ustalono szczegóły szeroko zakrojonego planu zakupów na rzecz Polski w krajach zachodnich, oczywiście dzięki funduszowi „Drawa”. Zdecydowano wówczas o otwarciu przy Ambasadzie tzw. biura zakupów Tatara, którym miał kierować Utnik. Biuro miało przede wszystkim realizować zakupy sprzętu i materiałów wg. zapotrzebowania płynącego z Warszawy, a konkretnie z szefostwa wywiadu wojskowego, choć w konsultacji z Ministerstwem Przemysłu. Ustalono także uruchomienie akcji przerzutu gotówki z „Drawy” (…)

tatar-wikipedia-cenzuza-1-300x158 Stanisław Tatar - generał zdrajcaW drugiej połowie 1947 r. Tatar (…) zdecydowany był już na pełną współpracę z komunistami. W lipcu tr. Utnik i Nowicki (i zapewne także Tatar, choć w jego przypadku nie udało mi się dotąd znaleźć stosownego dokumentu) ostatecznie odmówili wstąpienia do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (PKPiR), a żeby nie zostać usuniętymi z terenu Wlk. Brytanii, otrzymali fikcyjne zatrudnienie na terenie Ambasady Polski Ludowej w Londynie oraz paszporty dyplomatyczne, które sankcjonowały ich dalszy pobyt na Wyspach Brytyjskich.

Gra pozorów definitywnie się skończyła. Kolejnym przykładem świadomego odcięcia się od dawnych sojuszników była odmowa udzielenia jakiejkolwiek pomocy Mikołajczykowi, wyrażona przez Utnika, za wiedzą i wolą Tatara (…)[  Daniel Koreś – U źródeł afery TUN: generał Stanisław Tatar, rozpad Komitetu Trzech i przekazanie komunistycznemu wywiadowi wojskowemu funduszu „Drawa” 1947-1949, Przegląd Historyczno – Wojskowy (1/2021), Warszawa 2021, s. 69-71.

Uwaga – informacja o współpracy Tatara z komunistycznym wywiadem wojskowym została usunięta z Wikipedii, choć pochodzi z publikacji historyka IPN – patrz cytat powyżej…

 

Jak przekazano złoto FON władzom „Polski Ludowej”?

gold-250x175 Stanisław Tatar - generał zdrajcaTatar 17 listopada 1979 na spotkaniu w Kurii Biskupiej w Lublinie opowiedział bajkę, że wykorzystano do tego pogrzeb gen. Lucjana Żeligowskiego – artyleryjskie skrzynie ze złotem miały stanowić „złoty katafalk”, na którym złożono trumnę generała po pogrzebie 15 lipca 1944 w Londynie. Katafalk i trumna z generałem wylądowały na Okęciu, zaraz potem skrzynie artyleryjskie przejął gen. Piotr Jaroszewicz i gen. Wacław Komar (właśc. Mendel Kossoj), szef Oddziału II Sztabu Generalnego LWP.

Bajka o „złotym katafalku” była dla naiwnych – na użytek publiczny, do niedawna była publikowana nawet w „Wikipedii”… (musiałem to poprawić). W rzeczywistości złoto potajemnie przesyłano z Londynu do Polski pocztą dyplomatyczną. Pierwsze dwie skrzynki złota przewiózł kurier por. Leon Szwajcer 2 lipca 1947, osiem kolejnych przewiozła 13 lipca 1947 Pola Landau, żona zastępcy Szefa Oddziału II Sztabu Generalnego WP. W Londynie pozostało 142 kg złota (w dwóch skrzyniach) w dyspozycji Oddziału II Sztabu Głównego LWP na cele wywiadu antyzachodniego.

Embassy_of_Poland_in_London-227x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Ambasada RP, Londyn

Po przewiezieniu do Polski złoty FON formalnie („papierkowo”) przechowywany był w skarbcu NBP jako „depozyt zastrzeżony”, faktycznie przechowywano go w MON, ale uwaga – już nie w skrzynkach, ale w… kasetach. Przy tym „zawieruszyły się gdzieś” oryginalne spisy zawartości skrzynek ze złotem. W kwietniu 1949 uchwalono ustawę o likwidacji FON, w styczniu 1952 międzyministerialna komisja MON i MF dokonała przeglądu depozytu. Tylko jedna ze skrzyń miała spis zawartości, w pozostałych ich już nie było. Monety numizmatyczne i inne złote przedmioty przekazano na… złom do Skarbca Emisyjnego. 8 listopada przetopiono na sztabki nieznaną ilość przedmiotów o wadze 112 kg.

Do dyspozycji Kancelarii Cywilnej Prezydenta i URM przekazano 526 złotych zegarków, 156 szt. biżuterii, 156 innych złotych przedmiotów oraz kamienie szlachetne. Majątkiem tym dysponowali Bierut, Cyrankiewicz, Jaroszewicz. W 1956 prezes NBP powołał komisję, która wyceniła przedmioty i przekazała je do centrali jubilerskiej „Jubiler” oraz do sklepów „Desy”. Do Zarządu Muzeów przekazano zaledwie 19 przedmiotów. Komisja ustaliła, że części przedmiotów brakuje. Ogółem 96 kg cennych precjozów „złotego FON” rozdysponowano, w 1956 ok. 826 szt. sprzedano w „Jubilerze i „Desie”. Część przywłaszczyli sobie dygnitarze PRL przed 1956.

Od października 1947 do końca 1948 Tatar, Utnik, Nowicki przekazali władzom „Polski Ludowej”:

  • 3.046 tys. dolarów w banknotach papierowych
  • 27 tys. funtów szterlingów w banknotach papierowych
  • 12 tys. dolarów w złocie
  • 1,8 tys. funtów w złocie
  • 100 tys. dolarów – ambasadzie „Polski Ludowej” w Londynie

Ponadto ze środków funduszu Drawa kupiono i przekazano do Polski m.in.: urządzenia radarowe i niewielką ilość radu (56,6 tys. USD), francuskie autobusy dla Warszawy (100 tys. USD), pięć stacji sanitarnych (75 tys. USD), wyposażenie laboratorium fizycznego (15 tys. USD), ponadto książki i inne towary. Władzom „Polski Ludowej” Tatar, Utnik, Nowicki przekazali też dwie nieruchomości w Londynie, jedną w Paryżu oraz farmę pod Paryżem. W lipcu 1948 Tatar został odznaczony przez Bieruta Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski IV kl., Utnik orderem V kl. oraz został zweryfikowany w stopniu podpułkownika, następnie awansowany na pułkownika…

 

Stalinowski „proces generałów”

proces-generalow-250x153 Stanisław Tatar - generał zdrajcaHistoryk Zbigniew S. Siemaszko w swojej publikacji „Działalność generała Tatara”  przytacza relację odpowiedzialnego za łączność „centrali Hel” Sabina Popkiewicza: „Po wojnie inż. Popkiewicz opowiadał mi, że w centrali „organizacji tatarowskiej” na Montpelier Ave coraz częściej i w coraz większych ilościach pojawiały się polskie specjały jak „Wyborowa”, kiszone ogórki, kapusta, polska kiełbasa. W tym czasie, a był to rok 1946, wyrobów tego rodzaju na rynku londyńskim nie było i można je było wówczas dostać jedynie przez ambasadę PRL.”

mbp-koszykowa2-250x156 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego

Tatar był zapewne przekonany, że podobna sielanka będzie trwać także po jego przyjeździe do skomunizowanej Polski. Po bezprawnym przekazaniu złota FON 18 lub  19 lipca 1947 Tatar pojechał do „Polski Ludowej” na negocjacje w sprawie przekazania „funduszu Drawa”. W tym czasie ostatecznie zerwał już ze pozorami wspierania Mikołajczyka. Szczodrze czerpał z państwowych pieniędzy II R.P., zagarniając je na własne potrzeby. Tatar i Nowicki mieli np. po dwa samochody, koszty ich zakupu i użytkowania pokrywał fundusz. Ponadto z tego samego źródła Tatar przekazał po tysiąc dolarów m.in. swojej żonie, żonie Kirchmayera, żonie Rzepeckiego i in. Ze środków funduszu Drawa finansowano propagandowe artykuły w prasie brytyjskiej. Wszystkie te wydatki w księgach bezczelnie zapisano jako „pomoc Polsce”. Tatar i jego sitwa czerpali dochody z nieruchomości zakupionych z funduszu Drawa: z najmu mieszkań przy Cornwall Gardens 13, z quasi pensjonatu urządzonego przy Cornwall Gardens 11. Nota bene, zamieszkał tam pracownik attachatu wojskowego „Polski Ludowej” Pakszta, który mógł na bieżąco kontrolować „komitet trzech”. W łączności pomiędzy Tatarem a wywiadem „Polski Ludowej” używano sowieckich szyfrów…

Na początku września 1949 Utnik dostał wezwanie od Komisji Specjalnej Rady Narodowej R.P. w Londynie, badającej działalność gospodarczą emigracyjnych władz państwowych. O wezwaniu powiadomił płk Maksymiliana Chojeckiego z attachatu wojskowego, ten zaś szefa wywiadu „Polski Ludowej”. Po kilku dniach Utnik dostał wezwanie od gen Komara do przyjazdu na początku października do Warszawy. Utnik był zdziwiony, jak sam relacjonował kompanom z „komitetu trzech” – „uważałem wezwanie moje do kraju za rezygnację Oddziału II z propozycji lipcowych stworzenia jakiejś rezydentury informacyjnej w Anglii. Jak wynika z tej wypowiedzi, trójka cwaniaczków z „komitetu trzech”: Tatar, Utnik, Nowicki, miała zamiar zaangażować się jeszcze aktywniej w agenturalną działalność szpiegowską na rzecz wywiadu „Polski Ludowej”. Ok. dwa tygodnie po przyjeździe Utnika do Warszawy, przyjechali także Tatar i Nowicki, zaniepokojeni że bez nich prowadzone są jakieś negocjacje.  Naiwnie sądzili, że po odegraniu roli „pożytecznych idiotów” oraz przekazaniu znacznej części zdefraudowanego majątku państwowego II R.P. będą jeszcze do czegoś potrzebni nowej, komunistycznej władzy w Polsce…

areszt-mbp-warszawa-koszykowa-250x167 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Cala aresztu MBP

Utnikowi kazano wracać – miał jechać pociągiem Pragi, stamtąd lecieć do Londynu. W Łodzi pociąg zatrzymano, Utnik dostał list gen. Komara z żądaniem powrotu do Warszawy. Przyjechał po północy, 3 listopada 1949, został aresztowany na dworcu Łódź Kaliska. Tego samego dnia w pociągu aresztowano Nowickiego. Dzień wcześniej na lotnisku w Modlinie (samolot po starcie z Warszawy wylądował tam pod pozorem uszkodzenia silników) został aresztowany Tatar. Zaraz potem do Londynu przyjechała grupa funkcjonariuszy wywiadu „Polski Ludowej”, dysponująca wszystkimi kluczami aresztowanych. Po drobiazgowej rewizji zabrali interesujące ich dokumenty i rzeczy, w tym dwie kasy pancerne. Były w nich m.in. teczki personalne współpracowników i kurierów „centrali Hel”…

Waclaw_Komar-203x300 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Wacław Komar

Jak później ustalili historycy, decyzję o aresztowaniu „komitetu trzech” podjął Bierut, a formalnie Komisja Biura Politycznego KC PZPR do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego, po zapoznaniu się z opiniami kilku najwyższych oficerów wywiadu, którzy zalecali aresztowania. Gen. Wacław Komar (właśc. Mendel Kossoj), gen. Mieczysław Mietkowski (właśc. Mojżesz Bobrowicki), gen. Roman Romkowski (właśc. Natan Grinszpan-Kikiel), płk Ignacy Krzemień (właśc. Ignacy Feuerberg), płk. Józef Czaplicki (właśc. Izydor Kurtz) zgodnie uważali, że przekazanie złota i pieniędzy przez Tatara, Utnika, Nowickiego do „Polski Ludowej” ma charakter wrogi. Jak ujął to historyk Jerzy Poksiński Powstała koncepcja „konia trojańskiego”, który nafaszerowany złotem i pieniędzmi przybywa do kraju, aby zyskać zaufanie władzy, a następnie rozpocząć wrogą przeciwko niej działalność.

Aresztowanych osadzono w areszcie MBP w Warszawie przy ul. Koszykowej (piwnice obecnego Ministerstwa Sprawiedliwości); wobec braku „postępów w śledztwie” na początku 1950 przeniesiono ich do aresztu Głównego Zarządu Informacji, tam poddano wielogodzinnym przesłuchaniom tzw. „konwejerowi”.  Od lata 1951 do 1954, w tzw. „procesach tatarowskich” oskarżono 93 oficerów o udział w „spisku w wojsku” oraz „szpiegostwo”. 38 skazano na śmierć (18 później zmieniono na dożywotnie więzienie); pozostałych na wieloletnie więzienie (trzech zmarło za kratami), tylko jednego uniewinniono. Według niektórych ocen, sprawa Tatara miała być użyta także do procesu politycznego przeciwko Marianowi Spychalskiemu.

Stanisław Salmonowicz – Meandry „sprawy” generała Stanisława Tatara
w: Czasy Nowożytne, 2000, nr 9 (10), s. 187-202

 

Na aucie

W 1956 zwolniono z więzień oraz zrehabilitowano skazanych w „procesach tatarowskich”, w tym „pożytecznego idioty” – Tatara. Przez krótki okres Tatar był doradcą ministra obrony narodowej do spraw II wojny światowej, odznaczony przez Gomułkę Orderem Odrodzenia Polski III kl. Potem wycofał się z życia publicznego, przez środowisko żołnierzy Armii Krajowej był traktowany niechętnie. Żył w dostatku w Warszawie. Zmarł 16 grudnia 1980, pochowany 22 grudnia 1980 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie (kwatera A18-8-28).

Utnik po wyjściu z więzienia zawarł związek małżeński z siostrą Gustawa Herling-Grudzińskiego, mieszkał w wygodnym mieszkaniu na warszawskim Bemowie. Często wyjeżdżał z żoną do jej brata do Włoch. Pod koniec życia zamieszkał w Domu Społecznym dla Kombatantów, zmarł 24 lutego 2003 w Warszawie.

Nowicki zmarł 9 października 1963, siedem lat po wyjściu z więzienia, pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera A32-4-3).

 

rada-narodowa-londyn-250x165 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Jedno z posiedzeń Rady Narodowej

Gen. Roman Odzierzyński, minister obrony narodowej – do Rady Narodowej R.P.„(…) O tym, że gen. Tatar ukrył część pieniędzy przeznaczonych na dział krajowy przed władzami, dowiedział się gen. Bór po raz pierwszy z raportu gen. Andersa. W raporcie tym gen. Anders donosił o dokonaniu rewizji z bazie [nr 11 – RMZ] i o odkryciu tam i o przejęciu ukrytej kwoty ok. milion i 136.000 dolarów i drobniejszych kwot w innych walutach (lirach). Ponadto doniósł o znalezieniu ksiąg kasowych, które wskazywały, że dalsze jeszcze kwoty zostały ukryte. Po otrzymaniu tej wiadomości gen. Bór wysłał natychmiast gen. Chruściela do Szkocji, celem przesłuchania na miejscu gen. Tatara i spisania protokołu. Gen. Tatar przyznał się, że ukrył na terenie Francji sumę ok. 2.500.000 dolarów i że te ukryte pieniądze pochodziły z tzw. akcji „Drawa”, oraz że całą manipulację w tej sprawie przeprowadził, gdy Naczelnym Wodzem był gen. Sosnkowski (…).

Ponieważ  pisemnego rozkazu gen. Bora, przekazania natychmiast tych pieniędzy Szefowi Sztabu Głównego [b. Sztab Naczelnego Wodza – RMZ] nie wykonał i odmówił wykonać, zwolnił go [Tatara – RMZ] gen. Bór ze stanowiska służbowego, jakie zajmował. Sprawy sądowej nie kazał wytaczać, co zresztą uzgodnił z Prezydentem R.P. do czasu zabezpieczenia pieniędzy krajowych, które były wówczas na terenie Niemiec w 1 Dyw. Pancernej i Brygadzie Spadochronowej, a które były pod opieką, jak się okazało, oficerów związanych i oddanych gen. Tatarowi. Gen Tatar odgrażał się, że jeżeli będzie mu wytoczona sprawa sądowa, to przekaże gospodarzom [Brytyjczykom – RMZ] kwotę i miejsce przechowania pieniędzy krajowych, o co wówczas oni bardzo zabiegali i o co się kilkakrotnie upominali. (…)

Ppłk dypl. Kamieński [Jan Kamieński, Cichociemny – RMZ] jest oficerem PSZ. W r. 1944 został jako skoczek wysłany do Kraju (…) Jego to (…) wysunął płk. Bokszczanin (…) jako kandydata, który by się nadawał do tak ryzykownego przedsięwzięcia jak podjęcie pieniędzy od zaufanych gen. Tatara i przesunięcie ich do Belgii i Francji, celem zachowania w tajemnicy miejsca ich przechowywania i zabezpieczenia. (…) Ppłk Kamieński podjął się przeprowadzenia całej akcji, która nie była łatwa, wymagała bowiem dużej dozy odwagi i ryzyka. (…) Akcję całą sprawnie przeprowadził, wszystkie pieniądze podjął, wywiózł i zabezpieczył, odcinając za sobą i pieniędzmi wszelkie ślady”. (…) Pieniądze trzeba było kilkakrotnie przesuwać, by wszystkie ślady zatrzeć. (…) Rozkaz wydany przez gen. Bora wygotowania aktu oskarżenia zbiegl się z przekazywaniem funkcji Naczelnego Wodza (…).

 

Konkluzje

Zdrajca Tatar (także Utnik) nigdy nie został rzetelnie rozliczony i osądzony. Wciąż nie ma też pełnej wiedzy o jego zdradzieckich „dokonaniach”. Wciąż pokutuje prosowiecka narracja historyczna, według której Tatar chciał dobrze dla Polski, ale padł ofiarą „błędów i wypaczeń”, czyli stalinowskiego, pokazowego „procesu generałów”. Do dzisiaj ukrywane są informacje historyków o współpracy Tatara z komunistycznym wywiadem wojskowym, są nawet… usuwane z Wikipedii …

 

20220517_111342-250x196 Stanisław Tatar - generał zdrajcaW tym kontekście można zacytować tylko dwa zdania ze sporządzonego w trzech egzemplarzach ściśle tajnego raportu „Grupy Specjalnej [Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego] do opracowania [przekazanych przez Tatara] materiałów archiwum O. Spec.” z dnia 27 czerwca 1951, adresowanego do wieloletniego komunistycznego aparatczyka, wówczas wiceministra bezpieczeństwa publicznego gen. Mieczysława Mietkowskiego (właśc. Mojżesza Bobrowickiego):

„Cała zawartość archiwum O. Spec. [Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza] została zinwentaryzowana, sporządzono wykazy dokumentów, nazwisk i charakterystyki teczek. Zakartekowano nazwiska i wszelkie dane co do 12516 osób występujących w materiałach archiwum. (…)”

Fragment pisma z 27-06-1951 Kierownika Grupy Specjalnej [Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego] do opracowania materiałów archiwum O. Spec. [Oddziału VI (Specjalnego] Stefana Szmita do wiceministra bezpieczeństwa publicznego Mieczysława Mietkowskiego, Centralne Archiwum Wojskowe, CAW sygn. II.52.1

 

Przez długie powojenne lata wciąż najwięcej do powiedzenia mieli prosowieccy historycy. Dlatego wciąż niektórzy nie przyjmują do wiadomości, że Tatar bezczelnie zdefraudował powierzone mu rządowe pieniądze, licząc na zaszczyty i apanaże w PRL. Niektórzy wciąż jednak wierzą w kłamliwe opowieści o „przekazaniu funduszy do kraju” oraz nie rozumieją, że Tatar padł  ofiarą własnych intryg, politycznych gier i kalkulacji. Nawet samobójstwo płk „Hańczy”, wplątanego w intrygi Tatara zostało wykorzystane w prosowieckiej narracji do oskarżenia… gen. Andersa o rzekome zlecenie morderstwa – w celu przejęcia pieniędzy, które wcześniej już zostały odzyskane przez mjr / ppłk. dypl. Jana Jaźwińskiego

Przez całą wojnę – także długie lata po wojnie –  wszystkie sprawy związane z działalnością Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza były super tajne. Jego finanse nie były przez nikogo kontrolowane. Po wojnie, na początku 1945, na zlecenie nowego premiera NIK przeprowadziła kontrolę finansów Oddziału VI, ale niewiele ustaliła, m.in. „przeoczyła” ponad ok. 2 mln USD znajdujących się już we Włoszech. Kontrolujących oszukano (podobnie jak Anglików) że wszystkie pieniądze przerzucono do Kraju. Dopiero po samobójstwie Hańczy wywiad 2 Korpusu przejął księgi finansowe bazy nr 11, wtedy wykryto brak ok. 2 mln USD. Gen Anders zameldował o tym gen. Komorowskiemu.

W rozmowie z gen. Chruścielem zdrajca Tatar przyznał się do ukrycia 2,5 mln USD we Francji. Nie wytoczono mu procesu, bo zaszantażował emigracyjne władze R.P. ujawnieniem finansów Oddziału VI Brytyjczykom. Jedynym realnym skutkiem wykrycia potężnej defraudacji było odwołanie  w kwietniu 1946 Tatara z funkcji zastępcy szefa sztabu oraz Utnika z kierownika Komisji Likwidacyjnej Oddziału VI. Pomimo odwołania, Tatar z Utnikiem ukradli jeszcze ok. 3 tys. teczek  (w tym personalnych) Oddziału VI, które przekazali wywiadowi „Polski Ludowej”. Wszystkie aktywa będące w dyspozycji Tatara w znacznej części zmarnotrawiono, w tym rozkradziono.

 

Czynniki umożliwiające defraudację i zdradę Tatara

Zasadniczą przyczyną „sprawy Tatara” był sam Tatar, jego megalomania, chciwość, brak zasad moralnych oraz żądza władzy. Oficer, zwłaszcza z dowództwa Armii Krajowej, który otwarcie opowiadał się za dobrowolnym oddaniem – na dodatek podczas wojny – ok. połowy ówczesnego terytorium II Rzeczypospolitej wrogowi – ZSRR (Rosji) powinien być osądzony za zdradę. Wówczas obowiązywała za to kara śmierci. Tatar powinien zostać oddany pod sąd wojenny po swoim kapitulanckim memorandum z listopada 1943, następnie zlikwidowany jako zdrajca Ojczyzny. Pierwsi odpowiedzialni za to zaniechanie to generałowie Tadeusz Komorowski oraz Tadeusz Pełczyński. Żaden z nich nie wywiązał się ze swego obowiązku w listopadzie 1943. Infantylnie wysłali Tatara do Londynu (aby mieć go „z głowy”), przy tym nie potrafili skutecznie poinformować Naczelnego Wodza o silnie prosowieckiej postawie Tatara. Wskutek osobliwego qui pro quo doprowadziło to do mianowania tego zdrajcy na funkcję zastępcy do spraw krajowych szefa Sztabu Naczelnego Wodza.

Foreign-office-250x185 Stanisław Tatar - generał zdrajca

Foreign Office

Tatarowi pomogła także nieprawdopodobna koincydencja zdarzeń – 30 czerwca 1943 Niemcy aresztowali gen. Stefana Roweckiego, w nocy 4/5 lipca 1943 tragicznie zginął w Gibraltarze gen. Władysław Sikorski. Żaden z nich nie tolerowałby zdrajcy u swego boku. Później, wskutek prosowieckiej presji Brytyjczyków, także intryg wolnomularza Retingera, zdrajca Tatar stawał się głównym rozgrywającym w Sztabie Naczelnego Wodza. Niekontrolowany przez nikogo stopniowo poszerzał swoje wpływy, aspirując do roli ministra obrony, komendanta Armii Krajowej, a nawet… Naczelnego Wodza. Po przyjeździe do Londynu wciąż działał w interesie największego wroga Polski – ZSRR (Rosji). Nie interweniowały brytyjskie służby specjalne, wobec prosowieckiego nastawienia Churchilla, karmionego bajkami przez agentów NKWD oraz sowieckich agentów wpływu. Amerykańskie służby specjalne były dopiero w fazie organizacji. Polskie służby nie zrobiły nic.

Nawet po wojnie, po uzyskaniu niepodważalnych dowodów zdrady i defraudacji Tatara nie zrobiono nic, aby przynajmniej rzetelnie osądzić go choćby tylko w narracji historycznej. W skomunizowanym PRL, także w postkomunistycznej III R.P. nadal utrzymywano bajkę o Tatarze, który rzekomo chciał dobrze. Najczęstszą postawą było milczenie – to zjawisko, które psychologia nazywa „heurystyką dostępności” – jeśli problem jest nieobecny w debacie publicznej, wywołuje się wrażenie jego nieistotności.

Problem zdrady i defraudacji Tatara jednak wciąż istnieje i jest realny. Historycy powinni go dogłębnie zbadać i rzetelnie opisać. Także w poszukiwaniu odpowiedzi na wiele niepostawionych dotąd pytań. W mojej ocenie również m.in. o rolę Tatara w grze operacyjnej MBP i NKWD pod kryptonimem „Cezary” prowadzonej w latach 1948-1952. Zasadnicza część tej rozgrywki toczyła się w czasie, gdy Tatar był już w więzieniu, jednak nadzwyczaj dobra orientacja MBP w strukturach Zrzeszenia WiN oraz strukturach emigracyjnych środowisk niepodległościowych mogła wynikać nie tylko z przejęcia archiwum WiN w kraju oraz szaf pancernych w Londynie z dokumentami „centrali konspiracyjnej Hel” Tatara. Niestety, archiwalia WiN znajdują się w prywatnych rękach, historycy mają do nich utrudniony dostęp.

odznaka-NKWD-245x350 Stanisław Tatar - generał zdrajcaHistoryk dr Jarosław Pałka podkreśla – „Przekroczeniem granic zdrady było przekazanie środków FON [władzom „Polski Ludowej” – RMZ], ale nie ma dowodów na to, że Tatar był agentem sowieckim”. W jego naiwnej ocenie, gdyby Tatar był agentem NKWD, można byłoby takie informacje znaleźć w… aktach stalinowskiego „procesu generałów”…  To bardzo naiwna argumentacja, tego rodzaju informacji nigdy się nie ujawnia. Gdyby nawet przyjąć, że jest racjonalna, to w mojej ocenie nie ma większego znaczenia, czy Stanisław Tatar był sowieckim agentem czy tylko manipulowanym przez Sowietów „pożytecznym idiotą”. Nawet gdyby przyjąć, że Tatar nie był agentem NKWD, to niewątpliwie uczynił dla ZSRR (Rosji) znacznie więcej niż najlepsi sowieccy agenci. Bardzo mocno zaszkodził Polsce…

 

Przez wiele lat po wojnie, aż do czasów współczesnych w przestrzeni publicznej dominowała antypolska, prosowiecka narracja, według której Tatar chciał dobrze, a Hańczę rzekomo zamordowano na polecenie gen Andersa (takie brednie publikował np. „Wprost”)… Podobne bzdury były w hasłach Wikipedii, na szczęście udało mi się je rzeczowo sprostować…

PS.

Trójka cwaniaczków: Tatar, Utnik, Nowicki dla swej kariery w „Polsce Ludowej” zdradziła Polskę i Polaków. Według najnowszych ustaleń historyków Marian Utnik oraz Stanisław Nowicki zostali formalnie agentami komunistycznych służb. Stanisław Tatar formalnie ponoć nim nie był (nie zachował się żaden dokument) ale faktycznie współpracował, wykonywał polecenia szefa komunistycznego wywiadu wojskowego „Polski Ludowej”, a także donosił na kogo się dało, w tym także na swych kompanów z tej odrażającej trójki 🙁


 

 

 

Źródła:
  • informacje własne
  • Zbigniew S. Siemaszko – Działalność generała Tatara, Norbertinum, Lublin 2004, ISBN 83-7222-192-8
  • Sprawa śp. płk Hańcza (Dorotycz-Malewicz). Sprawozdanie z dochodzeń (komplet) Studium Polski Podziemnej, sygn. SK 26/39
  • Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego, przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki, tom I i II, Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, ISBN 978-0-9868851-3-6
  • Dziennik czynności mjr Jana Jaźwińskiego, sygn. SK 16.9, Centralne Archiwum Wojskowe sygn. CAW – 1769/89
  • Daniel Koreś – Zanim wybuchła afera TUN. Generał Stanisław Tatar. Komitet Trzech. Fundusz „Drawa” i operacja „Brzoza” 1944-1947, w: „Pamięć i sprawiedliwość”, IPN, Warszawa 2020, ISSN 1427-7478, nr 2 (36) s. 409-435
  • Daniel Koreś – U źródeł afery TUN: generał Stanisław Tatar, rozpad Komitetu Trzech i przekazanie komunistycznemu wywiadowi wojskowemu funduszu „Drawa” 1947-1949, w: Przegląd Historyczno – Wojskowy, Warszawa, 2021, nr 1/2021 s. 66-104
  • Kajetan Bieniecki – Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana Kraków 1994, ISBN 83-86225-10-6
  • Andrzej Friszke, Jerzy Poksiński – Pomiędzy Londynem a Warszawą. Rozmowa z Marianem Utnikiem, w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1994, zeszyt 108, s. 121-138
  • Archiwista [Marian Utnik] – Zestawienie wydarzeń dotyczących kierowania konspiracją w kraju po Powstaniu Warszawskim, w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1973, zeszyt 26, s. 207-216
  • Intendent [Marian Utnik] – Kilka uwag o gospodarce pieniężnej polskich władz w Londynie w latach 1944-1946, w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1973, zeszyt 26, s. 203-206
  • Marian Utnik – Likwidacja Oddziału VI, w: Zeszyty Historyczne, Instytut Literacki Paryż 1982, zeszyt 62, s. 201-205
  • Marian Utnik – Obrona utopijnych planów w: Wojskowy Przegląd Historyczny 1986, nr 1, s. 144-167
  • red. Leszek Żebrowski – Wywiadowcza i kontrwywiadowcza działalność podziemia narodowego 1944-1956, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Warszawa 2019, ISBN 978-83-953038-6-9
  • Stanisław Salmonowicz – Meandry „sprawy” generała Stanisława Tatara, Czasy Nowożytne, 2000, nr 9 (10), s. 187-202
  • Jerzy Poksiński – TUN. Tatar, Utnik, Nowicki, Bellona, Warszawa 1992, ISBN 83-11-07980
  • Stanisław Salmonowicz – Powstanie Warszawskie: refleksje w 60. rocznicę, Czasy Nowożytne, 2004, nr 17, s. 9-15
  • Władysław Michniewicz – Śmierć płk. Hańczy, w: Kultura nr 10/192, Instytut Literacki Paryż, 1963, s. 87-104
  • Paweł Maria Lisiewicz, Bezimienni. Z dziejów wywiadu Armii Krajowej, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987, ISBN 83-202-0478-X

 

 

 

Armia Krajowa

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Armia KrajowaSpis treści:


 

Zobacz najnowszą wersję bazy danych nt. zrzutów:
BAZA ZRZUTÓW DLA ARMII KRAJOWEJ

 

Orzel_AK-244x300 Armia Krajowa

Armia Krajowa – zakonspirowane siły zbrojne Polskiego Państwa Podziemnego, działające na terytorium II Rzeczypospolitej, okupowanym przez hitlerowskie Niemcy oraz ZSRR. Armia Krajowa była wojskową strukturą Polskiego Państwa Podziemnego, jej elitą byli Cichociemni.

Jej protoplastą były: Służba Zwycięstwu Polski utworzona 27 września 1939 oraz Związek Walki Zbrojnej powołany 13 listopada 1939 przez władze R.P.  14 lutego 1942 rozkazem Naczelnego Wodza – generała broni  Władysława Sikorskiego – została przemianowana na Armię Krajową.

Była najliczniejszą, najdłużej działającą, a także stosującą najbardziej zróżnicowane formy walki najsprawniejszą, najlepiej zorganizowaną  formacją zbrojną w okupowanej Europie. Była podziemnym Wojskiem Polskim. Niezwykłe jest także to, że Jej prymatem była walka o niepodległość Polski ponad partyjnymi i politycznymi uprzedzeniami.

W skład Armii Krajowej weszły m.in. oddziały: części Narodowej Organizacji Wojskowej (od 1942), Konfederacji Narodu (od sierpnia 1943), części Narodowych Sił Zbrojnych (od 1944), części Batalionów Chłopskich (od 1943), Gwardii Ludowej WRN (od 1940).

Zanim kraj upadł, polskie władze położyły fundament pod rozległą organizację zbrojnego oporu. W kraju pozostało dziewięciuset Polaków wyszkolonych w walce partyzanckiej, a w trzystu podziemnych schronach w całym kraju zmagazynowano materiały wybuchowe, granaty, karabiny i pistolety. Polska spośród wszystkich okupowanych krajów najbardziej odrzuciła kolaborację. Jej Armia Krajowa (od 14 lutego 1942 roku, wcześniej od listopada 1939 – Związek Walki Zbrojnej) – największy, najbardziej zaawansowany i najlepiej zorganizowany ruch oporu w całej Europie – nie pozostawiła żadnej wątpliwości, że oczekuje od Polaków, że przeciwstawią się Niemcom w każdy możliwy sposób – poczynając od odmawiania współpracy, a kończąc na dywersji i sabotażu
Lyne Olson, Wyspa ostatniej nadziei. Anglicy, Polacy i inni, s. 188

 

Fenomen Polskiego Państwa Podziemnego

polskie-panstwo-podziemne-300x215 Armia Krajowa Polskie Państwo Podziemne – funkcjonujące podczas II wojny św. w okupowanej Polsce konspiracyjne struktury polskiego państwa, podległe rządowi na uchodźstwie (najpierw we Francji, potem w Wielkiej Brytanii) były fenomenem na skalę światową. Nie było nigdy nigdzie na świecie tak rozbudowanej oraz tak sprawnie funkcjonującej struktury.

Podczas wojny Polska miała na emigracji rząd w Londynie oraz Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. W okupowanym kraju funkcjonowała wojskowa struktura PPP – Armia Krajowa, także podziemne sądy, wydające wyroki, które egzekwowali żołnierze AK. Cywilną strukturą Polskiego Państwa Podziemnego była Delegatura Rządu na Kraj.

Przez całą okupację działały tajne komplety, czyli podziemne szkoły. Na terenie Generalnej Guberni działało ok 2 tys. szkół średnich. Podziemne uczelnie podczas wojny wyszkoliły w konspiracji ok. 10 tys. studentów. Przez cały czas okupacji wydawano podziemną prasę (ok. 1400 tytułów) oraz książki. Na przełomie 1943/44 łączny nakład prasy podziemnej wynosił ok. 250 tys. czasopism, 65,5 tys. broszur oraz ok. 120 tys. ulotek. Działały także podziemne teatry, organizowano koncerty, wieczory poetyckie. Pieniądze na funkcjonowanie struktur wojskowych oraz cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego dostarczali głównie (89 proc.) Cichociemni; w części dotyczącej struktur cywilnych także kurierzy polityczni…

Marek Ney-Krwawicz – Fenomen Polskiego Państwa Podziemnego
w: Biuletyn informacyjny AK nr 1 (237) styczeń 2010, s. 12 – 16

 

Marek Ney-Krwawicz – Armia Krajowa w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego
w: Biuletyn informacyjny AK nr 2 (262) luty 2012, s. 7 – 10

 

Konspiracyjna Armia Krajowa

rota-przysiegi-AK_ozn-300x157 Armia KrajowaDziałająca w konspiracji Armia Krajowa składała się wyłącznie z ochotników, w szczytowym okresie swego istnienia liczyła aż 390 tys. żołnierzy! Liczebnie była liczniejsza niż Wojsko Polskie na początku 1939. Była armią bez koszar. W 1944 służyło w niej 10,8 tys. oficerów, w większości żołnierzy zawodowych. Stanowiska dowódcze, na różnych szczeblach, obejmowały także osoby cywilne. Przy tej liczebności wojska brakowało zawodowej kadry dowódczej. Cichociemni mieli wydatnie pomóc w przygotowaniu i przeprowadzeniu powstania powszechnego w Kraju! Mieli wesprzeć realizację celu strategicznego oraz taktycznego AK.

Celem władz polskich podczas II wojny światowej było odzyskanie niepodległości oraz odbudowa państwa w granicach co najmniej z sierpnia 1939, z przyłączeniem obszaru Prus Wschodnich, Gdańska, Pomorza i Śląska Opolskiego.

Celem strategicznym Armii Krajowej było przeprowadzenie w Polsce, w końcowej fazie wojny zwycięskiego powstania powszechnego. Celem taktycznym było prowadzenie walki bieżącej: wywiad, sabotaż, represje, dywersja. Według tajnego brytyjskiego raportu z 25 listopada 1941, w Związku Walki Zbrojnej służyło wówczas 121 tys. żołnierzy, w tym niespełna 3,8 tys. oficerów. Zaledwie 35 tys. miało broń…

 

Patryk Pleskot – W różnorodności siła. Pluralizm ideowy Armii Krajowej
w: Biuletyn informacyjny AK nr 2 (262) luty 2012, s. 25 – 29

 

 

Dywersja i wywiad

CC-prezentacja_51-300x224 Armia KrajowaDziałalność Armii Krajowej szczególnie koncentrowała się na dywersji, sabotażu oraz wywiadzie. W latach 1942 – 1945 oddziały żołnierzy Polski Walczącej przeprowadziły ponad 110 tys. akcji zbrojnych oraz dywersyjnych, w tym ponad 2,3 tys. na transport (m.in. wykolejono 1,3 tys. pociągów z wojskiem i uzbrojeniem). Zabito w walce ponad 150 tys. niemieckich żołnierzy i policjantów oraz kolaborantów.

Wywiad AK m.in. zdobył informacje o konstrukcji oraz ustalił miejsce produkcji rakiet V1 i V2 w Peenemünde na wyspie Uznam. Najbardziej znaczącym sukcesem polskiego wywiadu było rozpracowanie niemieckiego systemu szyfrowania informacji, znanego jako Enigma. Już w 1942 Polacy dostarczyli dokumenty opisujące strukturę całości niemieckich sił lądowych i powietrznych. 

W wywiadzie ofensywnym AK służyło 37 Cichociemnych, m.in. płk dypl. cc Kazimierz Iranek – Osmecki kierował wywiadem oraz kontrwywiadem AK; kpt. cc Stanisław Jankowski kierował Wydziałem Legalizacji i Techniki KG AK, mjr cc Stefan Ignaszak kierował rozpracowaniem tajnej niemieckiej „bomby latającej” V-1 i V-2.

„(…) wyrażam uznanie Armii Krajowej za dokonany wysiłek w ostatnim roku i zapewniam Pana, że uważamy ją dzisiaj za najlepiej zorganizowaną i najbardziej sprawną armię podziemną w Europie

gen. Collin Gubbins (SOE) w liście z 1 maja 1943 do gen. Tadeusza Klimeckiego (szef Sztabu Naczelnego Wodza)

 

CC-prezentacja_56-300x224 Armia KrajowaWkład polskiego wywiadu w wysiłek aliantów 1945 ocenił oficer łącznikowy MI6 (1940-1946) komandor Wilfred Dunderdalespośród 45 770 raportów wywiadowczych z okupowanej Europy, które dotarły w czasie wojny do aliantów, 22 047, czyli 48 procent, pochodziło ze źródeł polskich. (…) Wynika z tego, że w ciągu ostatnich pięciu lat polscy agenci w Europie pracowali bez przerwy i że dostarczyli oni, mimo wielkiego zagrożenia dla siebie i swoich rodzin, wielką ilość materiału wszelkiego rodzaju i obejmującego wiele tematów”.

W 2004 oraz w 2005 opublikowano ustalenia Polsko-Brytyjskiej Komisji Historycznej pt. Polsko – brytyjska współpraca wywiadowcza podczas II wojny światowej, (wyd. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Warszawa 2004, 2005 ISBN 83-89115-11-5 oraz ISBN 83-89115-37-9. W 2005 brytyjski rząd oficjalnie potwierdził że ok. połowa tajnych raportów dla aliantów z okupowanej Europy pochodziła od Polaków.

 

Formacje dywersyjne

Armia_krajowa_struktury-256x300 Armia KrajowaW trakcie swych działań AK tworzyła specjalne formacje dywersyjne: (20-04-1940) Związek Odwetu,  (sierpień 1940) Wachlarz, (maj 1942) Organizację Specjalnych Akcji Bojowych Osa. 22 stycznia 1943 powołano Kierownictwo Dywersji (Kedyw) KG AK. Skupiał Związek Odwetu, Wachlarz, Tajna Organizację Wojskową oraz grupy bojowe Szarych Szeregów.

W czerwcu 1943 powołano Agat (akronim: anty-gestapo), którego dowódcą został Cichociemny, kpt. Adam Borys ps. Pług. W styczniu 1944 jednostka zmieniła nazwę na Pegaz (przeciw-gestapo), a w czerwcu 1944 na Parasol. Przeprowadziła wiele spektakularnych akcji, m.in. przeciwko hitlerowskim dygnitarzom, w tym zamach na kata Warszawy – Franza Kutscherę.

We wszystkich formacjach dywersyjnych walczyli Cichociemni – w Związku Odwetu walczyło 6 CC, zastępcą komendanta był jeden z Nich – mjr cc Henryk Krajewski ps. Trzaska. W „Wachlarzu” walczyło 27 Cichociemnych, połowa z zrzuconych wówczas do Polski. Dowodzili wszystkimi odcinkami „Wachlarza”. W „Kedywie” walczyło 146 Cichociemnych. Ponadto szkolili żołnierzy AK, m.in. w konspiracyjnej szkole dywersji Kedywu „Zagajnik”; jej komendantem był także Cichociemny ppłk cc Henryk Krajewski

 

Cichociemni

41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Armia KrajowaCichociemni – byli wysokiej klasy specjalistami, przeszkolonymi w dywersji, sabotażu, łączności, wywiadzie – żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej. Tylko Cichociemni byli rekrutowani, selekcjonowani, szkoleni oraz ekspediowani do Polski przez Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza. Wywodzili się z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim oraz Armii Polskiej gen. Andersa. Ochotniczo zgłosili się do służby w okupowanym kraju, po nieraz wielomiesięcznym przeszkoleniu specjalnym na wielu specjalistycznych kursach byli przerzucani drogą lotniczą do okupowanej Polski.  Stanowili elitę wojskowych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Obejmowali w Armii Krajowej odpowiedzialne funkcje we wszystkich pionach oraz na rozmaitych szczeblach dowodzenia, z funkcją Dowódcy AK włącznie. Podstawowym zadaniem Cichociemnych było wsparcie Armii Krajowej w konspiracyjnej walce w okupowanej Polsce, także przygotowywanie powstania powszechnego, które planowano rozpocząć w ostatniej fazie wojny w Polsce oraz odtworzenie Sił Zbrojnych R.P. po wojnie – także w Polsce.

W strukturach dowodzenia Armii Krajowej służyło bardzo wielu Cichociemnych – w Komendzie Głównej AK aż 92 CC (w tym komendant główny gen. cc Leopold Okulicki. 8 CC było komendantami lub zastępcami komendantów Okręgów AK, 7 CC szefami sztabów. Ponadto kilkudziesięciu Cichociemnych pełniło funkcje dowódcze w Komendach Obszarów i Okręgów AK, w strukturach Kedywu w obszarach i okręgach, byli także dowódcami oddziałów dyspozycyjnych KG AK oraz oddziałów partyzanckich AK. 169 Cichociemnych walczyło w dywersji i partyzantce, 37 w wywiadzie AK, 24 w sztabach, 22 w służbach lotniczych. Cała sieć łączności Armii Krajowej oparta była na służbie 50 Cichociemnych pracujących na polskich radiostacjach typu AP11 Cichociemnych miało specjalność pancerną, 3 legalizacji czyli fałszowania dokumentów. W Powstaniu Warszawskim walczyło 95 Cichociemnych.

Cichociemni w Armii Krajowej, nie byli formalnie istniejącą jednostką, stali się prekursorami współczesnych jednostek specjalnych. Działania powietrznodesantowe, operacje specjalne, przeprowadzane z użyciem specjalnie wyszkolonych, elitarnych formacji komandosów, są obecnie kluczowym elementem wszelkich strategii oraz  doktryn militarnych na świecie. W Polsce Ich tradycje kontynuuje Jednostka Wojskowa GROM.

 

 

Kazimierz Iranek-Osmecki – Charakter i oblicze polskiego podziemia wojskowego
Londyn 1951 r.  w: Biuletyn informacyjny AK  nr 2 (262) luty 2012, s. 14 – 24

 

Status prawny Armii Krajowej
AK-pomnik-266x300 Armia Krajowa

pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie

Związek Walki Zbrojnej, później Armia Krajowa miał dosyć specyficzny status prawny. Niektórzy historycy błędnie uważają AK za integralną część Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a nawet stawiają między nimi znak równości, wprowadzając do publicznego obiegu termin PSZ/AK. Niektórzy politycy akceptują publicznie nawet oczywistą bzdurę, jakoby Cichociemni żołnierze Armii Krajowej rzekomo „stali na czele alianckich operacji wojennych”. To błędne uproszczenia.

Wszyscy żołnierze (w czynnej służbie wojskowej) w okupowanej Polsce stanowili Armię Krajową (choć nie wszyscy się podporządkowali AK, nie wszystkie organizacje scalono) i podlegali dowódcy AK (a nie bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi, dowodzącemu PSZ na Zachodzie). Oczywiście dotyczyło to także Cichociemnych.

Rubens-900-300x166 Armia Krajowa

Siedziba Naczelnego Wodza – hotel Rubens, Londyn

Dowódca Armii Krajowej miał wobec żołnierzy Armii Krajowej uprawnienia Naczelnego Wodza do czasu przybycia na terytorium RP NW funkcjonującego na obczyźnie – stanowił tak dekret Prezydenta RP z 1 września 1942 „O tymczasowej organizacji władz na ziemiach Rzeczpospolitej” (powtórzony ze zmianami 26 kwietnia 1944). Polscy żołnierze w okupowanej Polsce byli zatem żołnierzami Armii Krajowej, a nie żołnierzami PSZ; podlegali dowódcy AK. Z dekretu nie wynika, aby AK była częścią PSZ, natomiast wynika, że Dowódca AK podlegał Naczelnemu Wodzowi w Londynie (nota bene, był przezeń wyznaczony).

Art. 12 ust. 1 dekretu Prezydenta R.P. stanowił:
„Na czas nieobecności Naczelnego Wodza dowództwo Sił Zbrojnych na ziemiach Rzeczpospolitej sprawuje wyznaczony przez Naczelnego Wodza i podległy jemu bezpośrednio Komendant Sił Zbrojnych w Kraju”.

Droga do ostatecznego przyjęcia tego dekretu znakomicie ilustruje realność „dowodzenia Armią Krajową” przez Naczelnego Wodza w Londynie – otóż Prezydent RP podpisał ten dekret 1 września 1942, w październiku1942 został wysłany do Delegata Rządu na Kraj, po otrzymaniu poprawek z okupowanej Polski dekret został wydany… 26 kwietnia 1944, tj. po prawie dwudziestu miesiącach…

Oddz-VI-01-250x220 Armia Krajowa

Siedziba Oddziału VI

Dowódca Armii Krajowej dysponował niezwykle szeroką autonomią działania. W praktyce dowodził AK samodzielnie, choć wykonywał rozkazy Naczelnego Wodza. Jego „autonomia” była głównie efektem realistycznego podejścia, tj. ówczesnej technicznej niemożliwości bezpośredniego dowodzenia z zagranicy – zwłaszcza na poziomie operacyjnym – konspiracyjnymi strukturami w okupowanym kraju.

Pośrednio tą autonomię dowódcy Armii Krajowej podkreślał także status Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, który był niejako „ambasadą AK” w sztabie Naczelnego Wodza. Był on bowiem INSTYTUCJĄ ŁĄCZNIKOWĄ pomiędzy Naczelnym Wodzem a Dowódcą Armii Krajowej. Warto w tym kontekście zauważyć, że początkowo nawet nosił nazwę „Samodzielny Wydział Krajowy”.

Jak podkreśla jeden z jego szefów płk dypl Marian Utnik:

„W stosunku do konspiracyjnych organizacji wojskowych w Polsce gen. Sosnkowski był komendantem głównym ZWZ, a w kraju byli jego podkomendni (…) Oddział VI spełniał więc rolę sztabu operacyjnego komendanta głównego ZWZ”. Po agresji Niemiec na ZSRR zasadniczo zmieniły się „rola i zadanie Oddziału VI, który z organu dowodzenia stał się w zasadzie organem łącznikowym komendanta głównego AK przy naczelnym wodzu w Londynie (…) Jako łącznik między konspiracją wojskową w Polsce a Sztabem NW w Londynie Oddział VI wykonywał wiele prac, z których jedne cechuje charakter stały, a inne okresowy lub tylko jednorazowy.
(Marian Utnik – Oddział łącznikowy Komendanta Głównego AK przy Naczelnym Wodzu na emigracji (VI Oddział Sztabu Naczelnego Wodza) część I, w: Wojskowy Przegląd Historyczny, Warszawa 1981, nr 3 s. 130-158)

Naczelny Wódz dopiero 3 września 1941 (po dwóch latach okupacji) w depeszy do ZWZ oraz Delegata Rządu Na Kraj stwierdził, że UWAŻA organizację wojskową w Kraju za część dowodzonych przez siebie Polskich Sił Zbrojnych. Z formalnoprawnego punktu widzenia depesza NW nie może być uznana za źródło prawa, nawet w ówczesnej wojennej sytuacji. Z jej treści wynika, iż Naczelny Wódz wyraził tylko osobisty pogląd.

Przed przystąpieniem AK do realizacji Akcji Burza, dowódca AK wystąpił do Naczelnego Wodza, aby alianci uznali Armię Krajową za część składową sił sprzymierzonych. Pomimo sprzeciwu ZSRR zachodni alianci: USA oraz Wielka Brytania zareagowali przychylnie. W deklaracji brytyjskiej z 29 sierpnia 1944, ogłoszonej na antenie radiowej BBC, stwierdzono, że „Polska Armia Krajowa obecnie zmobilizowana stanowi siłę kombatancką, będącą integralną częścią Polskich Sił Zbrojnych”. Polityczne deklaracje na antenie radiowej państw obcych, choć sojuszniczych, nie mogą być jednak uznane za źródło polskiego prawa, nawet w wojennej rzeczywistości. Statusu AK jako części PSZ nie uznawali: ZSRR oraz Niemcy, którzy jednak wyjątkowo respektowali go jedynie wobec części żołnierzy AK idących do niewoli po kapitulacji Powstania Warszawskiego. Częściowo respektowali, z obawy o traktowanie przez aliantów niemieckich jeńców wojennych…

Reasumując, konspiracyjna organizacja wojskowa w okupowanej Polsce – Armia Krajowa – była strukturą podległą Dowódcy AK, zaś dowódca AK miał wobec niej uprawnienia Naczelnego Wodza, choć sam jemu podlegał. Status żołnierzy AK potwierdza rozkaz Naczelnego Wodza (znoszący nazwę ZWZ) z 14 lutego 1942, w którym czytamy m.in.  – „Wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią Armię Krajową (…)”. 15 sierpnia 1942 Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski zarządził podporządkowanie Dowódcy AK wszystkich organizacji wojskowych działających na terenie Polski. Jak zauważa prof. Marek Ney-Krwawicz, na podstawie art. 13 Dekretu Prezydenta R.P. z 27 maja 1942 „O organizacji najwyższych władz wojskowych” dowódca AK dowodził Siłami Zbrojnymi w Kraju i kierował całością operacji wojskowych w Kraju.(Armia Krajowa – podziemne Wojsko Polskie, w: Zeszyt Naukowy Muzeum Wojska 1989, nr 3 s. 120-121)

umowa-gb-pl_P9112440-156x250 Armia Krajowa

umowa brytyjsko – polska, definiująca status PSZ

Z treści dekretu Prezydenta RP, także statusu prawnego Oddziału VI (Specjalnego), ustanowionego przecież legalnym rozkazem Naczelnego Wodza jasno wynika, że Armia Krajowa była strukturą wojskową odrębną od Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (choć przez Sztab Naczelnego Wodza wspieraną) oraz podlegała jedynie swojemu Dowódcy. Komendant Główny Armii Krajowej w okupowanej Polsce podlegał Naczelnemu Wodzowi w Londynie, ale w praktyce miał niezwykle szeroką autonomię w dowodzeniu AK.

Teza o AK jako rzekomej „części” Polskich Sił Zbrojnych pod dowództwem brytyjskim formowana była (nadal jest) na użytek polityczny i jest prawnym nonsensem. Status PSZ w Wielkiej Brytanii  regulowała  umowa z 5 sierpnia 1940 pomiędzy rządami: Wielkiej Brytanii oraz R.P., zatwierdzona przez brytyjski parlament 22 sierpnia 1940 ustawą Allied Forces Act. Art. 1 tej umowy stwierdzał jednoznacznie, że Polskie Siły Zbrojne (składające się z sił lądowych, morskich i powietrznych) zostaną zorganizowane pod dowództwem brytyjskim jako siły sprzymierzone. W tej umowie nie ma słowa o Armii Krajowej. Poza przywołanym wcześniej dekretem Prezydenta R.P. – określającym rzeczywisty status prawny Armii Krajowej –  nie istnieje żaden akt prawny, który miałby sytuować Armię Krajową jako „część PSZ”. Naczelny Wódz mógł wygłaszać na ten temat różne opinie, podobnie różne (polityczne) deklaracje mogli składać przedstawiciele rządów obcych państw. Jednak ani deklaracje Naczelnego Wodza, ani deklaracje przedstawicieli jakichkolwiek obcych rządów nie były i nie mogą być uznane za źródło polskiego prawa (za podstawę prawną), nawet w realiach wojennych… 

Reasumując – Armia Krajowa była częścią Sił Zbrojnych, podległych Naczelnemu Wodzowi (podlegała NW pośrednio, poprzez podległość dowódcy AK). Propagandyści twierdzący, że Armia Krajowa była rzekomo „częścią Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie” powinni konsekwentnie przyjąć za prawdziwe bzdurne twierdzenie, że w takim razie Armia Krajowa znajdowała się również pod dowództwem brytyjskim…

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej.
Żołnierzami PSZ byli wcześniej, przed przerzutem do Polski…

Marek Ney-Krwawicz – Polskie Państwo Podziemne. Aspekty wojskowe
w: Polski wiek XX: II wojna światowa
Bellona i Muzeum Historii Polski, Warszawa 2010, s. 119-154

 
Finanse Armii Krajowej

500_zł_1940_awers-300x167 Armia KrajowaCC-prezentacja_55-300x224 Armia KrajowaDziałalność Armii Krajowej finansowana była początkowo (do końca 1941) z kasy polskiego Ministerstwa Skarbu w Londynie, do Polski przerzucono w tym okresie ok. 100 tys. dolarów. Od wiosny 1940 do końca 1942 w kontrolowanej przez Niemców Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych w Warszawie, produkującej dla niemieckiego okupanta banknoty i inne dokumenty, funkcjonowała konspiracyjna organizacja – Podziemna Wytwórnia Banknotów (PWB). Grupa pracowników PWPW, dowodzona przez ppor. Czesława Lecha ps. Biały, na potrzeby Polskiego Państwa Podziemnego produkowała w konspiracji banknoty, dokumenty legalizacyjne, kartki żywnościowe, talony na obuwie itp. Według historyków, do końca 1942 PWB „wyprodukowała” dla AK (właściwie przejęła z produkcji PWPW dla Niemców) aż ok. 18 milionów (!!!) „młynarek” (potoczna nazwa banknotów od nazwiska prezydenta Banku Emisyjnego w Polsce Feliksa Młynarskiego). 12 sierpnia 1943 Armia Krajowa zdobyła w akcji „Góral” aż ok. 105 mln zł, równowartość ok. miliona dolarów po czarnorynkowym kursie. W lipcu 1943 przez kuriera dostarczono do Wielkiej Brytanii klisze banknotów 50, 100 i 500 zł, próby papierów, znaków wodnych oraz farb, co umożliwiło wyprodukowanie w ośrodku SOESTS 38 w Briggens (Wielka Brytania) ok. 50 mln okupacyjnych złotych dla Armii Krajowej.

CC-prezentacja_54-300x224 Armia Krajowa

W kwietniu 1942 amerykański prezydent Franklin Delano Roosevelt przekazał dla krajowych organizacji konspiracyjnych 1,5 mln dolarów dotacji. W lutym 1943 prezydent USA przekazał na potrzeby polskiej konspiracji dotację w wysokości 2,5 mln dolarów; w czerwcu 1944 rząd londyński otrzymał 10 mln dolarów amerykańskiej dotacji. Brytyjskie SOE zadaniowało wywiad AK, otwierając na operację „Big Scheme” (Wachlarz) ok. 3 mln dolarów kredytu. Od stycznia 1944 do końca marca 1945 brytyjski wywiad – Intelligence Service przekazywał za pośrednictwem Oddziału II (wywiad) Sztabu Naczelnego Wodza 0,5 mln dolarów kwartalnej dotacji na prowadzenie polskiego wywiadu; łącznie przekazano ok. 3 mln dolarów. Wszystkie dotacje w dolarach i złocie z przeznaczeniem do wysyłki do okupowanej Polski wyniosły łącznie ok. 20 mln dolarów; część z tego przekazano Delegaturze Rządu na Kraj.

CC-prezentacja_53-300x224 Armia Krajowa

Głównym źródłem finansowania AK były właśnie te środki finansowe, przekazywane do Kraju początkowo przez kurierów trasami lądowymi (ok. 12 proc.), po uruchomieniu zrzutów drogą lotniczą przez Cichociemnych. Później waluty obce przerzucano głównie drogą lotniczą, natomiast okupacyjne złotówki w większości trasami lądowymi. Pieniądze ze zrzutów docierały do Oddziału IV (kwatermistrzostwo) Komendy Głównej AK dopiero po kilku tygodniach. Kwoty w obcych walutach wymagały powolnej wymiany na „czarnym rynku”, aby nie doprowadzić do obniżki cen. Ogółem przerzucane przez kurierów oraz Cichociemnych kwoty nie wystarczały na wszystkie potrzeby.

Budżet ZWZ w 1941 wynosił ok. 517 tys. USD, w 1942 wydatki oszacowano na kwotę 4 mln USD! W 1943 budżet AK wynosił ok. 10 mln USD, w 1944 ok. 20 mln USD (Studium Polski Podziemnej – Armia Krajowa w dokumentach 1939-1945, wyd. Gryf Printers, Londyn 1990, t. II, s. 147; Instrukcja nr 10, w: Armia Krajowa w dokumentach, t. II, s. 175).

Grzegorz Rutkowski – Środki pieniężne przerzucone drogą lotniczą
dla Polskiego Państwa Podziemnego
w: Dzieje Najnowsze 2018, nr 2, s. 5 – 20

 

Przygotowanie powstania powszechnego w Polsce

Idea przeprowadzenia w Kraju powszechnego powstania zbrojnego, mającego bezpośrednio poprzedzić wkroczenie na terytorium R.P. regularnych wojsk polskich, pojawiła się już w listopadzie 1939. Przygotowaniami w okresie francuskim zajmowało się tzw. Biuro generała Sosnkowskiego. Pod tą kamuflażowa nazwą  funkcjonowała Komenda Główna ZWZ, kierowana przez dowódcę ZWZ gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego.

powstanie-powszechne-227x350 Armia Krajowa

„Zasady walki powstańczej”, druk: Tajne Wojskowe Zakłady Wydawnicze KG AK, kwiecień 1943

W ostatniej dekadzie grudnia 1939 odbyła się pierwsza wewnętrzna konferencja KG ZWZ w Paryżu, w sprawie przyszłego powstania powszechnego, z udziałem m.in. płk. dypl. Stanisława Sosabowskiego. 30 grudnia 1939 kpt. Jan Górski skierował do gen. Sosnkowskiego swój pierwszy raport w sprawie utworzenia lotniczej łączności z Krajem. Przygotował opracowanie pt. „Użycie lotnictwa dla łączności i transportów wojskowych drogą powietrzną do Kraju oraz dla wsparcia powstania. Stworzenie jednostek wojsk powietrznych”. Wobec braku reakcji ponowił raport 21 stycznia 1940.

Wreszcie 14 lutego 1940 wraz z kpt. Maciejem Kalenkiewiczem złożyli w tej sprawie trzeci raport. Kpt. Jan Górski podkreślał w nim: „Głównym zadaniem wojsk polskich we Francji jest jak najwydajniejsze i jak najbardziej bezpośrednie działanie na korzyść Kraju. Taką właśnie jego formą jest wsparcie powstania przez desanty oddziałów wojsk polskich tworzonych we Francji.”

W kwietniu 1940 kpt. Kalenkiewicz opracował „Plan wsparcia i osłony powstania w Kraju„. W ostatniej dekadzie kwietnia 1940 obaj kapitanowie zostali przeniesieni do „Biura gen. Sosnkowskiego”, gdzie pracowali nad planami wsparcia drogą lotniczą powstania powszechnego. W maju złożyli do Sztabu Naczelnego Wodza memorandum w tej sprawie.

29 czerwca 1940, po rozwiązaniu dotychczasowej komendy Głównej ZWZ na obczyźnie, z części jej składu utworzono w sztabie Naczelnego Wodza  Samodzielny Wydział Krajowy, ze względów bezpieczeństwa nazywany Odziałem VI, potem Oddziałem Specjalnym Sztabu NW. 10 października 1940 Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych gen. Władysław Sikorski wydał rozkaz L.408/III w sprawie przygotowania Polskich Sił Zbrojnych do możliwości przerzucenia transportem lotniczym do kraju, do bezpośredniego wsparcia i osłony Powstania.

Brytyjski wywiad wojskowy MI (R) w swoim raporcie  dla War Office z 17 lipca 1940 nt. krótko- i długoterminowej strategii współpracy z Polakami uznał możliwość wywołania powstania powszechnego w Polsce, zalecając nawiązanie ścisłej współpracy pomiędzy brytyjskim wywiadem wojskowym a Oddziałem II Sztabu Naczelnego Wodza. Więcej info – Powstanie niezbyt powszechne

W marcu 1941 kpt. Jan Górski oraz kpt. Maciej Kalenkiewicz  przedłożyli studium strategiczne – Uderzenie powierzchniowe [powietrznodesantowe] jako nowa forma walki zaczepnej.

 

Komenda Główna AK w dokumencie „Zasady walki powstańczej” podkreślała:

powstanie musi charakteryzować długotrwałe, precyzyjne w szczegółach przygotowanie, a następnie krótkie, gwałtowne, powszechne i jednoczesne uderzenie, które poprzez postawienie wszystkiego na jedną kartę i działanie niezwykle śmiałe powinno doprowadzić do rozstrzygnięcia w ciągu niewielu godzin powstańczej nocy.”

 

Meldunek Operacyjny nr 54

AK-okregi-250x223 Armia KrajowaPierwszy plan powstania powszechnego, jako „Meldunek Operacyjny nr 54” w zaszyfrowanej postaci w lutym 1941 wysłano do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie. Gdy „Meldunek” był opracowywany, Polska była okupowana przez hitlerowców i sowietów. Gdy dotarł do Sztabu NW, Niemcy napadły na ZSRR (22 czerwca 1941). Nawiązanie współpracy wojskowej pomiędzy Wielką Brytanią a ZSRR (w tym także pomiędzy SOE a NKWD) spowodowało faktyczne zaniechanie planu wsparcia powstania w Polsce oraz zmniejszenie pomocy militarnej dla Armii Krajowej.

Sztab Naczelnego Wodza przez pewien czas nie miał świadomości zmiany brytyjskich priorytetów. Dla zrealizowania przygotowywanego powstania, przygotowywano reorganizację Polskich Sił Powietrznych. Planowano do końca 1942 utworzenie 12 dywizjonów myśliwskich oraz 4 dywizjony bombowców nurkujących.

Orzel-WP-274x300 Armia Krajowa

Orzełek Wojska Polskiego

Istotnym elementem planu było przygotowanie 2-3 batalionów oddziałów specjalnych. Część z nich miała wylądować w Polsce jeszcze przed wybuchem powstania. Wśród nich miały być:

  • zaporowe oddziały minerskie, wysadzające drogi i linie kolejowe oraz instalujące zapory przeciwczołgowe
  • specjalne oddziały szturmowe, wyspecjalizowane w przejmowaniu oraz niszczeniu lotnisk i obiektów lotniczych
  • partyzanckie oddziały dywersyjne, niszczące łączność oraz kluczowe obiekty wojskowe
  • oddziały łączności, zapewniające sprawny system dowodzenia wojskami powstańczymi

W „Meldunku Operacyjnym nr 54” zaplanowano zrzucenie przynajmniej po jednym batalionie spadochroniarzy w 4 kluczowych dla sukcesu powstania obszarach Polski, tzw. bazie. Były to polskie ziemie etniczne z silnie rozwiniętą konspiracją wojskową: teren GG (bez Galicji Wschodniej), Zagłębie Dąbrowskie, dawne województwo łódzkie, ziemia płocka, zachodnia część dawnego województwa białostockiego oraz rejon Brześcia nad Bugiem. Za niezbędny warunek sukcesu powstania uznano opanowanie obszaru pomiędzy Warszawą, Łodzią, Krakowem, Rzeszowem i Lublinem oraz opanowanie najważniejszych ośrodków, tzw. ognisk walki, tj. celów istotnych dla oporu lub dla powstania. Więcej info – Powstanie niezbyt powszechne

 

27 grudnia 1941 mjr dypl. cc Jan Górski w swoim pamiętniku zanotował:

Nasz polski pogląd na sposób przeprowadzenia głównej rozgrywki wojennej z Niemcami został dwukrotnie aprobowany przez N.W. [Naczelnego Wodza] i zatwierdzony jego podpisami w rozkazach 408/II tj. 40 oraz 841/III tj. 41.1  (red: wszystkie siły na powstanie powszechne przeznaczyć!).

Rozkazy te wymagają dużego wysiłku w celu doprowadzenia do ich realizacji. Powstaje zagadnienie natury strategicznej wymagające tak samo jednolitego kierownictwa i doboru najlepszych naszych sił. W ramach całego wysiłku anglo-amerykańskiego, europejska kampania kontynentalna odegra bez wątpienia najpoważniejszą rolę. Sposób przeprowadzenia tej kampanii ujęły wyżej wymienione rozkazy. Do dziś dnia nie wysuwa się innego poglądu na tę sprawę. Chyba wśród tych, co widzą rozwiązanie w zwycięstwie Rosji (…) tak na prawdę rozpacz, że rozkazy są, ale działania?

niepublikowane, źródło:  archiwum rodzinne Michała Górskiego  Dziękujemy za  wyrażenie zgody na publikację na naszym portalu.

 

raport-154-234x300 Armia Krajowa

Pierwsza strona odszyfrowanego „Raportu 154”, z archiwum SPP

Raport Operacyjny nr 154

Po agresji hitlerowskiej na Rosję, KG AK opracowała zmodyfikowany plan powstania, znany jako „Raport Operacyjny nr 154”. Wysłano go do Londynu we wrześniu 1942, zawierał także postulaty dotyczące wykorzystania lotnictwa na potrzeby przygotowywanego powstania.

26 lutego 1943 Szef Sztabu Naczelnego Wodza  zatwierdził wariant nr 2 planu Lotniczego Wsparcia Powstania. W marcu 1943 Raport Operacyjny 154 został rozszyfrowany w Sztabie Naczelnego Wodza. W oparciu o niego przygotowano dla Naczelnego Wodza referat streszczający istotę planu.

Po tragicznej śmierci gen. Sikorskiego nie zmalało w Sztabie Naczelnego Wodza tempo przygotowań do lotniczego wsparcia powstania powszechnego w Kraju. Prowadzono je w porozumieniu z Dowództwem Armii Krajowej. Z planem powstania połączono plan OSZ, czyli Odtwarzania Sił Zbrojnych.

W 1943, po przełomie stalingradzkim na froncie wschodnim, w sytuacji pogarszania się stosunków radziecko – polskich, w tym wobec ujawnienia w kwietniu 1943 grobów polskich oficerów w Katyniu, kwestionowania granicy wschodniej przez ZSRR, dowództwo AK sygnalizowało potrzebę zmiany koncepcji powstania. Miałoby ono być przeprowadzane strefami, poczynając od wschodu. Wyodrębniono dwie strefy: od Wilna po Lwów oraz na terenach od linii Białystok – Brześć – Bug – San, na których wybuch powstania miał być zależny od wkraczania wojsk sowieckich.

Dla przygotowania planowanego powstania powszechnego w okupowanej Polsce założono zrzucenie 300 zestawów zasobników OW („Ognisko Walki”) oraz 40 zestawów MD (minersko – dywersyjnych); łącznie ok. 200 ton  zaopatrzenia. Założono straty w zrzutach ok. 25 proc. (85 zestawów), czyli łącznie zapotrzebowano 425 zestawów zasobników, co wymagało 450 lotów z zaopatrzeniem.

Planowano że możliwe będzie wykonanie ok. 200 lotów w operacjach specjalnych SOE. Plan zakładał zrzucenie także w tych operacjach ok. 800 spadochroniarzy (po 4 skoczków w każdej operacji). Pozostałe 250 lotów miało być zorganizowane dzięki pomocy amerykańskiej, w 3-4 operacjach masowych zrzutów z ok. 30-40 samolotów (8-12 zasobników na samolot). Wszystkie te plany pokrzyżowała prosowiecka postawa brytyjskiego Foreign Office (od którego było zależne SOE)…  Więcej info – Powstanie niezbyt powszechne

 

Marek Ney-Krwawicz – Organizacja prac nad powstaniem powszechnym w kraju
w Sztabie Naczelnego Wodza na obczyźnie. Zarys problemu
Kwartalnik Historyczny, Warszawa 1995, tom 102, nr 2-3 s. 197-208, ISSN 0023-5903

 

Instrukcja dla Kraju

26 października 1943 rząd R.P. kierowany przez Naczelnego Wodza przyjął „Instrukcję dla Kraju”, w której przewidywano dwie alternatywy powstania:

  • „Rząd Polski po uzgodnieniu z Aliantami dochodzi do przekonania, że należy dać rozkaz do powstania”, jego głownym celem ma być „opanowanie jak największego obszaru Rzeczypospolitej, jako podstawy do przywrócenia na ziemiach Polski suwerenności Państwa Polskiego i odtworzenia Sił Zbrojnych w Kraju”
  • w przypadku braku zgody aliantów, w sytuacji załamania niemieckiego frontu, wezwanie Kraju „do wzmożonej akcji sabotażowo-dywersyjnej przeciw Niemcom. Akcja ta jednak ma wtedy tylko charakter polityczno – demostracyjny i ochronny„.

 

W „Instrukcji” przyjęto, że:

  • w przypadku nawiązania stosunków dyplomatycznych z ZSRR, rząd miał ujawnić administrację podziemną Polski, odtwarzać Polskie Siły Zbrojne oraz współpracować z Sowietami. W przypadku „przywracania (…) stanu bezprawnej inkorporacji” na ziemiach wschodnich [nie przewidziano inkorporacji całej Polski – przyp. RMZ] rząd miał złożyć protest „u Narodów Zjednoczonych„.;
  • w przypadku braku stosunków dyplomatycznych z ZSRR, wkroczenie wojsk sowieckich miały poprzedzać wystąpienia zbrojne przeciwko Niemcom. W razie sowieckich aresztowań „przedstawicieli ruchu podziemnego” oraz represji wobec Polaków, organizacje podziemne miały „przejść do akcji samoobrony„.

W obu w/w przypadkach zastrzeżono, że „wystąpienia czynne  [czytaj: zbrojne – przyp. RMZ} należy ograniczyć do niezbędnych aktów samoobrony”.

 

„Instrukcja” przewidywała także dość surrealistyczny wariant „porozumienia niemiecko-sowieckiego”, naiwnie zalecając – „władze Krajowe i Siły Zbrojne w Kraju schodzą głębiej pod ziemię, zawieszają działania zbrojne, z wyjątkiem najkonieczniejszych aktów samoobrony i oczekują na dalsze decyzje Rządu, rezerwując swe siły do ostatecznego zrywu w momencie zbliżania się Armii Alianckich„.

Zauważano także, że „postulat przewiezienia naszych wojsk spadochronowych do Kraju może być utrzymany jako słuszny, aczkolwiek stanowi on tylko szczegół nie wpływający zasadniczo na warunki uruchomienia powstania„.

Uwagi Naczelnego Wodza oraz Instrukcja dla Kraju z 26 października 1943
w: dokumenty Sztabu Naczelnego Wodza i Ministerstwa Spraw Wojskowych / MON
źródło: Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego sygn. A.XII.1/39 s. 8-10

 

Jeszcze 27 listopada 1944 szef Sztabu Naczelnego Wodza gen. Stanisław Kopański pisał w depeszy do gen. Leopolda Okulickiego„Prawdopodobieństwo ogólnego powstania na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką w obecnych warunkach coraz bardziej maleje, niemniej jednak nie może być całkowicie wykluczone, toteż nie może być wyeliminowane z przygotowań AK.

1-SBS-1-152x300 Armia KrajowaPrace sztabowe nad planami wsparcia powstania powszechnego w Kraju, prowadzone w Sztabie Naczelnego Wodza na obczyźnie, stanowiły duże przedsięwzięcie, angażujące w różnym stopniu prawie wszystkie oddziały Sztabu NW i Inspektorat Polskich Sił Powietrznych. (…) Prace te były istotnym fragmentem polskiej myśli wojskowej lat II wojny światowej, a z koncepcji wsparcia powstania oddziałami desantowymi narodziła się pierwsza w historii naszej armii jednostka powietrznodesantowa, jaką była 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, organizowana z myślą o wsparciu krajowego powstania powszechnego.
Marek Ney-Krwawicz, Organizacja prac nad powstaniem powszechnym w kraju w Sztabie Naczelnego Wodza na obczyźnie. Zarys problemu, Kwartalnik Historyczny, 102 (3-4), Warszawa 1995, s. 197?208, ISSN 0023-5903

Podstawowym zadaniem Cichociemnych było wsparcie Armii Krajowej w konspiracyjnej walce w okupowanej przez Niemców i Sowietów Polsce, także przygotowywanie powstania powszechnego, które planowano rozpocząć w ostatniej fazie wojny w Polsce oraz odtworzenie Sił Zbrojnych R.P. po wojnie – także w Polsce. Więcej info – Powstanie niezbyt powszechne

 

Akcja Burza

Akcja-Burza-297x300 Armia KrajowaW rozkazie z 20 listopada 1943 Dowódca AK  nakazał przeprowadzenie Akcji Burza, czyli operacji wojskowej AK przeciwko Niemcom, prowadzonej bezpośrednio przed wkroczeniem na terytorium II Rzeczypospolitej Armii Czerwonej. Zgodnie z rozkazem, oddziały AK miały nękać oddziały niemieckie oraz koncentrować się na działaniach dywersyjnych, szczególnie na trasach komunikacyjnych. Zakazano działań zbrojnych przeciwko Rosjanom, poza niezbędnymi aktami samoobrony.

Po wkroczeniu na dany teren oddziałów Armii Czerwonej, według tego rozkazu AK miała występować jako gospodarz.  „Miejscowy dowódca polski winien zgłosić się wraz z mającym się ujawnić przedstawicielem cywilnej władzy administracyjnej u dowódcy oddziałów sowieckich i stosować się do jego życzeń„.

Operacja „Burza” trwała od momentu przekroczenia przez Armię Czerwoną granicy polsko-radzieckiej z 1939,  tj. na Wołyniu od 4 stycznia 1944 do stycznia 1945. Wzięło w niej udział ok. 100 tys. żołnierzy i oficerów. Więcej informacji o tej operacji – na stronie Akcji Burza.

 

Powstanie Warszawskie

Powstanie-Warszawskie-flaga-300x188 Armia KrajowaByło jednym z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski. Powstanie Warszawskie rozpoczęło się  1 sierpnia 1944 o godz. 17.oo, trwało 63 dni, zakończyło się formalnie podpisaniem 3 października 1944 po północy zawieszenia broni. Do 5 października 1944 trwało wychodzenie z miasta do niewoli zwartych oddziałów powstańczych.

Była to jedna z największych i najbardziej zaciętych bitew miejskich II wojny światowej, porównywalna z walkami w Stalingradzie. Powstanie objęło część lewobrzeżnych dzielnic Warszawy, mały obszar prawobrzeżnego obszaru stolicy oraz Puszczę Kampinoską i Legionowo. Wzięło w nim udział ok. 50 tys. żołnierzy Armii Krajowej, także kilka tysięcy żołnierzy NSZ, AL, ZWM, KB, PAL. Poległo ok. 16 tys., 20 tys. zostało rannych, 15 tys. wzięto do niewoli.

Do dzisiaj trwają kontrowersje w związku z decyzją o wybuchu Powstania. Po jego wybuchu Armia Czerwona wstrzymała ofensywę na kierunku warszawskim. Rosja nie udzieliła Powstaniu żadnej pomocy, pomoc USA oraz Wielkiej Brytanii miała bardzo ograniczony charakter. Komendant Główny Armii Krajowej gen. Stefan Grot-Rowecki był przekonany o wrogiej postawie Sowietów wobec Polski i Polaków, jeszcze przed ich wkroczeniem na terytorium II Rzeczypospolitej chciał stawić im opór. Jednak uniemożliwiła to m.in. postawa zachodnich aliantów, dbających o własne interesy i karmionych sowiecką propagandą.

Więcej info – Powstanie Warszawskie. W Powstaniu walczyło 95 Cichociemnych, 18 poległo. 

 
Proces szesnastu

proces-szesnastu-300x213 Armia KrajowaMarionetkowy „Rząd Tymczasowy” ustanowiony przez Stalina został uznany przez ZSRR, Czechosłowację i Jugosławię. Od 1 lutego 1945 organizował swoją administrację (powoływał wojewodów, starostów, wójtów) na terenach zajętych przez ZSRR po wyparciu hitlerowców. W dniach 4-11 lutego 1945 przywódcy koalicji antyhitlerowskiej: Winston Churchill, Franklin Delano Roosvelt oraz Józef Stalin spotkali się na konferencji w pałacu Potockich w Liwadii, w okolicach Jałty na Krymie. Podczas tego spotkania, zwanego konferencją jałtańską (konferencją krymską), zaakceptowano zabór polskich Kresów przez ZSRR, ponadto przyznano ZSRR „zwierzchnictwo” nad Polską oraz 1/3 terytorium Niemiec (Turyngia, Saksonia, Mekleburgia, Brandemburgia, Pomorze Przednie). W zamian za aneksję Kresów Polska miała otrzymać dotychczas niemieckie: Ziemię Lubuską, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie, Śląsk oraz Wolne Miasto Gdańsk.

13 lutego 1945 premier emigracyjnego rządu w Londynie Tomasz Arciszewski odrzucił postanowienia z Jałty. 21 lutego 1945 parlament Polski Podziemnej – Rada Jedności Narodowej, na spotkaniu w Podkowie Leśnej  uznała postanowienia z Jałty, podkreślając że powzięte w Jałcie postanowienia, bez udziału i zgody przedstawicieli Państwa Polskiego, narzucają Polsce ciężkie i krzywdzące warunki. Na konferencji w Jałcie przedstawiciele mocarstw wyrazili zgodę na utworzenie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Warszawie oraz zobowiązani go do przeprowadzenia wolnych, nieskrępowanych wyborów na zasadzie powszechnego głosowania.

W takiej, bardzo niekorzystnej sytuacji politycznej dowództwo AK przyjęło sowieckie „zaproszenie do rozmów”. Było ono w istocie grą operacyjną gen. Iwana Sierowa z NKWD (zbrodniarz stalinowski, współodpowiedzialny za mord w Katyniu). Pierwszą propozycję spotkania otrzymał Cichociemny, gen. Leopold Okulicki ps. Niedźwiadek, ostatni Komendant Główny AK, wówczas komendant NIE. Na posiedzeniu 21 lutego 1945 RJN jednomyślnie odradziła pójście na takie spotkanie. 4 marca 1945 odbyło się wstępne spotkanie w Pruszkowie delegacji AK z pełnomocnikiem Sierowa, płk Konstantinem Pimienowem. Według powojennych ustaleń, był oficerem sowieckiego kontrwywiadu wojskowego Smiersz naczelnikiem grupy operacyjnej NKWD w Radomiu. Ręczył „słowem honoru” za bezpieczeństwo Polaków.

Proces_szesnastu_-_tablica_pamiątkowa-300x169 Armia Krajowa

tablica przed willą w Pruszkowie, ul. Armii Krajowej

Rozmowy z gen. Sierowem miały się odbyć 28 marca 1945 w willi w Pruszkowie przy ul. Pęcickiej 3 (obecnie ul. Armii Krajowej). 27 marca przybyli: delegat rządu i wicepremier na kraj Jan Stanisław Jankowski, ostatni Komendant Główny AK, Komendant Główny „NIE”, Cichociemny gen. Leopold Okulicki, przewodniczący Rady Jedności Narodowej Kazimierz Pużak (PPS „Wolność, Równość, Niepodległość”),  tłumacz, wiceminister Departamentu Informacji Delegatury RP na Kraj Józef Stemler-Dąbski. Następnego dnia dotarli: Antoni Pajdak (PPS-WRN), Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski i Aleksander Zwierzyński (Stronnictwo Narodowe), Józef Chaciński i Franciszek Urbański  (Stronnictwo Pracy), Adam Bień, Kazimierz Bagiński i Stanisław Mierzwa (Stronnictwo Ludowe) oraz Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski (Zjednoczenie Demokratyczne). NKWD zdradziecko aresztowało wszystkich i następnego dnia wywiozło na Okęcie, skąd odlecieli specjalnym samolotem do Moskwy. Osadzono Ich w więzieniu NKWD na Łubiance.

W pokazowym procesie szesnastu (18-21 czerwca 1945), przeprowadzonym z pogwałceniem prawa międzynarodowego, 12 osób skazano,  3 uniewinniono. Antoni Pajdak został skazany w odrębnym procesie. Mocarstwa zachodnie zaakceptowały stalinowskie wyroki.

Cichociemny, gen. Leopold Okulicki otrzymał najwyższy wyrok – 10 lat więzienia. Do 24 grudnia 1946 więziony w celi nr 62 w więzieniu NKWD na Łubiance, tego dnia zamordowany.

 

Jako jeden z nielicznych negatywnie ocenił proces George Orwell

Polacy zostali oskarżeni o to, że usiłowali zachować niepodległość własnego państwa, jednocześnie przeciwstawiając się narzuconemu ich krajowi marionetkowemu rządowi, jak również o to, że pozostali wierni rządowi w Londynie, który był w tym czasie uznawany przez cały świat, wyjąwszy ZSRR.

 

Gen. Leopold Okulicki ps. Niedżwiadek przed sowieckim sądem w Moskwie

 

Andrzej Chmielarz – Moskiewski proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego,  biuletyn AK  marzec 2017

 

 

Historię bohaterstwa Armii Krajowej kończą:

  • zdrada aliantów oddających Polskę do rosyjskiej „strefy wpływów”,
  • zaakceptowany przez świat niezgodny z prawem międzynarodowym „proces szesnastu” przywódców Polski Podziemnej,
  • morderstwo w celi moskiewskiego więzienia na Łubiance ostatniego dowódcy AK Cichociemnego gen. Leopolda Okulickiego,
  • nawet zdrada we własnych szeregach – żądnego władzy, prosowieckiego, chciwego megalomana bez zasad moralnych gen. Stanisława Tatara – który doprowadził do samobójczej „akcji Burza”, podjudzał do tragicznie zakończonego Powstania Warszawskiego oraz sparaliżował powojenną walkę o wolną Polskę m.in. organizując fałszywą „centralę konspiracyjną Hel”, defraudując państwowe pieniądze funduszu „Drawa” oraz przekazując władzom „Polski Ludowej” ok. 3 tys. teczek personalnych i dokumentów Oddziału VI (Specjalnego)…

 

 

Zobacz także – Zaopatrzenie Armii Krajowej

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Magdalena Hulas – Goście czy intruzi? Rząd polski na uchodźstwie wrzesień 1939 – lipiec 1943, Instytut Historii PAN, Warszawa 1996, ISBN 83-86301-20-1
  • Iwan Rafał – Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, w: Koło Historii : materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Tom 10 (2008) s. 77-106
  • prof. Marek Ney-Krwawicz – Organizacja prac nad powstaniem powszechnym w kraju w Sztabie Naczelnego Wodza na obczyźnie Kwartalnik Historyczny 3-4/1995, ISSN 0023-5903 (pdf)
  • Tadeusz Dubicki, Daria Nałecz, Tessy Stirling – Polsko – brytyjska współpraca wywiadowcza podczas II wojny światowej. t. I. Ustalenia Polsko – Brytyjskiej Komisji Historycznej, Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Warszawa 2004, s.209, ISBN 83-89115-11-5
  • Powstańcza burza i jej skutki (pdf)
  • Grzegorz Mazur – Agonia Armii Krajowej 1944 – 1945  Instytut Literacki, Zeszyty Historyczne 114  (pdf)
  • Grzegorz Rutkowski – Środki pieniężne przerzucone drogą lotniczą dla Polskiego Państwa Podziemnego, w: Dzieje Najnowsze 2018, nr 2, s. 5-20
  • Waldemar Grabowski – Podziemny rząd – Delegatura Rządu RP na Kraj  Niepodległość i Pamięć 22/2015 (pdf)
  • Jan Karski – Tajna dyplomacja Churchilla i Roosevelta w sprawie Polski  Instytut Literacki, Zeszyty Historyczne 78  (pdf)
  • Andrzej Chmielarz – Moskiewski proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, biuletyn AK  marzec 2017 s. 1-12
  • Valentine Ian – Baza 43. Cichociemni, wyd. Wołoszański, 2004, s.32, ISBN 83-89344-09-2
  • Mieczysław Czerski – Produkcja banknotów przez Związek Walki Zbrojnej i Armię Krajową, w: Biuletyn Numizmatyczny nr 10-12 (258-260), październik – grudzień 1989, s. 3-9

 

 

 


Tł..

Stanisław Olszewski – Cichociemny

40_Znak-Spadochronowy-AK-187x300 Stanisław Olszewski - Cichociemnyps.: „Bar”, „Gama”

herbu Prus II

vel Stanisław Komar, vel Stanisław Kossak

Zwykły Znak Spadochronowy nr 1042

 

Olszewski-Stanislaw-179x250 Stanisław Olszewski - Cichociemny

ppłk cc Stanisław Olszewski

AK-opaska-300x201 Stanisław Olszewski - Cichociemnyur. 28 marca 1912 w Kamienicy Polskiej, zm. 1 marca 1994 w Częstochowie – podpułkownik piechoty, nauczyciel, oficer Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, Armii Krajowej, Kedywu Okręgu Lwów AK, więzień  UB, NKGB, sowieckich łagrów: Workuta, Norylsk, Tajszet (1945-1955), cichociemny
Znajomość języków: francuski, białoruski; szkolenia (kursy): m.in.  dywersyjno – strzelecki (STS 25, Inverlochy), podstaw wywiadu (STS 31, Bealieu), spadochronowy (1 SBS, Largo House, STS 51. Ringway), walki konspiracyjnej, odprawowy (STS 43, Audley End), i in. W dniu wybuchu wojny miał 27 lat; w dacie skoku do Polski 30 lat. Syn tkacza

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Stanisław Olszewski - CichociemnySpis treści:


 

herb-prus-II-cc-Olszewski-179x250 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Herb Prus II

cc-Olszewski-plakieta-1-140x250 Stanisław Olszewski - Cichociemny

projekt: Bronisław Czepczak-Górecki, źródło: archiwum rodzinne

Był jednym z co najmniej osiemnastu Cichociemnych, wywodzących się z warstw najwyższych, nierzadko arystokratycznych. Byli to potomkowie: księżniczki katalońskiej i hiszpańskiego admirała, tureckiego emira, wojewody malborskiego, pomorskiego i kasztelana chełmińskiego, szambelana papieskiego, siostrzeńcy: premiera R.P. i generała; bratanek prezydenta Warszawy, także pochodzący z uznanych rodów szlacheckich, rodzin wielkich przedsiębiorców i naukowców: światowej sławy antropologa, córki Emila Wedla, wicedyrektora „Książnica-Atlas” S.A., posłów na Sejm R.P., itp. Według rodzinnego przekazu wywodził się ze szlacheckiego niegdyś rodu Olszowskich herbu Prus II.

W latach 1919-1926 uczeń szkoły powszechnej w Kamienicy Polskiej oraz gimnazjum w Częstochowie i Radomiu. Od 1932 w Państwowym Studium Nauczycielskim w Solcu nad Wisłą, w 1934  uzyskał świadectwo dojrzałości oraz uprawnienia nauczyciela szkół powszechnych. Od 17 września 1934 uczestnik kursu podchorążych rezerwy piechoty w Katowicach przy 73 Pułku Piechoty 23 Dywizji Piechoty. Po kursie od kwietnia 1935 jako dowódca drużyny na praktyce w 11 Pułku Piechoty. Awansowany na stopień podporucznika ze starszeństwem od stycznia 1937.

odznaka-czapkowa-straz-poz-300x211 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Odznaka straży pożarnej

W latach 1935 – 1937 rachmistrz w kopalniach rudy Poraj i Osiny, następnie nauczyciel szkoły powszechnej w Orlej (pow. Szczuczyn).  Działacz Związku Nauczycielstwa Polskiego, Związku Strzeleckiego, Związku Oficerów Rezerwy, naczelnik Straży Ogniowej w Szczuczynie.

 

 

II wojna światowa

SS_Duchess_of_York-250x170 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Duchess of York

cc-Olszewski-plakieta-2-155x250 Stanisław Olszewski - Cichociemny

projekt: Bronisław Czepczak-Górecki, źródło: archiwum rodzinne

Pod koniec sierpnia 1939 zmobilizowany, przydzielony do kompanii przeciwlotniczej w Mołdecznie 86 Pułku Piechoty 17 Dywizji Piechoty (Obszar Warowny „Wilno”). W nocy z 18 na 19 września przekroczył granicę polsko-litewską, internowany w Kownie. Uciekł, dotarł do Rygi, 24 grudnia 1939 do Sztokholmu (Szwecja), następnie przez Bergen (Norwegia), Abeerden (Szkocja), Londyn (Wielka Brytania) dotarł 6 stycznia 1940 do Paryża (Francja).

 

Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem francuskim, od 6 stycznia przydzielony jako dowódca plutonu 1 Batalionu do Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. 24 kwietnia jako dowódca plutonu ckm statkiem „Chenonceaux” dopłynął do Herstad (Norwegia). W nocy z 27 na 28 maja uczestniczył w natarciu na Beisfjord oraz bitwie pod Narwikiem. Za udział w walkach odznaczony Krzyżem Walecznych.

Maciej Szczurowski – Geneza formowania Armii Polskiej we Francji 1939 – 1940
w: Piotrkowskie Zeszyty Historyczne, 2002, nr 4 s. 115 – 143

1-SBS-papet-spadoch--190x250 Stanisław Olszewski - Cichociemny

8 czerwca statkiem „Duchess of York” ewakuowany do Brestu (Francja).  Po upadku Francji m.in. osadzony w obozie w Nimes. W małej grupce żołnierzy 9 czerwca 1941 w Perpignan przekroczył granicę  z Hiszpanią, we wrześniu dotarł do Lizbony (Portugalia). Aresztowany, osadzony w więzieniu, zwolniony po ok. półtora miesiącu, po interwencji polskiego konsulatu.  Przez Gibraltar 11 listopada 1941 dotarł do Liverpoolu (Wielka Brytania). Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim, 17 listopada przydzielony do 7 Brygady Kadrowej Strzelców, następnie do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Monika Bielak – Ewakuacja żołnierzy polskich z Francji do Wielkiej Brytanii
i Afryki Północnej w latach 1940-1941
w: IPN, Polska 1918-1989 – Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989

 

 

Cichociemny
Halifax-mk3-300x225 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Handley Page Halifax

button-zrzuty_200-150x150 Stanisław Olszewski - CichociemnyWielomiesięczny (nawet ponad roczny) proces szkolenia kandydatów na Cichociemnych składał się z czterech grup szkoleń, w każdej po kilka – kilkanaście kursów. Kandydatów szkolili w ok. 30 specjalnościach w większości polscy instruktorzy, w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE oraz polskich. Oczywiście nie było Cichociemnego, który ukończyłby wszystkie możliwe kursy. Trzy największe grupy wyszkolonych i przerzuconych do Polski to Cichociemni ze specjalnością w dywersji (169), łączności (50) oraz wywiadzie (37). Przeszkolono i przerzucono także oficerów sztabowych (24), lotników (22), pancerniaków (11) oraz kilku specjalistów „legalizacji” (czyli fałszowania dokumentów). 

 

SZKOLENIA__20220602_115242_kolor_ozn_1000px-2-300x238 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Uproszczony diagram rekrutacji i szkolenia Cichociemnych  (CAW sygn. II.52.359.29) UWAGA – diagram nie obejmuje wszystkich kursów ani ośrodków

Instruktor kursu odprawowego, późniejszy Cichociemny i szef wywiadu Armii Krajowej mjr / płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki wspominał – „Kraj żądał przeszkolonych instruktorów, obeznanych z nowoczesnym sprzętem, jaki miał być dostarczony z Zachodu. Ponadto mieli oni być przygotowani pod względem technicznym i taktycznym do wykonywania i kierowania akcją sabotażową, dywersyjną i partyzancką. Żądano też przysłania mechaników i instruktorów radiotelegrafii, jak również oficerów wywiadowczych ze znajomością różnych działów niemieckiego wojska, lotnictwa i marynarki wojennej, ponadto oficerów sztabowych na stanowiska dowódcze. Szkolenie spadochroniarzy musiało więc się odbywać w bardzo rozległym wachlarzu rzemiosła żołnierskiego.

Przystąpiono do werbowania ochotników i wszechstronnego ich szkolenia na najrozmaitszych kursach, zależnie od przeznaczenia kandydata do danej specjalności. Każdy z ochotników musiał oczywiście ukończyć kurs spadochronowy. Ostatecznym oszlifowaniem był tzw. kurs odprawowy. Zaznajamiano na nim z warunkami panującymi w kraju, rodzajami niemieckich służb bezpieczeństwa i zasadami życia konspiracyjnego. (…)”  (Kazimierz Iranek-Osmecki, Emisariusz Antoni, Editions Spotkania, Paryż 1985, s. 159-160)

 

Tempsford-300x222 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Lotnisko RAF, Tempsford

Zgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony ze specjalnością w dywersji. Zaprzysiężony na rotę ZWZ/AK 24 sierpnia 1942 w Audley End przez szefa Oddziału VI (Specjalnego), ppłk dypl. Michała Protasewicza ps. Rawa. Skoczył ze spadochronem do okupowanej Polski w nocy 16/17 lutego 1943 w sezonie operacyjnym „Intonacja”, w operacji lotniczej „Rasp” (dowódca operacji: F/O Rutledge A.J.D., ekipa skoczków nr: XX), z samolotu Halifax DT-726 „H” (138 Dywizjon RAF, załoga: pilot – F/O Rutledge A.J.D. / i in.). Informacje (on-line) nt. personelu Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii (1940-1947) – zobacz:  Lista Krzystka

Start o godz. 18.19 z lotniska RAF Tempsford, zrzut na placówkę odbiorczą „Sum” 711 (kryptonim polski, brytyjskie oznaczenie numerowe pinpoints), w okolicach miejscowości Machory, Maleniec, 14 km od Końskich. Razem z nim skoczyli: kpt. Marian Mostowiec ps. Lis, ppor. Leszek Ratajski ps. Żal oraz kurier ppor. Tadeusz Samotus ps. Lis-2. Skoczkowie przerzucili 228 tys. dolarów w banknotach na potrzeby AK, zasobników nie zrzucono. Samolot szczęśliwie powrócił do bazy po locie trwającym 13 godzin 16 minut.

 

Jan-Jazwinski-251x350 Stanisław Olszewski - CichociemnyW „Dzienniku czynności” mjr dypl. Jan Jaźwiński oficer wywiadu z Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza, Szef Wydziału Specjalnego (S), organizator lotniczych przerzutów do Polski odnotował:

16.II. Po raz pierwszy w b. okresie operacyjnym S.O.E. zapowiedziało pogotowie do lotu: początkowo dla 5 ekip, a następnie dla 4 ekip. Odprawa ekip na STS 20 i stacji ubierania się odbyła się w miłym spokoju (…) Komunikat MET z godz. 16.oo pomyślny, zarządzono start.

ozn_Dziennik-czynnosci-mjr-Jazwinskiego_600px-300x161 Stanisław Olszewski - CichociemnyStart odbył się punktualnie w następującej kolejności: = lot 23/31, ekipa VICE, nawig. por. Walczak, plac. zasadn. LILIA, zapas. PUHACZ, start godz. 18.25 = 4 skoczków, 2 bag. A,6=7904, 228000 dol. i 270000 RM, = lot 24/32, ekipa SPOKSHAVE, nawig. kpt. Kuźnicki, plac. zasadn. LIS, zapas. PIES, start godz. 18.30 = 4 skoczków, 2 bag. A,6=7904 i pieniądze. = lot 26/33, ekipa SAW, nawig. por. Gembik, plac. odb. KOŃ i rej. zapas. start godz. 18.35 = 4 skoczków, 2 bag. A,6=7904, 315000 dol. oraz pas polit. DR 21/10, – lot 27/34, ekipa RASP, nawigator p/o Rhutelen, plac. odb. SUM i rej. zapas., start godz. 18.20 = 4 skoczków, 2 bag. A,6=7904, 228000 dol. oraz paczki polit. DR 23/10, 28/13 i29/13. 6413 [melodia sygnałowa w BBC] nadane prawidłowo. (…)

17.II. Wynik operacji jest, wg. meldunków nawigatorów, następujący: = lot 23/31 i lot 26/33 doskonale na plac. zasadnicze, 1944 [sygnały świetlne placówki odbiorczej] dobrze widoczne, = lot 27/34 wykonany częściowo, tylko skoczkowie na =1602 [rejon zrzutu] plac. SUM, = lot 24/32 zawrócił znad Danii, nawalił jeden a następnie drugi motor (…) .” (s. 151)

Zobacz:  Oddział VI (Specjalny) – Zawartość zasobników i paczek

 

Kedyw-91x300 Stanisław Olszewski - CichociemnyAK-opaska-300x201 Stanisław Olszewski - CichociemnyPo aklimatyzacji do realiów okupacyjnych w Warszawie, od 23 marca 1943 przydzielony jako komendant dywersji odcinka Lwów Południe do Kedywu Okręg Lwów AK. Uczestniczył w wielu brawurowych akcjach bojowych, m.in.:

  • odbiciu, m.in. wraz z Cichociemnymi: Piotrem Szewczykiem oraz Tadeuszem Jaworskim oraz żołnierzami AK ps. Żorż i Jancia więźnia Jana Bojczuka ps. „Wik” ze szpitala we Lwowie przy ul. Janowskiej 130 (Szpital Epidemiczny) oficera ds. scaleniowych Narodowej Organizacji Wojskowej (organizacji Stronnictwa Narodowego), (16 czerwca 1943),
  • likwidacji agentki gestapo Marii Rastawieckiej (6 sierpnia 1943),
  • nieudanym odbiciu z więzienia w Rawie Ruskiej, wraz ze swoimi podkomendnymi z zakładowej straży pożarnej fabryki konserw Rucknera (Lwów, ul. Żółkiewska), dowódcy oddziału leśnego Kedywu pchor. Stanisława Lewandowskiego ps. „Sylwester” (w grudniu 1943),
  • zdobyciu broni maszynowej i wysadzeniu zbiorników w fabryce likierów Baczewskiego (w czerwcu 1944),
  • dywersji na szlakach kolejowych Lwów-Tarnopol i Lwów-Łuck

 

miejsca-zeslan-Polakow-300x172 Stanisław Olszewski - Cichociemny

GUŁ-ag – mapa zesłań, pracy i straceń Polaków

organizacja-NIE-250x253 Stanisław Olszewski - CichociemnyW dniach 23-27 lipca 1944 uczestniczył w akcji Burza, jako dowódca plutonu Kedywu 1 kompanii 5 Batalionu Saperów brał udział w walkach o Lwów.

Po rozwiązaniu AK 28 lipca 1944 pozostał w konspiracji, działał w organizacji NIE. Ukrywał się w lokalach konspiracyjnych przy ul. Zadwórzańskiej, pl. św. Zofii, ul. Zyblikiewicza. Nie zgłosił się na zorganizowaną przez gen. Iwana Sierowa „odprawę” oficerów AK, unikając aresztowania i zesłania do łagru.Awansowany na stopień kapitana ze starszeństwem od 3 maja 1944, do listopada 1944 zastępca szefa, następnie do kwietnia 1945 szef Kedywu Okręgu Lwów AK.

Butyrka_prison_ed-250x165 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Więzienie Butyrki, Moskwa (stan obecny)

Wskutek zdrady byłej łączniczki AK Zofii Sienkiewiczowej, 17 kwietnia 1945  aresztowany przez NKGB w mieszkaniu przy ul. Zyblikiewicza. Po pseudorozprawie przed Wojennym Trybunałem Lwowskiego Okręgu Wojskowego skazany na 15 lat łagrów. Wywieziony za koło polarne do łagru w okolicach Workuty, następnie po ok. 1,5 roku do łagrów nr 25, 9 oraz nr 2 w rejonie Norylska. Od marca 1953 w łagrach tajszeckich (okolice Leny i Bratska). Zmuszany do niewolniczej pracy m.in. przy rozładunku wagonów, w elektrowni na Angarze, przy wycinaniu lasu w tajdze.

Od czerwca osadzony w moskiewskim więzieniu na Butyrkach, następnie w podmoskiewskiej Potmie. Zwolniony 15 grudnia 1955, przetransportowany do Brześcia i przekazany komunistycznym władzom Polski. Do 22 grudnia więziony przez UB na Służewcu, potem zwolniony lecz wciąż prześladowany.

 

 

Po wojnie

Znak_Zwiazku_Polskich_Spadochroniarzy-154x250 Stanisław Olszewski - CichociemnyOd listopada 1957 pracował jako chałupnik przy wykańczaniu tkanin w Spółdzielni Pracy „Twórczość”, następnie do września 1974 w Spółdzielni „Tkaczy i Dziewiarzy”. Od października nakładca w Terenowych Zakładach Przemysłu Włókienniczego w Poraju k. Częstochowy. Przeszedł na emeryturę w październiku 1988. W 1990 współzałożyciel katowickiego oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy, członek komisji rewizyjnej oddziału oraz członek Zarządu Głównego. Zmarł 1 marca 1994 w Częstochowie, pochowany na cmentarzu Kule w Częstochowie.

 

 

Awanse

 

 

Ordery i odznaczenia

 

 

Życie rodzinne

Syn Antoniego tkacza oraz Marianny z d. Sitek. W 1958 zawarł związek małżeński z Iną Maślijewicz (1926-1992). Nie mieli dzieci. Według rodzinnego przekazu wywodził się ze szlacheckiego niegdyś rodu Olszowskich herbu Prus II.

 

 

Upamiętnienie

STRAZ_POZ-273x250 Stanisław Olszewski - CichociemnyW 2023 podjęto starania, aby upamiętnić Cichociemnych – Strażaków. Wśród Cichociemnych w rodzinie strażackiej są: płk cc Adam Boryczka – od września 1936 strażak, następnie (po ukończeniu kursów pożarniczych w Łodzi) dowódca plutonu strażackiego Państwowych Zakładów Azotowych w Mościcach; ppłk cc Feliks Dzikielewski – od 18 lipca 1957 do 31 grudnia 1971 kierownik sekcji łączności w Wydziale Operacyjnym Komendy Głównej Straży Pożarnej; płk cc Stanisław Olszewski – naczelnik Straży Ogniowej w Szczuczynie; kpt. cc Henryk Zachmost – od 1959  w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych oraz por. cc Józef Zając (mój Dziadek) – od 1933 do wybuchu wojny działacz Powiatowego Związku Straży Pożarnych w Kopyczyńcach (obecnie Ukraina), po wojnie m.in. sekretarz Koła Cichociemnych w Londynie. Trwają działania zmierzające do upamiętnienia Cichociemnych – Strażaków.

 

 

Upamiętnienie Cichociemnych

jw-grom-pomnik-cc-4-300x248 Stanisław Olszewski - Cichociemnyjw-grom-pomnik-cc-3-300x238 Stanisław Olszewski - CichociemnyW 1989 roku powstał film dokumentalny „Cichociemni” (scenariusz i reżyseria Marek Widarski).

15 maja 2005 odsłonięto na terenie jednostki specjalnej – Jednostki Wojskowej GROM w Warszawie pomnik poświęcony cichociemnym spadochroniarzom AK. Znaczna część ekspozycji Sali Tradycji jednostki GROM poświęcona jest Cichociemnym.

Od 4 sierpnia 1995 roku jednostka nosi nazwę – Jednostka Wojskowa GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej

W 2008 roku powstał film dokumentalny „My cichociemni. Głos żyjących” (scenariusz i reżyseria Paweł Kędzierski).

pomnik-cc-warszawa-761x642-300x253 Stanisław Olszewski - Cichociemny

Pomnik CC w Warszawie

7 października 2013 roku w Warszawie przy ul. Matejki, naprzeciwko Sejmu R.P. odsłonięto Pomnik Cichociemnych Spadochroniarzy AK.

cc-boening-300x199 Stanisław Olszewski - CichociemnyW 2013 roku powstał film dokumentalny „Cichociemni. Wywalcz wolność lub zgiń” (scenariusz i reżyseria Dariusz Walusiak).

W 2016 roku Sejm R.P. ustanowił rok 2016 Rokiem Cichociemnych. NBP wyemitował srebrną kolekcjonerską monetę o nominale 10 zł upamiętniającą 75. rocznicę pierwszego zrzutu Cichociemnych.

cc-monety-300x157 Stanisław Olszewski - Cichociemnycc-pomnik-powazki--300x213 Stanisław Olszewski - CichociemnyW 2017 roku PLL LOT umieścił znak spadochronowy oraz podpis upamiętniający Cichociemnych na kadłubie Boeinga 787 (SP-LRG).

Cichociemni są patronem wielu szczepów, drużyn oraz organizacji harcerskich. Opublikowano wiele książek i artykułów o Cichociemnych.

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie znajdują się groby kilkudziesięciu Cichociemnych oraz poświęcony Im pomnik „TOBIE OJCZYZNO”

sala-tradycji-grom Stanisław Olszewski - Cichociemny

Sala Tradycji Jednostki Wojskowej GROM

button-publikacje_200-300x101 Stanisław Olszewski - Cichociemny

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Teka personalna – Oddział Specjalny Sztabu Naczelnego Wodza, w zbiorach Studium Polski Podziemnej w Londynie, sygn.  Kol.023.0194
  • Krzysztof Tochman – Słownik biograficzny cichociemnych, t. 3, Zwierzyniec – Rzeszów, Obywatelskie Stowarzyszenie Ostoja, 2002, s. 76-79, ISBN 83-910535-4-7
  • Kajetan Bieniecki – Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana, Kraków 1994, ISBN 83-86225-10-6
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni, Warszawa, Instytut Wydawniczy Pax, 1984, s. 377, ISBN 8321105378
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni 1941-1945. Sylwetki spadochroniarzy, Wojskowy Instytut Historyczny, s. 115-116

 

1