• cichociemni@elitadywersji.org

Tag Archives: Audley End

Ogniska ignorancji

 

Publiczna pamięć o Cichociemnych jest tego rodzaju, że coraz więcej bzdur rozpowszechnianych jest – pod pozorem prawdy – przez tzw. „autorytety”. Niestety, w tym niechlubnym gronie są także autorytety prawdziwe, które rozpowszechniają brednie na temat Cichociemnych pod zazwyczaj wiarygodnym szyldem. Tym bardziej takie kłamstwa są niebezpieczne.

W artykule „Najlepszy Cichociemny”, wcześniej w kilku innych, zwróciłem uwagę na rozwijający się żwawo proceder fałszowania historii Cichociemnych. To bardzo smutne, ale w nierzetelnej narracji historycznej uczestniczą nierzadko tzw. autorytety, albo podmioty zasłużone np. w środowiskach polonijnych. Jaki jest powód tego, że zadeptują prawdę historyczną oraz bardzo często rozpowszechniają antypolskie kłamstwa?

 

Mulley-3-190x250 Ogniska ignorancji

Clare Mulley

W ostatnich dniach można zauważyć niebywałą skalę historycznych krętactw oraz konfabulacji, rozpowszechnianych przez „pożytecznych idiotów”  – tym razem działających na rzecz Anglików – w związku z przygotowywaną na maj premierą książki zaangażowanej „słusznej” lewackiej aktywistki Clare Mulley pt. „Agent ZO. The Untold Story of Fearles WW2 Resistance Fighter Elżbieta Zawacka”. Czy to przypadek, że lewackie kłamstwa, mające wesprzeć różne lewicowe teorie, uderzają z największym impetem? O książce i związanych z nią kłamstwach pisałem w artykule Elżbieta Zawacka – Cichociemna czy agent?

agent_00-113x250 Ogniska ignorancjiNiestety, to co się opowiada publicznie na temat Elżbiety Zawackiej bije wszelkie możliwe rekordy głupoty. Już nie tylko „jedyna cichociemna”, ale także „najlepsza”. W skrócie można to sprowadzić do jednej tezy – była mistrzem świata i okolic… Niestety, siła tych kłamstw jest potężna, bo uczestniczą w ich rozpowszechnianiu rozmaite podmioty, których nie sposób w pierwszej chwili podejrzewać o nierzetelność oraz działalność antypolską. Niestety, jak zauważył kiedyś Stanisław Lem – „Tego co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi”.

 
Fałszerstwa „pożytecznych idiotów”

Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego w procederze, nazwijmy to wprost – fałszowania historii, na korzyść Brytyjczyków – chętnie uczestniczy… Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej, dotąd dość rzetelna w swoich działaniach. Autorka książki, Clare Mulley – do której napisałem wskazując kłamstwo w tytule – „wyjaśnia” kłamliwie:

„Agent” nie odnosi się tutaj konkretnie do agenta SOE lub MI6, ale do roli, jaką rozumieją brytyjscy czytelnicy.” / 'Agent” here refers not specifically to SOE or MI6 agent, but to the role as understood by British readers.

Czyli nie była agentką, ale brytyjscy czytelnicy ją tak „rozumieją”… (patrz artykuł)

 

Zobacz:  Kontrowersje: Elżbieta Zawacka – cichociemna czy agent?
Ogniska ignorancji  oraz Feministyczne kłamstwa

 

agent_01-300x162 Ogniska ignorancjiDr Katarzyna Minczykowska, autorka propagandowej, niezbyt rzeczowej książki pt. CICHOCIEMNA. Generał Elżbieta Zawacka „Zo” (wyd. OW RYTM, Warszawa, 2014), także w odpowiedzi na wytknięcie kłamstwa w tytule, przyznała mi:

„Racja, Cichociemni nie byli agentami SOE (…) jeśli CC nazywa się agentem to jest fałsz.” Niestety, dodała do tego własne krętactwo – „„Zo” była nie tylko „cichociemną” (…) w Audley End doskonaliła się właśnie w kwestiach wywiadowczych, nie dla Brytyjczyków (bo – jak mawiała – za Anglików nie chciała umierać), ale na potrzeby KG AK, przede wszystkim „Zagrody”. (patrz artykuł)

agent_02-300x235 Ogniska ignorancjiTych akurat bzdur nie ma w książce jej autorstwa – ani w jakichkolwiek innych źródłach, w tym w tece personalnej – więc to zapewne „nowe odkrycie” wyssane z palca, mające uzasadnić rewelacyjne kłamstwa Mulley. Teza, iż w STS 43 Audley End kogokolwiek „doskonalono w kwestiach wywiadowczych” jest nowa, w żadnej z bardzo wielu publikacji na ten temat oczywiście takich rewelacji nie ma. Audley End było „Wyższą Szkołą Kłamstwa”, szkolono w nim na kursach walki konspiracyjnej oraz odprawowym, uczono m.in. tzw. legendy.

Elżbieta Zawacka była kurierką, określaną czasem jako „przyszywaną cichociemną”, którą w istocie nigdy nie była (została uznana za Cichociemną, podobnie jak kurier Jan Nowak-Jeziorański). Ukończyła tylko jeden kurs spadochronowy, po to aby powrócić samolotem (i skoczyć ze spadochronem) do Polski. Nie uczestniczyła w żadnych innych kursach specjalnych dla Cichociemnych. Opowieści, że była rzekomo „agentką wywiadu” (którego?) można śmiało włożyć pomiędzy kiepskiej jakości bajeczki dla dzieci. Nota bene, polski wywiad dopuścił się strasznego marnotrawstwa, nie wykorzystując do pracy w wywiadzie takiej rzekomej „agentki”, która sama się ponoć w tym fachu „doskonaliła”. Przecież po powrocie nadal pracowała jako kurierka w „Zagrodzie” KG AK…

 
Kłamstwo w tytule

agent_03-268x250 Ogniska ignorancjiNie znam treści książki lewicowej aktywistki feministycznej Mulley, ale już w jej tytule zwarte jest rażąco nierzetelne kłamstwo – otóż Elżbieta Zawacka nie była żadną „agentką”. To echo brytyjskiego fałszowania historii, w myśl której „Enigmę” złamali Brytyjczycy, a cały europejski ruch oporu był wynikiem działań brytyjskiego Special Operations Executive (SOE). Oczywiście naturalną konsekwencją tego rażącego łgarstwa jest kłamstwo, iż Cichociemni byli „agentami SOE” oraz rzekomo działali pod brytyjskie dyktando, będąc właśnie agentami obcych służb specjalnych.

Bezrozumnie rozpowszechniający tę brednię zwolennicy Zawackiej nie potrafią jednak zrozumieć, iż bezczelnie kłamliwe twierdzenie jakoby Cichociemni – w tym Elżbieta Zawacka, która faktycznie nawet nie była Cichociemną (była kurierką) – byli rzekomo agentami, urąga obiektywnej prawdzie historycznej, także w przykry sposób urąga pamięci o 316 Cichociemnych Spadochroniarzach Armii Krajowej.

 

Wpisana w kłamliwą propagandę książki Mulley piramida kłamstw na temat Zawackiej sięga szczytów absurdu. Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku (Polish Cultural Institute New York) opublikował 10 stycznia br. na Facebooku post, w którym czytamy ewidentne brednie nt. Zawackiej:

  • była „agentką SOE”
  • „w Wielkiej Brytanii dołączyła do elitarnych polskich sił specjalnych” (Cichociemnych)
  • „została potajemnie przeszkolona na brytyjskiej wsi”
  • „odegrała wiodącą rolę w Powstaniu Warszawskim i wyzwoleniu Polski”
 
Wyzwolicielka Polski…

agent_04-300x180 Ogniska ignorancjiDokładne sprostowanie tych bzdur wymagałoby odrębnego, całkiem sporego artykułu. Przypomnijmy Stanisława Lema – „Tego co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi”. Otóż Zawacka nie była niczyją agentką, nie dołączyła do „elitarnych sił specjalnych” (ukończyła tylko krótki kurs spadochronowy), nie była „potajemnie przeszkolona na brytyjskiej wsi” (do zadań wywiadowczych), nie odegrała „wiodącej roli” ani w Powstaniu Warszawskim ani w „wyzwoleniu Polski”…

 

Post rozpowszechnił także, skompromitowany już niegdyś swoją niewiedzą, Jego Ignorancja Arkady Rzegocki (patrz: Arkady Rzegocki – ambasador ojkofobii) obecny ambasador RP w Irlandii. Do kłamstw cudzych dołożył własne, wywodząc kłamliwie że Zawacka:

  • „była jedyną kobietą w elitarnej jednostce specjalnej Armii Krajowej” / „as the only female member of the elite special unit of the Home Army #Cichociemni” 

Oczywiście Cichociemni nie byli żadną „jednostką specjalną AK”, w ogóle nie stanowili żadnej jednostki wojskowej.

 

rzegocki-enigma-2-300x250 Ogniska ignorancjiJego Ignorancja Ambasador ma też inne rewelacje, np. 17 stycznia rozpowszechnił post, iż rzekomo:

  • „w 1940 roku polski matematyk i kryptolog Marian Rejewski złamał kod Enigmy w obecności Alana Turinga podczas spotkania w Paryżu”.
  • „Dzięki dokumentom dostarczonym przez francuski wywiad, Polacy przystąpili do pracy nad kopiowaniem maszyny, co później znacząco przyczyniło się do skrócenia II wojny światowej”…

 

Nie wiem, co to za ambasador R.P., który kłamie na temat Polaków i przypisuje ich zasługi Brytyjczykom i Francuzom 🙁 

W rzeczywistości 17 stycznia 1940 Polacy złamali pierwszy klucz dzienny „Enigmy” używanej przez Wehrmacht. Później liczba odnalezionych nastawień i kluczy wzrosła do 126. Co to są klucze i nastawienia szkoda wyjaśniać Panu Rzegockiemu, bowiem jest on na tym poziomie intelektualnym, że używa dziecinnej (nieprawdziwej) frazy „kod „Enigmy”. To złamanie jednego klucza miało miejsce nie w Paryżu, ale 35 km od Paryża, w willi Chateau de Vignolles w Gretz-Armainvilliers, we francuskim ośrodku „P.C.Bruno”. Allan Turing przywiózł Polakom do tego ośrodka 60 kompletów wykonanych przez Brytyjczyków „płacht Zygalskiego”, jego obecność nie miała większego znaczenia dla polskich kryptologów.

„Złamanie kodu Enigmy” nie miało miejsca „w 1940” roku jak bajdurzy kiepski ambasador. Pierwszą depeszę „Enigmy” Marian Rejewski odczytał w grudniu 1932 lub w drugiej połowie stycznia 1933. Pomogło mu w tym trafne założenie, że w okresie świątecznym załogi niemieckich okrętów będą sobie w krótkich, szyfrowanych depeszach życzyć „eine fröhliche Weihnachtszeit” (wesołych świąt Bożego Narodzenia). Gdy Niemcy składali sobie nawzajem życzenia, Rejewski przez cały świąteczny okres pracował. Genialny matematyk wykorzystał teorię permutacji do zbudowania zespołu sześciu równań z czterema niewiadomymi, dzięki czemu tylko za pomocą wyników rozwiązywanych równań odtworzył wewnętrzne połączenia bębenków (walców) „Enigmy”. Założył, że klawiatura „Enigmy” wojskowej jest identyczna z klawiaturą zwykłej maszyny do pisania, czyli ma układ QWERTZU, wiedział też, że niemiecka marynarka wojenna Kriegsmarine używa „Enigmy” z 29 klawiszami. To wszystko złożyło się na niemiecką klęskę oraz sukces złamania maszyny szyfrującej „Enigma”.

Pierwszy egzemplarz „Enigmy” (w wersji handlowej) polski wywiad skopiował prawdopodobnie w styczniu 1929, w niecałe dwie doby, po tajnym przechwyceniu niemieckiej przesyłki na lotnisku Okęcie. Ludomir Danilewicz maszynę rozebrał na części, zrobił ich fotografie oraz pomiary, po zmontowaniu maszynę dostarczono do niemieckiego adresata… Nie miało to nic wspólnego z dostarczeniem przez francuski wywiad w grudniu 1931: instrukcji posługiwania się kluczami szyfrującymi i tablic miesięcznych kluczy…

Więcej info – zobacz „Enigma” oraz Tadeusz Heftman.

 
Ognisko ignorancji
Mulley-2-268x250 Ogniska ignorancji

Clare Mulley

Niedorzeczne idiotyzmy pana Rzegockiego (bez ambasadorskich bzdur) bezrozumnie polubiło i powieliło zaraz „Ognisko Polskie” / Polish Hearth w poście z tego samego dnia (10 stycznia). Na moje protesty i wskazywanie zawartych w nim idiotyzmów, otrzymałem odpowiedź – „prosimy o oglądanie filmu na naszej stronie YouTube z pełniejszą informacją o Cichociemnych w WB”. Tutaj link do filmu.

Jestem wnukiem jednego z 316 Cichociemnych, od stycznia 2016, czyli od ponad ośmiu lat codziennie po kilka (czasem nawet po kilkanaście) godzin analizuję wszelkie dostępne źródła historyczne dotyczące Cichociemnych, w tym oczywiście także mojego Dziadka. Mam za sobą kwerendy w wielu archiwach i instytucjach, własne digitalizacje artefaktów, kilkanaście własnych, oryginalnych ustaleń badawczych, których tylko wskazanie wymagałoby napisania odrębnego, całkiem sporego artykułu.

Zachęcam do przeczytania wywiadu ze mną, będącego elementem pracy licencjackiej Pana Radosława Kotowskiego pt. „Rola Cichociemnych podczas II wojny światowej, kultywowanie pamięci oraz przejęcie tradycji przez JW GROM” – a także do przeczytania informacji co dotąd zrobiłem.

O skali moich zainteresowań mogą świadczyć np. moje recenzje w tym jedna z bardziej wartościowych recenzja książki prof dr hab. Jacka Tebinki oraz dr hab. Anny Zapalec pt. „Polska w brytyjskiej strategii wspierania ruchu oporu. Historia Sekcji Polskiej Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE)”. Ostatnio byłem (nadal jestem) konsultantem kilku publikacji, w tym jednej [obecnie już kilku] wydanej przez IPN. Piszę o tym nie po to, aby się chwalić, ale po to aby uzmysłowić, że jeśli chodzi o Cichociemnych raczej wiem, o czym piszę…

Pomimo pewnego, także własnego, dorobku badawczego, zawsze jestem chętny na nową porcję wiedzy, więc propozycję „Ogniska Polskiego” potraktowałem poważnie. Niestety, filmik klubu towarzyskiego o nazwie „Ognisko Polskie”, zatytułowany „Cichociemni” niewiele ma wspólnego z tytułem tego filmiku.  Bardzo długi, przegadany filmik jest w zasadzie bardziej relacją z imprezy „Ogniska” niż rzeczową fabularyzowana historią Cichociemnych, jak można byłoby się spodziewać.

W filmiku zdumiewająco mało uwagi poświęcono Cichociemnym właśnie. Czołówka filmiku oznaczona jest wprawdzie napisem „Cichociemni”, ale przedstawia… nie Cichociemnych, lecz znane zdjęcie instruktorów szkolących CC z STS 43 Audley End. Treści zawarte w tym przydługim filmiku są bardzo chaotyczne, na ogół drugo- lub trzeciorzędne, dobrane na zasadzie „co się komu kojarzy z Cichociemnymi”. Niestety, w większości wypowiadający się na ten temat niewiele wiedzą, więc kojarzą im się zwykle głupoty i stereotypy. Z punktu widzenia historii Cichociemnych filmik jest bardzo słaby i mało wartościowy poznawczo, choć są niewielkie fragmenty bardzo wartościowe, jak np. mało znany program szkolenia w STS 34 Bealieu. Generalnie, w skali ocen od 0 do 6 oceniłbym ten filmik na słabą trójkę (trzy minus).

 

Festiwal niewiedzy

Wypowiadający się w filmiku „Ogniska Polskiego” eksperci i pseudoeksperci (jak np. Clare Mulley) zdumiewająco dużą część swych wypowiedzi poświęcili wątkom bardzo pobocznym, nie związanym z historią Cichociemnych.

Mamy więc bardzo długie monologi dotyczące np.

  • STS 63 oraz działań sekcji EU/P SOE we Francji. Wystarczy zajrzeć choćby do brytyjskiej wikipedii  czy do pracy doktorskiej Gregory’ego Derwina – Built to Resist. An Assessment of the Special Operations Executive’s Infrastructure in the United Kingdom durning the Second World War, 1940-1946, także do wielu źródeł wskazanych w moim artykule o Akcji Kontynentalnej – aby zrozumieć, że ani STS 63, ani sekcja EU/P SOE nie miała nic wspólnego z Cichociemnymi
  • ojca dziennikarza BBC, który był brytyjskim oficerem w „polskiej” sekcji SOE
  • rodziny właścicieli posiadłości Audley House, w której podczas wojny ulokowano STS 43

Warto jednak odnotować nieliczne, bardzo dobre wypowiedzi:

  • Marka Marozika z Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie nt. „polskiego DNA” oraz psychiki Cichociemnych
  • przedstawiciela „Ogniska Polskiego” nt. skali działań polskiego wywiadu, choć wypowiedź ta nie odnosi się wprost do działań Cichociemnych ze specjalnością w wywiadzie.

 

ognisko-filmik-300x201 Ogniska ignorancjiObecna podczas tego „spotkania gadających głów” Clare Mulley dała dowód swojej żenującej niewiedzy, wypytując – czy Zawacka wiedziała, co jest na mikrofilmie który przemycała do Londynu… czy znała Kazimierza Leskiego ps. Bradl, jaka była jej rola w Powstaniu Warszawskim?  Pytania bardzo dziecinne, jak na autorkę powstającej książki o Zawackiej. Zgromadzenie „ekspertów” na tym filmiku było tego rodzaju, że nikt nie potrafił udzielić jej jakiejkolwiek odpowiedzi…

Prowadzący tę osobliwą debatę zadał nawet kuriozalne pytanie – uwaga – czy Cichociemni istnieli przed II wojną światową, czy też są wyłącznie dziełem brytyjskiego SOE? Na szczęście Pan Mark Marozik z Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie rzeczowo sprostował tę rażącą bzdurę. Wyjaśniając wspomniał nawet o inicjatywie współtwórców Cichociemnych – Macieja Kalenkiewicza i Jana Górskiego. Była to jedna z bardzo niewielu rzeczowych wypowiedzi na temat.

Filmik „Ogniska Polskiego” powstał ok. dwa lata temu, obejrzało go zaledwie 1,5 tys. widzów. Podejrzewam, że część z nich odpadła po pierwszych kilku- kilkunastu minutach. Wyniki oglądalności potwierdzają, że filmik jest po prostu nudny, mało atrakcyjny. Do tego zawiera w znacznej mierze treści fałszywe lub wcale nie dotyczące Cichociemnych. Zdecydowanie nie polecam, szkoda czasu na ten pseudohistoryczny, nadęty gniot. Dlaczego „Ognisko Polskie” bezrozumnie się nim chełpi? Trudno zrozumieć. 

Przez dwa lata na You Tube „Ognisko Polskie” pozyskało „aż” 206 subskrybentów. Mój portal dziennie odwiedza kilka razy więcej osób, rocznie prawie dwieście tysięcy. Nie piszę tego po to, aby się wywyższać, ale po to, aby „Ognisko Polskie” zechciało zrozumieć – może lepiej skoncentrować się na działalności gastronomiczno – towarzyskiej, która jest ich główną domeną i chyba im nieźle wychodzi?  Produkcja bezwartościowych filmików pseudohistorycznych, zwłaszcza w swej wymowie antypolskich (kłamliwa teza o Cichociemnych jako agentach SOE) naprawdę nie ma większego sensu…

 

18 stycznia 2024

 

Interwencja w 80 rocznicę Audley End

STS 43 czyli Audley End k. Saffron Walden, hrabstwo Essex – to najsłynniejszy ośrodek szkoleniowy Cichociemnych. Brytyjska organizacja pozarządowa English Heritage opiekująca się zabytkami budownictwa w Anglii należącymi do „zbioru dziedzictwa narodowego” (National Heritage Collection) – po mojej interwencji prostuje błąd na stronie internetowej dotyczący Cichociemnych 🙂 

 

3 maja 2022 na stronie oraz w grupie na Facebooku opublikowałem post zatytułowany

„Brytyjskie kłamstwo w 80 rocznicę Audley End”.

Audley-End--250x168 Interwencja w 80 rocznicę Audley EndWskazałem w nim cytat z brytyjskiej strony – „W tym roku przypada 80. rocznica powstania Stacji 43 w Audley End, bazy szkoleniowej polskiej sekcji Special Operations Executive (SOE) podczas II wojny światowej. Polscy agenci przybyli w kwietniu 1942 roku, a działania rozpoczęły się 1 maja. (….)  do Polski skoczyło 316 agentów SOE [tak niezgodnie z prawdą historyczną w oryginalnym brytyjskim tekście], większość z nich przeszkoliła się w Audley End. Ci dzielni mężczyźni i jedna niezwykła kobieta byli znani jako Cichociemni – Silent Unseen.”


Zmuszony jestem zaprotestować wobec bezczelnie kłamliwego twierdzenia, jakoby Cichociemni rzekomo byli „agentami SOE”… Cichociemni nie byli agentami SOE – tylko żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej. Byli szkoleni m.in. w brytyjskim ośrodku STS 43 Audley End, ale przez Polaków. W żadnej chwili nie podlegali SOE, po skoku otrzymali przydziały służbowe w Armii Krajowej i podlegali KG AK.

47 osób personelu brytyjskiego zajmowało się sprawami administracyjno – gospodarczymi. Jak to ujęto w tekście na stronie English Heritage  – „Kontyngent żołnierzy brytyjskich był odpowiedzialny za obowiązki administracyjne oraz pilnowanie domu i terenów”. W tekście też czytamy – „Instruktorzy byli prawie w całości Polakami i sami opracowali kursy przy wsparciu centralnego dowództwa SOE.” Należy dodać, że to „wsparcie dowództwa SOE” polegało na tym, że Brytyjczycy się nie wtrącali, a szef SOE Collin Gubbins uczył się od Polaków i wzorował działania SOE na polskich doświadczeniach.  Lyne Olson w ciekawej i rzetelnej książce pod znaczącym tytułem „Wyspa ostatniej nadziei. Anglicy, Polacy i inni” podkreśla – „posłużył się Polską jako wzorcem w kwestii rodzaju i zakresu działań ruchu oporu, jaki chciałby wywołać w Europie. (s. 189). To żałosne, że Brytyjczycy usiłują sobie przypisać polskie zasługi 🙁         (5 maja 2022)

 

 

Odpowiedź English Heritage

Po mojej interwencji, brytyjska organizacja przyznaje, że Cichociemni nie byli „agentami SOE” (Special Operations Executive) lecz żołnierzami polskiej Armii Krajowej 🙂

 

Audey-End-komendanci-228x350 Interwencja w 80 rocznicę Audley End

Komendanci Audley End: brytyjski i polski

Dr Andrew Hann (Properties Historians’ Team Leader, Curatorial Department) był uprzejmy napisać do mnie dwa maile.

Oto ich treść:

Dziękujemy za wiadomość e-mail zwracającą uwagę na błędy na naszej stronie internetowej związane z działaniem STS 43 w Audley End. Pragniemy zapewnić, że doskonale wiemy, iż Polacy szkolący się w Audley End w latach 1942-44 nie byli „agentami SOE”, ale spadochroniarzami sił specjalnych Armii Krajowej.

Główny artykuł na naszej stronie https://www.english-heritage.org.uk/visit/places/audley-end-house-and-gardens/history-and-stories/polish-special-agents/ jasno to wyjaśnia. Czasami używaliśmy skróconego terminu „agenci”, aby opisać mężczyzn, który teraz uznajemy za niepoprawny, i dopilnujemy, aby zostało to zmienione tak szybko, jak to możliwe.

Pragniemy zapewnić, że w przygotowaniu naszej strony internetowej oraz nowo otwartej wystawy w Audley End House przeprowadziliśmy szerokie konsultacje z polskimi historykami oraz potomkami cichociemnych mieszkających w Wielkiej Brytanii. Na pewno nigdy nie było naszą intencją przypisywanie sobie zasługi za bohaterskie czyny cichociemnych i jeśli nasze treści w sieci sprawiały takie wrażenie, bardzo nam przykro.

 

audley-end-29-250x181 Interwencja w 80 rocznicę Audley End

Audley End (STS 43)

Nie ma problemu i dziękuję za wskazanie błędu. Zawsze staramy się zachować najwyższy standard dokładności historycznej naszych treści, zarówno na stronie, jak i online. Może minąć kilka dni, zanim nasz zespół internetowy będzie mógł poprawić tekst online, ale już powiadomiłem ich, co należy zmienić.

Muszę przyznać, że bardzo interesujące było dla mnie badanie cichociemnych przez ostatnie kilka lat, a Twoja własna strona internetowa była dla mnie i moich kolegów bardzo przydatnym źródłem informacji.

z wyrazami szacunku, Andrew

 

 

Ośrodki szkoleniowe i inne

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Ośrodki szkoleniowe i inneSpis treści:


 

Audley-End-3-300x200 Ośrodki szkoleniowe i inne

Audley End (od strony ogrodu)

Kandydatów na Cichociemnych szkolono w ok. 30 specjalnościach w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) oznaczonych arabskim numerem, także w polskich bazach, m.in. we włoskiej Ostuni.

Ośrodki szkoleniowe, także te zlokalizowane w obiektach SOE oddanych do dyspozycji Oddziału VI (Specjalnego), funkcjonowały według polskich zasad oraz polskich programów szkoleniowych, w części miały polsko-brytyjskie dowództwo. Szkoleniem zajmowali się wyłącznie (z nielicznymi wyjątkami) polscy instruktorzy. Brytyjski personel odpowiadał za kwestie gospodarcze, w tym zaopatrzenie i ochronę obiektów, natomiast Polacy odpowiadali za wszelkie kwestie związane z wyszkoleniem kandydatów na Cichociemnych. Niektóre ośrodki były wyłącznie polskie, bez brytyjskiego personelu (bez brytyjskiego nadzoru). Niektórzy kandydaci na Cichociemnych byli kierowani także dodatkowo na kursy brytyjskie, prowadzone przez brytyjskich instruktorów, w brytyjskich ośrodkach SOE.

Najsłynniejszym ośrodkiem był oczywiście STS 43 Audley End, na wyłączność oddany na potrzeby polskiej sekcji Special Operations Executive (ang. Kierownictwo Operacji Specjalnych). W kilku innych lokalizacjach przeszkoleni Cichociemni oczekiwali na skok do Kraju. W innych fałszowano niezbędne dokumenty (także pieniądze), przygotowywano zasobniki zrzutowe itp. W jeszcze innych pracowały urządzenia do łączności z okupowaną przez Niemców i Rosjan Polską.

Baza-11-Brindisi-fin-250x140 Ośrodki szkoleniowe i inne

W Stanmore, na północny zachód od Londynu, w 1940 zlokalizowano, „pod opieką” brytyjskiej służby specjalnej Radio Security Service:

  • ośrodek nasłuchu (i rozszyfrowywania depesz) sowieckich transmisji radiowych, współpracował z Bletchley Park („fabryka Enigma”), działał do 2 września 1941,
  • Polskie Wojskowe Warsztaty Radiowe (Polish Wireless Research Unit) których zadaniem była m.in. produkcja specjalnego sprzętu radiokomunikacyjnego, w tym wówczas najlepszego na świecie „radia szpiegowskiego” – radiostacji typu AP, konstrukcji inż. Tadeusza Heftmana. Produkowano tam także sprzęt do szybkich transmisji radiowych, zdolny do nadania 100 grup (ok. 500 znaków) w dwie sekundy,
  • radiostację do łączności ze stacjami polskimi w Wielkiej Brytanii, kontynentalnej Europie i na Bliskim Wschodzie.

Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza dysponował komórkami organizującymi kursy wyszkoleniowe Cichociemnych oraz tzw. stacjami wyczekiwania dla skoczków lecących do Kraju (patrz wykaz poniżej). Od 1944 Oddziałowi VI (Specjalnemu) podlegała także Główna Baza Przerzutowa (baza nr 11) w Latiano nieopodal Brindisi (Włochy).

 

 

Wykaz polskich ośrodków szkoleniowych
oraz innych obiektów wykorzystywanych przez Polaków:

(baza obejmuje ośrodki i placówki związane z historią Cichociemnych)

Tabelę można przeszukiwać, wpisując dowolny ciąg znaków

Autor wykazu – Ryszard M. Zając, wnuk por. cc. Józefa Zająca

Na urządzeniach mobilnych aby zobaczyć całość należy przewinąć w poziomie

FotoNumerLokalizacjaOkres funkcjonowaniaPrzeznaczenie
Rubens-300 Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, hotel Rubens
(Wielka Brytania)
1940 - 1944Sztab Naczelnego Wodza
(personel brytyjski - 26 osób)
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Hotel "Clifton" (III p.)
Londyn, Bulstrode Street
(Wielka Brytania)
od sierpnia do jesieni 1940Radiostacja "Marta"
Dover-House Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Instead House, Herendile House, Dover House (fot.), Stanmore, Stanmore Hill, Gordon Avenueod jesieni 1940Oddział Radio Sztabu Naczelnego Wodza, radiostacja "Marta"
sekcja radiowywiadu
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Stanmore, Harvin House
(Wielka Brytania)
od jesieni 1940Radiostacja "Loda"
Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Boxmoor
(Wielka Brytania)
od jesieni 1940Kompania Radiowywiadu
Barnes-Lodge Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Barnes Lodge (k. Kings Langley, Hertfordshire, Wielka Brytania)1940 - 1944Ośrodek odbiorczy i kontrolny radiołączności
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Stanmore, Gordon Avenue
(Wielka Brytania)
do 2 września 1941
Ośrodek radionasluchu i rozszyfrowywania sowieckich transmisji radiowych
PWWR-Wykeham-House Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Wykeham House, Stanmore, Gordon Avenue
(Wielka Brytania)
1940 - 1945Polskie Wojskowe Warsztaty Radiowe
(m.in. produkcja radiostacji typu AP, sprzętu do szybkiej telegrafii, personel brytyjski - 12 osób)
Inverlochy-Castle Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 25
(STS 26)
Inverlochy Castle k. Fort Wiliam (Highlands, Wielka Brytania)1940 - 1941Kurs dywersyjno-strzelecki, minerski
(przeszkolono 74 osoby)
Largo-House Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Largo House, Upper Largo k. Leven (Fife, Szkocja, Wielka Brytania)1941 - 1944Zaprawa spadochronowa, "Małpi gaj"
(Przeszkolono ogółem, łącznie z Ostuni, 703 osoby)
cichociemni-wieza-Largo-House Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Lundin Links k. Largo House
(Fife, Szkocja, Wielka Brytania)
1941 - 1944Polska wieża spadochronowa
STS51-Ringway Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 51Ringway (k. Manchesteru, Wielka Brytania)1940 - 1944
wg. źródeł brytyjskich od stycznia 1941 do 1944
Kurs spadochronowy
(Przeszkolono ogółem, łącznie z Ostuni, 703 osoby) Kurs 5-7 dni
Ringway-Tatton-Park-1 Ośrodki szkoleniowe i inne
(teren brytyjski
przy STS 51)
Tatton Park
(Wielka Brytania)
1940 - 1944
Miejsce szkoleń spadochroniarzy STS 51
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Chipperfield (Chipperfield Lodge, Wielka Brytania)od grudnia 1941Ośrodek nadawczy Oddziału VI
Radiostacja "Marta II" (Hela)
1-SBS-papet-spadoch- Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Anstruther (Fife, Szkocja, Wielka Brytania)
przy 1 SBS
1941 - 1942Kurs radiotelegrafistów, radiomechaników
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Dundee (City of Dundee, Szkocja, Wielka Brytania)1941-1942Polski kurs motorowy i łączności
(Przeszkolono 94 osoby)
1-SBS-papet-spadoch- Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Dunkeld (nad rz. Tay)
przy 1 SBS
(Wielka Brytania)
1941 - 1943Kurs bytowania
("korzonkowy")
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, Kensington Park Road W.11
(Wielka Brytania)
1941 - 1942"Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej"
(szkoła wywiadu)
Briggens-House-1944 Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 38Briggens
(Wielka Brytania)
1941 - 1942
wg. źródeł brytyjskich od stycznia 1941 do 5 września 1945
Kurs walki konspiracyjnej
(przeszkolono ogółem, łącznie z STS 43 oraz OW 10 -630 osób)
Od marca 1942 ośrodek fałszowania dokumentów, pieniędzy itp.
uk Ośrodki szkoleniowe i inne
(firmy brytyjskie)Lethworth
(Wielka Brytania)
1941 - 1942praktyki kolejowe, samochodowe
(brytyjskie)
uk Ośrodki szkoleniowe i inne
(firmy brytyjskie)Hertford
(Wielka Brytania)
1941 - 1942praktyki ogrodnicze
(brytyjskie)
soe-brickendonbury-manor Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 17
Stacja 17 /
Station STA 17
(XVII)
Brickendonbury Manor, Brickendon, Hertford, Hertfordshire1941 - 1944
wg. źródeł brytyjskich od 1940 do 30 czerwca 1945
Kurs sabotażu przemysłowego, kolejowego, drogowego i in.
Kurs czarnej propagandy
Stacja wyczekiwania
uk Ośrodki szkoleniowe i inne
(firmy brytyjskie)Cambridge
(Wielka Brytania)
1941 - 1942praktyki piekarskie, cukiernicze
(brytyjskie)
uk Ośrodki szkoleniowe i inne
(firmy brytyjskie)Londyn
(Wielka Brytania)
1941 - 1942praktyki spawalnicze
(brytyjskie)
1-SBS-papet-spadoch- Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Szkocja,
przy 3 baonie 1 SBS
1941 - 1942kurs szturmowy
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, Queens Gate Terrace 1 (Wielka Brytania)1941 - 1942kurs odprawowy
Glasgow-szkola-szpiegow Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Glasgow, 1 Horselethill Street1942 - 1944"Oficerski Kurs Doskonalący Administracji Wojskowej"
(szkoła wywiadu)
(Personel polski: 23 osób, w tym 11 wykładowców i instruktorów)
Auchtertool-oboz-rozdzielczy-1 Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Auchtertool (Fife, Szkocja, Wielka Brytania)1942 - 1943Kurs radiotelegrafistów, radiomechaników
STS25a-Garamor Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 25 aGarramor House k. Loch Morar (Highlands, Wielka Brytania)1942 - 1944
wg. źródeł brytyjskich od 25 lutego 1941 do 31 października 1944
Kurs dywersyjno-strzelecki, minerski
(przeszkolono 208 osób)
Howbury-Hall Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 40Howbury Hall k. Waterend, Bedford1942-1944
wg. źródeł brytyjskich: od września 1943 do 16 maja 1945
Kurs łączności ziemia-lotnik "Rebecca i S-Phone" (10 dni)
Briggens-House-1944 Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 38
STS 60
Briggens
(Wielka Brytania)
1942 - 1944Kurs mikrofotografii
(przeszkolono 14 osób)
uk Ośrodki szkoleniowe i inne
London Distric School of tactics street fighting wingLondyn,
ruiny Battersea
(Wielka Brytania)
1942 - 1944Kurs walk ulicznych
(brytyjski)
STS-19_Gaynes_Hall_ Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 61
Gaynes Hall (St Neots , Wielka Brytania)do kwietnia 1942
wg. źródeł brytyjskich od 1941 do 2 lipca 1945
Kurs łączności ziemia - lotnik "Rebecca i S-Phone"
Stacja pakowania SOE
Ganes-Hall Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 19
Gaynes Hall (St Neots , Wielka Brytania)od kwietnia 1942Hotel przed odlotem z lotniska RAF Tempsford (personel brytyjski - 10 osób)
soe-frogmore Ośrodki szkoleniowe i inne
Stacja 18 /
Station STA 18
(XVIII)
Frogmore Park (Watton-at-Stone, Hertfordshire, Wielka Brytania)od wiosny 1942
wg. źródeł brytyjskich od 1 stycznia 1943 do 28 czerwca 1945
od maja do sierpnia 1943 kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych
Stacja wyczekiwania, baza odprawowa CC,
(Personel brytyjski - 12 osób)
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Bushy Heath (pomiędzy Stanmore a Chipperfield)od maja 1942Radiostacja "Marta III" (Zofia)
Audley-End Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 43Audley End (k. Saffron Walden, Essex, Wielka Brytania)od lipca 1942 - 1944
wg. źródeł brytyjskich do 29 października 1944
Kurs walki konspiracyjnej, odprawowy
(Personel brytyjski - 47 osób)
AudleyEndHouse Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 61Audley End (k. Saffron Walden, Essex, Wielka Brytania)do 1943"Pakowalnia" zasobników zrzutowych
Wanborough-Manor-Guilford Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 7a
(STS 5)
Wanborough Manor, Puttenham, Guildford, Surrey 1942 - 1944Kurs badań psychotechnicznych
(przeszkolono 194 osoby)
Beaulieu Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 34Beaulieu (Hampshire, Wielka Brytania)1942 - 1944
wg. źródeł brytyjskich od 1 stycznia 1943 do 15 listopada 1944
Kurs podstaw wywiadu, szyfrów
sts-18-stevenae Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 18
(STS 37a)
k. Stevenage
(Hertfordshire, Wielka Brytania)
1942 - 1944Kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych
(przeszkolono 27 osób)
Tempsford Ośrodki szkoleniowe i inne
Lotnisko RAF Tempsford (Wielka Brytania)od 27 marca 1942 do 21 września 1943
wg. źródeł brytyjskich od 10 sierpnia 1941 do 4 marca 1945
Start 158 Cichociemnych do Polski
zrzuty zaopatrzenia dla Armii Krajowej
SOE-Tetworth-Hall-hotel-pilotow-Tempsford Ośrodki szkoleniowe i inne
(ośrodek brytyjski
przy RAF Tempsford)
Tetworth Hall (Bedfordshire, Wielka Brytania)od lipca 1942 do 1943Hotel SOE dla pilotów lotniska RAF Tempsford
Oddzial-VI-Londyn_500px Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, Upper Belgrave Street 13 (róg Wilton Street)od początku sierpnia 1943Oddział VI (Specjalny)
Sztabu Naczelnego Wodza
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Mesagne, Via Appia Antica (Włochy)od jesieni 1943 do czerwca 1945Centrala radiowa "Mewa"
(Główna Baza Przerzutowa)
cc-Polmont- Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Polmont (Stirlingshire, Szkocja, Wielka Brytania)1943 - 1944Ośrodek Wyszkoleniowy Sekcji Dyspozycyjnej Oddziału Specjalnego SNW (kurs radiotelegrafistów, radiomechaników)
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
STA 20 A
STA 20 B
pomiędzy Latiano a Mesagne (Włochy)1943 - 1944Stacje wyczekiwania
(Główna Baza Przerzutowa)
STS46-Chicheley Ośrodki szkoleniowe i inne
STS 46Michley k. Newport
Chichely Hall (niedaleko Bletchley, Worcester Wielka Brytania)
1943 - 1944
wg. źródeł brytyjskich od lipca 1941 do 19 października 1945
Kurs odprawowy, wyposażenie CC
(Personel brytyjski - 41 osób)
ośrodek sekcji czeskiej SOE
STS20-Chalfont-St-Giles-1 Ośrodki szkoleniowe i inne
Stacja 20 /
Station STA 20 A
(XX), STS 20 B
Pollards Park House
(Chalfont, St. Giles, Buckinghamshire, Wielka Brytania)
do 1943
wg. źródeł brytyjskich od 1 stycznia 1943 do 28 października 1944
Stacja wyczekiwania "Marta",
Kurs czarnej propagandy
(Personel brytyjski: "A" - 22 osoby, "B" - 17 osób)
Brindisi_1-e1574821556981 Ośrodki szkoleniowe i inne
Lotnisko RAF Campo Casale
(k. Brindisi, Włochy)
od 22 grudnia 1943 do końca 1944Start 133 Cichociemnych do Polski
zrzuty zaopatrzenia dla Armii Krajowej
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Kurs polski
w terenie)
góry (Włochy)1943 - 1944"praktyki sportowe"
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
Ośrodek Wyszkolenia
Baza nr 10
Ostuni (Włochy)1944Zaprawa, kurs walki konspiracyjnej, spadochronowy, odprawowy
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
Baza 11
"Jutrzenka"
Latiano k. Campo Casale pod Brindisi (Włochy)1944Główna Baza Przerzutowa
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, Hammersmith Road, St. Paul’s School for Boys1944Sztab Naczelnego Wodza
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Connington Hall
(Wielka Brytania)
od wiosny 1944Centrala radiołączności
(dla Powstania Warszawskiego)
Druga Kompania Radiotelegraficzna
pl Ośrodki szkoleniowe i inne
(Ośrodek polski)Londyn, Achley Gardens
(Wielka Brytania)
1945Sztab Naczelnego Wodza

Zobacz także: Wikipedia (eng) – ośrodki SOE

 

 

Przed skokiem do Kraju
osrodek-radio-300x126 Ośrodki szkoleniowe i inne

Biuletyn Sztabu Naczelnego Wodza nr 8, październik 1941
żródło: IPMS A.XII.1/39.127

W początkowym okresie Cichociemnych po przeszkoleniu przerzucano do Polski także z brytyjskich lotnisk: Foulsham, Linton in Ouse, Lakenheath, Newmarket, Stradishall. Początkowo ośrodek szkoleniowy łącznościowców zlokalizowany był (1941-1942) w Anstruther (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej. W latach 1942 – 1943 szkolono łącznościowców w budynkach browaru Auchtertool (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), później (1943-1944) w budynkach Saint Margaret’s School for Girls w Polmont (Stirlingshire, Szkocja, Wielka Brytania).

 

CC-prezentacja_38-300x224 Ośrodki szkoleniowe i inneOczywiście nie było ani jednego Cichociemnego, który ukończyłby wszystkie możliwe kursy – każdy Cichociemny uczestniczył w kilku – kilkunastu kursach które były potrzebne do wyszkolenia go w jego specjalności oraz do przygotowania do działań specjalnych w okupowanej przez Niemców i Rosjan Polsce. Dopiero po pomyślnym ukończeniu wszystkich wymaganych kursów, przeszkolony kandydat miał szansę zostać zakwalifikowanym do skoku, następnie skoczyć na spadochronie do okupowanej Polski i zostać Cichociemnym.

Instruktor kursu odprawowego, późniejszy Cichociemny i szef wywiadu Armii Krajowej mjr / płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki wspominał – „Kraj żądał przeszkolonych instruktorów, obeznanych z nowoczesnym sprzętem, jaki miał być dostarczony z Zachodu. Ponadto mieli oni być przygotowani pod względem technicznym i taktycznym do wykonywania i kierowania akcją sabotażową, dywersyjną i partyzancką. Żądano też przysłania mechaników i instruktorów radiotelegrafii, jak również oficerów wywiadowczych ze znajomością różnych działów niemieckiego wojska, lotnictwa i marynarki wojennej, ponadto oficerów sztabowych na stanowiska dowódcze. Szkolenie spadochroniarzy musiało więc się odbywać w bardzo rozległym wachlarzu rzemiosła żołnierskiego.

Przystąpiono do werbowania ochotników i wszechstronnego ich szkolenia na najrozmaitszych kursach, zależnie od przeznaczenia kandydata do danej specjalności. Każdy z ochotników musiał oczywiście ukończyć kurs spadochronowy. Ostatecznym oszlifowaniem był tzw. kurs odprawowy. Zaznajamiano na nim z warunkami panującymi w kraju, rodzajami niemieckich służb bezpieczeństwa i zasadami życia konspiracyjnego. (…)”  (Kazimierz Iranek-Osmecki, Emisariusz Antoni, Editions Spotkania, Paryż 1985, s. 159-160)

 

Po zakończeniu wszystkich szkoleń oraz zakwalifikowaniu do skoku, kandydat na Cichociemnego składał przysięgę na rotę Armii Krajowej, wybierał pseudonim oraz wyjeżdżał na tzw. stację wyczekiwania, gdzie oczekiwał na skok do kraju.

Na szkolenia oraz do skoku do okupowanej Polski przyjęto 2413 kandydatów: 1 generał (Tadeusz Kossakowski), 112 oficerów sztabowych, 894 oficerów mlodszych, 592 podoficerów, 771 szeregowych. Wśród ochotników było 15 kobiet.

 

Na szkolenia dla Cichociemnych przyjęto 2413 kandydatów
Jedynie 605 z nich pomyślnie ukończyło szkolenia
Spośród nich tylko 579 zakwalifikowano do skoku do Kraju
Do okupowanej Polski zrzucono 316 Cichociemnych

 

zobacz – 316 Cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej

 


 

Cichociemni w walce o niepodległość Polski
Spośród 316 Cichociemnych zrzuconych na spadochronie do okupowanej Polski
40 walczyło o niepodległość Polski w latach 1918 – 1921:

Leon Bazała (1918-1920) | Jacek Bętkowski (1920) | Jan Biały (1918-1920) | Niemir Bidziński (1920) | Romuald Bielski (1919-1920) | Adolf Gałacki (1918-1920) | Stanisław Gilowski (1918-1920) | Jan Górski (1919-1920) | Antoni Iglewski (1915-1920) | Kazimierz Iranek-Osmecki (1913, 1916, 1920) | Wacław Kobyliński (1918-1920) | Bolesław Kontrym (1917-1918) | Franciszek Koprowski (1919-1920) | Tadeusz Kossakowski (1909-1920) | Julian Kozłowski (1918-1919) | Henryk Krajewski (1918-1920) | Leopold Krizar (1918-1920) | Stanisław Krzymowski (1914-1920) | Adolf Łojkiewicz (1918-1920) | Narcyz Łopianowski (1918-1920) | Zygmunt Milewicz (1918-1920) | Przemysław Nakoniecznikoff-Klukowski (1913-1921) | Leopold Okulicki (1914-1920) | Mieczysław Pękala-Górski (1918-1920) | Edward Piotrowski (1918-1920) | Jan Różycki (1917-1920) | Roman Rudkowski (1914-1920) | Tadeusz Runge (1917-1920) | Józef Spychalski (1916-1920) | Tadeusz Starzyński (1920) | Tadeusz Stocki (1920) | Aleksander Stpiczyński (1917-1920) | Witold Strumpf (1920) | Adam Szydłowski (1918-1920) | Wincenty Ściegienny (1918-1920) | Witold Uklański (1917-1921) | Józef Zabielski (1920) | Józef Zając (1920) | Wiktor Zarembiński (1920) | Bronisław Żelkowski (1920)

 

logo_pl_negatyw_czerowny-300x89 Ośrodki szkoleniowe i inne

 

Projekt realizowany w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości oraz odbudowy polskiej państwowości


 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Gregory Derwin – Built to Resist. An Assessment of the Special Operations Executive’s Infrastructure in  the United Kingdom durning the Second World War, 1940-1946, vol. I, II University of East Anglia, 2015 (praca doktorska)
  • Iwan Rafał – Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, w: Koło Historii, materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Tom 10 (2008) s. 77-106
  • Tadeusz Dubicki, Daria Nałecz, Tessy Stirling – Polsko – brytyjska współpraca wywiadowcza podczas II wojny światowej. t. I. Ustalenia Polsko – Brytyjskiej Komisji Historycznej, Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Warszawa 2004, s. 175-176, ISBN 83-89115-11-5
  • Koło Cichociemnych Spadochroniarzy AK – Drogi Cichociemnych, Veritas Londyn, 1954
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni, IW PAX, 1984
  • Ian Valentine – Baza 43. Cichociemni, wyd. Wołoszański, 2004, ISBN 83-89344-09-2
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni 1941-1945. Sylwetki spadochroniarzy, Wojskowy Instytut Historyczny
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – dzieje elity polskiej dywersji na kanwie życiorysu Bolesława Polończyka ps. „Kryształ”, w: Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka, nr 3/2016, s. 173 – 188, Kraków 2016, ISSN 1899-6264
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – Zarys historii formacji, w: Wojska Specjalne Rzeczypospolitej Polskiej, Bieniek Mieczysław, Mazur Sławomir M. (red.), Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, 2016, s. 95-105, ISBN 978-83-65208-70-5

 

płk. Józef Hartman – „ojciec cichociemnych”

Józef  Sławomir Hartman
ps. „Roch”, „Sławek”, „Tata”

Jozef_Slawomir_Hartman-190x250 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

płk Józef Hartman

Zwykły Znak Spadochronowy nr 0010

 

ur. 27 października 1898 w Swaryszowie k. Jędrzejowa, zm. 24 kwietnia 1979 w Londynie – pułkownik Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, wieloletni adiutant prezydenta Ignacego Mościckiego, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, komendant ośrodka szkoleniowego cichociemnych w Audley End STS 43, szef wyszkolenia Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza, nazywany „ojcem cichociemnych”

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"Spis treści:


 

W 1910 ukończył szkołę powszechną w Tarnawie k. Jędrzejowa, następnie rozpoczął naukę w gimnazjum w Szczekocinach. W roku szkolnym 1913-1914 uczęszczał na kursy pedagogiczne w Warszawie. W latach 1916 – 1917 uczył się w Publicznym Seminarium Nauczycielskim Męskim w Jędrzejowie. Ukończył je uzyskując uprawnienia nauczyciela „w publicznych szkołach ludowych z językiem wykładowym polskim”. Od czerwca 1917 do lipca 1920 kierował szkołą w Krzcięcicach.

 

Działalność niepodległościowa

Hartman_Jozef-Stanislaw-Cieszyn-1931-300x313 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Por. Józef Hartman z bratem Stanisławem, Cieszyn 1931

odznaka-PDS-163x200 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Odznaka PDS

Podczas nauki w gimnazjum w Jędrzejowie, jako szesnastolatek związał się z Polskimi Drużynami Strzeleckimi oraz ukończył w 1914 kurs strzelecki. 3 maja 1916 wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) w Jędrzejowie, przyjmując pseudonim Roch. W 1917 zdał maturę  oraz ukończył kurs instruktorski POW w Kielcach, następnie w 1917 kurs podoficerski w Jędrzejowie.

17 listopada 1917, protestując przeciwko powołaniu Rady Regencyjnej zorganizował wraz z ok. 200 członkami POW demonstrację na rynku w Jędrzejowie.  W starciu z oddziałami austriackimi i niemieckimi ranny (ugodzony bagnetem w nogę). Następnego dnia  aresztowany przez komendanta żandarmerii w Sędziszowie i osadzony w więzieniu w Kielcach. Uciekł dzięki pomocy POW.

 

Służba w Wojsku Polskim
Pilsudski-Hartman-PIC_1-A-56-2-300x216 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Marszałek Józef Piłsudski wpisuje się do księgi pamiątkowej harcerzy. Za Marszałkiem w mundurze (z kałamarzem w ręce) por. Józef Hartman. Sulejówek, 19 marca 1926.
źródło: NAC

Wstąpił ochotniczo do wojska w lipcu 1920. Przydzielony do 25. Pułku Piechoty w Miechowie, na front wyruszył z 204 Batalionem Ochotniczym 4 Pułku Piechoty Legionów. Walczył w Bitwie Warszawskiej. Po rozwiązaniu batalionu, jego kompanię wcielono do 2 Pułku Strzelców Podhalańskich. Walczył z bolszewikami m.in. w Bitwie Nemeńskiej, bitwie pod Kockiem (14-16 sierpnia 1920). 22 września 1920 ranny podczas bolszewickiego kontrnatarcia wzdłuż linii kolejowej Grodno – Kuźnica. Po zakończeniu działań wojennych wraz z pułkiem dołączył do garnizonu w Krośnie.

Mościcki_Hartman_Kryński-300x194 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Prezydent R.P.  Ignacy Mościcki z adiutantami: mjr. Józef Hartman, kpt. Stefan Kryński

Od 14 lutego do 30 czerwca 1921 w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie.  11 lipca 1921 skierowany na staż w 1 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie jako dowódca plutonu. Od lutego 1925 do marca 1931 w Batalionie Manewrowym przy Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie jako dowódca plutonu, dowódca plutonu szkoleniowego oraz w zastępstwie – dowódca kompanii.

W 1923 poznał marszałka Józefa Piłsudskiego, jako dowódca jego plutonu ochronnego podczas pobytu w Druskiennikach i Świątnikach.  Od 1925 często bywał w dworku Piłsudskich w Sulejówku, opiekował się córkami, pomagał w ogrodzie. W czasie „przewrotu majowego” 1926 walczył po stronie Marszałka przeciwko wojskom rządowym, m.in. w okolicach mostu Kierbedzia i placu Zamkowego.

Piłsudski-Mościcki-Hartman-300x150 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Pogrzeb Marszałka Józefa Piłsudskiego. Trzeci od lewej prezydent RP Ignacy Mościcki, czwarty od lewej adiutant prezydenta kpt. Józef Hartman. 17 maja 1935, Warszawa, Pola Mokotowskie.

Od marca 1931 przez rok dowodził plutonem w Batalionie Podchorążych Rezerwy Piechoty 5A w Cieszynie. W 1932 przeniesiony do Departamentu Piechoty Ministerstwa Spraw Wojskowych. W 1934 ukończył kurs spadochronowy w Jabłonnie, zorganizowany przez 2 Batalion Balonowy.

Od 24 stycznia 1934, po rekomendacji Józefa Piłsudskiego adiutant przyboczny Prezydenta RP prof. Ignacego Mościckiego. Występował obok Prezydenta R.P. w mundurze Dywizji Górskiej, której był żołnierzem, stając się symbolem Wojska Polskiego. Weteran POW, wojny z bolszewikami był przystojnym blondynem mającym 190 cm wzrostu, władał biegle (w mowie i piśmie) językami: angielskim, francuskim i rosyjskim.

 

 

II wojna światowa
Hartman_Audley-End-1941-43-249x350 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Jako spadochroniarz, Audley End, 1941-1943

Zwykly_znak_spadochronowy-120x300 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"Po wybuchu wojny 17 września 1939 przekroczył granicę polsko – rumuńską wraz z Prezydentem RP. Zakończył służbę jako adiutant Prezydenta RP w grudniu 1939.  Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem francuskim, od stycznia 1940 przydzielony jako dowódca kompanii oraz  instruktor kursu broni przeciwpancernej w Nemours.

W lipcu ewakuowany wraz z polskimi żołnierzami do Wielkiej Brytanii. Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim. Jesienią odnowił przedwojenną znajomość z kursu spadochronowego z kpt. Maciejem Kalenkiewiczem. Jego przyjacielem był kpt. Jan Górski, obaj przedstawili gen. Władysławowi Sikorskiemu nowatorską koncepcję łączności lotniczej z Krajem. Za zgodą Naczelnego Wodza dołączył do Nich obu. Otrzymał zadanie wyszkolenia specjalistów różnego rodzaju, przeznaczonych do skoku do Polski, dla wsparcia Armii Krajowej.

Hartman-skan13441-300x253 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"Jako jeden z pierwszych odbył szkolenie dywersyjne, m.in. kurs strzelecki w Inverlochy Castle oraz kurs organizatorów walki konspiracyjnej w Briggens.  1 kwietnia 1941 zaprzysiężony jako żołnierz Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), przyjął pseudonim Sławek. Ukończył kurs spadochronowy (Znak Spadochronowy nr 0010) w STS 51 Ringway pod Manchesterem oraz rozpoczął kurs łączności w Dunkeld.

W jego trakcie przeniesiony do Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza. Nie został zrzucony do Polski ze względu na duże ryzyko dekonspiracji – był zbyt powszechnie znany jako długoletni adiutant Prezydenta Mościckiego (jego wizerunek był przed wojną publikowany w prasie). Gen. Sikorski miał powiedzieć – „zamiast wysyłać go do Polski, strzelcie mu od razu w łeb. Na jedno wyjdzie”…

 

„Ojciec cichociemnych”
Józef-Hartman-12-300x195 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Audley End. Mjr Józef Hartman podczas ćwiczeń z pistoletem maszynowym Thompson, 1941 – 1943. IPMS, sygn. arch. kol. 604/9. Żródło: Karolina Brąkowska, Łukasz Karolewski, Pułkownik Józef Hartman, wyd. NAC oraz Fundacja im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK, s. 91

button-zrzuty_200-150x150 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"W związku z ryzykiem dekonspiracji uczestniczył jedynie w dwóch wyprawach komandosów na wybrzeże Francji.

W latach 1941-1943 dowódca kursu walki konspiracyjnej w Briggens. Od lipca 1942 jako polski komendant Ośrodka Wyszkolenia Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza (STS 43) w Audley End k. Saffron Walden, hrabstwo Essex (Wielka Brytania). Odpowiadał za szkolenie kandydatów na Cichociemnych; w ośrodku organizowano dwa kluczowe kursy specjalne: kurs walki konspiracyjnej oraz kończący cykl szkoleń kurs odprawowy. Ośrodkiem kierował wraz z komendantem brytyjskim – płk. Terrym Roper – Caldbeckiem, przy czym Brytyjczycy odpowiadali za administrację, zakwaterowanie, wyżywienie, zaopatrzenie i ochronę obiektu.

Kierownik Wydziału Wyszkolenia Sztabu Naczelnego Wodza, szef Wydziału w Oddziale Specjalnym Sztabu NW. Od lipca 1944 zastępca szefa Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza. Aktywnie uczestniczył w szkoleniu wszystkich cichociemnych. Za swój  ojcowski stosunek nazywany „tatą” oraz „ojcem cichociemnych”…

 

Mówił o Cichociemnych:

audley-end-29-250x181 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Audley End (STS 43)

Wszyscy nasi i moi chłopcy „sami wybierani” – najpiękniejszy kwiat wojska – byli innym, niezwykłym wojskiem! Ich zespoły nigdy nie stanęły na zbiórce w całości, nie defilowali przy dźwiękach orkiestr. Nie otrzymali sztandaru, nie mieli dnia swojego święta i nie weszli do boju całym oddziałem! „Sami wybierani” wchodzili do akcji bojowej indywidualnie, tracąc przy tym dotychczasową swoją osobowość cywilną i żołnierską. Śmierć czyhała na nich od chwili oderwania się od ziemi angielskiej, towarzyszyła długo na własnej ziemi, a gdy ich dosięgła była okrutna!

Katarzyna Brąkowska, Łukasz Karolewski – Pułkownik Józef Hartman
NAC, Fundacja im. Cichociemnych, Warszawa, 2018, ISBN 978-83-927590-8-9

 

Po wojnie

Audey-End-komendanci-228x350 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Komendanci Audley End: brytyjski, płk. Terry Roper – Caldbeck i polski, mjr. Józef Hartman

Józef-Hartman-14-300x219 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Audley End. Komendant ośrodka mjr Józef Hartman składa meldunek gen. Władysławowi Sikorskiemu, 28 sierpnia 1942, CAW WBH – spis nr 2381/13 zał. 104, sygn. A.27902. Żródło: Karolina Brąkowska, Łukasz Karolewski, Pułkownik Józef Hartman, wyd. NAC oraz Fundacja im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK, s. 91

2 grudnia 1945 przeniesiony do Oddziału Szkolenia Zawodowego Sztabu NW, w 1946 mianowany kierownikiem Komisji Likwidacyjnej Specjalnej Sztabu Głównego. Po rozwiązaniu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, od stycznia 1947 w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia. Dokumentował przebieg służby, awansów, odznaczeń skoczków, emisariuszy, żołnierzy zdemobilizowanych pomagając im otrzymać prawo przebywania na terenie Wielkiej Brytanii.

13 sierpnia 1948 zakończył służbę wojskową, w 1964 mianowany przez gen. Władysława Andersa na stopień pułkownika.  Pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii, mieszkał w Londynie. Władze PRL pozbawiły go obywatelstwa, oskarżały m.in. o szpiegostwo. W 1959 przyjął obywatelstwo brytyjskie.

Schorowany, udzielał się w środowisku kombatanckim, działał w londyńskim Kole Cichociemnych Spadochroniarzy AK. Pracował w Głównej Komisji Weryfikacyjnej AK. Mój Dziadek Cichociemny był sekretarzem Koła Cichociemnych w Londynie oraz podwładnym płk Hartmana w Głównej Komisji Weryfikacyjnej AK, mieszkał w Londynie przy tej samej ulicy, nieopodal mieszkania płk Józefa Hartmana.

zzz-Brog-KOL_023_0021-191x250 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Pismo ppłk Józefa Hartmana, „ojca Cichociemnych” z 11 października 1946

Do końca zajmował się losem Cichociemnych, pisał listy, zbierał publikacje o Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i Armii Krajowej, spotykał się z byłymi podwładnymi. Po śmierci każdego Cichociemnego, dla uczczenia jego pamięci sadził w swym ogrodzie przed domem krzak róży (posadził ich ponad sto).

koperta-Hartman__Kobylinski-Waclaw-KOL_023_0108--300x162 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"Utrzymywał kontakty z rodziną marszałka Józefa Piłsudskiego, także z prezydentem Ignacym Mościckim (do jego śmierci) i  jego żoną. W latach 1956 – 1978 napisał 220 listów do Marii Mościckiej oraz otrzymał od niej 191 osobistych odpowiedzi. Gdy w 1965  uległ wypadkowi samochodowemu, na skutek czego odniósł ciężkie obrażenia i przebywał 8 miesięcy w szpitalu, otrzymał w prezencie od żony prezydenta futro prof. Mościckiego.

Nie mając prawa do brytyjskiej emerytury żył bardzo skromnie i podejmował się prostych prac, m.in. salowego w szpitalu oraz pomywacza naczyń w restauracji. Zmarł 24 kwietnia 1979 w swoim mieszkaniu przy 10 Ambassador Close w Londynie.  Urnę z prochami pochowano na cmentarzu New Brentford Cemetery w Londynie.

 

Życie rodzinne

Hartman-rodzina-277x350 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Rodzina Hartmanów: Od lewej, stoją: Jan, Jadwiga, Tadeusz, Stanisław, siedzą: Małgorzata, Karol, Emma (żona Stanisława)

audley-end-2-250x199 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Audlet End (STS 43)

Syn Karola Hartmana i Małgorzaty z domu Białek. Dziadkowie Fryderyk i Karolina byli niepiśmiennymi, bezrolnymi chłopami zamieszkującymi u gospodarzy, utrzymującymi się z pracy własnych rąk. Oboje byli luteranami pochodzenia niemieckiego. Rodzina przeszła na katolicyzm, ojciec Karol ochrzczony w obrządku rzymskim. Na początku XX w. Karol Hartman został leśniczym w majątku Bugaj. W podziękowaniu za wzorową służbę otrzymał od pracodawcy leśniczówkę w Szałasie oraz cztery hektary ziemi.

Miał czterech braci: Antoniego, Stanisława, Jana i Tadeusza oraz siostrę Jadwigę. 15 lutego 1947 zawarł związek małżeński z Grace Leborgne, wdową po angielskim pilocie doświadczalnym.

 

Awanse

 

Ordery i odznaczenia
polskie:

brytyjskie:

belgijskie:

francuskie:

estońskie:
Hartman-grob-300x241 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Górb mjr Józefa Hartmana i jego żony Grace


rumuńskie:
  • Pour le Merite – 1938
  • Steave Romanniei in gradul de ofiter – 1938
  • Medalia Amintirei Carol drugiej klasy – 1939
  • Order Korony Rumunii – 1939

węgierskie:
Hartman-grob-229x300 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

Fot. Tomasz M. Muskus. Dziękujemy 🙂


włoskie:
  • Commenndatore deil’ordina della Cirina d’Italia – 1939

 

button-publikacje_200-300x101 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

 

Hartman_500px-220x300 płk. Józef Hartman - "ojciec cichociemnych"

okładka albumu pt. Pułkownik Józef Hartman – do pobrania plik pdf

Źródła:
  • informacje własne
  • Wikipedia
  • Roman Lewicki, Wojciech Markert, Józef Sławomir Hartman 1898-1979 Adiutant prezydenta i Ojciec Cichociemnych, OW Ajaks, Pruszków 2004
  • Katarzyna Brąkowska, Łukasz Karolewski – (pdf do pobrania) Pułkownik Józef Hartman, wyd. Narodowe Archiwum Cyfrowe oraz Fundacja im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK

 

Zobacz także:

 

 


Tł.

Audley End

 

STS 43 – Audley End

STS – Special Training School (pol. Specjalna Szkoła Treningowa)

 

audley-end-250x167 Audley EndAudley-End-250x150 Audley EndAudley End k. Saffron Walden, hrabstwo Essex – słynny ośrodek szkoleniowy Cichociemnych, funkcjonujący od lipca 1942. Jego polskim komendantem był płk. Józef Hartman, brytyjskim płk. Terry Roper – Caldbeck. Polski komendant odpowiadał za proces szkolenia kandydatów na Cichociemnych; brytyjski komendant odpowiadał za sprawy administracyjne, w tym zakwaterowanie i zaopatrzenie, ochronę. W praktyce musieli ze sobą ściśle współpracować.

Posiadłość została oddana na wyłączność polskiej sekcji Special Operations Executive (Kierownictwo Operacji Specjalnych). Ośrodek funkcjonował do 29 października 1944.

Kandydatów na Cichociemnych szkolono w ok. 30 specjalnościach w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) oznaczonych arabskim numerem, także w polskich bazach, m.in. we włoskiej Ostuni. W Audley End prowadzono kursy: walki konspiracyjnej oraz odprawowy

 

Audey-End-komendanci-228x350 Audley End

Komendanci Audley End: brytyjski i polski

CC-prezentacja_26-300x224 Audley End

Kurs walki konspiracyjnej miał przygotować Cichociemnego do prowadzenia walki niewielką grupą żołnierzy – kilkuosobowym zespołem dywersyjno – sabotażowym działającym w warunkach konspiracji.

Zaprawę fizyczną wyrabiano m.in. na torze przeszkód, na przeprawie linowej przez rzekę, a także podczas kilkunastokilometrowych biegach przełajowych ze sprzętem. Doskonalono umiejętności strzeleckie oraz minerskie, m.in. z użyciem „plastiku” oraz zapalników czasowych typu ołówkowego, także podkładania ładunków wybuchowych „domowej roboty”. 

Uczono posługiwania się łącznością, planowania oraz przeprowadzania akcji bojowych. Szkolono w zakresie sposobów nawiązywania kontaktów oraz zbierania i przekazywania informacji, łączności i szyfrów.

Fijałka-Hartman-Rybka_Audley-End-1942-250x350 Audley End

Por. Michał FIjałka oraz ppor. Franciszek Rybka przebrani za kobiety, w środku mjr. Józef Hartman, Audley End, 1942

Organizowano „marsze na orientację”, uczące orientacji w terenie oraz szybkiego dotarcia do wyznaczonego celu.Strzelano z różnych odległości do tarcz, manekinów, w ciemnościach, w ruchu, podczas przeprawy przez tor przeszkód czy… wspinania się po linie. Kandydaci uczyli się podstaw zwiadu, czytania map, prowadzenia wszelkich pojazdów, ale także… taktyki działania SS.

 

CC-prezentacja_27-300x224 Audley End

W latach 1941 – 1942 kandydatów szkolono w STS 38 w Briggens (zorganizowano dwa kursy, podczas których przeszkolono 12, następnie 15 kandydatów). Od 1 maja 1942 na kursie walki konspiracyjnej szkolono w STS 43 (Audley End niedaleko Cambridge), od 1 maja 1944 także (równolegle ze szkoleniem w STS 43) w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).

Kurs walki konspiracyjnej ukończyło 630 kandydatów, nie musieli brać w nim udziału kandydaci szkoleni do pracy w wywiadzie, lotnictwie, łączności oraz niektórzy ze szkolonych do pracy w sztabie..

 

audley-end-2-250x199 Audley Endaudley-end-cc-czas-wolny-250x283 Audley EndKurs odprawowy (nie mylić z zaprawowym) był ostatnim kursem każdego cyklu szkoleniowego kandydatów na Cichociemnych. Jego celem było przekształcenie kandydata w konspiratora działającego w okupowanym kraju. W pierwszej kolejności uczono tworzenia tzw. legendy, czyli kompletnej, choć w sporej części zmyślonej, opowieści zawierającej kłamstwa logicznie pasujące do nowej, fałszywej tożsamości. Nazywano go „Wyższą Szkołą Kłamstwa”.

Wszechstronnie wyszkolony żołnierz służby specjalnej miał się przeistoczyć w zwykłego, szarego mieszkańca okupowanego kraju. Czasem nawet dla uprawdopodobnienia swojej legendy, przyszły Cichociemny musiał się nauczyć podstaw jakiegoś „zwykłego” zawodu…

Galeria – fot.  Tomasz M. Muskus.  Dziękujemy 🙂

 

Karel Margry – The secret polish SOE school at Audley End
w: After the battle, 2009, nr 146, s. 1-13

 

Audley-End-5-300x200 Audley End

Audley End (od strony ogrodu)

Audley-End--250x168 Audley EndPodczas kursu odprawowego kandydaci na Cichociemnych uczyli się warunków panujących w okupowanym kraju, poznawali strukturę i funkcjonowanie władz Polskiego Państwa Podziemnego, a także władz niemieckich w okupowanej Polsce. Poznawano metody prowadzenia śledztw i przesłuchań przez gestapo, uczono się przekonywującego wprowadzania w błąd przesłuchujących. Kompletowano zgodne z „legendą” danego skoczka dokumenty, ubranie i wyposażenie. Kandydaci mieli dostęp do krajowej prasy: konspiracyjnej oraz okupacyjnej, rozmawiali też z przybywającymi z okupowanego kraju kurierami.

zasobniki-pakowalnia-02-250x191 Audley Endzasobnik-zrzutowy-H-300x224 Audley EndW zorganizowanej formie pierwszy kurs odprawowy przeprowadzono w lipcu 1942 w STS 43 (Audley End niedaleko Cambridge), po 15 lipca 1943 szkolono także w STS 46 w Michley k. Newport oraz w Chichely Hall (Buckinghamshire, w marcu 1944), od 1944 w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).  Kurs trwał od dwóch do sześciu tygodni, ukończyło go 606 kandydatów.

W Audley End funkcjonował także STS 61 – ośrodek SOE zajmujący się „pakowaniem” różnych rodzajów zasobników zrzutowych.

 

Agnieszka Polończyk, Krzysztof Polończyk – Anglia i Szkocja. Śladami Cichociemnych
Dziękujemy za wyrażenie zgody na publikację 🙂

 

cc-Audley-End-scan_046-300x214 Audley End

Z paszportu „Cichociemni”, żródło: PWPW

W grudniu 2016 Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych dla uczczenia pamięci 316 Cichociemnych wyprodukowała w limitowanej serii stu egzemplarzy paszport testowy „Cichociemni”.

 

zobacz:

 

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Gregory Derwin – Built to Resist. An Assessment of the Special Operations Executive’s Infrastructure in  the United Kingdom durning the Second World War, 1940-1946, vol. I, II University of East Anglia, 2015 (praca doktorska)
  • Ian Valentine – Baza 43. Cichociemni, Wydawnictwo „Wołoszański”, 2004, ISBN 83-89344-09-2 

 

 

Cichociemni – szkolenie

 

Cichociemni byli żołnierzami Armii Krajowej w służbie specjalnej

 

Ringway-300x220 Cichociemni - szkolenie

Ringway

cc-Manchester-Ringway-pomnik-221x300 Cichociemni - szkolenieCichociemni byli bardzo szczególną grupą żołnierzy Armii Krajowej (ZWZ/AK), wywodzących się z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz Armii Polskiej gen. Andersa, którzy zgłosili się na ochotnika do walki w okupowanej Polsce, do służby specjalnej w Kraju – w Armii Krajowej.

Nie stanowili zwartej formacji, nie mieli odrębnej struktury dowódczej, munduru, sztandaru, patrona. Byli w sporej mierze indywidualistami – wysokiej klasy fachowcami przeznaczonym do zadań specjalnych. Stąd też Ich szkolenie także było indywidualnie „dopasowane” do konkretnego żołnierza. Szkolenie Cichociemnych, przeznaczonych do zadań specjalnych w okupowanej Polsce, podporządkowane było potrzebom podziemnej Armii Krajowej. Szkolono takich specjalistów, jacy byli potrzebni do walki w Kraju – zgodnie z zapotrzebowaniem zgłoszonym przez dowódcę Armii Krajowej.

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Cichociemni - szkolenieSpis treści:


 

 
Jak szkolono Cichociemnych?
A-training-tower-for-parachutists-Edward-Bawden-1943-257x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

CC-prezentacja-020-300x224 Cichociemni - szkolenieSzkolenie Cichociemnych, przeznaczonych do zadań specjalnych w okupowanej Polsce, podporządkowane było potrzebom podziemnej Armii Krajowej. Szkolono  takich specjalistów, jacy byli potrzebni do walki w Kraju. Programy kursów stale modyfikowano.

Wielomiesięczny (nawet ponad roczny) proces szkolenia kandydatów na Cichociemnych składał się z czterech grup szkoleń, w każdej po kilka – kilkanaście kursów.  Oczywiście nie było Cichociemnego, który ukończyłby wszystkie możliwe kursy. Trzy największe grupy szkolonych to Cichociemni ze specjalnością w dywersji, łączności oraz wywiadzie. Szkolono także oficerów sztabowych, lotników, pancerniaków oraz kilku specjalistów „legalizacji” (czyli fałszowania dokumentów). Rozpowszechniana przez niektórych „znawców” (nawet z IPN sic!!!) teoria, że wszystkich tych umiejętności można było rzekomo nauczyć się na jednym „kursie cichociemnego” jest absurdem, jest bezdennie kretyńska 🙁 

CC_wykaz-1_20220602_115218-300x124 Cichociemni - szkolenie

Wykaz z akt Oddziału VI (Specjalnego) SNW
sygn. CAW II.52.359 s. 27

Prawie wszyscy kandydaci na Cichociemnych kończyli kurs spadochronowy oraz kurs odprawowy. Ponadto każdy kończył także kursy uwzględniające jego osobiste predyspozycje w określonej specjalności wojskowej (dywersja, łączność, wywiad, sztab, lotnictwo, broń pancerna, fałszowanie dokumentów itp.) oraz potrzeby Armii Krajowej.

1-SBS-papet-spadoch--190x250 Cichociemni - szkoleniePierwszy kurs dla kandydatów na Cichociemnych (tzw. Kurs Wielkiej Dywersji) rozpoczął się jesienią 1940 w Inverlochy Castle k. Fort William (hrabstwo Highland, Szkocja, Wielka Brytania). Inicjatorem kursu był płk. Stanisław Sosabowski. Zamek Inverlochy z 1866, posadowiony został nieopodal najwyższego szczytu Szkocji – Ben Nevis (1345 m. n.p.m.). Jednym z zadań podczas kursu było… samotne zdobycie tego szczytu (od strony stromego, północno – wschodniego stoku). Cichociemny Antoni Pospieszalski wspominał, że zajęło mu to sześć godzin.

soe-bron-204x300 Cichociemni - szkolenieOkolica idealnie nadawała się do szkoleń żołnierzy wojsk specjalnych:  lasy, góry, jeziora, plaże… Uczono m.in. strzelania z różnych rodzajów broni, minowania i wysadzania, dywersji, terenoznawstwa. Zajęcia praktyczne z uzbrojenia, materiałów wybuchowych, walki wręcz zaplanowano na ok. 90 godzin, zajęcia teoretyczne nt. organizacji sił wroga zaplanowano na cztery godziny.  Na kursie dywersyjno – strzeleckim oraz sabotażu przeszkolono 74 kandydatów, głównie oficerów z 4 Brygady Kadrowej Strzelców, późniejszej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Ostatni kurs odprawowy (kończący cykl szkoleń) zakończył się 21 września 1944 w Wielkiej Brytanii (wcześniej 27 lipca 1944 we Włoszech).

cc-po-skoku-250x190 Cichociemni - szkolenieKandydatów na Cichociemnych szkolono dosyć indywidualnie, w ok. 30 specjalnościach w ok. 50 tajnych ośrodkach SOE – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) oznaczonych arabskim numerem, także w polskich bazach, m.in. we włoskiej Ostuni.

audley-end-29-250x181 Cichociemni - szkolenie

Audley End (STS 43)

Najsłynniejszym był oczywiście STS 43 Audley End, na wyłączność oddany na potrzeby polskiej sekcji Special Operations Executive (ang. Kierownictwo Operacji Specjalnych). W kilku innych lokalizacjach przeszkoleni Cichociemni oczekiwali na skok do Kraju. W innych fałszowano niezbędne dokumenty (także pieniądze), przygotowywano zasobniki zrzutowe itp. W jeszcze innych pracowały urządzenia do łączności z okupowaną przez Niemców i Rosjan Polską. W Stanmore, na północny zachód od Londynu zlokalizowano Polskie Wojskowe Warsztaty Radiowe (Polish Wireless Research Unit) których zadaniem była produkcja specjalnego sprzętu radiokomunikacyjnego, w tym wówczas najlepszego na świecie „radia szpiegowskiego” – radiostacji typu AP, konstrukcji inż. Tadeusza Heftmana.

Zobacz wykaz „polskich” ośrodków SOE.

SZKOLENIA__20220602_115242_kolor_ozn_1000px-2-300x238 Cichociemni - szkolenieUproszczony diagram rekrutacji i szkolenia Cichociemnych
sporządzony przez Oddział VI (Specjalny) Sztabu Naczelnego Wodza
Londyn 26 czerwca 1946, (CAW sygn. II.52.359.29)
Kolory dodane przez nas:   zielone – kursy, czerwone – ośrodki szkoleniowe
Skróty oznaczają:  k.w.k – kurs walki konspiracyjnej,  k.o. – kurs odprawowy,
STS – Special Training School (Specjalna Szkoła Treningowa) czyli ośrodek szkoleniowy SOE
UWAGA – diagram nie obejmuje wszystkich kursów, a także nie obejmuje wszystkich ośrodków

 

Nie było jednego „kursu Cichociemnego” – wielomiesięczny proces szkolenia składał się z czterech grup szkoleń, w każdej po kilka – kilkanaście kursów:
  1. malpi-gaj-250x184 Cichociemni - szkolenieKursy zasadnicze: kurs zaprawowy, kurs badan psychotechnicznych, kurs spadochronowy, kurs walki konspiracyjnej, kurs odprawowy
  2. Kursy specjalnościowe: kurs radiotelegrafistów / radiomechaników, szkoła wywiadu, kurs służb lotniczych, kurs pancerny / przeciwpancerny, kurs kierowców, kurs legalizacji (fałszowanie dokumentów)
  3. Kursy uzupełniające: kurs walk ulicznych, kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych, kurs mikrofotografii, kurs komandosów, kurs informacyjno – wywiadowczy, kurs przetrwania (tzw. kurs „korzonkowy”), kurs czarnej propagandy, kurs tworzenia „legendy”, kurs zmiany wyglądu zewnętrznego i in.
  4. Kursy praktyczne: były elementem każdego z w/w kursów, ponadto w ich skład wchodziły także wielotygodniowe „praktyki zawodowe” w wybranych zawodach, pasujących do „legendy” kandydata na Cichociemnego…

 

Sosab_Karykatury_malpi-gaj-700x503 Cichociemni - szkolenie

Źródło: Jednodniówka karykatur, wyd. Związek Polskich Spadochroniarzy, Londyn 1992

 

Kursy zasadnicze:

 

CC-prezentacja_23-300x224 Cichociemni - szkoleniekurs zaprawowy – obejmował zaprawę fizyczną oraz szkolenia z zakresu dywersji, minerstwa, strzelectwa, terenoznawstwa, walki wręcz. Uczono organizacji sił wroga, podstaw łączności radiowej, także języka angielskiego. Przygotowywano (także selekcjonowano) kandydatów pod względem fizycznym, poprzez program intensywnych ćwiczeń, także biegi przełajowe w terenie, z pełnym oporządzeniem.

cc-commando_training-300x338 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – walka nożem

Uczono technik i metod dywersji, posługiwania się ładunkami wybuchowymi. Kandydaci musieli umieć odnaleźć się w terenie, uczono walki wręcz, walki nożem  dżu-dżitsu. Podczas tego kursu kandydatów obowiązywał zakaz wchodzenia gdziekolwiek bramą, drzwiami lub furtkami, kandydaci skakali więc przez płot i wchodzili oknami…

Instruktorami szkoleń z zakresu walki wręcz, nożem, a także strzelania instynktownego, w zwarciu, zwanego potem Point Shooting, od 1941 byli: kpt. William Ewart Fairbairn oraz Eric Anthony Sykes, oficerowie i twórcy Shanghai Riot Squad – jednostki sił specjalnych szanghajskiej policji (pierwszej na świecie jednostki policyjnej typu SWAT), walczącej m.in. z chińską mafią – Cichociemni, IRA, chińska mafia

Fairbairn-251x350 Cichociemni - szkolenie

Wiliam E. Fairbairn

Cichociemni szkolili się w walce wręcz, nożem i strzelaniu instynktownym w ośrodku SOE – Comando Basic Training Centre, Achnacarry House w Szkocji, także w Audley End (STS 43), używali w walce sztyletu szturmowego Fairbairna-Sykesa (F&S). Instruktorem strzelania (także instynktownego) ze wszystkich rodzajów broni w Briggens (STS 38), Audley End (STS 43) oraz Ostuni (Włochy) był także Aleksander Ihnatowicz ps. Ataman.

Oto fragment wspomnień Cichociemnego Ryszarda Nuszkiewicza: „Fascynujące było strzelanie. Słusznie zakładano, że dywersant powinien strzelać nie tylko celnie, ale i szybko, ze względu na ewentualność liczebnej przewagi wroga. – Będziemy strzelać „instynktownie” – powiedział instruktor angielski jeszcze w Garamour. – Jak to wygląda – dopytywali zaciekawieni kursanci. – Najpierw panowie, pokażą co umieją, a ja później. Rozdał pistolety i kazał celować z odległości 25 m do ustawionych tarcz. Każdy robił to inaczej. Jedni strzelali z przedramienia, inni trzymając broń oburącz, wszyscy wszakże mrużyli oczy i długo mierzyli. W sumie efekty były mierne. – Taka zabawa, moi panowie, to dobra na strzelnicy, ale nie na wojnie i do tego w dywersji. Teraz ja spróbuję. Stanął spokojnie tyłem do tarcz. Nagle odwrócił się i w ciągu kilku sekund, bez celowania wypruł cały magazynek. – Poszły Panu Bogu w okno – zauważył ktoś sceptycznie.Gdy jednak podeszliśmy do tarcz, ze zdziwieniem stwierdziliśmy po dwa trafienia w każdej i to z niewielkim rozrzutem. – Jak on to robi? Pewnie jakiś cyrkowiec – osądził wyczyn Tadek Benedyk.

instrukcja-welrod-250x264 Cichociemni - szkolenie

Fragment instrukcji pistoletu Welrod

Garamour dało w tym względzie przeszkolenie teoretyczne i odbyto tam kilka praktycznych prób. Zaraziło jednak wszystkich kursantów oryginalnością, nowością oraz widocznymi efektami. W Audley End strzelanie instynktowne z pistoletów i automatów stało się chlebem powszednim. Aplikowany cykl ćwiczeń obejmował najpierw strzelanie do pojedynczych sylwetek, później do kilku rozlokowanych na widocznym miejscu lub pojawiających się niespodziewanie z różnych stron. Strzelano w dzień i w nocy, w pomieszczeniach zamkniętych, w lasach, wąwozach, w marszu i w biegu, do wyskakujących i znikających w sekundzie sylwetek, do oświetlonych na moment celów, do palących się świec. Skutki takiego szkolenia były widoczne. Niemal każdy potrafił z jednego magazynku ostrzelać trafnie w ciągu kilku sekund około pięciu celów.”
(Ryszard Nuszkiewicz, Uparci, IW PAX Warszawa, ISBN 83-211-0465-7, s. 112-113)

Ihnatowicz-Aleksander-210x300 Cichociemni - szkolenie

Aleksander Ihnatowicz

„Por. Ihnatowicz w ostatnim szlifie szkolenia wpajał różne sposoby noszenia i wydobywania broni. Prezentował specjalne, przemyślnie wykonane wiązania i kabury z automatycznym odbezpieczeniem pistoletu w momencie jego wyciągnięcia. Najmniej skomplikowane wydawało się noszenie broni na brzuchu pod mocno ściśniętym paskiem do której był łatwy dostęp.”
(Ryszard Nuszkiewicz, Uparci, IW PAX Warszawa, ISBN 83-211-0465-7, s. 121)

cc-szkolenie-malpi-gaj-300x220 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – zaprawa fizyczna

Kandydaci szkolili się w strzelaniu z różnych rodzajów broni, z różnych pozycji (najczęściej w biegu, bez celowania). Strzelano m.in. z ręcznych karabinów maszynowych Bren, pistoletów maszynowych Thompson, Suomi, pistoletu Wabley-Scot, karabinu przeciwpancernego Boys, niemieckiego pistoletu maszynowego MP-40, popularnie zwanego  Schmeisserem, a także moździerzy używanych przez piechotę. Szczególny nacisk we wszystkich szkoleniach kładziono na praktyczne wykorzystywanie nabywanych umiejętności. W latach 1940 – 1942 kurs organizowano w STS 25 w Inverlochy Castle, później (1942 – 1944) w Garramour k. Airsag. Kto nie ukończył kursu zaprawowego – nie miał żadnych szans, aby zakwalifikować się na kolejne szkolenia.

Zobacz film ilustrujący technikę Point Shoting (strzelania instynktownego) w naszej grupie na Facebooku.

 

kurs badań psychotechnicznych – organizowany przez Anglików w STS 7a w Guildford, niewiele o nim wiadomo. Trwał od jednego do dwóch tygodni. Ukończyło go 194 kandydatów na Cichociemnych.

 

CC-prezentacja_24-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs spadochronowy – obejmował zaprawę spadochronową oraz skoki ze spadochronem. Zaprawa spadochronowa, czyli ćwiczenia fizyczne oraz zajęcia praktyczne przygotowujące do skoków,  odbywały się w trzech miejscach.

cc-skok-instrukcja-241x300 Cichociemni - szkolenie

Rysunek instruktażowy, RAF Ringway, 1943

Od 21 czerwca 1940 w brytyjskim ośrodku treningowym spadochroniarzy – Parachute Training School w Ringway pod Manchesterem (znajdował się tam także STS 51).

Od 1 marca 1941 w polskim ośrodku szkoleniowym 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej  w Largo House pod Leven (Largo Low, hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania). Od stycznia 1944 także w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).

Szkolenie w brytyjskim ośrodku trwało tydzień, w polskim od dwóch do czterech tygodni. Podstawą kursu były intensywne ćwiczenia fizyczne: codzienne długie biegi, marsze, pokonywanie specjalnego toru przeszkód, zrzucanie z wiszących trapezów, wreszcie skoki z dwu- oraz trzymetrowego „podium”.

cichociemni-wieza-Largo-House-249x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Skoki ćwiczono najpierw skacząc z wybudowanej przez Polaków w Lundin Links, niedaleko Largo House, funkcjonującej od 25 sierpnia 1941 24-metrowej wieży spadochronowej (pierwszej w Wielkiej Brytanii). W kolejnym etapie szkolenia kandydaci skakali ze spadochronem z samolotu oraz z balonu. Używano spadochronu desantowego typu Irvin QD, każdy kandydat miał obowiązek oddania kilku skoków (5 – 8) w dzień i jednego nocą. 

CC-prezentacja_25-300x224 Cichociemni - szkolenie

Polski ośrodek szkoleniowy w Largo House kandydaci na Cichociemnych nazywali „Małpim Gajem”, ponieważ zlokalizowany był wśród starych dębów, tworzących atmosferę „gaju”, natomiast od szkolonych kandydatów wymagano małpiej wręcz zręczności, m.in. wymagano  przechodzenia z drzewo na drzewo bez użycia jakiegokolwiek sprzętu, tylko przy użyciu gałęzi drzew. Przygotowanie oraz technikę skoku ćwiczono na trapezach, kołowrotkach, ślizgach, skoczni, przyrządach do gimnastyki oraz na wieży spadochronowej. Na bramie ośrodka widniał napis: „Szukasz śmierci – wstąp na chwilę„. Kurs spadochronowy ukończyło ogółem 703 kandydatów.

 

Szkolenie brytyjskich spadochroniarzy, 1941
podobnie szkolono polskich spadochroniarzy oraz Cichociemnych

 

CC-prezentacja_26-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs walki konspiracyjnej – zwany też kursem walki dywersyjnej. Początkowo nosił nazwę „kursu organizatorów”, bo miał przygotowywać jego uczestników do organizowania i przygotowywania przyszłego powstania powszechnego. Jego podstawowym celem było przygotowanie Cichociemnego do prowadzenia walki niewielką grupą żołnierzy – kilkuosobowym zespołem dywersyjno – sabotażowym działającym w warunkach konspiracji. Zaprawę fizyczną wyrabiano m.in. na torze przeszkód, na przeprawie linowej przez rzekę, a także podczas kilkunastokilometrowych biegów przełajowych ze sprzętem. Doskonalono umiejętności strzeleckie oraz minerskie, m.in. z użyciem „plastiku” oraz zapalników czasowych typu ołówkowego, także podkładania ładunków wybuchowych „domowej roboty”.

cichociemni-samoobrona-300x199 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – walka wręcz

Uczono posługiwania się łącznością, planowania oraz przeprowadzania akcji bojowych. Szkolono w zakresie sposobów nawiązywania kontaktów oraz zbierania i przekazywania informacji, łączności i szyfrów. Organizowano „marsze na orientację”, uczące orientacji w terenie oraz szybkiego dotarcia do wyznaczonego celu. Strzelano z różnych odległości do tarcz, manekinów, w ciemnościach, w ruchu, podczas przeprawy przez tor przeszkód czy… wspinania się po linie. Kandydaci uczyli się podstaw zwiadu, czytania map, prowadzenia wszelkich pojazdów, ale także… taktyki działania SS. Kandydatów na Cichociemnych szkolono jak wybijać szyby w oknach głową i bezpiecznie wyskakiwać z piętra, mając ręce związane lub skute kajdankami. Uczono, jak uwalniać się z kajdanek, jak otwierać wytrychem rożne zamki a nawet sejfy, jak we właściwy sposób wyskakiwać z pędzącego pociągu…

The-Polish-Parachute-Training-Centre-at-Largo-House-Fifeshire-267x350 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Podobnie jak w przypadku innych kursów, uczono praktycznego wykorzystania nabytych umiejętności. Kandydaci byli np. wywożeni samochodem (z zasłoniętymi szybami) w nieznaną okolicę, z której musieli w określonym czasie dotrzeć do zaznaczonego na mapie punktu docelowego. Nie mogli pytać o drogę miejscowej ludności, musieli unikać patroli brytyjskiej policji lub Home Guard (Obrony Narodowej). Kulminacją takich ćwiczeń było przeprowadzenie „akcji dywersyjnej” w pobliskiej miejscowości, np. podłożenia łądunku wybuchowego (ładunek był nieuzbrojony) lub „napadu na bank”, przy czym Brytyjczyków nikt nie uprzedzał o akcji, ani też o jej ćwiczebnym charakterze. Czasem jednak Brytyjczyków uprzedzano i mieli uniemożliwić przeprowadzenie akcji (nigdy im się nie udało).

cc-szkolenie-300x214 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – zaprawa fizyczna

W latach 1941 – 1942 kandydatów szkolono w STS 38 w Briggens (zorganizowano dwa kursy, podczas których przeszkolono 12, następnie 15 kandydatów). Od 1 maja 1942 na kursie walki konspiracyjnej szkolono w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge, od 1 maja 1944 także (równolegle ze szkoleniem w STS 43) w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy). Kurs walki konspiracyjnej ukończyło ogółem 630 kandydatów, nie musieli brać w nim udziału kandydaci szkoleni do pracy w wywiadzie, lotnictwie, łączności oraz niektórzy ze szkolonych do pracy w sztabie..

Warto zaznaczyć, że po jednej z „akcji ćwiczebnych” (trwającej dwie minuty) w dziesięciotysięcznym miasteczku w Wielkiej Brytanii, nieświadoma ćwiczebnego charakteru akcji brytyjska policja aresztowała kilkadziesiąt osób, szukając wśród nich sprawców „dywersji”… 

Zobacz także – Cichociemni w dywersji

 

CC-prezentacja_27-300x224 Cichociemni - szkoleniekurs odprawowy – był ostatnim kursem każdego cyklu szkoleniowego kandydatów na Cichociemnych. Jego celem było przekształcenie kandydata w konspiratora działającego w okupowanym kraju. W pierwszej kolejności uczono tworzenia tzw. legendy, czyli kompletnej, choć w sporej części zmyślonej, opowieści – głównie nt. własnego życiorysu – zawierającej kłamstwa logicznie pasujące do nowej, fałszywej tożsamości. Nazywano go „Wyższą Szkołą Kłamstwa”. Wszechstronnie wyszkolony żołnierz służby specjalnej miał się przeistoczyć w zwykłego, szarego mieszkańca okupowanego kraju. Czasem nawet dla uprawdopodobnienia swojej legendy, przyszły Cichociemny musiał się nauczyć podstaw jakiegoś „zwykłego” zawodu…

polish-parachute-300x269 Cichociemni - szkolenie

Lundin Links, polska wieża

Podczas kursu odprawowego kandydaci uczyli się warunków panujących w okupowanym kraju, poznawali strukturę i funkcjonowanie władz Polskiego Państwa Podziemnego, a także władz niemieckich w okupowanej Polsce. Poznawano metody prowadzenia śledztw i przesłuchań przez gestapo, uczono się przekonywującego wprowadzania w błąd przesłuchujących. Kompletowano zgodne z „legendą” danego skoczka dokumenty, ubranie i wyposażenie. Kandydaci mieli dostęp do krajowej prasy: konspiracyjnej oraz okupacyjnej, rozmawiali też z przybywającymi z okupowanego kraju kurierami.

Początkowo kurs miał postać serii wykładów dla kandydatów, organizowanych w tajnym lokalu w Londynie, przy Queen’s Gate Terrace 1. W zorganizowanej formie pierwszy kurs odprawowy przeprowadzono w lipcu 1942 w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge, po 15 lipca 1943 szkolono także w STS 46 w Michley k. Newport oraz w Chichely Hall (Buckinghamshire, w marcu 1944), od 1944 w polskiej bazie nr 10 w Ostuni k. Brindisi (Włochy).  Kurs trwał od dwóch do sześciu tygodni, ukończyło go 606 kandydatów.

 

SZKOLENIA__20220602_115242_kolor_ozn_1000px-2-300x238 Cichociemni - szkolenieInstruktor kursu odprawowego, późniejszy Cichociemny i szef wywiadu Armii Krajowej mjr / płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki wspominał – „Kraj żądał przeszkolonych instruktorów, obeznanych z nowoczesnym sprzętem, jaki miał być dostarczony z Zachodu. Ponadto mieli oni być przygotowani pod względem technicznym i taktycznym do wykonywania i kierowania akcją sabotażową, dywersyjną i partyzancką. Żądano też przysłania mechników i instruktorów radiotelegrafii, jak również oficerów wywiadowczych ze znajomością różnych działów niemieckiego wojska, lotnictwa i marynarki wojennej, ponadto oficerów sztabowych na stanowiska dowódcze. Szkolenie spadochroniarzy musiało więc się odbywać w bardzo rozległym wachlarzu rzemiosła żołnierskiego.

Przystąpiono do werbowania ochotników i wszechstronnego ich szkolenia na najrozmaitszych kursach, zależnie od przeznaczenia kandydata do danej specjalności. Każdy z ochotników musiał oczywiście ukończyć kurs spadochronowy. Ostatecznym oszlifowaniem był tzw. kurs odprawowy. Zaznajamiano na nim z warunkami panującymi w kraju, rodzajami niemieckich służb bezpieczeństwa i zasadami życia konspiracyjnego. (…)”  (Kazimierz Iranek-Osmecki, Emisariusz Antoni, Editions Spotkania, Paryż 1985, s. 159-160)

 

 

Kursy specjalnościowe:

 

CC-prezentacja_28-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs radiotelegrafistów / radiomechaników – Radiotelegrafistów oraz radiomechaników szkolono w Ośrodku Wyszkoleniowym Sekcji Dyspozycyjnej Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza. Ośrodek podlegał Oddziałowi VI (Specjalnemu) Sztabu Naczelnego Wodza, jego dowódcą był ppłk. Wiktor Bernacki

PSZ-GB-lacznosc2_900px-266x350 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia z łączności

Kurs radiotelegrafistów trwał ok trzy miesiące, kurs radiomechaników od sześciu do dziesięciu miesięcy. Szkolono również dowódców radiostacji oraz oficerów organizatorów sieci konspiracyjnej łączności radiowej. Szkolenia przeprowadzano początkowo (1941 – 1942) w rybackiej wiosce Anstruther nad zatoką Firth of Forth (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej.

Pod koniec 1942 zorganizowano odrębny ośrodek szkoleniowy dla łącznościowców. W latach 1942 – 1943 szkolono w budynkach browaru Auchtertool (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), później (1943 – 1944) w budynkach Saint Margaret’s School for Girls w Polmont (Stirlingshire, Szkocja, Wielka Brytania).

Od początku w szkolenie Cichociemnych łącznościowców byli zaangażowani ppłk. łączn. Wiktor Bernacki  oraz kpt. (później major) łączn. Bogusław Wolniak, późniejszy Cichociemny. Obaj byli też spadochroniarzami; nawet podoficer rusznikarz w ośrodku wyszkolenia nie był tuzinkowy – miał za sobą służbę we francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Spadochroniarzem, jeszcze przedwojennym, był instruktor por. Lorenz.

eureka-rebeka-250x195 Cichociemni - szkolenie

Eureka

Kandydatów na Cichociemnych ze specjalnością w radiołączności szkolono również w obsłudze urządzeń łączności ziemia – lotnik, typu Eureka (urządzenie do radionawigacji) i S-fon (radiotelefon), na odrębnym brytyjskim kursie The Eureka & S-Phon w STS 40 (Howbury Hall) oraz STS 61 (Gaynes’ Hall).

Umiejętności obsługi (stosowanych podczas zrzutów) urządzeń łączności ziemia – lotnik wymagano od wszystkich kandydatów na Cichociemnych. Odrębny, czteromiesięczny kurs organizowania łączności radiowej w warunkach bojowych w konspiracji, organizowano w Cowdonbeatch (Szkocja).

Ringway-2-300x216 Cichociemni - szkolenie

Ćwiczenia – przygotowanie do skoków

Kurs radiotelegrafistów ukończyło 213 kandydatów na Cichociemnych, do Kraju skoczyło 51 z Nich (w tym jeden kurier). Przeszkoleni kandydaci na Cichociemnych – łącznościowców, jeśli zostali zakwalifikowani do skoku do Kraju, kontynuowali cykl szkoleniowy w STS 43 w Audley End niedaleko Cambridge.

radiostacja-Heftman-300x232 Cichociemni - szkolenie

radiostacja konstrukcji inż Tadeusza Heftmana miała małe wymiary, duży zasięg oraz była trudna do wykrycia…

Pozostali przeszkoleni łącznościowcy pracowali w centrali łączności Sztabu Naczelnego Wodza: w ośrodku nadawczym Chipperfield Lodge, ośrodku odbiorczym Barnes Lodge k. Kings Langley (hrabstwo Hertfordshire, Wielka Brytania) oraz Conington Hall pod Cabridge. Przeszkoleni na tym kursie łącznościowcy pracowali również w centrali łączności radiowej Sztabu Naczelnego Wodza we Włoszech, tj. w  „Mewa” w Mesagne przy Via Appia Antica, 15 km od Brindisi (Włochy), także przy obsłudze radiostacji Oddziału Specjalnego w innych krajach. Niektórzy z przeszkolonych pracowali w odrębnej sieci łączności polskiego wywiadu (m.in. Szwajcaria, Francja, Środkowy Wschód i in.).

Zobacz także –  Cichociemni łącznościowcy

 

CC-prezentacja_29-300x224 Cichociemni - szkolenie

polska szkoła wywiadu – kurs przygotowujący do pracy w wywiadzie organizowano pod kamuflażem „Oficerskiego Kursu Doskonalącego Administracji Wojskowej”, początkowo w tajnym lokalu przy Kensington Park Road W.11, w dzielnicy Bayswater w Londynie, a następnie w Glasgow, (prawdopodobnie)  w budynku przy ul. 1 Horselethill Street (patrz zdjęcie). Po lutym 1946 szkołę przeniesiono do Kirkadly k. Edynburga, pod koniec 1946 na krótko do Londynu, później do Cardas. Kadrę szkoły stanowiło 23 pracowników, w tym 11 wykładowców i instruktorów. Ogółem przeszkolono ok. 200 oficerów, po ok. 30 na kursie.

Londyn-Kensington-Park-Road-W-11-250x241 Cichociemni - szkolenie

Londyn, Kensington Park Road

Cichociemni nazywali go „kursem gotowania na gazie”. Komendantem kursu był przedwojenny szef kontrwywiadu i wywiadu Sztabu Generalnego WP, płk dypl. Stefan Mayer, który wcześniej, zazwyczaj osobiście, werbował kandydatów do pracy w wywiadzie. W komisji werbunkowej był także ppłk Józef Hartman.

W polskiej „szkole szpiegów” także zwracano szczególną uwagę na „praktyczną naukę zawodu”. Kandydaci uczyli się sposobów zbierania informacji, werbowania agentów, technik oraz metod działania wywiadu i kontrwywiadu. Początkowo zaplanowano w programie szkolenia 13 przedmiotów oraz 1350 godzin szkolnych, później modyfikowano te plany w zależności od sytuacji. Pierwsze zajęcia rozpoczęły się 3 kwietnia 1941, szkoła działała do lata 1947.

Program-kursu-wywiadu-260x350 Cichociemni - szkolenie

Stefan Mayer – Program szkoły wywiadu
źródło: Instytut Piłsudskiego w Londynie, Kolekcja akt Stefana Mayera, zespół nr 100, teczka nr 709/100/24

Glasgow-szkola-szpiegow-300x204 Cichociemni - szkolenie

Prawdopodobna siedziba szkoły wywiadu w Glasgow

Program szkolenia obejmował m.in. studium wywiadowcze obydwu agresorów: Niemiec oraz Rosji. Uczono się podstaw radiotelegrafii, chemii wywiadowczej, prowadzenia korespondencji utajonej, szyfrów, fotografii wywiadowczej. W programie kursu były także m.in. „zajęcia ślusarskie”, czyli techniki włamywania się do pomieszczeń, otwierania wszelakich zamków. Kursanci uczyli się również prowadzenia rozmaitych pojazdów, budowy broni a także strzelania z niej. Mieli również obowiązkową zaprawę fizyczną oraz nadobowiązkową naukę (doskonalenie) języków obcych.

Kurs wywiadu trwał około sześciu miesięcy, ukończyło go 73 kandydatów. Po ukończonej szkole wywiadu szkolili się na kursie odprawowym w STS 43 w Audley End (bez kursu walki konspiracyjnej) oraz na kursie spadochronowym w Parachute Training School w Ringway pod Manchesterem (STS 51). Do okupowanej Polski zrzucono 37 Cichociemnych ze specjalnością w wywiadzie.

soe-klucz2-300x225 Cichociemni - szkolenie

Skrytka na  korespondencję

Niektórzy kandydaci na Cichociemnych  (o innej specjalności niż wywiad) dodatkowo szkolili się także z podstaw technik i metod wywiadowczych w „szkole szpiegów” w STS 34 w Bealieu (Hampshire, Wielka Brytania). Kurs podstaw wywiadu obejmował m.in. naukę rozpoznawania ludzi w tłumie, szyfry i atramenty do tajnopisów, podrabianie dokumentów, otwieranie zamków, włamania do mieszkań, strzelanie z różnych rodzajów pistoletów do celów stałych i ruchomych, konstruowanie i wykorzystywanie skrytek na przedmioty i dokumenty, sabotaż, kierowanie samochodami, ukrywanie się w mieście i na wsi, uwalnianie z kajdanek, podstawy propagandy.

Zobacz także – Cichociemni w wywiadzie

Stefan Mayer – relacja nt. szkolenia Cichociemnych oficerów wywiadu (1960)
źródło: Instytut Piłsudskiego w Londynie, Kolekcja akt Stefana Mayera, zespół nr 100, teczka nr 709/100/113

 

Tadeusz Dubicki – Placówki szkoleniowe polskiego wywiadu w Wielkiej Brytanii (1941-1947)
w: Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), Warszawa 2019
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralny Ośrodek Szkolenia i Edukacji, t. VI, s. 222-230

 

 

CC-prezentacja-028-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs dla służb lotniczych – podobnie jak w przypadku innych kursów, obejmował teorię i praktykę. Ze względu na specyficzne potrzeby podziemnej Armii Krajowej w okupowanej Polsce, kandydaci na Cichociemnych ze specjalnością „lotniczą”, w zależności od posiadanego już wyszkolenia „lotniczego” szkoleni byli bardzo indywidualnie.

Program kursu obejmował studia, praktyki, lotniczy kurs specjalny nt. pilotażu oraz bieżącej obsługi niemieckich samolotów: Heinkel He 111H, Messerschmitt Bf 110C, Junkers Ju 88, Messerschmitt 110 i innych. W pilotażu i obsłudze niemieckich maszyn szkolono w specjalnej, tajnej jednostce brytyjskiej 1426 Enemy Aircraft Flight pod Londynem.

zrzutowisko-sygnaly-300x148 Cichociemni - szkolenie

Układ świateł zrzutowiska

Kandydatów na CC ze specjalnością „lotniczą”, w tym specjalistów odbioru zrzutów lotniczych, a także CC łącznościowców szkolono również w obsłudze urządzeń łączności ziemia – lotnik, typu Eureka (urządzenie do radionawigacji) i S-Phon (radiotelefon), na odrębnym brytyjskim kursie The Eureka & Sphon STS 40 w Howbury Hall, Bedford oraz STS 61 (Gaynes’ Hall).. Podstaw tych umiejętności wymagano od wszystkich kandydatów na Cichociemnych.

 

CC-prezentacja_31-300x224 Cichociemni - szkolenie

kurs pancerny / przeciwpancerny – Kandydatów na Cichociemnych ze specjalnością w broni pancernej oraz przeciwpancernej szkolono na angielskich czołgach  w brytyjskim Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej i Technicznej w Catterick Camp, od 1944 szkolono w ośrodku przy 2 Korpusie Polskim we Włoszech. Kurs trwał od czterech do ośmiu tygodni, ukończyło go 43 kandydatów.

PSZ-GB-Szkocja-300x199 Cichociemni - szkolenie

„Polskie” czołgi, Szkocja

Ponadto kandydaci szkoleni byli na niemieckim sprzęcie pancernym oraz przeciwpancernym, podczas trwającego dwa tygodnie brytyjskiego kursu pancernego.

Na zakończenie tej grupy kursów kandydatów przez osiem tygodni szkolono na polskim kursie motorowym i łączności w Dundee (Szkocja). Ukończyło go 94 kandydatów. Do okupowanej Polski zrzucono na spadochronie 11 Cichociemnych przeszkolonych w tej specjalności (w tym mojego Dziadka).

 

kurs kierowców (motorowy) – Prawie wszyscy Cichociemni (z nielicznymi wyjątkami) potrafili kierować rozmaitymi pojazdami, w tym także niemieckimi. Kandydaci, którzy nie posiadali tych umiejętności, byli szkoleni na polskim kursie motorowym i łączności w Dundee (Szkocja). Ukończyło go 94 kandydatów.

 

Briggens-falszerz-Jerzy-Maciejewski-300x225 Cichociemni - szkolenie

Polski fałszerz, Jerzy Maciejewski, Briggens

kurs legalizacji – Miał charakter wybitnie ekskluzywnego kursu dla specjalistów od fałszowania dokumentów, ukończyło go trzech Cichociemnych, przerzuconych do Kraju. Szkolili się m.in. w STS 38 w Briggens, m.in. pod okiem doświadczonego polskiego fałszerza Jerzego Maciejewskiego, przedwojennego pracownika Samodzielnego Referatu Technicznego Oddziału II (wywiad) Sztabu Generalnego WP.

Briggens-sfalszowany-paszport-Hitlera-300x227 Cichociemni - szkolenie

Sfałszowany w Briggens paszport… Hitlera

Brytyjski ośrodek fałszowania dokumentów (także pieniędzy, w tym okupacyjnych złotych), pracował pod kierownictwem Cpt. Morton Bisset’a był zlokalizowany w wówczas „polskim” STS 38 oraz początkowo pracował tylko na polskie potrzeby.

Wkrótce zespół znakomitych fałszerzy, kreślarzy, techników, ekspertów grafologii, przy użyciu różnych specjalistycznych urządzeń, w tym ok. 50 rodzajów drukarek, wytwarzał dla wszystkich agentów SOE dokumenty (w tym m.in. paszporty, prawa jazdy, banknoty) takiej jakości, że były nie do odróżnienia od prawdziwych. 

cc-falszerze-300x200 Cichociemni - szkolenie

Fałszywe pieczątki do „legalizacji”…

W lipcu 1943 przez kuriera dostarczono do Wielkiej Brytanii klisze banknotów 50, 100 i 500 zł, próby papierów, znaków wodnych oraz farb, co umożliwiło wyprodukowanie w ośrodku SOESTS 38 w Briggens ok. 50 mln okupacyjnych złotych (tzw. młynarek) dla Armii Krajowej.

Ogółem podczas wojny w tym ośrodku wytworzono ok. 275 tysięcy (sic!) różnych dokumentów dla ruchów oporu w okupowanej Europie.

 

 

Kursy uzupełniające:

Po zakończonych szkoleniach o charakterze zasadniczym oraz specjalnościowym, Cichociemni szkolili się na kursach uzupełniających:

CC-prezentacja_32-300x224 Cichociemni - szkolenie

  • kurs walk ulicznych, organizowany w Londynie, w zburzonej dzielnicy Battersea (London Distric School of tactics street fighting wing).
  • kurs domowego wyrobu materiałów wybuchowych (Home made devices course) w STS 18 k. Stevenage oraz STS 37a
  • kurs mikrofotografii w STS 38 w Briggens oraz STS 60
  • brytyjski kurs komandosów i sabotażystów (trwał miesiąc) w STS 17 k. Hertford
  • podstawowy kurs informacyjno – wywiadowczy
  • obowiązkowy kurs przetrwania w lesie (tzw. kurs korzonkowy), przy 1 SBS, w Dunkeld nad rzeką Tay (Szkocja)
  • polski kurs szturmowy przy 3 batalionie 1 SBS w Szkocji, trwał 2-4 tygodnie
  • kurs „czarnej propagandy” (Advanced propaganda course), ukończyło go 46 kandydatów
  • kurs tworzenia „legendy”
  • praktyki kolejowe, trwały od kilku dni do kilku tygodni,
  • praktyki w fabrykach samochodów w Lethworth, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki spawalnicze w Londynie, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki piekarskie i cukiernicze, w Cambridge, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • praktyki na fermach ogrodniczych w Hertford, trwały od kilku dni  do kilku tygodni,
  • inne, w tym obowiązkowy (najkrótszy) kurs sposobów zmiany wyglądu zewnętrznego, trwał od 3 do 7 dni, w STS 15a

 

zasobnik-zrzutowy-H-300x224 Cichociemni - szkolenie

Zasobnik zrzutowy, typ H

soe-kolce-drogowe-800px-300x200 Cichociemni - szkolenie

Kolce drogowe

Kandydaci na Cichociemnych przewidziani do pracy sztabowej w warunkach konspiracji mieli obowiązek ukończenia rocznego kursu wojennego Wyższej Szkoły Wojennej, a następnie odbycia praktyki w Sztabie Naczelnego Wodza w Londynie (Wielka Brytania).

Część z nich ukończyła także m.in. kurs walki konspiracyjnej. Do okupowanej Polski zrzucono 24 Cichociemnych przeszkolonych w specjalności sztabowej.

 

Kursy praktyczne:
Fijałka-Hartman-Rybka_Audley-End-1942-250x350 Cichociemni - szkolenie

Por. Michał Fijałka oraz ppor. Franciszek Rybka przebrani za kobiety, w środku mjr. Józef Hartman, Audley End, 1942

Kursy praktyczne były elementem każdego kursu w każdym cyklu szkoleniowym. Istotne było przecież wszechstronne wyszkolenie praktyka, który nie w teorii, ale w ciężkich realiach okupacyjnego życia będzie potrafił w pełni wykorzystać nabyte umiejętności.

Najkrotsza-droga-jednodn-4BK_4-300x211 Cichociemni - szkolenie

Strona z jednodniówki 4 BK

Warto podkreślić, iż wśród kursów praktycznych były także np. praktyki zawodowe w wybranych zawodach, podczas których kandydaci na Cichociemnych nabywali lub utrwalali umiejętności zawodowe „pasujące” do Ich legendy, „przykrywki” w działaniach konspiracyjnych w okupowanej przez Niemców i Sowietów Polsce.

 

Dopiero po pomyślnym ukończeniu wszystkich wymaganych kursów, przeszkolony kandydat miał szansę zostać zakwalifikowanym do skoku, następnie skoczyć na spadochronie do okupowanej Polski i zostać Cichociemnym.

CC-prezentacja_38-300x224 Cichociemni - szkolenie

Po zakończeniu wszystkich szkoleń oraz zakwalifikowaniu do skoku, kandydat na Cichociemnego składał przysięgę na rotę Armii Krajowej, wybierał pseudonim oraz wyjeżdżał na tzw. stację wyczekiwania, gdzie oczekiwał na skok do kraju. 

Na szkolenia oraz do skoku do okupowanej Polski zgłosiło się 2385 kandydatów: 1 generał (Tadeusz Kossakowski), 112 oficerów sztabowych, 894 oficerów młodszych, 592 podoficerów, 771 szeregowych. Podawana dotąd błędnie liczba 2413 wynikała z faktu, iż do żołnierzy, kandydatów na Cichociemnych błędnie doliczano 28 cywilnych kurierów politycznych. Wśród ochotników było 15 kobiet.

Zobacz także – Cichociemni w Armii Krajowej

 

Ewa Korsak – Wykuwanie cichociemnych.
Jak Polacy szkolili się przed desantowaniem do okupowanej ojczyzny
w:  Polska Zbrojna  kwiecień 2018, nr 4 (864), s. 31 – 22

 

 

Na szkolenia dla Cichociemnych przyjęto 2385 kandydatów.
Jedynie 605 z nich pomyślnie ukończyło szkolenia.
Spośród nich tylko 579 zakwalifikowano do skoku do Kraju.
Do okupowanej Polski zrzucono 316 Cichociemnych.

 

zobacz – 316 Cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej

 

 

Oddział VI (specjalny) – Werbunek i szkolenie ludzi

Płk dypl. w st. sp. Marian Utnik – Oddział łącznikowy Komendanta Głównego AK
przy Naczelnym Wodzu na emigracji (VI Oddział Sztabu Naczelnego Wodza) część II
w: Wojskowy Przegląd Historyczny, Warszawa 1981, nr 4 s. 151 – 174

 

 


Spośród 316 Cichociemnych zrzuconych na spadochronie do okupowanej Polski
40 walczyło o niepodległość Polski w latach 1918 – 1921:

Leon Bazała (1918-1920) | Jacek Bętkowski (1920) | Jan Biały (1918-1920) | Niemir Bidziński (1920) | Romuald Bielski (1919-1920) | Adolf Gałacki (1918-1920) | Stanisław Gilowski (1918-1920) | Jan Górski (1919-1920) | Antoni Iglewski (1915-1920) | Kazimierz Iranek-Osmecki (1913, 1916, 1920) | Wacław Kobyliński (1918-1920) | Bolesław Kontrym (1917-1918) | Franciszek Koprowski (1919-1920) | Tadeusz Kossakowski (1909-1920) | Julian Kozłowski (1918-1919) | Henryk Krajewski (1918-1920) | Leopold Krizar (1918-1920) | Stanisław Krzymowski (1914-1920) | Adolf Łojkiewicz (1918-1920) | Narcyz Łopianowski (1918-1920) | Zygmunt Milewicz (1918-1920) | Przemysław Nakoniecznikoff-Klukowski (1913-1921) | Leopold Okulicki (1914-1920) | Mieczysław Pękala-Górski (1918-1920) | Edward Piotrowski (1918-1920) | Jan Różycki (1917-1920) | Roman Rudkowski (1914-1920) | Tadeusz Runge (1917-1920) | Józef Spychalski (1916-1920) | Tadeusz Starzyński (1920) | Tadeusz Stocki (1920) | Aleksander Stpiczyński (1917-1920) | Witold Strumpf (1920) | Adam Szydłowski (1918-1920) | Wincenty Ściegienny (1918-1920) | Witold Uklański (1917-1921) | Józef Zabielski (1920) | Józef Zając (1920) | Wiktor Zarembiński (1920) | Bronisław Żelkowski (1920)

 

logo_pl_negatyw_czerowny-300x89 Cichociemni - szkolenie

 

Projekt realizowany w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości oraz odbudowy polskiej państwowości


 

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Iwan Rafał – Cichociemni – rekrutacja, szkolenie i przerzut do Polski, w: Koło Historii : materiały Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Tom 10 (2008) s. 77-106
  • Koło Cichociemnych Spadochroniarzy AK, Drogi Cichociemnych, Veritas Londyn, 1954
  • Ian Valentine – Baza 43. Cichociemni, wyd. Wołoszański, 2004, ISBN 83-89344-09-2
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni, IW PAX, 1984
  • Jędrzej Tucholski – Cichociemni 1941-1945. Sylwetki spadochroniarzy, Wojskowy Instytut Historyczny
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – dzieje elity polskiej dywersji na kanwie życiorysu Bolesława Polończyka ps. „Kryształ”, w: Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka, nr 3/2016, s. 173 – 188, Kraków 2016, ISSN 1899-6264
  • Agnieszka Polończyk – Cichociemni – Zarys historii formacji, w: Wojska Specjalne Rzeczypospolitej Polskiej, Bieniek Mieczysław, Mazur Sławomir M. (red.), Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, 2016, s. 95-105, ISBN 978-83-65208-70-5
  • Tadeusz Dubicki – Placówki szkoleniowe polskiego wywiadu w Wielkiej Brytanii (1941-1947), t. VI, w: Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), Warszawa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralny Ośrodek Szkolenia i Edukacji, 2019, s. 222-230, ISBN 978-83-953038-3-8

 

 


Tł.

1