Tag Archives: Jadowniki Mokre

Bogusław Wolniak – Cichociemny

40_Znak-Spadochronowy-AK-187x300 Bogusław Wolniak - Cichociemnyps.: „Mięta”, „Powoli”

Bogusław Ryszard Wolniak vel Bolesław Wnuk

Zwykły Znak Spadochronowy nr 0090, Bojowy Znak Spadochronowy nr 2087

 

cc-Wolniak_07.1941-001-135x200 Bogusław Wolniak - Cichociemny

mjr Bogusław Wolniak
źródło: archiwum rodzinne

ur. 9 marca 1907  w Warszawie, zm. 31 marca 1986  w Gliwicach – major łączności, oficer Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Sztabu Naczelnego Wodza,  Armii Krajowej, Komendy Głównej AK, Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj,  dowódca kompanii szkolej oraz instruktor Cichociemnych łącznościowców, dowódca ośrodka radiowego w STS 10 w Ostunii, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień niemieckiego obozu jenieckiego Woldenberg (1944-1945), więzień UB (1945), łącznościowiec, cichociemny

 


41_cc-Tobie-Ojczyzno-grupa-250x139 Bogusław Wolniak - CichociemnySpis treści:


 

radiotelegraf-300x173 Bogusław Wolniak - CichociemnyOd 1912 mieszkał z rodziną w Zawierciu, od 1916 uczył się w gimnazjum państwowym w Zawierciu, od 1922 w Korpusie Kadetów nr 2 w Modlinie, w 1926  zdał egzamin dojrzałości. Od czerwca 1926 w Szkole Podchorążych Saperów, po jej ukończeniu awansowany na stopień podporucznika ze starszeństwem od 15 sierpnia 1929. Od 1 października 1929 przydzielony do Pułku Radiotelegraficznego, m.in. dowódca kompanii 2 batalionu. Awansowany na stopień porucznika 1 stycznia 1932, na stopień kapitana 19 marca 1937. Od czerwca 1937 dowódca stacji namiarowo – podsłuchowej nr 3 w Krakowie. Od września 1938 przydzielony do Oddziału II (wywiad) Grupy Operacyjnej „Zaolzie” gen. dyw. Władysława Bortnowskiego.

Od listopada 1938 ponownie dowódca stacji namiarowo – podsłuchowej nr 3 w Krakowie. Od grudnia 1938 dowódca kompanii 1 batalionu radiotelegraficznego w Zegrzu, następnie adiutant Pułku Radiotelegraficznego w Warszawie, dowódca szkoły podoficerskiej. Od 25 sierpnia 1939 dowódca stacji radiotelegraficznej nr 5 w Starogardzie Gdańskim. 

 

 

II wojna światowa
cc-Wolniak_07.1941-001_cale-250x171 Bogusław Wolniak - Cichociemny

Bogusław Wolniak podczas kursu unitarnego w Linlathen (Szkocja), lipiec 1941
źródło: archiwum rodzinne

W kampanii wrześniowej 1939 w obsadzie stacji radiotelegraficznej nr 5, wraz z nią na szlaku: Starogard Gdański – Aleksandrów Kujawski – Warszawa – Siedlce – Brześć – Małoryta – Kowel – Łuck – Krzemieniec – Tarnopol – Horodenka – Kołomyja – Kosów. 19 września w Kutach przekroczył granicę z Rumunią, internowany do 39 listopada w Tulca, następnie w Casimcea. Po uzyskaniu paszportu w Bukareszcie, przez Ateny (Grecja) statkiem „Warszawa” dotarł do Marsylii (Francja).

Od 28 stycznia 1940 w Carpiagne, 2 lutego 1940  w Bessieres (Paryż) wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych pod dowództwem francuskim. Od 1 marca 1940 uczestnik kursu w Centrum Wyszkolenia Łączności w Wersalu, po jego ukończeniu 1 maja 1940 w grupie oficerów łączności w Lucon, przydzielony jako zastępca szefa łączności 4 Dywizji Piechoty w Parthenay.

Maciej Szczurowski – Geneza formowania Armii Polskiej we Francji 1939 – 1940
w: Piotrkowskie Zeszyty Historyczne, 2002, nr 4 s. 115 – 143

 

1-BS-226x300 Bogusław Wolniak - Cichociemny

Barwy 1 BS

Po upadku Francji ewakuowany 21 czerwca z St. Jean de Luz, 24 czerwca 1940 dotarł do Plymouth (Wielka Brytania).  1 lipca wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim, przydzielony jako zastępca szefa łączności 1 Brygady Strzelców w Crawford.

Wraz z ppłk. łączn. Wiktorem Bernackim w latach 1941 – 1942 dowódca kompani szkolnej oraz instruktor szkolenia Cichociemnych łącznościowców w ośrodku zlokalizowanym w rybackiej wiosce Anstruther nad zatoką Firth of Forth (hrabstwo Fife, Szkocja, Wielka Brytania), przy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej. Od 14 kwietnia 1942 w sztabie 1 Korpusu Polskiego, następnie w centrum radiowym Sztabu Naczelnego Wodza.

Monika Bielak – Ewakuacja żołnierzy polskich z Francji do Wielkiej Brytanii
i Afryki Północnej w latach 1940-1941
w: IPN, Polska 1918-1989 – Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989

 

Zbigniew S. Siemaszko – Ośrodek Cichociemnych Łącznościowców
Anstruther – Auchtertool – Polmont
maszynopis w zbiorach Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu

 

 

Cichociemny

button-zrzuty_200-150x150 Bogusław Wolniak - CichociemnyZgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony ze specjalnością w dywersji i łączności radiowej, zaprzysiężony na rotę ZWZ-AK 22 kwietnia 1942, od 11 lipca 1942 jako instruktor łączności Ośrodka Wyszkolenia Sekcji Dyspozycyjnej Oddziału Specjalnego Sztabu Naczelnego Wodza. Od listopada 1943 do lipca 1944 dowódca ośrodka radiowego w STS 10 w Ostunii (Włochy). Awansowany na stopień majora, ze starszeństwem od 1 marca 1944.

Brindisi_1-300x199 Bogusław Wolniak - Cichociemny

lotnisko w Brindisi (Włochy)

Przerzucony do okupowanej Polski w nocy 25/26 lipca 1944 w sezonie operacyjnym „Riposta”, w operacji lotniczej „Wildhorn III” („Most 3”, dowódca operacji: F/L Culliford S.G., ekipa skoczków nr: LVII).  Samolot Dakota KG-477 „V” (267 Dywizjon RAF, załoga: pilot – F/L Culliford S.G, pilot – F/O Kazimierz Szrajer – Esk. 1586 / nawigator – F/O Williams J.P. / radiotelegrafista – F/S Appleby J.) wystartował z lotniska Campo Casale nieopodal Brindisi, lądował o godz. 00.23 na lądowisku „Motyl” w okolicach miejscowości Wał Ruda (pow. brzeski) oraz Jadowniki Mokre, 18 km od Tarnowa. Informacje (on-line) nt. personelu Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii (1940-1947) – zobacz:  Lista Krzystka

Razem z nim wylądowali: kpt. dypl. Kazimierz Bilski ps. Rum, por. Zdzisław Jeziorański ps. Zych, ppor. Leszek Starzyński ps. Malewa. Skoczkowie przerzucili także czternaście walizek oraz pięć paczek (łącznie 970 funtów). Po pięciu minutach samolot był rozładowany i załadowany. Jednak przy starcie w drogę powrotną, koła samolotu ugrzęzły w podmokłej ziemi, dopiero przy czwartej próbie, po ok. 65 min. pilot poderwał „Dakotę” do lotu.

 

1989_kurier-z-Warszawy_500px-211x300 Bogusław Wolniak - CichociemnyJan Nowak – Jeziorański: „Rano o dziesiątej dostajemy komunikat meteorologiczny od Anglików, że wszystko jest OK. O dwunastej radiostacja lądowiska daje sygnał gotowości przyjęcia. Jeśli go powtórzy o siedemnastej, szykujecie się do drogi. O dwudziestej samolot idzie w górę z takim wyrachowaniem, by nad terytorium nieprzyjacielskim znaleźć się zaraz po zapadnięciu ciemności, a powqrócić przed brzaskiem. Wysyłamy depeszę o waszym starcie, a BBC po dzienniku o godzinie dziewiętnastej potwierdza lot umówioną melodią. Po północy powinniście być na miejscu. Wtedy z kolei oni dają nam znać, że maszyna wystartowała, a my – w parę godzin później – że wróciła w porządku. Na tym kończy się cała historia. (…)

Mieliśmy lecieć nie Liberatorem czy Halifaxem jak skoczkowie, lecz dużo powolniejszą Dakotą, wybraną do tego celu, ponieważ samolot tego typu potrzebował bardzo krótkiego pasa do startu i lądowania. (…) Nasz samolot DC3 był zupełnie nie uzbrojony, miał bardzo małą szybkość. Obciążenie dodatkowymi zbiornikami z benzyną trzeba było zrekompensować nie tylko pozbyciem się uzbarojenia, ale zdjęciem nawet blach osłonowych. (…) wybrano Dakotę do tzw. „siadanych” operacji tylko ze względu na jej wyjątkowo krótki start. Wobec myśliwca była bezbronna jak dziecko. Każde spotkanie z nieprzyjacielem w powietrzu było dla niej śmiertelne. (…)  Z dala przed nami zapala się wreszcie długi, nieforemny prostokąt. Obok niego wielka świetlna strzała, utworzona z palących się ognisk, wskazuje kierunek wiatru. Ze środka prostokąta słabe światełko wysyła wnaszym kierunku alfabetem Morse’a literę „M”. Dakota odpowiada literą „K” światłami pozycyjnymi na obu skrzydłach. A więc to już nasze lądowisko. Zataczamy ogromne koło nad cała okolicą i podchodzimy do lądowania. Spod obu skrzydeł maszyny buchnęły snopy oślepiającego światła dwóch potężnych reflektorów. (…)

Dakota_III_ZA947-300x183 Bogusław Wolniak - Cichociemny

Douglas C-47 Skytrain Dakota

Podchodzimy do lądowania po raz drugi. Tym razem wszystko odbywa się szczęśliwie. Czujemy dosyć mocny wstrząs. Dakota sunie chwilę po ziemi. Do kabiny wpada polski pilot i wywala drzwi. Wyciągają się z dołu ręce po dwa ciężkie, podłużne worki. Dziewiętnaście ciężkich waliz ze sprzętem wyrzucamy z samolotu w ciągu kilkunastu sekund. Z zewnątrz dochodzi zgiełk, głosy komend i nawoływania ludzi krzycvzących jeden przez drugiego. Samolt otaczają chłopi, niektórzy na bosaka, uzbrojeni w karabiny, rozpylacze, błyskawice, steny. (…) Każą nam biec przez ląkę pod las w kierunku dwóch czekających furmanek. (…) nasz woźnica z prawdziwie chłopską flegmą objaśnia sytuację. – Tam dalej – wskazał batem kierunek – stoją we wiosce szkopy. Przyśli wczoraj rano, to pewno pójdą dalej o świtaniu. Będzie z dziesięć czołgów i kupa samochodów (…)

Po chwili ktoś do nas przylatuje. Koła samolotu ugrzęzły w ziemi zbyt miękkiej po niedawnym deszczu. Załoga i chłopi podkładają deski. Może za drugim razem uda się ruszyć. Mija minuta za minutą. Ustał wprawdzie hałas motorów, ale głosy i nawoływania ludzkie niesie daleko po nocnej rosie. Jeśli Niemcy są tuż, to dlaczego się nie ruszają? Nasz woźnica wzrusza ramionami – Bo po nocy mają pietra. Albo to mogą wiedzieć, ilu nas tu jest? (…) Tymczasem Dakota zapuszcza znowu motory i próbuje ruszyć, wypuszczając spod skrzydeł dwa snopy światła, kóre przecinając ostro ciemności sięgają chyba aż po horyznot. Ryk niesamowity. Pilot usiłuje wystartować całą moca silników. Słuchamy w napięciu. Ruszy wreszcie, czy nie? (…) Niestety po paru minutach motory stanęły znowu. Okazało się, że podłożenie desek nic nie pomogło: maszyna nie może ruszyć. (…) Mija znowu kilkanaście minut i nagle wszyscy odstępują od samolotu. Widocznie załoga będzie próbowała po raz trzeci. Istotnie motory zawarczały znowu i samolot wniósł się wreszcie w powietrze. (…) Z powodu opóźnienia część trasy będą musieli przelecieć nad Bałkanami już przy dziennym świetle (…)”

Jan Nowak-Jeziorański, Kurier z Warszawy, Res Publica, Znak, Warszawa – Kraków 1989, ISBN 8370460720, s. 300-308

 

Głównym celem operacji było przerzucenie na Zachód z okupowanej Polski zdobytych przez wywiad AK informacji oraz części rakiety V2 (A-4). Oficer wywiadu AK por. Jerzy Chmielewski, ps. Rafał zabrał ze sobą do Londynu siedem najważniejszych części rakiety oraz 30 stron „Meldunku specjalnego 1/R nr 242. Pociski rakietowe”. Meldunek zawierał: 18 stron maszynopisu tekstu podstawowego, 12 stron załączników, 65 fotografii z opisem, 12 rysunków – schematów urządzeń radiowych, sterowniczych, pompy, silnika itp., opis konstrukcji i działania rakiet, opis i mapy poligonu Blizna, opis wyposażenia wyrzutni, rejestr (wraz z datami i godzinami) 118 startów i upadków rakiet, listę fabryk produkujących części rakiety V-2, specyfikację techniczną, w tym lotów i skutków wybuchu, wykaz oznaczeń i napisów na elementach rakiet V-1 i V-2

Z Polski samolotem odlecieli: Tomasz Arciszewski ps. Stanisław, Józef Retinger ps. Salamander, por. Jerzy Chmielewski ps. Rafał, por. Tadeusz Chciuk ps. Celt, ppor. Czesław Miciński. Samolot po starcie, wskutek uszkodzenia przewodów hydraulicznych, miał problem ze schowaniem podwozia (co zwiększało zużycie paliwa) oraz z automatycznym pilotem. Zbiornik hydrauliczny wypełniono więc… herbatą z termosów oraz innymi płynami, co pozwoliło schować podwozie podczas przelotu nad Tatrami. Piloci lecieli bez automatycznego pilota, trzymając stery na zmianę. Samolot wylądował w Campo Casale szczęśliwie, choć bez hamulców, o godz. 05.43, po locie trwającym (wraz z postojem podczas lądowania) dziesięć godzin 15 minut. 28 lipca 1944 samolot z częściami rakiety wylądował na lotnisku RAF Hendon (obecnie siedziba muzeum RAF). 

 

Jan-Jazwinski-251x350 Bogusław Wolniak - CichociemnyW „Dzienniku czynności” mjr dypl. Jan Jaźwiński oficer wywiadu z Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza, organizator lotniczych przerzutów do Polski odnotował:

ozn_Dziennik-czynnosci-mjr-Jazwinskiego_600px-300x161 Bogusław Wolniak - Cichociemny„25.VII. Dziś, po w pełni zadowalającej wymianie bila [wymianie depesz operacyjnych] między bajiorem MOTYL i Jutrzenką, wystartował 8079 [samolot łącznikowy dwustronny] (4 ludzi i 19 waliz). Poza tym – pięć polskich 2103 [transportów lotniczych ze zrzutami] na wszystkie zgłoszone plac. [placówki odbiorcze] za wyjątkiem zajętych przez Sowiety (jeden bast.) [bastion – placówka odbiorcza zdolna przyjąć jednej nocy zrzut z kilku samolotów].

26.VII. Lądował szczęśliwie 8079 – przyjęty i odprawiony przez MOTYLA. Przybyli – Retinger, kurier z MSWEWN., dwóch oficerów z AK oraz Arciszewski (…) Tego dnia odlecieli do Londynu, za wyjątkiem retingera, który został wstrzymany depeszą z SOE i 27.VII. odleciał na konferencję do Cairo – gdzie z Londynu wyleciał ppłk. Perkins. Z pięciu polskich 2103 wykonane tylko dwa. Dwa Liberatory nie otrzymały sygnałów z plac. – położonych nad Wisłą – gdzie Niemcy prawdopodobnie zajmowali linię obronną. .” (s. 302/307/325)

 

ABW-455E_00004-266x350 Bogusław Wolniak - Cichociemny

Radiostacja AP-4 źródło: ABW

W swoim pamiętniku mjr dypl. Jan Jaźwiński odnotował: „(…) list mój do płk Demela: Dn. 23 bm. rozkazem Tatara L.dz. 5856/O.Sp. (kopia w załączeniu) zostałem pozbawiony bezpośredniej łączności z Lawiną oraz z władzami brytyjskimi. Prawnie rozkaz ten pozostawia mnie możność świadomego kierownictwa przerzutem. (…) Faktycznie Hańcza [ppłk Marian Dorotycz – Malewicz] nie jest zdolny do prowadzenia akcji przerzutowej, ani też do rozmów z władzami brytyjskimi. Mogę więc czuwać nad realizacją planu przerzutu do AK. Wobec bardzo trudnej i ciężkiej obecnie sytuacji pozostanę w Bazie Jutrzenka dopoki NW [Naczelny Wódz] uzna to za celowe. (…) jutro wyślę drogą służbową depeszę do NW z prośbą o zwolnienie mnie ze stanowiska Dowódcy Bazy Jutrzenka i od wszelkich prac związanych z O.Sp. [Oddziałem Specjalnym] to znaczy z Tatarem [gen. Stanisławem Tatarem]. Jan Jaźwiński, 25 lipca 1944.”

27 lipca, szef szyfrów przyniósł mnie kopię depeszy Lawiny [gen. Tadeusz Komorowski, dowódca AK] przysłanej przez O.Sp. do Hańczy L.dz. 1456/1135z 26 lipca 44 r. Sopja [mjr. dypl. Jan Jaźwiński] zgłosił odejście z Jutrzenki [Główna Baza Przerzutowa]. Ze względu na obecną naszą sytuację jest konieczne pozostawienie Sopji, aby podparł Rocha [ppłk Marian Dorotycz – Malewiczktóry tej pracy nie zna. Lawina [gen. Tadeusz Komorowski, dowódca AK] L.dz. 1135.” (Jan Jaźwiński – Dramat dowódcy. Pamiętnik oficera sztabu oddziału wywiadowczego i specjalnego, przygotowanie do druku: Piotr Hodyra i Kajetan Bieniecki, Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal 2012, tom II, s. 112, 120, ISBN 978-0-9868851-3-6)

 

Po skoku i aklimatyzacji przydzielony do Oddziału V (łączność) Komendy Głównej Armii Krajowej.

Kajetan Bieniecki – Wildhorn
w: Zeszyty Historyczne nr 188, s. 81 – 100, Instytut Literacki, Paryż 1989 r.

 

Stanisław Chojnowski – Operacje lotnicze – zrzuty cichociemnych
w Obwodzie „Mewa-Kamień” podczas drugiej wojny światowej
w: Rocznik Mińsko-Mazowiecki 2012, nr 20 s. 59-75

 

 

Powstanie Warszawskie

button-cc-pw__ Bogusław Wolniak - Cichociemny

W Powstaniu Warszawskim jako oficer Dowództwa Wojsk Łączności Komendy Głównej AK (tzw. II rzut, Śródmieście).

Po kapitulacji Powstania w niemieckiej niewoli, osadzony w oflagu VIIa w Woldenberg. Uwolniony 30 stycznia 1945  przez wojska sowieckie.

 

Zbigniew S. Siemaszko – Łączność radiowa Sztabu N.W. w przededniu Powstania Warszawskiego
w: Instytut Literacki Paryż, 1964 r., Zeszyty Historyczne nr. 6, s. 64 – 116

 

 

Po wojnie

Delegatura_SZ_1945-300x317 Bogusław Wolniak - CichociemnyPozostał w konspiracji, działał w Delegaturze Sił Zbrojnych na Kraj, od lutego do 23 czerwca 1945 szef łączności technicznej Komendy Głównej Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj  w Warszawie. 23 czerwca 1945 aresztowany przez UB w Warszawie, więziony do 6 października, zwolniony wskutek amnestii.

Od listopada 1945 do grudnia 1946 radiotelegrafista Ambasady Wielkiej Brytanii w Polsce. Od stycznia 1947 w redakcji tygodnika „Głos Anglii”, wydawanego w Krakowie.  Od maja 1949 technik budowlany i kosztorysowy w Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego w Bielsku. Od marca 1950 m.in. specjalista kosztorysowy w Przedsiębiorstwie Państwowym Chłodnie Kominowe w Gliwicach. Od 1972  na emeryturze. Zmarł 31 marca 1986 w Gliwicach.

Zbigniew S. Siemaszko – Cichociemni Łącznościowcy
maszynopis w zbiorach Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu

 

 

Awanse

 

 

Ordery i odznaczenia

 

 

Życie rodzinne

Syn Wawrzyńca, elektrotechnika oraz Aleksandry z domu Radziszewskiej. W 1932 zawarł związek małżeński z Janiną z domu Kiecolt, od grudnia 1943 kierowniczka referatu 995 kontrwywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej. Zadaniem referatu były sprawy personalne, finanse, łączność konspiracyja oraz opieka nad rodzinami areztowanych. Nie mieli dzieci.

W 1948  zawarł związek małżeński z Krystyną z domu Prewysz – Kwinto (ur. 1922). Mieli syna Krzysztofa (ur. 1948) oraz dwie córki: Barbarę (ur. 1950) i Joannę (ur. 1951). 

 

Dziękuję Rodzinie mjr. cc Bogusława Wolniaka za pomoc w opracowaniu niniejszego biogramu

 

 

UpamiętnienieGliwice-pomnik-cichociemych-300x197 Bogusław Wolniak - Cichociemny

26 października 2016 w Gliwicach, od strony ul. Dworcowej odsłonięto ponad dwumetrowy pomnik z granitu. Na tablicy umieszczono napis: „Gliwiccy cichociemni, spadochroniarze Armii Krajowej, elita Polski Walczącej” oraz nazwiska: Edwarda Kiwera ps. Biegaj, Bolesława Polończyka ps. Kryształ, Leszka Ratajskiego ps. Żal, Bogusława Wolniaka ps. Mięta, Antoniego Żychiewicza ps. Przerwa.

 

 

 

Upamiętnienie Cichociemnych

jw-grom-pomnik-cc-4-300x248 Bogusław Wolniak - Cichociemnyjw-grom-pomnik-cc-3-300x238 Bogusław Wolniak - CichociemnyW 1989 roku powstał film dokumentalny „Cichociemni” (scenariusz i reżyseria Marek Widarski).

15 maja 2005 odsłonięto na terenie jednostki specjalnej – Jednostki Wojskowej GROM w Warszawie pomnik poświęcony cichociemnym spadochroniarzom AK. Znaczna część ekspozycji Sali Tradycji jednostki GROM poświęcona jest Cichociemnym.

Od 4 sierpnia 1995 roku jednostka nosi nazwę – Jednostka Wojskowa GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej

W 2008 roku powstał film dokumentalny „My cichociemni. Głos żyjących” (scenariusz i reżyseria Paweł Kędzierski).

pomnik-cc-warszawa-761x642-300x253 Bogusław Wolniak - Cichociemny

Pomnik CC w Warszawie

7 października 2013 roku w Warszawie przy ul. Matejki, naprzeciwko Sejmu R.P. odsłonięto Pomnik Cichociemnych Spadochroniarzy AK.

cc-boening-300x199 Bogusław Wolniak - CichociemnyW 2013 roku powstał film dokumentalny „Cichociemni. Wywalcz wolność lub zgiń” (scenariusz i reżyseria Dariusz Walusiak).

W 2016 roku Sejm R.P. ustanowił rok 2016 Rokiem Cichociemnych. NBP wyemitował srebrną kolekcjonerską monetę o nominale 10 zł upamiętniającą 75. rocznicę pierwszego zrzutu Cichociemnych.

cc-monety-300x157 Bogusław Wolniak - Cichociemnycc-pomnik-powazki--300x213 Bogusław Wolniak - CichociemnyW 2017 roku PLL LOT umieścił znak spadochronowy oraz podpis upamiętniający Cichociemnych na kadłubie Boeinga 787 (SP-LRG).

Cichociemni są patronem wielu szczepów, drużyn oraz organizacji harcerskich. Opublikowano wiele książek i artykułów o Cichociemnych.

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie znajdują się groby kilkudziesięciu Cichociemnych oraz poświęcony Im pomnik „TOBIE OJCZYZNO”

sala-tradycji-grom Bogusław Wolniak - Cichociemny

Sala Tradycji Jednostki Wojskowej GROM

button-publikacje_200-300x101 Bogusław Wolniak - Cichociemny

 

 

Źródła:
  • informacje własne (archiwum portalu)
  • Krzysztof A. Tochman: Słownik biograficzny cichociemnych. T. 2. Rzeszów: Wydawnictwo „Abres”, 1996, s. 198–199. ISBN 83-902499-5-2.
  • Kajetan Bieniecki: Lotnicze wsparcie Armii Krajowej, Arcana, Kraków 1994 r. ISBN 83-86225-10-6
  • Jędrzej Tucholski: Cichociemni. Warszawa: Instytut Wydawniczy „Pax”, 1984, s. 437. ISBN 8321105378.
  • Jędrzej Tucholski: Cichociemni 1941–1945 – Sylwetki spadochroniarzy. Wojskowy Instytut Historyczny, s. 241-242.

 

Zobacz także biogram w Wikipedii

 

1