Cichociemni spadochroniarze AK

Cichociemni spadochroniarze AK

Nazywamy się cichociemnymi. Nazwa niejednemu wyda się może dziwaczna,
ale spróbujcie znaleźć lepszą na określenie takiego charakternika,
który potrafi zjawić się nie spostrzeżony tam, gdzie się go najmniej spodziewają i pożądają,
cicho a sprawnie narobić nieprzyjacielowi bigosu
i wsiąknąć niedostrzegalnie w ciemność, w noc – skąd przyszedł

„Drogi Cichociemnych”, Londyn 1961 r.

 

37-550-1-232x300 Cichociemni spadochroniarze AK

Cichociemny po wylądowaniu, plik NAC

Cichociemni byli komandosami wolności, elitą dywersji.  Żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych, którzy ochotniczo zgłosili się do służby na terenie okupowanego Kraju i zostali przydzieleni do Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza.

Po przejściu morderczego szkolenia przerzucani byli samolotami z Wielkiej Brytanii, a potem z Włoch, skacząc na spadochronach do Polski. Kilku wylądowało samolotem (operacje Most). Ich zadaniem było prowadzenie partyzanckiej walki z hitlerowskim okupantem, akcje dywersyjne, sabotaż, organizowanie i szkolenie ruchu oporu, działalność wywiadowcza, utrzymywanie łączności i in.

Rekrutacja

Prowadził ją Oddział VI Sztabu Naczelnego Wodza, współpracujący z brytyjskim Zarządem Operacji Specjalnych (Special Operations Executive, SOE).

Od lata 1940 r. do jesieni 1943 r.  na przeszkolenie w celu podjęcia służby w okupowanym Kraju zgłosiło się 2413 oficerów i podoficerów Polskich Sił Zbrojnych. Wśród nich: 1 generał, 112 oficerów sztabowych,  894 oficerów młodszych, 592 podoficerów, 771 szeregowych, 15 kobiet, 28 kurierów cywilnych. 

Ochotników poddano surowej i bardzo wymagającej selekcji. 703 z nich ukończyło kurs spadochronowy. Przeszkolono 606 osób, do przerzucenia do Polski zakwalifikowano 579 żołnierzy i kurierów.

Szkolenie

skan374-znak-cc-220x300 Cichociemni spadochroniarze AKProwadzone było w brytyjskich ośrodkach SOE: w Brighton, Chalfont and Latimer, Inchmery, po 1942 r. w Audley End.

Program szkolenia był bardzo wszechstronny, obejmował cztery bloki szkoleniowe: kursy zasadnicze, specjalnościowe, uzupełniające oraz praktyki. Wszyscy CC musieli przejść kurs spadochronowy i tzw. odprawowy. Pozostałe kursy dostosowane były indywidualnie do specjalności danego skoczka.

Kursy zasadnicze:  szkolenie militarne, tj. zaprawa fizyczna, strzelecka i dywersyjno-minerska; angielski kurs psychotechniczny, kurs spadochronowy, walki konspiracyjnej, odprawowy, tj. szkolenie z fałszywego życiorysu, tzw. legendy.

Kursy specjalnościowe: polski kurs wywiadu, lotniczy kurs specjalny (niemieckie samoloty); polskie kursy pancerne, przeciwpancerne, kierowców, angielski kurs pancerny (sprzęt niemiecki), polski kurs motorowy (zobacz: Vademecum kierowcy), angielski kurs łącznościowy.

 

Po przeszkoleniu składali przysięgę:

W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny, jako żołnierz powołany do służby specjalnej przysięgam,
że poświęconego mi sprzętu, poczty i pieniędzy strzec będę nie tylko jako dobra państwowego,
ale i jako środków i pieniędzy przeznaczonych dla odzyskania wolności Ojczyzny,
a tajemnicy służby specjalnej dochowam, nawet wobec moich przełożonych i kolegów w konspiracji
i nie zdradzę jej nikomu, aż do końca wojny. Tak mi Panie Boże dopomóż.

Skoki do Kraju

skan1222-200x300 Cichociemni spadochroniarze AKDo Polski przerzucono 316 Cichociemnych (w tym jedną kobietę) oraz 26 kurierów politycznych do Delegatury Rządu na Kraj. 17 zrzucono na teren Albanii, Francji, Grecji Jugosławii oraz Włoch. Początkowo cichociemnych nazywano „ptaszkami” lub „chomikami”, a kurierów „kociakami”. Po skoku do Polski, w początkowej fazie aklimatyzacji do warunków okupacyjnych, opiekowały się nimi „ciotki” – kobiety, żołnierze AK, których zadaniem było oswoić skoczków z warunkami życia i walki w konspiracji.

Cichociemnych przerzucała do Polski początkowo wydzielona eskadra, następnie 138 dywizjon do zadań specjalnych brytyjskiego dowództwa lotnictwa bombowego. Do pierwszego przerzutu użyto samolotu Whitley, następnie wykorzystywano Halifaxy z dodatkowymi zbiornikami paliwa.Od października 1943 r. wykorzystywano również czteromotorowe amerykańskie Liberatory. Lot tam i z powrotem trwał od 11 do14 godzin. Załogami samolotów byli lotnicy: Polacy, Brytyjczycy, Południowi Afrykańczycy, Amerykanie.

Pierwszy zrzut miał miejsce w nocy z 15 na 16 lutego 1941 r.  (operacja Adolphus), ostatni w nocy z 26 na 27 grudnia 1944 r. (operacja Freston). Ogółem zorganizowano 82 zrzuty. Zrzucano także sprzęt – od 12 lutego 1941 r. do 31 grudnia 1944 r. odbyło się 868 lotów do Polski, dzięki którym dostarczono 600 ton sprzętu i zaopatrzenia, niestety kilkakrotnie mniej niż zrzucono do Francji czy Jugosławii. Hitlerowcy strącili 70 samolotów.

zobacz – zrzuty Cichociemnych

zobacz – wykaz zrzutów Cichociemnych

Podczas wojny miały też miejsce 3 tajne lądowania w ramach operacji lotniczej „Most”.  W nocy z 15 na 16 kwietnia 1944 r. wylądował na lądowisku nieopodal Bełżyc samolot Dakota, który zabrał z kraju 5 emisariuszy, w tym gen. Stanisława Tatara.  W nocy z 29 na 30 maja 1944 z lądowiska „Motyl” w rejonie Biskupic pod Tarnowem, także samolotem Dakota odleciało 3 emisariuszy oraz skrzynie z dokumentami Komendy Głównej Armii Krajowej.

W nocy z 25 na 26 lipca 1944 także z lądowiska „Motyl” odleciało Dakotą kilka osób, wśród nich przyszły premier Tomasz Arciszewski. Ten lot był szczególny, bowiem samolot zabrał zdobyte przez AK, z udziałem Cichociemnych, elementy broni V-2 oraz jej dokumentację.

Służba w okupowanej Polsce

Cichociemni byli elitą dywersji, najlepiej wyszkolonymi żołnierzami Armii Krajowej. Dowodzili oddziałami, okręgami AK, organizowali akcje sabotażowe, dywersyjne, przeprowadzali zuchwałe operacje uwalniania osadzonych w więzieniach. Walczyli z gestapo – także organizując zamachy na hitlerowskich dygnitarzy, m.in. na kata Warszawy Kutscherę.  Służyli w wywiadzie, legalizacji, zajmowali się produkcją broni i amunicji. Pozyskali tajne dane o niemieckiej super broni: rakietach V-1, V-2Pantera, Panzerfaust, Focke-Wulf. Walczyli z UPA oraz z NKWD. Ostatnim dowódcą Armii Krajowej był Cichociemny, gen. Leopold Okulicki ps. Niedźwiadek. Dobrze zasłużyli się Polsce!

 

skan12532-1024x679 Cichociemni spadochroniarze AK

List Cichociemnego, por. Michała Busłowicza do rodziny, skan: Fundacja dla Demokracji