Tag Archives: Cichociemna elita

Rzetelna publikacja – Cichociemna elita

 

Pan Michał Olton, adiunkt Muzeum Wojska Polskiego, absolwent Wydzialu Historycznego UW, członek Rady Fundacji GROM. Siła i Honor, posiadacz honorowej odznaki JW GROM (nr 065), napisał książkę „Cichociemna elita”. Właśnie wydało ją drukiem, na pięknym papierze (choć jakość zdjęć moglaby być lepsza), wydawnictwo Graf_ika (ISBN 978-83-8244-042-3).

Z radością mogę zarekomendować „Cichociemną elitę” jako publikację wartościową, rzetelną merytorycznie, bogato ilustrowaną oraz autorytatywnie wyjaśniającą narodziny idei Cichociemnych, rekrutację i szkolenie żołnierzy Armii Krajowej w służbie specjalnej.

Jak trafnie podkreśla Autor, Cichociemni „(…) stanowili starannie wyselekcjonowaną i przeszkoloną w działaniach specjalnych grupę żołnierzy ówczesnego Wojska Polskiego. Poddani morderczym kursom i treningom, podczas których ryzykowali życie i zdrowie, stali się prawdziwą elitą „specjalsów” Polskich Sił Zbrojnych i Armii Krajowej, którzy w warunkach bojowych udowodnili swoją wartość. Wielu z nich za wierną słuzbę Polsce zapłaciło najwyższą cenę. Obecnie ich chlubne tradycje bojowe przejęła i godnie reprezentuje Jednostka Wojskowa „GROM”.
.
Pragnę bardzo podziękować Autorowi za to, że znaczną część swojej pracy poświęcił skomplikowanemu procesowi szkolenia Cichociemnych. Może wreszcie po tej tak znakomitej publikacji rozmaite cieniasy intelektualne przestaną wypisywać głupoty o rzekomo istniejącym, jednym „kursie cichociemnego”…

Michał Olton rzetelnie wprowadza Czytelnika w „cichociemny świat” wiernie opisując fascynującą historię narodzin idei oraz wskazując jej głównych realizatorów. Wśród nich oczywiście Jan Górski i Maciej Kalenkiewicz – ale przecież także, niesłusznie dotąd pomijany, a niezwykle zasłużony – Jan Jaźwiński.

Autor szczegółowo, ale interesująco, wyjaśnia istotę rekrutacji, selekcji oraz intensywnego szkolenia Cichociemnych. Wartkiemu słowu towarzyszą liczne zdjęcia, dobrane w sposób najbardziej reprezentatywny dla danego zagadnienia. Jeśli czegokolwiek mogło mi zabraknąć w tym frapującym opisie szkolenia i treningu Cichociemnych, to tylko wątku Fairbana i Sykesa w relacji o kursie zaprawowym.
Wyjaśnię, że kpt. William Ewart Fairbairn oraz Eric Anthony Sykes, to oficerowie i twórcy Shanghai Riot Squad – jednostki sił specjalnych szanghajskiej policji (pierwszej na świecie jednostki policyjnej typu SWAT), walczącej m.in. z chińską mafią. To oni właśnie także byli instruktorami Cichociemnych na kursie zaprawowym, podczas szkoleń z zakresu walki wręcz, nożem, czy nowatorskiego wówczas strzelania instynktownego, w zwarciu (nazwanego potem Point Shooting).
.
Pan Michał Olton zauważa, że podczas szkoleń Cichociemnych uczono również „nieszablonowych umiejętności, np. wybijania szyby głową i bezpiecznego wyskakiwania z piętra, mając skute kajdankami lub związane z tyłu ręce (…) rozkuwania i uwalniania skutych kajdankami rąk, swobodnego otwierania wytrychem różnych zamków i sejfow, (…) odpowiedniego wyskakiwania z pędzącego pociągu” (s. 131-132).

W książce ujawniono także, dotąd szerzej nieznany fakt, iż słynny fałszerz Jerzy Maciejewski, pracujący w brytyjskim ośrodku STS 38 w Briggens, gdzie fałszowano dokumenty (także pieniądze, w tym okupacyjne złote, tzw. „młynarki”), przed wojną był… pracownikiem Samodzielnego Referatu Technicznego Oddziału II (wywiad) Sztabu Generalnego WP. Dodajmy, że podczas wojny w ośrodku SOE w Briggens sfałszowano (z Jego udziałem) ok. 275 tysięcy (sic!) różnych dokumentów dla ruchów oporu w okupowanej Europie.
.
Cieszę się niezmiernie, że – w odróżnieniu od dr Krzysztofa Tochmana i dr Waldemara Grabowskiego – specjalistów „od Cichociemnych” z IPN – lansujących niekiedy swoje teorie oderwane od historycznych faktów (m.in. że Cichociemnych było więcej niż 316), Pan Michał Olton oczywiście zgodnie z prawdą historyczną nie zalicza do grupy 316 Cichociemnych „Polaków skaczących na spadochronach w ramach operacji bojowych SOE do innych europejskich krajów okupowanych przez Niemców i ich sojuszników (…)” (s. 124-126). Warto podkreślić, że właśnie merytoryczna rzetelność tej książki to jej najważniejsza zaleta 🙂

W tym niezwykłym przewodniku po świecie Cichociemnych Autor zawarł także informacje nt. organizacji zrzutów lotniczych do Polski, polskiej eskadry wykonującej loty SOE oraz wielkości pomocy lotniczej dla Armii Krajowej. W tym wątku zabrakło mi jednak całościowej oceny wsparcia lotniczego dla AK realizowanego za pomocą SOE. W mojej ocenie rola Jana Jaźwińskiego oraz Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza powinny być opisane znacznie obszerniej, ze względu na ich istotne znaczenie w historii Cichociemnych. Być może jednak to wątki na kolejną książkę…

W książce zabrakło również próby podsumowania relacji Polaków z SOE (Special Operations Executive). Odnoszący się do tego zagadnienia fragment książki pt. „Pod skrzydłami brytyjskiego SOE” jest nader powierzchowny, zaś tytuł wydaje się sugerować jakąś nadzwyczajną „opiekę” SOE. W rzeczywistości jednak byliśmy przez Brytyjczyków traktowani instrumentalnie oraz krzywdząco, nie dotrzymywali nawet własnych ustaleń z Polakami. Ich stosunek do spraw polskich był niemalże prostą konsekwencją wrogiej postawy Stalina, być może głównie za sprawą sowieckich „kretów”, skutecznie infiltrujących londyńskie kręgi władzy…

 

Mam też wątpliwość dotyczącą pisowni słowa * Cichociemni *. Autor konsekwentnie oznacza to słowo cudzysłowem, w mojej ocenie nie jest to trafne, także z powodów historycznych. Pierwszy zapis słowa Cichociemny – bez cudzysłowu oraz nierozdzielnie – pochodzi z pamiętnika Jana Górskiego – zapis pod datą 30 marca 1942. Spotyka się jednak różną pisownię tego pojęcia. W tej sprawie zwróciłem się z prośbą o autorytatywne wyjaśnienie do uniwersyteckich poradni językowych. Mam nadzieję, że otrzymam rychło odpowiedź, którą naturalnie zaraz opublikuję…
.
Aktualizacja – cudzysłów niepotrzebny – wyjaśnienie tutaj

Reasumując – książka Pana Michała Oltona jest niezwykle ciekawa, bardzo rzetelna, na pewno warta uważnej lektury oraz historycznej refleksji. Wskazane przeze mnie drobne braki być może są tylko moim niespełnionym (wygórowanym) oczekiwaniem, do tego niezgodnym z wizją Autora. Zachęcam do lektury tego ważnego, wartościowego dzieła. Serdecznie i gorąco polecam 🙂

Michał Olton – Cichociemna elita, wyd. Graf_ika, Warszawa 2021, ISBN 978-83-8244-042-3

PS.
Więcej info o szkoleniu Cichociemnych – na tej stronie

 

1